wypadek na plantowej z udzialem rowerzysty

03.08.09, 17:14
w dniu dzisiejszym, okolo godz.16.30 mial miejsce wypadek drogowy na
ulicy plantowej - honda cr-v potracila rowerzyste w okolicach
przystanku autobusowego przy SP2. po 5 mintach od zdarzenia na
miejscu zjawila sie karetka, po kolejnych 5 minutach przyjehał
radiowóz.
w tym miejscu, jako zgorzały rowerzysta, prage zapytać włodarzy tego
miasta: kiedy doczekamy się logicznych ścieżek rowerowych, bo te
które są to jakiś idiota wymyślił.
    • cezariano Re: wypadek na plantowej z udzialem rowerzysty 03.08.09, 18:23
      Dlatego wnerwiają mnie nowe ścieżki rowerowe. Plantową, Powstańców i Armii
      Krajowej unikam jak ognia. Bez ścieżek było dla mnie bezpieczniej i znacznie
      wygodniej.
    • wfe416n Re: wypadek na plantowej z udzialem rowerzysty 03.08.09, 19:15
      Honda wjechała na ścieżkę rowerową? Ach, ci kierowcy.
      • zibi-pruszkow Re: wypadek na plantowej z udzialem rowerzysty 03.08.09, 21:44
        gdyby ścieżki rowerowe były logicznie zaprojektowane i solidnie
        wykonane, rowerzyści nie wjeżdzaliby na jezdnie.
        • wfe416n Re: wypadek na plantowej z udzialem rowerzysty 04.08.09, 06:59
          zibi-pruszkow napisał:

          > gdyby ścieżki rowerowe były logicznie zaprojektowane i solidnie
          > wykonane, rowerzyści nie wjeżdzaliby na jezdnie.

          Zbychu, oceniałem Cię inaczej - to że ulice są dziurawe i źle wykonane upoważnia
          mnie do jeżdżenia po chodniku?
          • swistak133 Re: wypadek na plantowej z udzialem rowerzysty 04.08.09, 07:30
            > Zbychu, oceniałem Cię inaczej - to że ulice są dziurawe i źle wykonane upoważni
            > a
            > mnie do jeżdżenia po chodniku?

            Wytoczyłeś stary, bezsensowny argument. Jeździsz po tych ulicach, czyli się jednak da. W przypadku ścieżek rowerowych jest to często całkowicie niemożliwe.
            • wfe416n Re: wypadek na plantowej z udzialem rowerzysty 04.08.09, 09:17
              swistak133 napisał:


              > W przypadku ścieżek rowerowych jest to często całkowicie
              > niemożliwe.

              Napisz proszę, dlaczego nie można jechać ścieżką wzdłuż Plantowej? Tylko konkrety proszę.
            • wfe416n Re: wypadek na plantowej z udzialem rowerzysty 04.08.09, 09:20
              swistak133 napisał:

              > Wytoczyłeś stary, bezsensowny argument. Jeździsz po tych ulicach, > czyli się jednak da.

              Nie kolego, poprostu sznuję prawo które zabrania jeżdżenia samochodem po chodnikach tylko dlatego że droga jest w złym stanie.
              • zibi-pruszkow Re: wypadek na plantowej z udzialem rowerzysty 04.08.09, 10:25
                ale prawo nie zabrania rowerzyscie jezdzic po jezdni, wiec tym razem
                WFE riposta dosc cienka ... jednak w cywilizowanym miescie sa
                sciezki rowerowe, ktore pozwalaja rowerzystom do poruszania sie
                dedykowanym tylko dla nich ciagiem.
                • erleusortok Re: wypadek na plantowej z udzialem rowerzysty 04.08.09, 10:49
                  Tak tylko dla uściślenia - wolno jeździć po jezdni, jeśli nie ma ścieżki rowerowej.

                  Prawo o ruchu drogowym, Dział II, Art. 33.
                  1. Kierujący rowerem jednośladowym jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów
                  lub z drogi dla rowerów i pieszych. Kierujący rowerem, korzystając z drogi dla
                  rowerów i pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustępować
                  miejsca pieszym.
                  1a. W razie braku drogi dla rowerów lub drogi dla rowerów i pieszych kierujący
                  rowerem jednośladowym jest obowiązany korzystać z pobocza, z zastrzeżeniem art.
                  16 ust. 5, a jeżeli nie jest to możliwe - z jezdni.
    • alabama8 Re: wypadek na plantowej z udzialem rowerzysty 04.08.09, 08:54
      To przekaracza abstrakcyjne granice mojej wyobraźni. Jak na
      ul.Plantowej, na wysokości SP2 samochód mógł potrącić rowerzystę? Na
      Plantowej ścieżka rowerowa ciągnie się prościutko jak w "morde
      szczelił", oddzielona od ulicy pasem dla parkujących.
      Przychylam się jednak do uwagi o nie do końca przemyślanym
      usytułowaniu ścieżek. Ot, ktoś ścieżkę wytyczał ale tak na raty - tu
      się trochę ciupnie, tam następny kawałek więc ścieżka splata się z
      chodnikiem jak warkoczyk hożej dziewuchy - a kawałek na rogu
      Powstańców i Plantowej to prawdziwe arcydzieło. Nagle ścieżka i
      chodnik zamieniają się miejscami.
      W czasie wakacji brykałam po Danii i szczena mi opadła - ścieżki
      wszędzie, wszędzie! I to nie kostka Bauma tylko elegancki asfalcik.
      W miastach wydzielony pas na ulicy, na wioskach oddzielne piękne
      alejki ze specjalnie wybudowanymi bezkolizyjnymi tunelami.
      U nas czasem nie ma gdzie takiej ścieżki wcisnąć, ale przy budowie
      nowych ulic, przy przebudowach i remontach - budowa ścieżki powinna
      być obowiązkowa.
      • swistak133 Re: wypadek na plantowej z udzialem rowerzysty 04.08.09, 09:30
        > Ot, ktoś ścieżkę wytyczał ale tak na raty

        Zgadza się. Właśnie o to chodzi, szanowny wfe. Ścieżka na Plantowej może i jest OK, ale nie stanowi części żadnego spójnego systemu. Stanowią go, mniej więcej, ulice. Jak człowiek chce śmignąć przez miasto, to nie będzie ładował się co kilkaset metrów z ulicy na krótką ścieżkę. Powtarzam, po ulicach da się jeździć (pomimo wszystkich problemów), po większości ścieżek - NIE. Jakoś jak jadę samochodem, to jestem w stanie dojechać z punktu A do punktu B po ulicy. Rowerem z punktu A do punktu B po polskiej ścieżce z reguły nie dojedziesz, chyba że oba punkty są przy tym samym fragmencie drogi. :)
        • wfe416n Re: wypadek na plantowej z udzialem rowerzysty 04.08.09, 11:34
          swistak133 napisał:

          > > Ot, ktoś ścieżkę wytyczał ale tak na raty
          >
          > Zgadza się. Właśnie o to chodzi, szanowny wfe. Ścieżka na Plantowej może i jest
          > OK, ale nie stanowi części żadnego spójnego systemu.

          To tak jak z naszymi autostradami, jedna kończy się w Strykowie i co mogę jeździć po chodnikach?

          To że ścieżki, jak piszecie są źle wytyczone i źle wykonane powinno wzmóc czujność i uwagę rowerzysty ale nie upoważnia do łamania przepisów i z głupoty tracić zdrowię.
    • apurimac Re: wypadek na plantowej z udzialem rowerzysty 04.08.09, 09:27
      Pruszków to nie wieś, żeby po nim rowerem jeździć.

      -----------------------------------------
      Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj! (Rz 12,21)
      • anna-w Re: wypadek na plantowej z udzialem rowerzysty 04.08.09, 10:14
        A co to zakaz jazdy rowerem po miescie bardzo duzo ludzi jezdzi rowerami ja
        każdego dnia robię dużo km na rowerze i czuje się wspaniale z roweru korzystam
        cały rok pojedyńcze dni kiedy jade do pracy autobusem , Prawda jest że ścieżki
        mamy nie pomyslane ale to już do naszych włodarzy miasta prośba pomyslcie i o
        nas rowerzystach.
      • jaculka08 Re: wypadek na plantowej z udzialem rowerzysty 04.08.09, 10:22
        Współczuję..ale są co najmniej trzy pytania.Czy rowerzysta jechał po ścieżce? Raczej trudno tam o kolizję z samochodem..Czy jechał po ulicy?Dość ryzykowne,a jak obok jest ścieżka,to nawet lekkomyślne.Czy nie przejeżdżał rowerem przez przejście dla pieszych ?Co jest nie dość,że niebezpieczne to jeszcze zabronione.Sam wypadek to bardzo przykra sprawa w każdym przypadku,ale ważne też w jakich okolicznościach do niego doszło...Niemniej ścieżek rowerowych(nawet z kostką)na pewno przydałoby się więcej.Tym bardziej rowerzyści powinni być ostrożni uważając na auta,ale też czasami na pieszych..:)
        • zibi-pruszkow Re: wypadek na plantowej z udzialem rowerzysty 04.08.09, 10:35
          samego wypadku nie widzialem, ale z okoliczności wynikało, że
          przejeżdzał przez przejście dla pieszych ... owszem, jego wina, ale
          gdyby scieżki były logiczniejsze, to rowerzysci rzadziej
          pokonywaliby jezdnie w poprzek - na plantowej sciezka jest tylko po
          jednej stronie jezdni z tego co pamietam.
          w tym miejscu przypomnial mi sie wypadek rowerowy na pecicach, w
          ktorym ranni zostali rodzice z malymi dziecmi, to juz droga
          powiatowa, w dodatku niedawno remontowana, jak widac
          staroscinka "daje dupy po calosci", bo niedosc ze remonty drog nie
          obejmuja wytyczenia sciezek rowerowych to w nowiusienkim urzedzie
          powiatowym nie znalazlo sie miejsce na paszporty. jak to ktos ladnie
          powiedzial, niektorzy sa stworzeni do kopania rowow, inni do
          rzadzenia, w przypadku naszych wlodarzy, zarowno miasta jak i
          powiatu zaszla jednak mala pomylka.
          • jaculka08 Re: wypadek na plantowej z udzialem rowerzysty 04.08.09, 10:53
            ..przypuszczałem,że musiał wjechać na przejście...:(((Dziwne,że nie wszyscy
            jeżdżący na rowerach nie rozumieją,że to podwójnie niebezpieczne i dlatego też
            zabronione.A co do ścieżek,to temat w stylu chyba .."mieć,czy być"...Zwróćcie
            uwagę jak ona biegnie przy samym przystanku "odcinając" go od chodnika..
            • zwierz.alpuhary Re: wypadek na plantowej z udzialem rowerzysty 04.08.09, 12:41
              z moich obserwacji wynika, że rowerzyści nagminnie przejeżdżają przez przejścia dla pieszych i to nie zależy wcale od jakości ścieżek. A że ścieżki są projektowane głupio i przez ludzi, którzy nie mają o tym pojęcia, bo sami nie jeżdżą na rowerze, to inna sprawa.
              • cezariano Re: wypadek na plantowej z udzialem rowerzysty 04.08.09, 12:57
                Pytanie jest: jak przejeżdżają przez te przejścia? Zawsze trzeba się zatrzymać.
                Jeśli nic nie jedzie, można jechać. Jeśli ruch jest większy, należy zejść z
                roweru i go przeprowadzić. Oczywiście według prawa trzeba zawsze przeprowadzić.
                • jaculka08 Re: wypadek na plantowej z udzialem rowerzysty 04.08.09, 13:01
                  ..jeździsz samochodem?Jak przed nosem zobaczysz kiedyś rowerzystę który
                  niespodziewanie wjechał na przejście,to potem za każdym razem będziesz prowadził
                  rower..:)
                  • cezariano Re: wypadek na plantowej z udzialem rowerzysty 04.08.09, 13:10
                    Umiesz czytać? Napisałem "jeśli nic nie jedzie".
                    • jaculka08 Re: wypadek na plantowej z udzialem rowerzysty 04.08.09, 13:24
                      ..popatrz potrafię...całe szczęście logicznie myśleć też :)Bo sam napisałeś...
                      "Oczywiście według prawa trzeba zawsze przeprowadzić"...
                      • swistak133 Re: wypadek na plantowej z udzialem rowerzysty 04.08.09, 16:37
                        > ..popatrz potrafię...

                        Nie zgadzam się z Tobą.

                        > "Oczywiście według prawa trzeba zawsze przeprowadzić"...

                        Problem dotyczy rowerzystów, którzy wjeżdżają na pasy tuż przed maskę nadjężdżającego auta. Tu trzeba zaznaczyć, że piesi często robią to samo (czasem mam wrażenie, że największe do tego zamiłowanie mają emerytki :).

                        W każdym razie, rzecz w tym, że jak rowerzysta zorientuje się w sytuacji i przejedzie przez pasy nie zmuszając mnie (jako kierowcę) do gwałtownych manewrów, to niby z jakiego powodu miałbym mieć do niego pretensje? Co innego wjeżdżający i wchodzący wprost pod koła - oni na szczęście sami, w naturalny sposób, regulują liczebność swej populacji. :)

                        Niestety, pozytywnie o użytkowaniu ścieżek wypowiadają się głównie osoby, które nigdy nie używały roweru jako szybkiego środka transportu i jeżdżą na nim tylko "od święta," i to powoli.
                    • zwierz.alpuhary Re: wypadek na plantowej z udzialem rowerzysty 04.08.09, 13:35
                      to nie jest problem tylko dla samochodów, bo oni są też niebezpieczni dla pieszych, zwłaszcza jeśli jadą w grupie kilku osób i chcą się trzymać razem, jak w jakimś peletonie. Jestem młody i sprawny, potrafię uskoczyć, ale mimo tego już kilka razy byłem o włos od zderzenia z rowerzystą na przejściu dla pieszych, który sobie przejeżdżał w tłumie ludzi.
                      • jaculka08 Re: wypadek na plantowej z udzialem rowerzysty 04.08.09, 13:53
                        Dokładnie..tutaj problem się "rozwinął" bo był wypadek,a przecież nie raz jest
                        tak,że trzeba właśnie uważać na przejściu na rowerzystów będąc pieszym.Warto
                        też,żeby piesi uważali wchodząc na ścieżkę (gdzie i jaka,by nie była)bo nie raz
                        jest oburzenie jak można użyć dzwonka kiedy ktoś spaceruje ścieżką jak po
                        chodniku...
                        • cezariano Re: wypadek na plantowej z udzialem rowerzysty 04.08.09, 15:12
                          Dzisiaj zwróciłem uwagę na problem pieszych na ścieżkach rowerowych.
                          Rzeczywiście, traktują ścieżkę rowerową jak chodnik. I jak tu normalnie jechać?
                          Jadąc ulicą narażamy się na mandat. Policja sama łazi po ścieżkach rowerowych i
                          nic sobie z tego nie robi. Inna sprawa, że są one źle oznakowane i sam się
                          często zastanawiam jak iść i jak jechać... Raz są z lewej, raz z prawej, dziwne
                          slalomy pomiędzy drzewami i znakami, różne kolory... szlag trafia jak się jedzie
                          po takiej ścieżce.
                      • cezariano Re: wypadek na plantowej z udzialem rowerzysty 04.08.09, 15:06
                        Chyba macie złe podejście. Uważacie, że wszyscy rowerzyści to potencjalni
                        zabójcy pieszych i potencjalne ofiary wypadków z udziałem samochodów.
                        Dopuszczacie sytuację, że można jechać bezpiecznie i powoli? Jeśli nie, możecie
                        też zakazać używania noży kuchennych. Przecież tyle jest morderstw dookoła.
                        Trzeba odróżnić dwie sytuacje: wariata na rowerze i spokojnie jadącego
                        rowerzystę. Potrącenie pieszego na przejściu dla pieszych przez rowerzystę to
                        chamstwo i tyle. Spokojna jazda, kiedy jest droga wolna to inna sytuacja. A tak
                        w ogóle to jesteśmy po tej samej stronie.
                        • zwierz.alpuhary Re: wypadek na plantowej z udzialem rowerzysty 04.08.09, 15:35
                          Ja oczywiście dopuszczam, tyle że w wielu przypadkach to jest niestety jedynie pobożne życzenie.
                          • cezariano Re: wypadek na plantowej z udzialem rowerzysty 04.08.09, 16:36
                            No i wreszcie zapanowała między nami zgoda :)
                        • etzel Re: wypadek na plantowej z udzialem rowerzysty 04.08.09, 17:27
                          A jaka jest dopuszczalna prędkość jazdy rowerem po ścieżce rowerowej? Maksimum
                          25 czy ponad 40 km/h?
                          • cezariano Re: wypadek na plantowej z udzialem rowerzysty 04.08.09, 18:57
                            Bezpieczna :) Raz 250, innym razem 0 :)
                            • etzel Re: wypadek na plantowej z udzialem rowerzysty 04.08.09, 19:25
                              > Bezpieczna :) Raz 250, innym razem 0 :)

                              Oczywiście bezpieczna dla innych uczestników ruchu. Dalsze dopowiedzenie to jest
                              już moja sprawa.
    • alabama8 Re: wypadek na plantowej z udzialem rowerzysty 04.08.09, 13:12
      W świetle poczynionych poniżej ustaleń, dyskusja wydaje się już
      chyba zbędna. To czy mamy ścieżki, czy nie mamy ścieżek nie ma nic
      wspólnego z idiotą który bez rozglądania się wjechał na ulicę.
      Jakby jakiś kretyn skoczył na główkę do brodzika i złamał kręgosłup -
      nie dyskutowalibyśmy o jakości i głębokości miejskich basenów.
      • cezariano Re: wypadek na plantowej z udzialem rowerzysty 04.08.09, 13:24
        Masz rację. Tylko żeby efektem tego wypadku nie było budowanie kolejnych ścieżek
        rowerowych. Większość z nich utrudnia życie rowerzystom, pieszym i kierowcom.
        Niektóre z nich są nawet niebezpieczne dla życia i zdrowia rowerzystów i pieszych.
    • apurimac Re: wypadek na plantowej z udzialem rowerzysty 04.08.09, 15:00
      Rowerzyści, kierowcy i piesi są równoprawnymi użytkownikami dróg i
      obowiązują ich te same przepisy. Postarajmy się tylko równie
      sumiennie ich przestrzegać występując w różnych rolach na drodze, a
      wtedy wszystko będzie dobrze.

      Ścieżki rowerowe budowane są drogo, źle i chaotycznie, w tym sensie,
      że nie stanowią zwykle części jakiegoś szerszego planu.

      -----------------------------------------
      Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj! (Rz 12,21)
    • apurimac Re: wypadek na plantowej z udzialem rowerzysty 04.08.09, 18:09
      Kontynuując. W wielu przypadkach źle wybudowana ścieżka rowerowa
      jest w stanie wyrządzić więcej szkody niż pożytku. Dotyczy to przede
      wszystkim odcinków miejskich. O ile rola ściezki rowerowej poza
      terenem zabudowanym, gdzie samochody jadą z prędkością >=90km/h jest
      bezdyskusyjna, o tyle tworzenie ścieżek rowerowych w mieście, gdzie
      samochody mają obowiązek poruszać się z prędkością <=50km/h nie
      zawsze jest dobrym rozwiązaniem. Miejskie ścieżki oprócz wspomnianej
      już przez innych braku ciągłości i logicznego systemu,
      charakteryzują się koniecznością częstego przejeżdżania przez
      jezdnię na pasach przeznaczonych dla pieszych co zmusza do
      schodzenia z roweru. Ponadto na ścieżkach rowerowych stawiane są
      słupy, śmietniki, znaki drogowe. Na ścieżkach parkują samochody,
      biegają psy, bawią się dzieci itp. To wszystko czyni ścieżki
      rowerowe uciążliwymi i skłania do ich omijania, często paradoksalnie
      w trosce o własne bezpieczeństwo oraz posiadany sprzęt.

      W Polsce nie są na razie popularne rowery szosowe. Przede wszystkim
      ze względu na cenę, która leży poza zasięgiem przeciętnego ucznia
      lub studenta. To się będzie zmieniać, bo bogacące się społeczeństwo
      odkryje klasę, piękno oraz przewagę poruszania się na wycieniowanym
      rowerze szosowym nad mozolnym kręceniem na produkcie typu mtb-like.
      Okaże się wtedy, z całkowitą jasnością, że wszystkie te współczesne
      ścieżki rowerowe nie nadają się zupełnie do niczego.

      Dlatego, zamiast betonowych chodników dla rowerów przylepionych do
      chodników dla pieszych, postuluję wydzielanie ciągłą linią wąskich
      pasów na jezdniach. Wydaje mi się, że w przypadku większości
      rowerzystów, traktujących rower jako medium rekreacji i sportu może
      być to rozwiązanie i bezpieczniejsze i wygodniejsze.

      -----------------------------------------
      Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj! (Rz 12,21)
      • cezariano Re: wypadek na plantowej z udzialem rowerzysty 04.08.09, 18:56
        Popieram.
      • etzel Re: wypadek na plantowej z udzialem rowerzysty 04.08.09, 19:18
        > Wydaje mi się, że w przypadku większości
        > rowerzystów, traktujących rower jako medium rekreacji i sportu może
        > być to rozwiązanie i bezpieczniejsze i wygodniejsze.

        Jeśli więc rower służy do uprawiania sportu, wolno nim poruszać się z prędkością
        maksymalną, taki jest SENS jeżdżenia rowerem. Oczywiście w miejscach, gdzie
        można rozwinąć zawrotną prędkość - co podkreślam, żeby nikt mi nie zarzucił
        gwałcenia praw pieszych na chodniku.
      • zibi-pruszkow Re: wypadek na plantowej z udzialem rowerzysty 04.08.09, 19:20
        w miniony weekend mialem przyjemnosc pokonac trase Szczutowo-Gójsk-
        Sierpc-Szczutowo i rzeczywiście na wyremontowanej drodze
        wojewodzkiej numer 10 (trasa Warszawa-Bydgoszcz) znajduje sie
        pobocze, ktorym mozna spokoje smigac rowerkiem a z boku pedza auta
        ze znaczna predkoscia, w tym tiry, jednak juz na drodze 560 (Sierpc-
        Rypin) takiego pobocza brak i jazda przypominala istny horror, ktory
        na szczescie nie byl krwawy :)
        • apurimac Re: wypadek na plantowej z udzialem rowerzysty 04.08.09, 20:11
          Z rozwiązaniem problemu ścieżek w postaci wydzielonych pasów i
          kontrpasów na jezdni można spotkać się powszechnie np. w Londynie.
          Wydaje się, że to rozwiązanie dość dobrze się sprawdza jesli chodzi
          o wzgledy bezpieczeństwa, a poza tym jest niezwykle tanie.

          Oczywiście ma też minusy. Zmorą londyńskich pasów rowerowych są na
          przykład studzienki kanalizacyjne umieszczone (podobnie jak w
          Polsce) w pobliżu krawężników. Czasami również ich szerokośc jest
          śmieszna. Spotkałem sie nawet z 20 centymetrowymi, co już jest
          przesadą.

          Dlatego budowa sieci komunikacji rowerowej powinna być robiona z
          głową. Tam gdzie to możliwe, chyba powinnny sie znaleźć pasy
          wydzielone na jezdni, przy czym ich szerokość nie powinna być
          mniejsza niż 50cm. Tam gdzie jezdnie są zbyt wąskie rozwiązaniem
          mogłaby być ścieżka wydzielona na chodniku, o ile pozwala na to jego
          charakter, lub też po prostu ograniczenie prędkości pojazdów do
          takiej, która jest dla rowerów i rowerzystów bezpieczna. Cały system
          powinien być zaprojektowany tak, aby zminimalizować liczbę
          przypadków wymuszających zejście z roweru, a także wtargnięcie na
          ścieżkę użytkowników do tego nieuprawnionych. Oznaczałoby to ciagłe
          pasy w przypadku ścieżek wytyczonych na jezdniach i wyraźny
          krawężnik oddzielający ścieżkę od chodnika dla pieszych jeśli
          ścieżka jest poza jezdnią. Ścieżki powinny posiadać nawierzchnię
          asfaltową lub ewentualnie z kostki fazowanej. Należałoby unikać
          wszelkich niesygnalizowanych zmian rodzaju nawierzchni, tak jak to
          ma miejsce w przypadku jezdni, ponieważ taka gwałtowna zmiana może
          być przyczyną wypadku. To jeśli chodzi o ścieżki miejskie.

          Ścieżki pozamiejskie idealnie byłoby wytyczać z dala od dróg
          samochodowych, tak aby były oddzielone od nich choćby metrowym pasem
          zieleni. Jeśli to nie jest możliwe, mogą one przypominać "klasyczne"
          ściezki rowerowe, czyli być połączone z chodnikiem dla pieszych.
          Wydzielenie ściezki od chodnika dla pieszych nie byłoby w tym
          przypadku jednak tak ważne jak przy ściezkach miejskich, ze względu
          na dużo mniejszy ruch. Uwagi co do nawierzchni jednak nadal
          pozostawałyby w mocy. Ostatecznością (odwrotnie niż to ma miejsce w
          mieście) byłoby wydzielenie pobocza/pasu przeznaczonego do ruchu
          rowerowego. Taki pas nawet gdy jest oddzielony linią ciąglą jest dla
          rowerzystów niezwykle niebezpieczny w związku z powszechnym
          przekraczaniem przez kierowców takiej linii. Poza miastem
          rowerzystę, który nie ma żadnych szans w przypadku zderzenia z
          rozpędzonym do szybkości powiedzmy 100 km/h samochodem powinien
          oddzielać od jezdni dla samochodów krawężnik.

          -----------------------------------------
          Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj! (Rz 12,21)
      • stillwaitingforspring Re: wypadek na plantowej z udzialem rowerzysty 05.08.09, 07:56
        Dokładnie.
        Czytałem ostatnio chyba w magazynie rowerowym, ze w Polsce ludzie raz, że
        zaczęli kupować porządne rowery (nie z hipermarketu) i że dodatkowo bardzo mocno
        rośnie sprzedaż szosówek. Sam bardzo szybko dojrzałem do zakupu. :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja