św.Mikołaju zabierz mnie do Raju....

29.11.03, 20:10
...a Franka do piekła, niech używa ciepła... :P


Czyli tzw. Mikołajki tuż tuż.

A`propos nich, bawicie się w to?
Obdarowywujecie kogoś upominkami?

Osobiście lubię dawać innym prezenty, napewno bardziej niż dostawać - bo to
dla mnie stresujące i krępujące jest :P
Ale choć lubię to nie daję, bo nie mam kasy. No może okazjonalnie, ale tylko
najbliższym.


A jak z tym wszystkim u Was towarzysze i towarzyszki?


Aaaa, właśnie- bym se zapomniał co chcielibyście dostać od Mikołaja? :>
Tylko o rzeczy materialne mi chodzi...

Ja nic nie chcę, ino żeby zabrał mojej siostrze chomika. Bo skurwiel zeżarł
mi myszkę ostanio... Wrrr... Wredne to straśnie.



No to pisać. Listy do Mikołaja mile widziane tutaj ;)
Bo mam informacje, że tu kolo zagląda czasami....











P.S.

Mikołaje to gupie wuje :]
    • toja122 List do św.Mikołaja 29.11.03, 20:38
      Mój kochany Mikołaju!


      Na początku mojego listu, chciałem Ci serdecznie podziękować (Ty gupi chuju)
      za to żeś mi przyniósł w tamtym (zasranym) roku, kolejny zestaw edukacyjnych
      puzzli i dwa cukierki ( w tym jeden już lizany). Mimo, iż napisałem Ci, że
      chcem bardzo zestaw klocków Lego i nowy rower.
      W dodatku po konsumpcji cukierka padł mi królik, a ja miałem przez tydzień
      sraczkę... Dziękuję Ci za to. Przynajmniej przydał się ten papier toaletowy
      coś przyniósł mojej siostrze.

      Wracając do sedna listu mego, czyli co bym chciał dostać 6 XII roku Pańskiego
      2003.
      Nie Twojego Roku Mikołaju ino Pańskiego- tak sie mówi kretynie.
      Ano chcem dostać nowego królika, chcę jeszcze żeby Franko nic nie dostał i
      żeby w święta spłonęła mu choinka. Chcem w końcu ten rower, piątki w szkole i
      bilet na mecz Realu Madryt. Oprócz tego chcę dostać w swoje rączki jakiegoś
      Mikołaja w celu skopania mu dupska.

      Z góry dziękuję za pozytywne rozpatrzenie mojej prośby.... Pamiętaj... jak
      śpiewa Reni Jusis: "Kiedyś Cię chuju znajdę..."




      P.S.
      Mama kazała mi napisać na koniec, że Cię kocham. Napiszę to, chociaż nic do
      Ciebie nie czuję. Znaczy sie czuję... Czasami jak wracasz z pracy to śmierdzą
      Ci skarpetki. Ale do tego się już przyzwyczaić zdołałem. Kocham Cię. Jebany
      skurwysynu.



      Z wyrazami kurwa Twoja mać, szacunku.



      Macinek, lat 8 i pół :]
      • kolega.maynard Re: List do św.Mikołaja 30.11.03, 00:22
        Do wzmianki o papierze było nawet nieźle: najpierw niesmak, potem śmiech. Potem
        było gorzej, długo takim humorem raczej się operowac nie da.

        co do mikołaja.... najlepiej gdybym dostał pieniądze, bo narazie i tak nic
        specjalnego nie potrzebuję (no, może nową-prawdziwą gitarę i piec). Już z
        pieniędzmi coś bym wymyślił, jaki sobie prezent zrobić.
        • bonk_ts Re: List do św.Mikołaja 30.11.03, 11:52
          No No..
          To i tak dużo Ci się kolego podoba. ;)

          Mi się podoba ino ten fragment : "chcę jeszcze żeby Franko nic nie dostał i
          żeby w święta spłonęła mu choinka." LoLL.

          A reszta jest do dupy.
          :]
          • kasztann44 Re: List do św.Mikołaja 12.12.03, 16:48
            A u mnie lipa, mikołaj cos słobo w tym roku bo mu nie wypłacili premii w HTSie
            • bonk_ts Re: List do św.Mikołaja 13.12.03, 10:45
              No u mnie podobnie...

              Mikołaje z HTSu ostatnio mają małe problemy ;)
Pełna wersja