Dodaj do ulubionych

Czy jest sens zakładać instalację

04.03.10, 23:04
do silnika z przebiegiem blisko 200 tkm? (Hyundai Accent 1,3).
Czy silnik to wytrzyma?
Obserwuj wątek
    • staruch5 Re: Czy jest sens zakładać instalację 06.03.10, 14:13
      Nie rozumiem, czermu mialby nie wytrzymac.
      Niestety, nie wiem, na ile zywotne sa te silniki. sadzac po marce i
      pojemnosci, to obawiam si ze raczej do pol miliona nie dojada.
      To raczej kwestia, ile pojezdzi do smierci i ile zaoszczedzisz w tym
      czasie w stosunku do benzyny.
      Mimo tej mojej niewiedzy wypowiadam sie, bo sam zalozylem gaz
      dopiero po 264 Mm...
    • mnieeecio Re: Czy jest sens zakładać instalację 17.03.10, 11:51
      To zależy od stanu silnika. Niech Ci go ktoś obejrzy.
      Skąd my mamy wiedzieć, czy się opłaca? Jednym tak - innym nie. Oblicz też ile wydasz na instalację - łącznie z montażem i ile będziesz musiał przejechać, żeby koszt się zwrócił. Czy będziesz jeszcze wtedy właścicielem samochodu?
        • makgib Re: Czy jest sens zakładać instalację 19.03.10, 08:43
          Technicznie gaz nie szkodzi silnikowi jak instalacja jest dobrze zestawiona, starannie położona i dobrze wyregulona na starcie. Ja przynajmniej w swoich samochodach (polonez, meganka 1.4-16V i corolla 1.4 vvti) nie stwierdziłem dotychczas żadnych ujemnych skutków związanych z eksploatacją na gazie. Jak kolega ma plastikowy kolektor ssący to moim zdaniem w grę wchodzi tylko sekwencja.
            • staruch5 Re: Czy jest sens zakładać instalację 19.03.10, 11:30
              a propos nieszkodzenia gazu silnikowi.
              Wydaje mi sie jednak, ze na gazie szybciej sie zuzywaja powierzchnie
              gniazd i zaworow. I nie wydaje mi sie, zeby to byl wynik zlego
              ustawienia gazu, lecz innych warunkow spalania gazu i benzyny.
              szybciej dojedzie sie do konca regulacji luzu zaworow.
                  • makgib Re: Czy jest sens zakładać instalację 20.03.10, 15:47
                    Moim zdaniem trzeba rozróżnić kontrolę luzów zawororowych od ich regulacji. Regulację przeprowadza się wtedy jeżeli w kontrola wykaże, że nie mieszczą się w zakresie przewidywanym przez producenta.
                    Nie wiem o co koledze chodzi z tym plastikowym kolektorem i na czym polega rozbieżność zdań.
                    Mnie na plastikowy kolektor zwrócił uwagę pierwszy gazownik do którego na początku 2004 roku zwróciłem się o zagazowanie meganki. Obejrzał silnik i stwierdził,że tego silnika instalacji które on montuje nie założy i wyjaśnił dlaczego - plastikowy kolektor (strzały w kolektor). Jestem mu za to wdzięczny. Inni których później odwiedziłem nie mieli żadnych zahamowań, byle tylko kilenta złapać. Megankę zagazował mi gość, który zdobył moje zaufanie tym że nie leciał na klienta. Zaproponował mi ze względu na plastikowy kolektor ssący instalację sekwencyjną (wtedy nie wiedziałem, że takie są), jak powiedział cenę to myślałem, że się przewrócę (4500 zł, ale założył za 4000). Szok był bo gdzie indziej za niesekwencję śpiewali do 2000zł. On powiedział, że jak chcę inną to mam się zwrócić do kogoś innego, bo on nie zamierza psuć sobie reputacji, no i instalację założyłem u niego (DREAM XXIn). Przy odbiorze powiedział tylko, że nie będę żałował. Do dzisiaj ta instalacja chodzi bez najmniejszej usterki. Wymieniane były tylko filtry gazowe. Na przeglądy okresowe nie naciągał, a mógł, jak dzwoniłem do niego umówić się na przegląd, to pytał się czy się coś dzieje, jeżeli nic to jeździć dalej.
                    Bardzo bym chciał na swojej drodze spotykać tylko tego pokroju ludzi.
                    W corolli też mam plastikowy kolektor i założonego mam w serwisie Toyoty PRINSa (od nowości) i też jestem z instalacji bardzo. zadowolony.
                    Ja przyznam szczerze w moich samochodach nie spotkałem się ze strzałem w kolektor ssący, poza ewentualnie jednym przypadkiem w FSO1500, ale to był według mnie wydech do kolektora ssącego z cylindra w którym nie otwierał się zawór wydechowy (wina wałka rozrządu).
                    Ale z lektury forum wiem, że takie przypadki się zdarają i przy plastikowych kolektorach z reguły kończy się to tak, jak określił to pierwszy i ostatni gazownik (przy megance)- zmiotka i szufelka, żeby posprzątać tego skutki i inwestycją w nowy kolektor.
                    Trochę się rozpisałem, ale tyle mogę powiedzieć co wiem na temat plastikowych kolektorów ssących.
                    • staruch5 Re: Czy jest sens zakładać instalację 20.03.10, 16:01
                      wyjasniam. Mnie sie wydawalo, ze z uwagi na "strzal w kolektor" do
                      zadnego silnika z kolektorem plastikowym nie powinno sie zakladac
                      gazu. pewnie to jest "przesad" z okresu, gdy nie byly
                      rozpowszechnione instalacje 4. generacji (sekwencja).
                      Klopot w tym, ze myslalem o ewentualnym kupnie matiza. on ma wlasnie
                      plastikowy kolektor ssacy. On ni ma sekwencji benzynowej (jestem
                      prawie pewny). Tam chyba jest monowtrysk. Ale nie sprawdzalem tego
                      dokladnie. Bede musial temat zbadac.

                      Nie ma sensu spierac sie o sens slow: regulacja - kontrola. Od kiedy
                      mam gaz u mnie kazda kontrola konczy sie regulacja zaworow
                      wydechowych. Nie wiem, czy to jest z powodu gazu, czy starosci
                      silnika - byc moze powierzchnie juz sa na tyle zjedzone, ze dawno
                      zniknal material utwardzony.
                      • makgib Re: Czy jest sens zakładać instalację 20.03.10, 19:11
                        Powiem tak. Z pojęciem strzał w kolektor ssący spotkałem się u gazownika, o tym pisałem. Detonacje w układzie wydechowym owszem miałem, jak silnik ustawiony był na ubogą mieszankę i dwa razy skończyło się to rozerwanym tłumikiem.
                        Z gazem zacząłem przygodę w polonezie po przebiegu 80 tys.km po doświadczeniach odpalania go przy dużych mrozach gazem z butli turystycznej. Założyli mi gaz I generacji, ale jakąś hybrydę. Byłem w tej materii kompletnie zielony, ale nie byłbym sobą jakbym się temu nie przyjrzał, tym bardziej, ze na początku nie byłem z niej zadowolony. Dwie zmiany w instalacji wprowadziłem i sam sobie ją wyregulowałem. W osiągach silnika nie było żadnej wyczuwalnej różnicy w stosunku do benzyny poza przyspieszeniem - na gazie przy depnięciu na pedał gazu nie było dodatkowej porcji paliwa z pompy przyspieszającej, ale apetytu na gaz silnikowi nie ograniczałem. Jak doszły do tego efekty ekonomiczne, zadałem sobie pytanie dlaczego tak późno zdecydowałem się na profanację (zagazowanie). Przejechałem na tej instalacji ponad 100 000 km. Przy 80 000 wymieniłem membramy w parowniku i okresowo filtr gazowy.
                        Moje obserwacje z tego okresu (polskie samochody sam serwisowałem):
                        - łatwy rozruch silnika na gazie nawet przy 30* mrozach (na dotyk),
                        - w czasie pierwszych 20 000 na gazie nastąpiło wypłukanie wszystkich osadów na klawiaturze zaworów (wcześniej była obrośnięta jak wraki na dnie morza),
                        - przypuszczam, że to samo było z pierscienami na tłokach (uwolniły się), bo ciśnienie sprężania wzrosło o 1.0-1.2 bara,
                        - przy okresowej wymianie oleju silnikowego spuszczany olej był koloru brązowy, ale klarowny nie smolisty,
                        - przy 180 000 zdjąłem głowicę, komory spalania były czyściutke, żadnych nagarów, zawory szczelne, gładź na tulejach cylindrowych lustrzana. Głowicę zdjąłem bo nie umiałem zlokalizować przyczyny ubytków płynu chłodzącego. Wszyscy twierdzili, że to uszczelka pod głowicą (chociaż nie było typowych symptomów), a okazało się, że przyczyną była przerdzewiała zaślepka na bloku za pompą wodną.
                        To sprawiło, że następne samochody były benzynowe oraz zagazowywane.
                        Jak dotąd nie zaszły żadne okoliczności które zmieniłyby mój pogląd na temat gazu w samochodach.
                        • staruch5 Re: Czy jest sens zakładać instalację 21.03.10, 19:29
                          moja klawiatura juz na beznzynie byla bardzo czysta, wiec czegos
                          takiego, jak u Ciebie, nie zaobserwowalem.
                          Zapalenie na gazie w niskich temperautrach jest bardzo niewskazane
                          ze wzgledu na niszczenie sie membran reduktora. Chyba, ze masz na
                          mysli zapalanie na benzynie, ale wtedy nie wiem, co moze miec do
                          tego LPG.
                          Powod ubytku glikolu ciekawy :-)
                          • makgib Re: Czy jest sens zakładać instalację 21.03.10, 21:36
                            Jak napisłem, poldek przed zainstalowniem gazu przy dużych mrozach był odpalany gazem z butli turystycznej i jak zaskoczył (po 2-3 obrotach wału) to szedł dalej na benzynie. Po zainstalowaniu gazu odpalany był tylko z gazu, chyba że brakło gazu, a gumy w parowniku wymieniłem po 80 kkm.
                            • makgib Re: Czy jest sens zakładać instalację 29.03.10, 10:40
                              Mógłbym tak samo skomentować, że kolega bzdury pisze, ale to co napisałem to z autopsji. Chyba kolega nie miał do czynienia z I generacją w silnikach gaźnikowych oraz z mechaniczną pompą paliwową i nie ma pojęcia jak kłopotliwe jest przechodzenie z gazu na benzynę (napełnianie komory pływakowej paliwem) oraz męczenie przy tym akumlatora. Silnik na gazie odpalał (jak to nazywają) od kopa. Faktem też jest, że przy dużych mrozach pozwalałem silnikowi nagrzewać się na wolnych obrotach do momentu jak wskażnik temperatury ruszył sie z miejsca. A membrany w parowniku wymieniłem po 80 kkm z powodu niestabilnych wolnych obrotów spowodowanych stwardniałą membraną na I stopniu (łamała się).
                    • forum_wyborcza Re: Czy jest sens zakładać instalację 28.03.10, 19:53
                      (4500 zł, ale założył za 4000). Szok był bo gdzie indziej za niesek
                      > wencję śpiewali do 2000zł. On powiedział, że jak chcę inną to mam się zwrócić d
                      > o kogoś innego, bo on nie zamierza psuć sobie reputacji, no i instalację założy
                      > łem u niego (DREAM XXIn). Przy odbiorze powiedział tylko, że nie będę żałował.
                      > Do dzisiaj ta instalacja chodzi bez najmniejszej usterki. Wymieniane były tylko
                      > filtry gazowe.

                      Bzdury piszesz.
                      Reduktor wymaga co 30, 40 tys. km. zmiany membran (zestaw naprawczy reduktora ok. 100 do 150 zł).
                      To element zużywający się jak klocki hamulcowe, amortyzatory itp.

                      Zatem nie możesz od lat wymieniać tylko filtrów gazu.
                      Sorry Winnetou.
                      • makgib Re: Czy jest sens zakładać instalację 29.03.10, 11:01
                        No to już drugi zarzut, że bzdury piszę, tylko w jakim celu? Aktualnie instalacja o której mowa ma nawinięte 92 kkm i jak napisałem poza wymianą filtrów gazowych nie było z nią nic więcej robione (bo nie było to potrzebne). Obecnie (sprawdzone przedwczoraj) czujnik temperatury reduktora zaniża temperaturę o 20*C. Jaki jest tego efekt nie muszę chyba pisać, ale nie ma to wpływu na jakość pracy reduktora jako takiego. Czujnik zamówiony, a przy okazji jego wymiany zostaną wymienione membrany (zestaw naprawczy już czeka).
    • minka.ka Re: Czy jest sens zakładać instalację 24.04.13, 14:34
      raczej tak. Przy okazji polecam warsztat samochodowy TOMKAR świadczy profesjonalną i kompleksową obsługę pojazdów osobowych, obejmującą naprawy, diagnostykę komputerową, przeglądy techniczne a także pomoc drogową. [url=http://autoserwis-gdynia.pl/]tu [/url]
    • forfiter69 Re: Czy jest sens zakładać instalację 23.01.16, 17:05
      Dokładnie. Zależy, ile chcesz pojeździć. nie znam tego, co ktoś wyżej polecił. tyle samo, co benzyny> no raczej nierealne. Proponuję polecać rozwiązania realne, z głowa. polska to raj lpg. mamy kilku producentów. jak sie zastanawiasz czy sie oplaci to pisz, dostaniesz odpowiedz. pierwszy z brzegu znaleziony w necie. o prosze: ekspertlpg.pl/kalkulator-oplacalnosci
    • forfiter69 Re: Czy jest sens zakładać instalację 23.01.16, 17:13
      Dokładnie. Zależy, ile chcesz pojeździć. nie znam tego, co ktoś wyżej polecił. tyle samo, co benzyny> no raczej nierealne. Proponuję polecać rozwiązania realne, z głowa. polska to raj lpg. mamy kilku producentów. jak sie zastanawiasz czy sie oplaci to pisz, dostaniesz odpowiedz. pierwszy z brzegu znaleziony w necie. o prosze: ekspertlpg.pl/kalkulator-oplacalnosci
    • estradowiec88 Re: Czy jest sens zakładać instalację 31.03.16, 09:34
      Nigdy nie jesteś w stanie przewidzieć kiedy twój silnik szlak trafi. Może jeszcze dasz radę przejechać kolejne 200 tys co na gazie będzie super oszczędnością ale może się trafić przypadek gdzie za 20 tys będziesz wsadzał kupę kasy aby dalej pojeździć. Instalacja się opłaca ale jak będzie w twoim przypadku to nikt tego nie wie.
    • ronson10 Re: Czy jest sens zakładać instalację 05.04.16, 20:48
      jeśli nie jest mocno zajechany, to do 300tyś. dobijesz bez problemu! Znajdź tylko sprawdzony warsztat i nie montuj najtańszej instalacji, ja używam blue boxa i mogę polecić(5lat gwarancji). Podejdź do tego w ten sposób, przejechanie 10tyś.km. to oszczędność ok.1500zł w Twoim wypadku, remont silnika,pewnie niewiele droższy ;)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka