Dodaj do ulubionych

Najbardziej denna lektura?

06.05.03, 06:43
Jak jest według Was najbadziej denna lektura, przerabiana w liceum?
Obserwuj wątek
      • xavier11 Re: Najbardziej denna lektura? 06.05.03, 19:50
        bonk_ts napisał:

        > Ech , najbardziej denna jest lektura Regulaminu Szkolnego. Amen.
        > To mówiłem ja Instruktor I klasy.
        > Howgh!

        heh, no wiesz, wręcz przeciwnie, jak coś ma tyle luk i niedopowiedzeń to
        lekturka jest szybka ;)

        --
        Forum Liceum
          • xavier11 Re: Najbardziej denna lektura? 06.05.03, 22:06
            deithwen777 napisał:

            > zgadzam sie. wiecej w regulaminie nie ma niz jest. Przez to w mojej szkole
            nikt
            >
            > nic nie wie, istny czeski film. A samorzad zapowiadal my to poprawimy i nic
            nie
            >
            > zrobil!!!!!!!!!!!!

            Zainspirowałeś mnie do założenia nowego wątku :)

            --
            Forum Liceum
            • djasmo Re: Najbardziej denna lektura? 07.05.03, 12:03
              jeżeli chodzi o lekturę nieszkolną (tzn. taką która powinna znaleźć się w
              spisie lektur obowiązujących) to przede wszystkim bestseller Andrzeja
              Leppera "Kultura polityczna". a odnośnie szkolnych lektur to "dzieci z
              Bulerbyn" i "Ania z Zielonego wzgórza" - czyli lektury, które samą nazwą
              odstraszyły mnie od czytania tego gówna.
              • evendim Re: Najbardziej denna lektura? 09.05.03, 17:50
                djasmo napisał:

                > odnośnie szkolnych lektur to "dzieci z
                > Bulerbyn" i "Ania z Zielonego wzgórza" - czyli lektury, które samą nazwą
                > odstraszyły mnie od czytania tego gówna.

                Hehe, pytanie było o lektury z liceum, a nie z podstawówki kolego ( a "Dzieci
                z Bullerbyn" były całkiem fajne i wiem, że dzieciom sie podobają). Co do lektur
                z liceum istną torturą była "Lalka", nudna a bohaterowie to jakieś ciepłe
                kluchy.
          • bonk_ts Re: Najbardziej denna lektura? 07.05.03, 13:12
            deithwen777 napisał:

            > A samorzad zapowiadal my to poprawimy i nic nie
            >
            > zrobil!!!!!!!!!!!!

            Ejjj, Ty cwaniak , od samorządu sie lepiej odstosunkuj...
            Jakżeś taki mądry to trza było samemu coś zrobić - więcej inicjatywy ,
            krytykować to nawet Lepper potrafi.
            Pozdrawiam.
          • djasmo Re: Najbardziej denna lektura? 10.05.03, 21:10
            odpowiedz do evendima. Facet jak masz problem to lepiej połóż się do łóżeczka,
            a tam mamusia poczyta Ci twoją ulubioną LEKTURE pt. "Dzieci z Bulerbyn".acha i
            odwal się od Lalki bo to jest za poważna lektura dla Ciebie. Jak jej nie
            zrozumiałeś to pewnie dalej pozostajesz na poziomie bohaterów "Dzieci z ..."
            • evendim Re: Najbardziej denna lektura? 14.05.03, 20:34
              Drogi djasmo.
              Po pierwsze nie facet, tylko kobieta.Po drugie twoja kultura jest
              zdumiewająca. Czytam dobre ksiązki i wiele książek, części pewnie byś nawet
              nie zrozumiał. Lalke zrozumiałam w pełni, ale cóz nie jestem zwolennikiem
              sentymentalnej literatury, której bohaterowie to cieple kluchy.Jeśli masz do
              mnie jakieś wonty to prosze prywatnie(adres gazety z moim loginem).
              • deithwen777 Re: Najbardziej denna lektura? 15.05.03, 09:47
                w sumie bardziej mi sie podobala Lalka niz hmmmm "Dzieci z Bulerbyn" ale kazdy
                ma prawo do wlasnego zdania. Co zas do djasmo to sie z Toba zgadzam, nie nalezy
                oceniac ludzi tylko po tym ze im sie jakas lektura nie podoba. aha co zas do
                mnie szczerze nie cierpie "Chlopow".
    • djasmo Re: Najbardziej denna lektura?-re:evendim 15.05.03, 10:13
      Szanowna evendim.
      Pragnę Cię przeprosić za moje podejrzenia odnośbioe Twojej płci.
      Na Twoim miejscu nie przechwalłbym się , że taki to jestem chojrak książkowy,
      skoro nawet nie wiesz co ja czytam.Gratuluję Ci poczucia humoru, najwidoczniej
      czytasz książki, ale tylko kucharskie - tych akurat ja nie czytam.
      Nie mam zamiaru Cię obrażać, wyzywać itd. ponieważ jestem gentelmenem i nie
      zniżam się poniżej pewnego poziomu. Poza tym kobiet RACZEJ nie wyzywam.
      a propos książek w książkach kucharskich też występują gorące kluchy:-)
      Jak chcesz pogadać to mój adres na djasmo@tlen.pl
    • alx Re: Najbardziej denna lektura? 18.05.03, 17:58
      No wiecie co? Wszyscy wieszają psy na "Lalce",
      "Chłopach" czy "Nad Niemnem". Zaraz się narażę, ale
      powiem, że mnie się te książki podobały. 8-) Zwłaszcza
      "Chłopi". Choć przyznaję, że trudno jest zacząć czytać
      taką utwór, bo tak naprawdę dopiero po kilkudziesięciu
      stronach człowiek zaczyna łapać o co chodzi, kto jest kim
      itp. :)Za to później losy bohaterów potrafią wciągnąć
      (tfu, jakbym znów pisał maturę :)).
      Ale, ale - żeby nie było - owszem mam taką czarną listę
      lektur, których czytanie było drogą przez mękę. Pomyślmy
      (w kolejności od najgorszych)...

      1. "Sklepy cynamonowe"
      2. "Ferdydurke"
      3. "Tango"
      4. "Dziady" cz. II (reszta też zresztą)
      5. "Kordian"

      Nie za dobrze wspominam też "Proces", ale po
      zastanowieniu się muszę przyznać, że to w zasadzie fajna
      książka, pomimo tego, że momentami szlag może czytającego
      trafić. :)
      • deithwen777 Re: Najbardziej denna lektura? 18.05.03, 20:39
        hmmmmm Kordian nawet mi sie podobal. Ale ostatnio mam rozterke drodzy
        forumowicze zaczelem czytac Lorda Jima i nie wiem czy nie zmienie swej opini na
        temat Chlopow. Nagle zaczalem ich dobrze wspominac :P. Moj nowy typ: LORD JIM.
        • evendim Re: Najbardziej denna lektura? 18.05.03, 21:32
          deithwen777 napisał:

          zaczelem czytac Lorda Jima i nie wiem czy nie zmienie swej opini na
          temat Chlopow

          Lord Jim nie był taki zły, więc nie poddawaj się i czytaj do końca. Nie
          potrafie go co prawda porównać do Chłopów, gdyż nie czytałam ich. Ale
          zapewniam, iż Jim to niebo w porównaniu do Ludzi Bezdomnych, których właśnie
          czytam. Ludzie Bezdomni wysuwają się u mnie na czołową pozycję listy
          najnudniejszych lektur(narazie skończyłam 1 tom i licze że może jednak ta
          książka okaże się ciekawsza). ;)
          • pstosia Re: Najbardziej denna lektura? 19.05.03, 12:36
            ludzie bezdzomi nie sa tacy zli:) pozniej bedzie lepiej, ale uwazaj na rodzial
            zwierzenia, chociaz ksiazka ogolnie mi sie podobala, to ten rodzial nie.
            --
            jeżeli ktoś komuś coś, ewentualnie nikt nikomu nic, to przypuszczalnie wobec
            tego i tak nic z tego
            • humanfucker Re:kochanowski? 22.05.03, 21:15
              tak sie sklada ze tworczosc kochanowskiego mialem juz raz okazje ocenic,
              i co z oceny mojej wynika?
              juz prezentuje:

              '[...]
              teraz dostanie sie…kochanowskiemu…
              za fraszki...i piesni...
              ten kutas pisze o fortunie...o tym ze czlowiek jest tylko bezwolna marionetka
              w teatrze swiata...a role jaka odgywa wyznaczyl mu bog (jak w innej godnej
              uwagi ksiazce napisano...sprawiedliwy...)...stad nie należy przeklinac
              przeznaczenia (kolejna rzecz w która nei wierze...) ani zlozeczyc
              losowi...tylko zyc godnie czekajac na to...co przyniesie nam polejny dzien...
              no wlasnie...szczególnie gdy sprawiedliwy bog wyznaczyl nam do odegrania role
              w renesansowego szlachcica (wtedy szlachta rzadzila praktycznie krajem...masa
              przywilejow...)...zyjacego w raju...z dala od problemow...nie wykonujacego
              jakiejkolwiek pracy...niczym sie nie trudniacego...a cale swoje bogactwo
              czerpiacego z wyzysku glodujacych i zyjacych w zwierzecych warunkach
              chlopow...
              tak...’fspaniala’ filozofia...jaka w niej glebia...
              ‘nie porzucaj nadzieje
              jakoc się kolwiek dzieje’
              no wlasnie...jutro znowu jakiegos chlopa sobie potniesz na kawalki...zgwalcisz
              jakas wiesniaczke...zjesz ‘krolewski’ obiad...który poda ci sluzaca...i za nic
              nie będziesz musial odpowiadac ani placic...napiszesz na koniec fajny
              wierszyk...w którym 500 lat pozniej polonisci będą się doszukiwali glebi i
              geniuszu...których w nim brak...
              tak...swiat jest cudowny ...ciszmy sie...epikureizm...jeeee ...brawo ...
              ‘dzis bądź wesol dzis uzyj biesiady’
              niech wiec sobie przymierajacy glodem wiesniak uzyje biesiady...i zje razem z
              rodzina ziemniaka...’chwytaj dzien’...’milo szalec’...

              ‘a jeśli komu droga otwarta do nieba
              tym co sluza ojczyznie’
              pewnie w mniemaniu tego kutasa...piszac to [ gow@#$ ]...sluzyl wiernie
              ojczyznie...szczepil poczucie i obowiazek narodowy wśród rodakow...byl
              patriota...
              a szary biedny chlop ginacy na polu walki w obronie tlustego szlacheckiego
              tylka nie mogl się rownac z nim jeśli chodzi o skale patriotyzmu...
              ‘a ty coc bog dal sile i serce po temu
              uderz się z poganinem jako sluszne cnamu’
              a ja sobie przez ten czas...’pseud-poezje’ potworze...i będę wspanialym i
              oddanym patriota...ktory wojny na oczy nie widzial...ale wszystkich na nia
              pcha...i pisze rymowanki o slusznosci takiego postepowania...

              piesn swietojanska o sobotce...glosi afirmacjezycia ziemianskiego...jako
              sposobu zycia ‘godnego’...
              i w tym miejscu wierze temu kutasowi...ze jest to zycie dostatne
              i ‘godne’...wygodne i beztroskie...
              wiec...chyba nic nie stoi na przeszkodzie aby każdy mogl tak zyc...zyc z
              wyzyku wyzej wspomnianych chlopow...
              wspaniale zycie ...przeciez każdy tak może...[look out ...irony...]...
              a zyjac tak jak chlop...jestes zlym czlowiekiem...i co najgorsze nie chcesz
              pewnie tego zmienic...[look out ...irony...]...

              pisanie o wsi polskiej jak o arkadi...rzeczywiscie...było tak bosko rajsko i
              wogole codnie...
              czesem tylko (no...tak po kilkanastu na tydzien...) ludzie umierali z glodu
              nedzy chorob lub katowani przez swych panow szlachcicow...
              ale ogolnie rzecz ujmujac było zajebizcie bo jeden kutas mogl zyc jak
              krol...niewielkim kosztem (wystarczylo jedynie 100 ludzi przycisnac do sciany
              i zmuszac do pracy ponad ludzkie sily...cos w rodzaju polskiego wiejskiego
              obozu kocnentracyjnego...)...
              ‘czego chcesz od nas panie’...
              taaaak ...bog jest sparawiedliwy wspanialomyslny hojny i szczodry ...po
              pozwolil temu jednemu kutasowi zyc w dostatku...
              a ze pozwolil na wyzysk i znecanie się nad setkami chlopamow...y...to male
              niedopatrzenie...y...nic nieznaczacy szczegol...

              ‘o mnie moskwa i będą wiedziec tatarowie
              i roznego mieszkancy swiata anglikowie
              mnie niemiec i waleczny hiszpan mnie poznaja’
              tak...chyba jako najwiekszego polskiego kutasa piszacego gowniane rymowanki w
              historii...
              i to jest wlasnie najgorsze...ze ten zjeb miał racje...wszyscy go
              pamietaja...’wynosza na oltarze’ jego nic nie warte pomylone wypociny...nie
              doszukujac się w nich bezsensu nieprzenikliwosi plytkosci...
              i jeszcze kaza mature z tego pisac...chwalac jego geniusz i nieprzecietnosc...
              [...]'
              eh...
              • jaya Re:kochanowski? 24.05.03, 07:45
                nikt ci nie karze na maturze wychwalać kochanowskiego o ile sie nie myle w
                naszym kraju obowiązuje wolność slowa co do sytuacji chłopów w tamtych czasach
                owszem była ona krytyczna, ba nawet gorzej ale w tym jest min wina ustroju,
                obowiazującego bodajże jeszcze wtedy liberum weta (co było najwiekszą wadą)i
                pchaniem sie magnaterii do rządów może nie zauważasz ale w gruncie rzeczy
                chłop=rolnik w ówczesnym swiecie nadal traktowany jest jak coś gorszego a
                tamten wiek był porąbany jak kazdy inny z historii naszego państwa szachta
                szlachta nie tylko ciebie deneruje jej zachowanie było karygodne ale do ku**
                nędzy jakie było zachowanie hitlerowców w Oświęcimiu! z tym ze wtedy była wojna
                choć i tak nie usprawiedliwia to ich barbarzyńskiego zachowania w dobie
                panowania szlachty także pabnowaly wojny i owszem masz racje chłopi szli na
                pierwszy ogień szlachta jedyne co umiała to zwolać rokosz! ale utwory
                kochanowskiego mimo wszystko mi sie do jasnej cholery podobaja nie patrze na
                nie przez pryzmat sytuacji chłopów i całego zła tamtych czasów bo złapałam bym
                doła nizbym wpierw dobrnęła do dalszych wieków naszej zacnej historii z drugiej
                strony dla mnie bardziej wrednym zachowaniem i bradziej dwulicowym było
                zachowanie komnistów wychwalanie stalina itd itp to dopiero jest propaganda
                która mnie wnerwia dalej pozwól sobie zauważyć że dla mnie najważniejsze sa
                treny dlaczego dlatego ze dotycza osoby mzarłej bliskiej autorowi dlaczego
                dalej bo przez słowa tych utworów płynie prawdziwe uczucie a co do wiary w
                bozie podpadłeś mi zdeczka i ja nie wierze w przeznaczenie ale do jasnej cisnej
                wierze mocno w Boga i w jego sprawiedliwość pomimo tego jak wielkie kontrasty
                wystepuja pomiędzy grupami społecznymi ! w każdym położeniu mozna znaleść
                szczęscie po złym przyjdzie dobre to sa moje dewizy dlaej co by sie nie stało
                złego zawsze znajdziemy w tym nute szczęścia powszechne znane w zyciu piękne
                są tylko chwile na 100 racje i dlatego właśnie warto zyc dla tych paru chwil a
                kochanowskiego lubie i nie przstane miaes odpowienie argumenty i zniektórymi
                się moge zgodzić ja swoje także posiadam ale nie porównaj sytuacji chłopów z
                sytuacją ludzi w obozach koncentracyjnych jestem świeżo po wycieczce z
                Oświęcimia i k*** mam serdecznie dosyć wsyztskich ludzi bo jak człowiek
                człowiekowi może byc takim potworem grrr i teraz ja mam doła
                • humanfucker Re:kochanowski? 24.05.03, 16:40
                  zachowanie hitlerocow w oswiecimiu?
                  sqrwysynskie!
                  i za to ich potepiamy, ale dlaczego za podobne zachowanie i podobne poglady
                  kochanowskiego mamy wywyzszac i kochac?!

                  propaganda, komunisci...to nie o to w tym topicu chodzi prawda?
                  a i nic wspolnego nie ma z kochanowskim ani z moja antypatia do jego poezji.
                  pseudopoezji.

                  treny.
                  na podstawie trenow mozemy zaobserwowac calkowite zalamanie pogladow i zalozen
                  filozoficznych.
                  jego stoicki spokuj nie sprostal sytuacji.
                  i jest to jeszcze jeden przejaw plytkosci jego fraszek i piesni.

                  podpadlem ci piszac o mojej *niewierze* w boga?
                  nie ciesze sie z tego...choc zaczac z tego powodu wierzyc nie zamierzam.
                  ale i nie bronie wierzec tobie.
                  wolnosc wyznania, wolnosc slowa. go on!


      • xavier11 Re: Najbardziej denna lektura? 26.05.03, 16:06
        voivodinka napisała:

        > Bezapelacyjnie Zbrodnia i kara oraz Lalka - ścierwa jakich się już nigdy nie
        > tknę. Polecam wszystkim mój ulubiony tytuł książki Salingera "Buszujący w
        > zbożu"

        Nie zgadzam się. Zbrodnia i kara to dla mnie jedna z najlepszych książek.
        Nawiasem mówiąc "Buszującego w zbożu" też lubię :)
        • elanorka Kochanowski - dwie twarze 05.06.03, 19:15
          Do wiadomości tych, którzy tak najeżdzają na tego biednego Kochanowskiego.
          Program lektur szkolnych wybrał te najbardziej patetyczne i niestety nudnawe z
          jego utworów, przez co Kochanow. jawi się większości jako nieciekawy,
          smętny,itd. Zadajcie sobie jednak trud i przeczytajcie jego wszystkie fraszki
          (nie ma ich tak wiele, najlepiej w wydaniu Biblioteki Narodowej, ): takich
          tekstów nie powstydziłby się Linda w "Psach".Jestem już stara :( ( matura 8
          lat temu ) i trochę w życiu widziałam, ale przy niektórych fraszkach naprawdę
          można się zarumienić - szczególnie gdy opowiadają o tematach damsko
          męskich.Stary zbereźnik, ale genialny. Pozdr

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka