prywatny nauczyciel?

20.05.03, 21:37
a co myślicie o tzw. "nauczaniu przyłóżkowym", czyli indywidualnym toku
nauczania?
Moim zdaniem to całkiem niezła myśl, mi by się to przydało bo szkoła mnie
denerwuje. Zresztą tam nie byłoby wyjścia: musisz się uczyć, bo nikt inny nie
bedzie chociażby robił za ciebie zadań domowych. Plusy i minusy....(pytanie
co jest plusem w tej sytuacji, a co minusem:)
    • bonk_ts Re: prywatny nauczyciel? 21.05.03, 16:23
      Eeeee....
      Z całym szacunkiem dla kolegi - ale pomysł do dupy!
      Nie mógłbym uciekać z lekcji...
      Nie mógłbym spożywać napojów alkoholowych przed zajęciami , a następnie
      siedzieć nawalony na kolejnej przyjemnej lekcjii.....
      Nie mógłbym kpić sobie z nauczycieli za ich plecami.....
      Nie mógłbym zgłaszać sie do odpowiedzi i mówić, że prosze o jedynke....
      Nie mógłbym stresować sie przed lekcjami.......
      Nie mógłbym przebywać wśrod kolegów , w specyficznej szkolnej atmosferze....
      Nie mógłbym srać w gacie , siedząc w ostatniej ławce i czekając na ogłoszenie
      wyroku.....
      Nie mógłbym patrzeć na pięknych , nieskazitelnych profesorów , którzy wskazują
      mi droge po której kroczyć powinienem.....
      Nie mógłbym jeździć autobusem do szkoły...
      Nie mógłym klnąć rano na czym świat stoi , że musze tak wcześnie wstać....
      Nie mógłbym siedzieć w kanciapie....
      Nie mógłbym nie ćwiczyć na WFie.......
      Nie mógłbym korzystać z komputera w bibliotece....
      Nie mógłbym ......
      (...)
      Nie mógłbym żyć.......

      Wiele rzeczy nie mógłbym robić.... aż mi sie pisać odechciało....
      • kewi Re: prywatny nauczyciel? 21.05.03, 16:30
        racja
        bez tych rzeczy to chyba nie ma szkoly, przeciez z tych powodow, ktore
        wymieniles, tak w ogole chodzi sie do szkoly , przeciez nie po to aby sie uczyc
        zapomniales jednak o :
        -wychodzeniu aby wymienic wode do zmazania tablicy
        -przesiadywaniu w szatni
        -przesiadywaniu na murku ( blasze )
        -poznaniu bandy meneli
        o czyms zapomnialem ???
    • bonk_ts Re: prywatny nauczyciel? 21.05.03, 16:36
      Ej kewi....
      Tyś z "naszego" liceum....??
      :/
      • kewi Re: prywatny nauczyciel? 21.05.03, 16:39
        jem jest ( ktory jest )
        az tyle sie wygadalem na temat "ksilo"
        co za charakterystyczna szkola
        • deithwen777 Re: prywatny nauczyciel? 22.05.03, 09:53
          strasznie charakterystyczna jedyna w swoim rodzaju. Jest u nas na murze taki
          napis: Są rzeczy które nie śniły się Waszym filozofą tylko dlaczego wszystkie z
          nich muszą być w xilo :P Piekna sentencja :)
          • kewi Re: prywatny nauczyciel? 22.05.03, 15:21
            gdzie jest ten napis ??????????
            tyle przesiadywalem w szatni a jakos go nie zauwazylem
    • pstosia Re: prywatny nauczyciel? 22.05.03, 11:35
      jak dla mnie to najwiekszym minusem jest brak kontaku z rowiesnikami.
      • deithwen777 Re: prywatny nauczyciel? 22.05.03, 21:10
        hmmmm pstosia to zalezy od rowiesnikow czasami moze to byc zaleta :P CZASAMI
        • kewi Re: prywatny nauczyciel? 22.05.03, 21:39
          czyzby jakas aluzja
        • pstosia Re: prywatny nauczyciel? 23.05.03, 14:22
          deithwen777 napisał:

          > hmmmm pstosia to zalezy od rowiesnikow czasami moze to byc zaleta :P CZASAMI


          mozliwe, nigdy nie bylam w takiej sytauacji.
          • deithwen777 Re: prywatny nauczyciel? 23.05.03, 14:39
            więc masz szczęście pstosiu.
    • bonk_ts Re: prywatny nauczyciel? 23.05.03, 16:13
      Oj , Franko , czyżby Ci sie otoczenie klasowe nie podobało??

      Ech , puściłem se właśnie Metallice na fulla i sie kurna relaksuje.....
      Znaczy próbuje sie jakoś poskładać , mówiąc brzydko - do kupy..
      :(
      Zawsze musze rozmyć temat... :/
Inne wątki na temat:
Pełna wersja