Dodaj do ulubionych

książki- czytanie

30.12.11, 05:34
Ostatnio trochę zaniedbałam.
Jakoś mnie nie wciąga,
czasem przeczytam streszczenie i basta, nie chce mi się.
Obserwuj wątek
            • eurytka Re: książki- Diabeł ubiera sie u Prady 27.01.12, 12:30
              Tak sobie pożyczyłam na chybił trafił,
              przeczytałam, ale to dla młodych jest raczej.
              żadnej sentencji z niej nie mam,
              dziś w "dzień dobry tvn" zaproponowano taka grę: otóż otwierasz książke na 45 stronie, tę którą masz po prawej stronie i to co przeczytasz to będzie takie twoje życie erotyczne w tym roku, wiec tamże znalazłam:całej strony nie zacytuję tylko tosmile
              Wysłałam mail do Tracy, kiedy skończyłam rozmowę z Aleksym,
              a potem wreszcie trochę się przespałam w swoim własnym łóżku.
              może, chociaż tylko może, to wypali.
              • irsila Re: książki- Historia Manon Lescaut i ..... 27.01.12, 12:48
                Na 45 stronie znalazłam to:
                Czyż Opatrzność nie urządziła rzeczy bardzo mądrze?
                Możni i bogacze, to przeważnie głupcy: kto bodaj trochę zna świat, widzi to doskonale. Otóż w tym właśnie mieści się cudowna sprawiedliwość. Gdyby łączyli rozum z bogactwem, byliby zbyt szczęśliwi, a reszta ludzi zbyt nędzna. Przymioty ciała i duszy przypadły znowuż tamtym jako środki pozwalające się im wydźwignąć z nędzy i ubóstwa.[...] w jakikolwiek tedy sposób rzecz ująć, bezrozum możnych i bogaczy jest znakomitym źródłem dochodu dla maluczkich.

                Jaki wniosek?
                Nie można mieć wszystkiegosmile
                • eurytka Re: Margaret Atwood 28.02.12, 11:25
                  Trzy jej książki wzięłam na chybił trafił, przeleciałam, takie sobie,
                  nie wciągnęło mnie.
                  Kobieta do zjedzenia
                  Pani wyrocznia
                  Moralny nieład
                  Pisanina, pisanina...
                  • eurytka Re: Isabel Allende "Niezgłębiony zamysł" 17.03.12, 09:01

                    Będzie coś dla Agi-kosy z tej książkismile
                    pamiętam, że niedawno coś o białym palcu przyszytym murzynowi napisałaśsmile

                    Tu wyglądało to tak w streszczeniu:
                    Był facet, żona go zdradziła z wędrownym akwizytorem,
                    został więc rogaczem i nie mógł tego ścierpieć.
                    Poszedł na tory, stanął sobie na nich paląc papierosa,
                    ktoś krzyczał by sie usunął ale on twardo dopiął swego.
                    Po fakcie , małe urwisy pobiegły tam
                    i przezwyciężywszy przerażenie pomagały zbierać szczątki
                    dopóki policja ich nie przegoniła.
                    Juan Jose zatrzymał sobie na pamiątkę palec,
                    ale gdy wszędzie zaczął widzieć zmarłego postanowił swego trofeum się pozbyć.
                    No ale szczątki zmarłego już były pochowane..
                    Nękany przez pokutującą dusze zmarłego, chłopak nie wiedział co z nim zrobić,
                    wyrzucenie do śmieci nie wchodziło w grę.
                    Skonsultował sie z Olgą, wróżką , ona mu poradziła by palec zostawić w kościele na ołtarzu,
                    miejscu poświęconym, gdzie żadna dusza nie będzie się czuła urażona.

