Dodaj do ulubionych

Co zrobiłam dla siebie - wątek obowiązkowy ;-)

06.10.04, 15:01
Drogie Towarzyszki Niedoli ;-) ...

Otwieram nowy wątek - proszę wpisywać wszystkie rzeczy które zrobiłyście
tylko dla siebie - ze zdrowego egiozmu (ktoś czytał ostatnie Zwierciadło ??? -
wogóle to polecam gorąco ten miesięcznik)
Zapomnijmy o wyrzutach sumienia - bo aby być dobrą mamą nie możemy poświęcać
siebie na ołtarzu macierzyństwa, tylko wręcz obowiązkowo - pamiętajcie
OBOWIĄZKOWO!!! od czasu do czasu zrobić coś dla siebie.
Więc co to było ... może chociaż kawka z przyjaciółką, wyjście do kina na
basen, albo zakupy, albo może jakiś wyjazd na weekend do farmy piękności ;-)

Otóż ja, kilka dni temu, gdy małżonek wyjechał zostawiłam dzieci z babcią i
wyruszyłam w plener aby sfotografować jesień. Połaziłam trochę po lesie,
popatrzyłam pod nogi i wysoko w górę, pooddychałam spokojnie, spacerowałam w
wolnym tempie, poszłam na spokojną samotną kawę. No i znalazłam mało
uczęszczanego kasztanowca i dla synka nazbierałam prawie worek kasztanów ...
A w drodze powrotnej - kupiłam sobie nowy ciuch - bluzkę w rudym kolorze i
mimo lekkiej jej niestosowności w pracy - wystroiłam się w nią jednego
dnia ... a co!

Aha i te z nas, które nie mają się czym pochwalić zdecydowanie zobowiązuję do
nadrobienia tego w najbliższym czasie - no! do kńca tygodnia i ani dnia
dłużej!!!
Obserwuj wątek
    • emilkaq Re: Co zrobiłam dla siebie - wątek obowiązkowy ;- 06.10.04, 15:43
      No cóż, dawno już nic takiego się nie odbyło, chroniczny brak czasu...Ale
      planuję wkrótce iść do fryzjerki, która ma dużą wyobraźnię i zmusić ją aby
      wykonała na mojej głowie projekt fryzury jaki wykiełkował w mojej głowie...i
      jeszcze plus jakis wesoły balejage. A i jeszcze kupię sobie wymarzone
      perfumy...jak wprowadzę w real to się zamelduję...
      P.S. Beato miła, jakze Ci tego spaceru zazdroszczę:)
    • pantaleona Re: Co zrobiłam dla siebie - wątek obowiązkowy ;- 06.10.04, 16:00
      Ja dopiero wracam do pracy od listopada, więc moja wypowiedź się nie liczy. Ale
      i tak Wam powiem, że przez ostatnie dwa tygodnie października zamierzam
      odwiedzić kosmetyczkę, fryzjera, pójść kilka razy do kina, na ciuchowe zakupy,
      samotną kawę na Piotrkowską. Mam też w planie wizyty u lekarzy, badania, na
      które dotychczas nie miałam czasu. W końcu Maleństwo musi się stopniowo
      przyzwyczajać do moich wyjść, więc mam dwa tygodnie dla siebie. Nie mogę się
      doczekać!
      Gosia
      • 30kate Re: Co zrobiłam dla siebie - wątek obowiązkowy ;- 11.10.04, 17:45
        No cóż... Ja tu nowa, ale "zwierciadło" czytuję prawie każde. Mam prawie 5-cio
        letniego wspaniałego synka. Co ostatnio zrobiłam dla siebie? Poszłam w rejs po
        sklepach, kupiłam sobie przecudny niebieski sweterek a wizytę zakończyłam w
        lodziarni na pysznych lodach! Gorąco polecam takie wypady. Fryzjera mi jeszcze
        w tym wszystkim zabrakło, ale wkrótce to nadrobię.
    • bekad Re: Co zrobiłam dla siebie - wątek obowiązkowy ;- 07.10.04, 08:41
      Beatko,
      ale zadałaś nam pracę domową. Chociaż trafiłaś w dziesiątkę. Twój post zmusza
      nas do refleksji, do spojrzenia na swój dzień tak troche z boku. Co ja ostatnio
      zrobiłam dla siebie?Podobnie jak pozostałe dziewczyny mam trochę problemów z
      odpowiedzia. Czy to, ze co rano wstaję i "robię się na bóstwo" to się liczy?
      Eee, raczej to naciągane.
      Ale w ubiegłym tygodniu byłam z siostrą w Słodko-Słony na herbacie imbirowej i
      super kalorycznym torciku. I nie miałam wyrzutów sumienia przez prawie dwie
      godziny(przemilczę wyrzuty sumienia po opłaceniu rachunku).
      A Zwierciadło kidyś czytałam namiętnie, teraz jakoś się opuściłam. Ale
      obiecuję, zaraz biegnę do kiosku i kupię.
      No i wykupiliśmy sobie z mężem karnet na basen i z tego wszystkiego jeszcze ani
      razu nie byłam. Może w sobotę...
      Dziękuję za ten pomysł :)
    • gosiapp Re: Co zrobiłam dla siebie - wątek obowiązkowy ;- 07.10.04, 10:10
      Dla siebie:
      1. Zmainy w e wlasnym spostrzeganiu swiata (praca na soba) i uwielbiane
      spotkania z pania psyhoterapeutka
      2. Rozmowy - dlugie ze znajomymi
      3. Wyjscie do kina, teatru (przynjamniej raz w miesiacu - na dorosly film,
      przedstawienie nie dla dzieci)
      4. Sptkania na babskich pogaduchach - tez raz w miesiacu w jakies milej knajpce.

      Co robie dla siebie. Codziennie rano usmiecham sie do siebie w lustrze :)))
      Puszczam oko i wiem , ze dzis osiagne to co zaplanowalam- a jesli nie dzis - to
      znaczy ze jutro:)))
    • bekad Re: Co zrobiłam dla siebie - wątek obowiązkowy ;- 07.10.04, 11:34
      Kupiłam Zwierciadło!!!
      Jak zwykle cymesik! Szczególnie "szafa gra". Nawet nie zdawałam sobie sprawy,
      ze gdzieś w Warszawie są takie miejsca,w których spotykają sie kobiety tylko po
      to zeby pobyc ze soba, potańczyć, pomóc sobie odnaleźć się w swojej kobiecości,
      a niejednokrotnie tę kobiecość w sobie obudzić.
      Czy któraś z Was uczęszczała kiedyś na takie warsztaty tańca?Albo w jakiejś
      innej formie "doświadczyła kobiecej wspólnoty"?Myśle, ze to ciekawa sprawa. Ale
      sama chyba nie miałabym odwagi spróbować. Choć od jakiegoś czasu tli mi się w
      środku jakaś myśl, zeby zrobić coś takiego, rozpocząć jakieś nowe
      doświadczenie, zrobic coś dla swego duchowego rozwoju. nie do końca umiem
      sprecyzować o co mi chodzi.Może któraś z Was czuje podobnie?
      • pantaleona Re: Co zrobiłam dla siebie - wątek obowiązkowy ;- 08.10.04, 08:51
        Ja też kupiłam Zwierciadło. Beata powinni Ci ufundować bezpłatną prenumeratę za
        tą reklamę :-)
        I też bardzo mi się podobał ten artykuł o kobiecych wspólnotach i warsztatach
        tańca. Porobiłabym takie ósemki biodrami. Niestety nie mieszkam w Warszawie.
        Spotkania tylko kobiet to najczęściej wieczory panieńskie, które niestety
        najczęściej są tak "fajne" jak kawalerskie. Zupełnie jakby kobiety musiały sie
        bawić tak samo jak faceci.
        Raz tylko byłam na takim magicznym wieczorze panieńskim. Wszystkie założyłyśmy
        białe ubrania i tańczyłyśmy przy muzyce Orkiestry p.w. św. Mikołaja "Pieśń
        sobótkową". To taka folkowa muzyka. Wianek był tylko dla przyszłej panny młodej
        i gdzieś zaginął podczas wieczoru...
        • bekad Re: Co zrobiłam dla siebie - wątek obowiązkowy ;- 08.10.04, 09:04
          No właśnie. Ja taż jedyne spotkania kobiet kojarzę tylko z wieczorami
          panieńskimi. Ale jakoś nie pamiętam z nich nic takiego szczególnego. Chociaż
          zabawa była, nie powiem, zawsze szalona. Ale pamiętam, jeszcze z czasów bardzo
          odległych, jedną osiemnastkę -kiedy to było ;-) Jakoś tak się wtedy złożyło, ze
          były same dziewczyny. Jak myśmy się wtedy niesamowicie bawiły! Nigdy potem już
          nie doświadczyłm czegoś podobnego.Wszystkie wtedy stwierdziłyśmy, ze takie
          babskie spotkania mają w sobie coś magicznego. Niestety to był w moim życiu
          jedyny taki przypadek. A szkoda.
      • beata32 Re: Co zrobiłam dla siebie - wątek obowiązkowy ;- 08.10.04, 21:21
        Witajcie,
        Tym razem z domu (obaj moi synkowie mi się rozłożyli stąd moja na forum
        nieobecność).
        Beatko, miałam dokładnie takie samo przemyślenie po przeczytaniu Szafa Gra -
        miałabym ochotę się wybrać, spróbować ósemek itp, wyluzować, wsłuchać w siebie
        poczuć atrakcyjna bez względu na lata ....
        ... przyznam szczerze, że kobiecej wspólnoty chyba nigdy nie doświadczyłam,
        nawet wyjazdy z koleżankami ze studiów w jakiś tam jednak sposób kręciły się
        wokół facetów.
        To co? spróbujemy razem - kto dzwoni się dowiedzieć? :D

        Pozdrawiam
        • bekad Re: Co zrobiłam dla siebie - wątek obowiązkowy ;- 11.10.04, 11:09
          Beatko, co do "naszego" tańca brzucha, to chyba już się na październik
          spóźniłyśmy.Cykl dla początkujących (4 zajęcia od 16.30 do 19) już się zaczął
          9.10 a opłata była do 5.10. Jest jeszcze taniec brzucha - warsztat 5-godzinny
          17.10. Cena warsztatu 90 zł, a wpłata najpóźniej do 13.10.Ale to takie
          jednorazowe zajęcia, więc nie wiem, czy o to nam chodziło Ewentualnie są
          jeszcze zajęcia cylkliczne z tańca w kręgu, 20 ł za spotkanie i można dołaczyć
          do grupy w dowolnym momencie.Więc jak? :-).Ja bym poczekała na listopad i
          wydaje mi się, ze najlepsze będą te pierwsze zajęcia,Chociaż nie wiem sama, mam
          troche stracha...Czy jest możliwe, zeby zebrało nas się więcej?
          • beata32 Re: Co zrobiłam dla siebie - wątek obowiązkowy ;- 11.10.04, 12:01
            Beatko,
            Więc w moim przypadku jedyna szansa to zajęcia jednorazowe, lub co najwyżej
            warsztaty weekendowe. Jakoś nie wyobrażam sobie zorganizowania czasu w
            tygodniu. (pracuję do 17-tej, w domu jestem przed 18-tą) :(((

            A co do stracha ... to co najwyżej miałabym takiego, czy zajęcia będą fajne i
            nie będzie mi szkoda tego czasu albo czy w rodzinie nie wydarzy się coś co mi
            plany pokrzyżuje.

            Pozdrawiam
    • bekad Re: Co zrobiłam dla siebie - wątek obowiązkowy ;- 08.10.04, 09:12
      Idę dziś do kosmetyczki!!!

      I jeszcze cytat ze Zwierciadła, dla tych, które nie kupują:
      "Niedobór pozytywnego egoizmu, polegającego na troszczeniu się o siebie, to
      najkrótsza droga do stworzenia kobiecych potworów, marudnych, zrzędliwych,
      sflustrowanych."

      I niech to będzie dla nas przestrogą
    • iwa19744 Re: Co zrobiłam dla siebie - wątek obowiązkowy ;- 08.10.04, 14:23
      Skoro wątek obowiązkowy to z chęcią donoszę :
      często wysyłam męża z kolegami na piwo , ale potem on zostaje z Julką a ja ide
      na ploty , zakupy lub fryzjer .Praktykuję to odkąd mała skończyła rok. Wieczór
      tylko z małą to fajna zabawa, a pan mąż po takim piwku spokojniejszy i bez
      szemrania zostaje z małą . W sobotę idę na spodkanie z ludźmi z podstawówki,
      których nie widziałam 15 lat ciekawe jacy oni są .

      Pozdrawiam Iwona mama Julki 15.07.2002
    • monika_oli Re: Co zrobiłam dla siebie - wątek obowiązkowy ;- 11.10.04, 12:03
      A ja się zbuntuję;-) Dla mnie najlepiej spędzony wolny czas - to czas z moją
      córeczką. Naprawdę mi z nią dobrze. Chyba miałam za dużo czasu tylko dla
      siebie, kiedy tak długo na nią czekałam (a właściwie to o nią walczyłam), że
      teraz każdą wolną chwilę chcę! z nią spędzać. Być może za jakiś czas z
      tego "wyrosnę", tak jak niedawno "wyrosłam" ze sprawdzania w nocy że moja Ola
      to rzeczywistość a nie tylko piękny sen. Ale nie ukrywam, że zdarza mi się
      samej! wypuścić na zakupy (chociaż i tak częściej kupuję coś dla córci lub męża
      niż dla siebie), ewentualnie na spacer z psem (ale to raczej obowiązek, więc
      się nie liczy).
      Jeśli się coś zmieni (raczej nieprędko), to na pewno Wam zamelduję.
      Pozdrawiam.
    • beciaw77 Re: Co zrobiłam dla siebie - wątek obowiązkowy ;- 11.10.04, 17:18
      Jeszcze nie wróciłam do pracy więc nie wiem czy to sie liczy ale pewnie jeszzce
      tu zajrzę po powrocie-mam nadzieję;-))
      Do tej pory.... od dnia w którym urodziła się Dominika (28 maja 2004 r.) byłam
      raz u fryzjera, raz na zakupach takich tylko dla siebie;-) no i wykorzystałam
      jeden karnet na solarium więc miałam raz w tygodniu 10-12 minut tylko dla
      siebie;-))
      Pozdrawiam
      Beata
    • beata32 Re: Co zrobiłam ... i są jakieś postępy .... ;-) 20.10.04, 17:00
      Nie myście, że zapomniałam ... co tam u Was słychać w tej kwestii.
      ;-)
      Proszę się dopisywać. Nasze nowe koleżanki również.

      Od siebie dodam, że ...
      W sobotę przyjedzie moja mama zająć się chłopakami a ja z mężem ... na wesele w
      rodzinie. Możemy wrócić w niedzielę.
      Umówiłam się do fryzjera i manikiurzystki (to drugie przyznam - pierwszy raz w
      życiu) kreacja gotowa (może nie nowa ... ale) ech nie mogę się doczekać. Nawet
      kiepska muzyka nie będzie mi przeszkadzać.

      i tylko myślę usilnie o tym, żeby żadne paskudne choróbsko nie pokrzyżowało nam
      planów
        • beata32 Re: A może mi ktoś podpowiedzieć? 21.10.04, 09:55
          Aiszko,
          może chociaż spacerek ... choć nie wiem czy w Twoim stanie i przy tej aurze to
          przyjemność,
          albo ... jeśli to możliwe niech rodzinka się z domu na trochę wyniesie
          wyniesie, a Ty zaproś koleżanki (każda niech coś przyniesie) na ploty i
          oglądanie np. 'Dziennik Brigite Jones' alno 'Nigdy w życiu', albo 'Seks w
          wielkim mieście' albo 'Fortepian' albo 'Amelia' ... albo wszystkie 3
          części 'Matrixa' .... ;-) wedle uznania

          Pozdrawiam
    • szukaj_mnie Re: Co zrobiłam dla siebie - wątek obowiązkowy ;- 21.10.04, 10:09
      Uwaga - to będzie bardzo niekonwencjonalna wypowiedż w temacie "co zrobiłam dla
      siebie?". Rozpoczęłam studia!! Tak, tak, z nudów. Nie miałam co z robić z co
      drugim wolnym weekendem :)Tak więc zrobiłam dla siebie to, że jak do tej pory
      nie miałam czasu na nic, tak teraz nie mam go zupełnie na nic. I
      jeszcze "zatrudniłam" przyjedną mamę do opieki nad dzieckiem w te zajęte
      weekendy. Bo ja, w przeciwieństwie do was, nie mam męża, na którego
      mogłabym "zrzucić" obowiązek opieki. Ale co tam. Nigdy nie jest tak źle, żeby
      nie mogło być lepiej. Do fryzjera zdążam po pracy (bo mają czynne do 20.00). A
      poza tym wszystko inne jakoś udaje się zrobić w międzyczasie :)
    • aniawroclaw1 Re: Co zrobiłam dla siebie - wątek obowiązkowy ;- 21.10.04, 10:18
      trudne pytania zadajesz :-)
      tylko dla mnie, to chyba: kosmetyczka, fryzjer, czytanie książki jak Mała już
      zaśnie, kino, babskie spotkania z koleznkami (oj, już dawno nie było - czas się
      przypomnieć ), długa kąpiel z gazetą w rączce...
      nie jest tych chwil wiele.
      Jednak po pracy najabarziej lubię spędzać czas z Amelką - ostatnio byłam na
      imprezce firmowej w klubie nocnym / dobrze się bawiłam i wogóle - ale miałam
      wyrzuty sumienia, że ja tu a Amelka tam :-)

      czasami ppozostaje mi tak mało czase dla Niej, szczególnie kiedy mam wyjazdy
      służbowe, że czas poza pracą wykorzystuję tylko dla Nas
    • eiza Re: Co zrobiłam dla siebie - wątek obowiązkowy ;- 24.10.04, 21:12
      Witajcie, dobre pytanie - co ostatnio zrobiłam dla siebie?
      Mamy z meżem karnet na basen więc co drugi poniedziałek staram sie być, poza
      tym zapisałam się na podyplomowe studium i teraz pomykam co dwa tyg na zajęcia,
      poza tym raz w miesiącu czasem trochę rzadziej staram się odwiedzić fryzjera,
      żeby nie przypominać czarownicy. To chyba na tyle - więcej nie pamiętam, ale
      może to wystarczy? - bo na nic innego nie starcza mi już czasu.

      Pozdrawiam
        • inia25 Re: Co zrobiłam dla siebie - wątek obowiązkowy ;- 17.11.04, 15:03
          a ja ostatnio:
          * dwa tygodnie temu byłam u fryzjera:))
          * w ostatnią sobote byłam w lesie na grzybach z kolezanka
          *............................ i to wszystko
          ale do konca tego miesiaca zamierzam:
          * jakis mały zakup
          * plotki z kolezankami
          * jaks dyskoteka itp
          * no i nie wiem co jeszcze:)))

          kurcze ale mi dalyscie do myslenia, jakby byl watek co zrobilam dla dziecka, to
          mysle ze moj post bylby dluuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuugasny:))
    • aniawroclaw1 Re: Co zrobiłam dla siebie - wątek obowiązkowy ;- 18.11.04, 10:04
      o, rany...:-)
      czy fryzjer i kosmetyczka ( nawet choćby to była tylko henna ) to już zdrowy
      egoizm ?

      Ostatnio jestem zbyt sflustrowana brakiem czasu dla Amelki więc chwile z nią
      spędzone są dla mnie konieczne ( bo zwariuję ! ). Tak mam ostatnio bo poza tym
      raz w miesiącu wychodzimy z mężem tylko we dwoje lub ze znajomymi gdzieś do
      klubu, kina, itp.

      Ale b. bym chciała chodzić na masaże :-)) ...mhmm......
      • lemar1975 Re: Co zrobiłam dla siebie - wątek obowiązkowy ;- 18.11.04, 15:19
        podbijam wątek, bo warto...
        ja ostatnio - 11. 11 - wyrwałam się z siostrą na zakupy, warto było - szkoda że
        bez "sponsora" bo dużo rzeczy nam sie podobało :)
        a tak ogólnie to regularnie biegam do fryzjera /co 2 miesiące/ i do kosmetyczki
        zaglądam raz w miesiącu /na mniejszy czy wiekszy "zabieg"/ i to jedyne chwile
        tylko dla mnie...i tak nie jest źle
        pozdrawiam wszystkie zapracowane
      • beata32 Re: jeden dzień z weekendu dla siebie ... 22.11.04, 10:00
        ups - niechcący nie się kilknęło ...

        właśnie chciałam się pochwalić, że w weekend
        po pierwsze - kupiłam sobie kilka ciuchów
        a po drugie - pojechałam sama w swoje rodzinne strony na spotkanie wspominkowe
        ze znajomymi i wróciłam w niedzielę rano

        Chłopaki poradzili sobie świetnie, choć jak tylko weszłam do domu zostałam
        obskoczona.
    • aniawroclaw1 Re: Co zrobiłam dla siebie - wątek obowiązkowy ;- 23.11.04, 08:54
      W czwartek byłam u fryzjera. Pognalam szybko po pracy alei tak się wysiedziałam
      ze trzy godziny. Efekt ? Tak sobie. Nigdy nie jestem zadowolona...Kto
      powiedział, że fryzjer poprawia samopoczucie ????
      W sobote poszliśy z mężem do kina na Bridget J. W pogoni za rozumem. A po kinie
      przeszliśmy się na nasz wrocławski kochany ryneczek. Usiedliśmy na lampce winka
      w przytulnej knapce.....i wspominaliśmy...i planowaliśmy braciszka lub
      siostrzyczkę dla Amuni :-)
    • olab1 Re: Co zrobiłam dla siebie - wątek obowiązkowy ;- 23.11.04, 09:58
      Straszne, ale ja trafiłam do dentysty:-))) Wróciłam do domu, a mąż mi
      mówi :"Mała tuli się od godziny do twojego swetra".
      Mam wyleczony ząb, może wreszcie pobędę z Gosią nieco dłużej (co drugi weekend
      mnie nie ma - zajęcia na uczelni). Staram się jak mogę, ale doba ma ograniczoną
      liczbę godzin, a ja jestem tylko człowiekiem.
      Poza tym co dla siebie? Chyba bardzo niewiele... jestem przede wszystkim mamą
      swojej córeczki.
      • yellow1 Re: Co zrobiłam dla siebie - wątek obowiązkowy ;- 23.11.04, 11:59
        Ja tez jeszcze na macierzynskim, powrot do pracy tuz, tuz, wiec nie do konca
        moja wypowiedz sie liczy ;) Ale napisze: wybralam sie na aerobic. Corcie
        zostawiam z mezem (oj, za pierwszym razem dostawal siwych wlosow ze strachu,
        jak sobie poradzi ;)) i jade poskakac przez godzine w fitness clubie. I druga,
        troche nietypowa rzecz "dla siebie" to odwiedzenie lekarzy, ktorych do tej pory
        omijalam z braku czasu: okulista, dentysta i niestety, ostatnio do tej listy
        dopisalam onkologa. Czuje sie troche jak emerytka, ktora z braku zajecia lata
        po lekarzach ;)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka