eithnee
23.03.06, 14:42
Nawiązując do wątku założonego przez Chemo chciałabym napisać na podobny
temat... tylko, że coś zupełnie innego. Nie wiem, co licealistki robią rano w
łazience (ale to zabrzmiało :P) ale często wydaje mi się, że dużo MNIEJ niż
powinny. Jestem nauczycielką w liceum i wygląd dziewczyn często mnie wręcz
poraża i to w sensie negatywnym. 17/18/19 latki to już młode kobiety i
powinno im zależeć na zadbanym, kobiecym wyglądzie. Niestety zauważyłam, że
często jest tak, że zadbanie i kobiecość od razu są kojarzone
z "laseczkowatością" i tzw. porządne dziewczyny, dla których najważniejsza
jest nauka, najchętniej by zapomniały, że są kobietami! Tipsy do szkoły to
faktycznie nienajlepszy pomysł ale włosy naprawdę można myć codziennie rano
jeśli jest taka potrzeba, a nie chodzić przez tydzień do szkoły z
prztłuszczonymi, można zrobić delikatny makijaż, można zadbać o cerę (i coraz
częścij chciałoby się powiedzieć: można zadbać o figurę, dziewczyny), można
pomyśleć o takich ciuchach które podkreślą zalety (to nie musi być bluzka
osłaniająca opalony na solarium brzuch) i ukrywają drobne niedoskonałości.
Jasne, że mało kogo stać na wymianę całej garderoby naraz, ale w końcu czasem
się te ciuchy kupuje i wtedy można trochę ruszyć głową...
Żeby uprzedzić ewentualne pytania: mam 25 lat i uczę angielskiego w
państwowym liceum.
Czekam na Wasze komentarze