                    Tam odnalazł go Ojciec Larraguibel, ksiądz o udręczonej duszy,
                    ale wielkim zmyśle praktycznym,
                    który niewiele myśląc wyrzucił palec do ustępu.
                    dość miał problemów ze swymi parafianami,
                    żeby dodatkowo tracić czas na ustalanie pochodzenia pojedynczego palca.
                    ~~~~
                    Nawet z przyjemnością czytam te książkę, taka sobie po prostu o życiu.
                    • aga-kosa Re: Isabel Allende "Niezgłębiony zamysł" 17.03.12, 17:19
                      Pani Dulska w " Moralności pani Dulskiej" powiedziała swojej kuzynce, że jest rozrzutna bo kupuje gazety a te można pożyczyć.
                      Od pewnego czasu stałam się oszczędna i pożyczam książki. Szczególnie amerykańskie są pisane wg szablonu niemal jak "Harlekiny" - wydaje mi się, że szkoda oczu.
                      Udało mi się przeczytać taką "wielkopostną" "Tajemnice całunu Turyńskiego. Naprawdę mnie poruszyła.
                      Przez przypadek wzięłam do czytania Krystyny Kofty książkę pt "Fausta" ponad 400 str na trzy wieczory. Poruszyła mnie. aga
                      • eurytka Re: Isabel Allende "Niezgłębiony zamysł" 17.03.12, 17:49
                        Ja również jestem jak Dulska, nie kupuje książek a prasy kobiecej to już wcale od kilku lat
                        poza czymś na weekend z programembig_grin
                        Co nie znaczy, że kiedyś nie kupowałambig_grin
                        Trochę książek typu poradniczego to w domu mam.
                        Wypożyczam w bibliotece na chybił trafił, na razie jestem przy autorach na A...big_grin
                        Tak na miesiąc ze dwie książki jestem w stanie przeczytać jak mam jaki wolny czas.
                        Tu zaczęłam tak trochę to czytanie komentować od pewnego czasu.
                        Jak mnie nie wciąga to oddaję nieprzeczytaną.
                          • eurytka Re: Isabel Alende "Paula" 19.04.12, 06:08
                            Właśnie czytam i jestem zafascynowana.
                            Obraz odczuć matki, zmagań, wysiłku, nad chorym dzieckiem.
                            Wyznania takie mogą pomóc solidaryzować się niejednej kobiecie, matce
                            borykającej się z choroba dziecka.
                            Poza tym podziwiam jej pisanie, zauroczyło mnie,
                            pewnie przeczytam wszystkie jej książki.
                            • eurytka Re: Isabel Alende "Paula" 26.04.12, 13:17
                              Dopiero druga jej część w tym temacie wnosi tej porfirii, jakieś rozeznanie,
                              gdyż w pierwszej części to personalne jest wspominanie.
                              Dla mnie, to, po prostu jest życiowe wezwanie, nieoczekiwane, niespodziewane
                              Choć byś się człowieku , jak nie wiem starał,
                              to w każdym momencie może Cię dopaść życiowy marazm.
                              To w związku też, z chorobą, raczej nieuleczalną, i nigdzie nie promowaną mojego dziecka,
                              Taka moja refleksja tu w tym temacie, do rymu niech będzie, zdradzieckasmile
                                • eurytka Re: Jerzy Stuhr "Tak sobie myślę" 02.10.13, 08:33
                                  Prawdziwa książka papierowa, zaledwie czwarte wypożyczenie
                                  dziennik szlachetnie, prosto napisany.
                                  Oczy zabolały, serce urosło.
                                  Ciężka choroba, duży problem a mimo to, wspaniale się czyta.
                                  Odlot od zaburzonego innymi chorobami życia.
                                  Brak mi takich mądrych ludzi, tak mądrych spostrzeżeń.
                                  Jakże inny teraz jest świat, ten "pudelkowy".
                                  Jaka inna dziwna jest teraz sztuka, gdzie tylko pieniądz ma znaczenie...
                                  Jakże się myliłam, że to znowu jakiś dziennik o chorobie i o użalaniu się.
                                  Muszę więcej pozytywnej literatury czytać w takim stylu,
                                  Szkoda człowieka, takiego bardzo rodzinnego, ułożonego, mądrego,
                                  myślę tak sobie, kiedy na pudelkach o jego synowej i synu takie różności można wyczytać.
                                  Mocno to przeżył:
                                  www.pudelek.pl/artykul/57928/jerzy_stuhr_o_synu_nie_rozumiem_jego_wyborow/15/
                                  No nie nad wszystkim można w życiu zapanować i mieć to, co się chce.
                                  Teraz już inne czasy nastały, trzeba może to zrozumieć.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka