jaya Re: Zazdrosc... Co o niej sadzicie? 31.08.04, 21:42 zdrada...największa zmorą człowieka. Będąc zdradzonym cierpimy. Zdradzając ranimy. Gdzie leży prawdziwa wina zdrady. Czy nie jest tak że zarówo osoba zdradzająca, jak i zdradzona są współwinne obumarciu ich uczucia Odpowiedz Link
pstosia Re: koryguje.. 01.09.04, 13:52 zdrada... hm.... nie zycze nikomu, jesli ktos zdradzil, to albo zle sie czul w zwiazku, nie dorosl do tego lub poprostu olewal partnera. ja wychodze z zalozenia, ze zdrade mozna wybaczyc ale nigdy zapomniec - oczywiscie to moze sie zmienic w praniu [jak to czasami bywa] pozdrawiam a co do zazdrosci, to trzeba z nia walczyc:) Odpowiedz Link
assamblage Re: koryguje.. 04.09.04, 10:39 Najpierw odnośnie zdrady... To paskudna sprawa. Wydaje mi się,że kiedy do niej dochodzi,na 99% jest już po związku. Ale myślę,że nie zawsze. Przeciez w zdradzi nie chodzi tylko o fizycznośc,w ogóle nie chodzi o fizyczność,a o to co jest w naszej głowie,tak sądzę. Jeśli ktos cię zdradza,nieświadomie ukazuje ci prawdę... No i tu jest problem...Zawsze może okazać się,że jest on tym 1%,Któremy należy wybaczyć. Decyzja leży w twej głowie...i sercu. Jeśli chodzi o zazdrość,w prawdziwej miłości(mówimy o zazdrości w związku)nie ma na nią miejsca. Kochasz? Jeśli tak jesteś pewna,że nikt nie zastąpi ci GO/JEJ-czy nie? Teraz pytanie:czy kochasz na tyle,by potrafić wczuć się w niego?? On myśli w ten sam sposób..to oczywiste.!! Pozdrawiam Odpowiedz Link
szpilkaaa Re: Zazdrosc... Co o niej sadzicie? 18.01.05, 10:05 kobieta.interia.pl/news?inf=427716 kobieta.interia.pl/news?inf=482605 = o zdradzie w kobieta.interia.pl forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=17134846&a=17139352 szukaj.gazeta.pl/szukaj/0,52001.html?VE_szukaj_a=zdrada&tagSzukaj=temat&spojnik=and&ile=10&sort=data_desc&forum=150&k tory=17 ---- SŁOWA,KTÓRYMI WŁADAM,POWIETRZEM SĄ TYLKO,A JEDNAK CIESZĘ NIMI SŁUCHAJĄCYCH Odpowiedz Link