Nasi milusińscy...:))))))))))))))))

    • celianka Re: Nasi milusińscy...:)))))))))))))))) 15.11.04, 16:53
      Lepiej późno niż wcale: zgłaszam swoich chłopaków: Kuba 9,5 roku - III klasa,
      problemy z angielskim, kontuzje na karate, niesprawiedliwie oceniane
      konkurencje w szkole, konkurs matematyczny za 2 tygodnie oraz nie bardzo typowe
      ADHD - to z aktualności. No i Kamil - 2 lata i 3 miesiące - wielbiciel
      wierszyków, zwierząt domowych, hałasu - swojej produkcji, ostatnio też puzzli i
      wszelkiego rodzaju guziczków do wciskania, szczególnie, gdy efektem są sygnały
      świetlne;) Załapuję się i do młodszych i do starszych:)))) Pozdrawiam Mamy i
      Milusińskich w każdym wieku:)
    • bekad Re: Dumna mamusia donosi, 19.11.04, 09:14
      że jej latorośl właśnie opanowała sztuke korzystania z nocniczka. Tak po
      prostu, sama z siebie. Nocniczek dostała w prezencie na pierwsze urodziny, ale
      wtedy uznaliśmy, ze jest za wcześnie. Odczekał więc swoje w komórce. Teraz go
      wyciągneliśmy i dwa dni temu opiekunka posadziła rano Małą, która ładnie
      zrobiła siusiu i biła sobie brawo po fakcie. Ja byłam w szoku. Uprzedzona
      przestrogami i radami znajomych mam odkładałam ten moment edukacji na później z
      obawy jak to dziecko przyjmie. A tu prosze. Dziecko zachowałao sie tak, jakby
      od zawsze wiedziała do czego służy ten przedmiot.Teraz ma oczywiście fazę
      zachwytu nad tą czynnością i co chwile wyciąga swoją foczke i pokazuje, zeby ja
      na nią posadzić, bez względu czy ma potrzebę. Pewnie, ze nie umie jeszcze
      świadomie wołać na nocniczek za każdym razem, jak jej się chce, ale mnie duma
      rozpiera, ze mam takie pojętne dziecko:-))). No i czuję wielką ulgę, bo tyle
      sie nasłuchałam o tym,ze można dziecko zniechęcic, ze będzie się bało nocnika,
      i w ogóle.
      I tak z rozpędu pochwalę się też, ze drugą czynnością mojej córci jest mycie
      zębów. Cały dzień chodzi ze szczeteczką w buzi, musi być moja( no nie
      dokładnie, ale taka sama duża, żadne tam mini szczoteczki dla maluchów), żadna
      inna. A jak juz widzi, ze my myjemy zęby to oczywiście musi robić to samo. Inna
      sprawa, ze cały czas wyrastają jej ząbki i takie gryzienie szczotki przyniosie
      jej ulgę. Ale właściwe nawyki już sobie wyrabia.
      Oj jak fajnie jest być mamą:-))))
      • beata32 Re: Dumna mamusia donosi, 19.11.04, 09:26
        No proszę - gratuluję nocniczka.
        Jednak coś w tym jest, że dziewczynki to szybciej łapią.
        Adaś co najwyżej da się na 5 sekund posadzić - ale jeszcze nie widziałam, żeby
        coś zrobił ...
        • eklon Re: Dumna mamusia donosi, 30.12.04, 09:59
          No to i ja coś dopiszę!
          Michał w wigilię zaczął już na dobre raczkować! Wcześniej było tylko takie
          ściemnianie! Chociaż i teraz jak chce szybko gdzieś się dostać to woli się
          przeczołgać! Podnosi się już przy wszystkim oczywiście najpierw klęcząc.
          Niestety idą nam górne dwójki i w nocy jest strasznie marudny! Na razie
          jesteśmy szczęśliwymi posiadaczami dolnych jedynek, górne jakoś się opóźniają
          ;-(
          • monika_oli Re: Dumna mamusia donosi, 30.12.04, 10:11
            Gratuluję wszystkim dumnym Mamusiom i oczywiście też się chwalę - moja córeczka
            coraz więcej i wyraźniej mówi. Faktem jest że praktycznie nigdy buzia jej się
            nie zamykała, ale teraz nareszcie wiem co do mnie mówi, no może z małymi
            wyjątkami, ale i tak już się całkiem sprawnie się dogadujemy:)
            Pozdrawiam
            Monika
          • madziki Re: Dumna mamusia donosi, 30.12.04, 10:56
            Gratulacje dla dzieci!
            My też się dopisujemy.
            Leszek zaczął raczkować i samodzielnie siadać już jakieś 2 tygodnie temu.
            Obecnie od 3 dni zaczyna stawać sam w łóżeczku trzymając się szczebelków. :)))
            A na święta wyszły mu w końcu dwie pierwsze dolne jedyneczki. :)))
    • re_haj Re: Nasi milusińscy...:)))))))))))))))) 30.12.04, 12:49
      przedstawiam mojego Bąbla - na imię ma Jakub (czyli Kubul poprostu) urodził się
      5.04.2004 (bladym świtem)i wkrótce skończy 9 m-cy. Kubul ma już 2 zęby (na
      dole) którymi uwielbia podgryzać wszystko i wszystkich. Od przeszło miesiąca
      potrafi pełzać, ale jest typem bardzo ostrożnego człowieczka, więc jak na razie
      nie zapuszcza się w dalekie wyprawy. Kiedy coś mu się spodoba to z upodobaniem
      bije brawo i uśmiecha się przechylając głowę na prawą stronę, a że to pogodny
      chłopaczek to uśmiecha się często. Ostatnio ulubioną czynnością jest wspinanie
      się (najlepiej po kimś)-stanie-klapanie na pupę i tak w kółko. Przewinięcie go
      wymaga zdolności ekwilibrystycznych i szybkości geparda, a najlepiej to
      dodatkowej pary rąk. Jest naszym wyczekanym bąbelkiem i mogłabym o nim długo i
      namiętnie, ale tyle chyba wystarczy.
    • agka3 Re: Nasi milusińscy...:)))))))))))))))) 30.12.04, 13:34
      Wspaniałe macie dzieciaki - gratuluję.
      A przy okazji to ja też się pochwalę moją pociechą.
      Maciuś za 10 dni skończy 8 miesięcy i całkiem niezły z niego rozrabiaka.
      Posiada już dwa ząbki, któymi uwielbia wszystko i wszystkich gryźćdo okoła
      (szcególnie palce niczego nie spodziającego się tatusia).
      Swoje poruszanie zaczął od prób chodzenia a nie raczkowania, ale jak zobaczy
      wanienkę do kąpieli to w ekspresowym tempie na czworakach podąża w jej kierunku.
      Ostatnio ćwiczy przemieszczanie się (na stojąco) w łóżeczku z chwilowym
      nietrzymaniem się.
      I oczywiście straszny z niego gaduła szczególnie o 5 rano jak rodzice próbują
      jeszcze pospać :). Jego "gggrrrr" obudzi chyba największego śpiocha.
      No i śmieszek z niego wielki, a jak coś mu się spodoba to "mówi" >>hohoho<<

      Pozdrawiam wszystkie mamy i ich dzieciaczki i życzę dużo wolnyego czasu który
      można przeznazcyć na podziwianie swoich szkrabów.

      PS. Bardzo fajny wątek - mamy mogąna okrągło opowiadać o swoich pociechach.
      Jak można dołączyć zdjęcie ??

    • mamaemilii Re: Nasi milusińscy...:)))))))))))))))) 30.12.04, 15:18
      Ja tez sie pochwale moja kochana prawie 1,5 roczna Emilka, ktora jak papuga
      powtarza niemal kazde slowo, probuje spiewac z nami piosenki (na razie
      dopowiada ostatnie slowo w wersie) i uwielbia byc Malym Kotkiem, czyli zasuwac
      na czworaka i miauczec: Maaam, Maaam :)
      Z kazdym dniem czyms mnie zaskakuje i mozna sobie z nia juz
      naprawde "normalnie" pogadac, czemu dziwia sie wszystkie babcie i
      dziadkowie, "ze ona tak wszystko rozumie".
      Jestem z niej bardzo dumna, ale moja w tym zasluga nie jest az taka wielka...
      • aga_qan Re: Nasi milusińscy...:)))))))))))))))) 30.12.04, 17:16
        no to i ja sie pochwale
        :-))
        moja maluda ma prawie 5 miesiecy, ma na imie Iman i tez moze kiedys zostanie
        slynna modelka ;-)))
        jak na razie wszyscy podziwiaja jej dlugie wloski (same zobaczcie, bo to
        prawdziwy unikat). WIdac tak to jest, moje wypadaja w zastraszajacym tempie a
        jej rosna jak dzikie.
        CHyba jest w trakcie drugiego "zrywu" zabkowania bo niesamowicie marudzi, nic a
        nic nie pomaga. Uwielbia wszystkie swoje paluszki, ktore bezustannie szukaja w
        buzi zabkow...bezskutecznie

        a oto moja córcia: community.webshots.com/user/aga_qan
        • mami2 Re: Nasi milusińscy...:)))))))))))))))) 05.01.05, 22:55
          Wow! Faktycznie włosy ma zabójcze. Moja córka ma za to unikatowe rzęsy:) Tez
          mozna zobaczyc:)
    • asiab2 Re: Nasi milusińscy...:)))))))))))))))) 06.01.05, 13:44
      Witam. Musze powiedzieć, że wątek super i po przeczytaniu wszystkich odpowiedzi
      stwierdzam, że mam normalne dziecko a do tej pory wydawoało mi sie, że jeszcze
      trochę a oszaleję.Moja Zuza ma 10 miesiecy i jak przystało na dziecko w tym
      wieku zaczyna raczkować i próbowac wszystkiego co znajdzie na swojej dordze,
      wydając przy tym przeraźliwy okrzy radości, że coś znalazła na dywanie czy
      podłodze.Zuza jest uroczą małą blondyneczką o niebieskich oczach i zawadiackim
      spojrzeniu i do tego próbuje nas szantażować swoim płaczem a jeśli to nie
      przynosi rezultatu to udaje,że sie dławi.Czasami w ten sposób wymusza na nas
      np.chrupka kukurydzianego, które uwielbia na zmiane z bananem.
    • ageman Re: Nasi milusińscy...:)))))))))))))))) 06.01.05, 16:12
      Hmm, co by tu o tych dzieciach napisać... Może na początek podzielę się
      wspomnieniami, które jeszcze nie tak dawno pisałam na emamie w wątku "poranne
      klimaty", przez krótką chwilę pojawiałam się na forum jako mamaaga99. A więc
      zapraszam do lektury :) Mam nadzieję, że te łącza działają....

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=16862784&a=16948225
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=16862784&a=16948923
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=16862784&a=17023352
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=16862784&a=17153013
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=16862784&a=17163954Aga
      • ageman Re: Nasi milusińscy...:)))))))))))))))) 06.01.05, 16:17
        poprawiam to ostatnie łącze:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=16862784&a=17163954
        pozdrowienia :)
        Aga
    • ageman Re: Nasi milusińscy...:)))))))))))))))) 13.01.05, 11:29
      Helence wypadł wczoraj pierwszy mleczak, jest z tego powodu niezmiernie dumna i
      przejęta jednocześnie :)
      A Tonia ostatnio dba systematycznie o nasze prawidłowe żywienie i co rusz
      obdarowuje nas owocami, mówiąc przy tym słodko: "posie mamo, posie tato, posie
      Heluniu" i - co gorsza - zmusza nas do jedzenia tych owoców, czy mamy na to
      ochotę czy nie :(
      Aha, Helenka została dziś w domu z powodu kataru, strasznie niepocieszona, bo
      chciała pochwalić się w przedszkolu brakiem zęba. Dla poprawy nastroju
      pozwoliłam zrobić jej samodzielnie surówkę z porów. Więc od rana chodzi dumna
      jak paw, że sama pokroiła :)
      Aga
    • elka45 Re: Nasi milusińscy...:)))))))))))))))) 15.01.05, 17:18
      mój synek ma 9 m-cy i prawie chodzi sam. od kilku dni wystawia język tak, jakby
      go bolał, albo chciał sobie odgraniczyć ząbki dolne od górnych. Naszym
      największym problemem są nieprzespane noce. Dawid nie śpi dłużej niż 3 godziny
      i budzi się głodny. Ostatnio zaczęliśmy dawać mu w nocy herbatkę, za radą
      pediatry, ale śpi jeszcze krócej. za bardzo nie wiemy co robić, więc wstajemy w
      nocy dalej. Tak poza tym to złote dziecko.
      • k.haffelder Re: Nasi milusińscy...:)))))))))))))))) 26.01.05, 09:01
        moja corunia ma 7 miesiecy, ostatnio zaczyna smiesznie krzyczec, jakby sie
        wkurzala, jak ktos nie reaguje. ma dwa zabki na dole, przekreca sie na
        wszystkie strony, pluje i bardzo duzo sie smieje. ostatnio przesypia coraz
        czesciej cale noce, ale wiem, jak to jest wstawac po 3 razy... sprobuj dawac
        maluchowi gesta kaszke przed snem, kladz go zawsze o tej samej porze. moze to
        pomoze. i nie baw sie zbyt aktywnie z nim przed snem. pozdrawiam, karolina
    • kitiw Re: Nasi milusińscy...:)))))))))))))))) 26.01.05, 11:06
      Podoba mi się ten odgrzebany wątek
      To troche o nas.
      Mikołaj jest bardzo Mikołajowym dzieckiem : urodził się 28 grudnia 2002 roku
      (imieniny, gwiazdka, urodziny - wash and go).
      Ma tyle energii, że czasem boję się czy za nim nadążymy. Może robić dziesięć
      rzeczy równocześnie - choć jeśli jakaś zabawa akurat przypadnie mu do gustu to
      usiądzie na godzinkę albo nawet dwie! Teraz jest na etapie robienia
      wszystkiego "śam". Śam je (to bardzo wygodne), śam się ubiera (to już mniej
      wygodne), śam chodzi po schodach, śam zanosi talerz do zlewozmywaka (niestety
      nie kończy sie to dobrze dla wrzucanego talerza), śam myje zęby (naturalnie
      poprawka mamy jest konieczna) itp. Ostatnio słowa mama i tata zamienił na
      mamunia i tatuś - jak słyszę gdy tak do mnie woła, to łza kręci mi się w oku
      (ze szczęścia i dumy).
      Niechętnie dzieli się zabawkami z rówieśnikami czy młodszymi koleżkami - ale
      starszy, proszę bardzo, jeszcze mu inne przyniesie. Niestety często uznaje, że
      on ma prawo do posiadania zabawki, którą akurat bawi sie inne dziecko. wtedy
      muszę stać na straży - mam jednak nadzieję, że to uroki dwulatka.
      Najlepszą zachetą są dla niego okrzyki "brawo" i klaskanie. Wtedy czuje sie
      strasznie dumny i z jeszcze większym zapałem buduje wieżę z klocków czy rysuje
      koła na kartonie, Ostatnio zaczął składać słowa - na razie tylko po dwa, ale
      jaki to postęp w komunikacji. Teraz słyszę: mamusi idziemy, śnieg padać,tatusiu
      ratuj itp.
      I uwielbia chować się po szafach - każe zamykać za sobą drzwi (juz wie, że
      trzeba uważać na paluszki:( a my musimy udawać, że go szukamy. Ale ile mamy
      szczęścia i radości gdy sie znajdujemy:)
      No i uwielbia jeść - mlecho, obiadek, zupka, śeśek, palówa, tacho (ciacho),
      manyna (mandarynka), banana (nie mylić z: banan) itp. nie mamy jednak kłopotu z
      nadwagą, przy jego żywiołowej postawie nie ma prawa uchować się żadna
      nadprogramowa kaloria.
      i kocham go najbardziej na świecie
      • agatkar1 Re: Nasi milusińscy...:)))))))))))))))) 27.01.05, 13:24
        A ja przedstawię Wam Jagodę. Urodziła się 18 lutego 2003 r. i za miesiąc
        będzie już prawdziwą dwu latką, choć na pytanie ile ma lat odpowiada OSIEM!
        Jest niesamowicie gadatliwa, mówi czasami wierszem lub śpiewa teksty
        piosenek...jak zobaczy dziecko o imieniu Zuzia, śpiewa Zuzia, lalka nieduża...,
        jeśli nie zna imienia śpiewa aaa kotki dwa ,... nic nie będą robiły tylko
        dziewczynkę bawiły... Ma niesamowitą pamięć i uczy się od starszego kuzyna
        wierszy i piosenek, a potem je deklamuje i o dziwo zna już tego chyba z 20.
        Potrafi liczyć do dziesięciu. Jeśli ktoś ją zapyta jaka jest odpowiada -
        dziwna...
        Nie wiem skąd to jej się bierze, zaskakuje mnie na każdym kroku. I nie wiem czy
        mi uwierzycie w to co piszę, ale taka jest prawda i powiem, że jeszcze nigdy
        nie spotkałam takiego dzieciaka, który by tyle potrafił mając dopiero 2 latka.
        Ale za to łobuzuje niesamowicie, nie chce sikać na nocnik, rysuje kredkami po
        ścianie, nie chce dzielić się zabawkami z rówieśnikami...
    • ageman Re: Helenka 03.02.05, 14:31
      Helenka dorośleje, bez dwóch zdań :( A to dwie scenki z jej udziałem....

      1. Jedziemy samochodem, Helenka pokasłuje i chrząka. Po kilku razach pytam
      retorycznie:
      - No co Ci w tym gardle siedzi ?
      - No jak to co - bakteria. Siedzi i powoduje kaszel.
      Po chwili zastanowienia dodaje:
      - A w zasadzie to ta bakteria powoduje flegme i dopiero ta flegma powoduje
      kaszel.
      No tak, nic dodać nic ująć. Było uprzedzić Mikołaja, żeby nie przynosił
      encyklopedii dla dzieci :(

      2. Siedzimy na kanapie, obie dziewczynki chcą się przytulić i każda chce się na
      mnie prawie położyć. Ledwo je na sobie pomieściałam - jedna z jednej strony,
      druga z drugiej i mówię do męża:
      - Chyba nie możemy mieć następnego dzidziusia, bo on w żaden sposób już się tu
      nie zmieści.
      Na to Helenka:
      - No jak to ? Przecież będę większa.
      - No właśnie - odpowiadam - Ty będziesz większa, Tonia będzie większa to on się
      już na pewno nie zmieści.
      - Mamo, to przecież ja postoję i się do Ciebie przytulę na stojąco.
      Rozbroiła mnie tym zupełnie. Mądra dziewczynka.


      A poza tym Helenka ostatnio postanowiła sama wybierać sobie ubrania do
      przedszkola i - o dziwo - sama się ubiera. Wczoraj poszła w bordowej bluzce,
      różowej spódniczce i pomarańczowych rajstopach, dziś było trochę lepiej -
      bluzka czerwono-niebieska, różowa spódnica i zielone rajstopy. Hmmm, kolorowa
      jest, ale mam nadzieję, że gust jeszcze jej się wyrobi ;-)

      Aga
    • ageman Re: Tonia 03.02.05, 14:45
      Tonia od jakiegoś czasu zabiera do łóżka lalki - zaczęła od najukochańszej
      Dominiki (zwanej przez nią Mimiką) ale że nie bardzo mogła się w swoim łóżeczku
      obracać z taką lalą, więc w swoich poszukiwaniach i przymiarkach doszła do
      jednej z mniejszych - Maciusia. I kiedy tak siedzę w pokoju dziewczynek po
      ciemku i nucę kołysankę, rozczulam się i dobrze bawię obserwując Tonię, która
      stukając palcem w gołe plecki Maciusia robi mu "tup tup" opowiadając:
      - soń, tonik patataj, kangulek hopla hopla, lypki plum plum, totek mia mia, tup
      tup.
      A potem całuje głośno Maciusia, przytula i mówi:
      - Co sie stajo, Maciusiu ? Cii, pij. Tonia pi, babcia pi, tata pi, Dontuś
      (Wojtuś) pi. Juś noćka, pij.
      A na koniec zaczyna mu śpiewać swoją kołysankę:
      - A pij, kochanie ! A pij, kochanie ! A pij, kochanie...

      Dodam tylko, że "tup tup" to taka zabawa w drapanie po pleckach połączone z
      opowiadaniem o zwierzętach, które moje córy bardzo lubią i zawsze proszą o nią
      przed snem. Jak widać, Maciuś też to bardzo lubi :)
      Aga
    • agamamaani Ania pije sama!! 08.02.05, 15:26
      dzisiaj Andzia strzsznie rano płakała.. Jak zwykle przed wyjściem do pracy
      chciałam ją przewinąć i nakarmić.. Przy okazji nalałam herbatki do kubeczka aby
      zostawić to dla męża na później.. Kiedy przebierałąm Anię ta z dwóch butelek
      leżących obok ( kubka niekapka i butli z mlekiem) wybrała kubek z herbatką,
      włożyła sobie dziubek do buzi i zaczęła pić... Ale była szczęśliwa, jak
      zauważyła co zrobiła!!

      Dodam, ze przy karmieniu łyżeczką notorycznie próbuje wyrwac nam łyżeczkę z
      ręki i sama próbuje!!

      Nie pamiętam czy już pisałam, ale cała podłoga należy już do Ani - jest
      świetnym pełzakiem (no raczkowanie jej nie wychodzi ale pełza niczym stary
      żołnierz, trudno za nią nadążyć!! ;-)

      Aga
    • chruppek Re: Nasi milusińscy...:)))))))))))))))) 09.02.05, 09:24
      Przedstawiam Dominika - w niedziele skonczyl 9 miesiecy, wazy prawie 11 kg, wiec
      kawal chlopa z niego ;) Ma juz 7 zebow, raczkuje, ale chodzic na czworakach
      jeszcze nie umie. Uwielbia byc noszonym na rekach i dobierac sie do rzeczy,
      ktore stoja/wisza jak najwyzej. Bardzo czesto sie smieje, z pelnym skupieniem
      przeprowadza testy wytrzymalosciowe na swoich zabawkach i nie tylko :) Uwielbia
      slinic pilota od wiezy i dziadka do orzechow. Umie trzymac prysznic, tak zeby
      nie lal woda po oczkach, nienawidzi mycia uszu, a lubi myc zeby :) Jednym z
      ulubionych jego miejsc w domu jest okno - uczepia sie klamki i smieje sie do
      przechodzacych ludzi.
      Pozdrawiamy wszystkie mamusie ich dzieci
      Karina i Dominik.
      • aziolek Re: Nasi milusińscy...:)))))))))))))))) 09.02.05, 13:13
        Dopiero odkrylam ten watek, czy tez moge :)
        Mam dwoch malych Panow: Rafalek - niecale 3 latka (2,9) i Antos - 1,5 roku
        Antos w sobote wstapil do "partyzantki" ;) tzn niestety rozbil sobie glowe i
        wyladowalismy na dyzurze chirurgicznym. Glowa jest rozcieta z tylu. Byl bardzo
        dzielny, nie plakal kiedy mu czyscili rane i zniosl szycie glowy bez
        znieczulenia (ja prawie mdlalam). Twardziel z niego. W godzine po zabiegu juz
        sie smial i szalal jak zwykle.
        Rafalek- na kazda moja prosbe mowi "dobcie mama" i pokazuje jak mocno kocha
        mame, tate i Atosia mowi: " o tak moćno" :) Nauczyl sie przepraszac jak cos
        zrobi niechcaco, mowi "pasiam, nie chcialem" i daje buzi - slodziak.

        Pozdrawiam goraco w ten mrozny dzien
        • agamamaani i znów o Andzi.. 15.02.05, 14:18
          Wczoraj usłyszałam coś w stylu mamama... Andzia ciągle powtarza w kółko da-da d
          ta-ta .. i Ba-ba .. ale mama jeszcze nie słyszałam.. a tu wczoraj wieczorem
          usłyszałam..
          Pozdrawiam
          Aga
    • martek-m Re: Nasi milusińscy...:)))))))))))))))) 24.02.05, 13:24
      moja córeczka Majeczka ma juz prawie dwa latka urodziła się w Pierwszy Dzień
      Wiosny 2003 jest niesamowita, zaskakuje nas kazdego dnia ostatnie nasze
      osiągnięcia to zasypianie robi to juz zupełnie sama, potrafi powiedzieć
      wierszyk "Miś" i "Na wyspacha Bergamutach" Brzechwy, prawie nie sika do
      pieluszki i mówi zupełnie zrozumiale pełnymi zdaniami ostatnio powiedziała do
      mnie "mamusiu co ty wyprawiasz?" i dziadka do orzechów nazwała "Januszek do
      orzechów" (oczywiście dziadek Mai ma na imię Janusz).
      Od dwóch dni wspaniale wszystko zmiękcza mamuleczka, baloniczek, babusieczka
      itp.
      Jest mięsożerna, chlebek, ziemniaki i słodycze mogłyby nie istnieć!!! uwielbia
      pływać w soboty na basenie co wieczór robi pływalnie z łazienki.
      JEST MOIM NAJWIĘKSZYM SKARBEM, MOIM SŁOŃCEM, MOIM LELOSZKIEM. UWIELBIAM JĄ!
      Mamusieczka
      • agamamaani Andzia staje ;-) 28.02.05, 14:57
        Słuchajcie.. lezałam w domu (choroba)... i zauważyłam, ze moja córka zaczyna
        wstawać w kojcu - łapie się za szczebelki, i podciąga się... na chwilę się
        utrzymuje, ale zaraz po tem opada na kolana...
        pozdrawiam
        Aga
    • mama-zuzi Re: Nasi milusińscy...:)))))))))))))))) 28.02.05, 19:45
      Moja Zuzieńka 7 marca skończy 20 miesięcy. Jest grzecznym łobuziakiem. Może to nieprawdopodobne połączenie, ale jej nie sposób określić inaczej. Niby jest grzeczna, spokojna, potrafi zniknąć w swoim pokoju na godzinę, a zarazem energia ją rozpiera. W jednej chwili jest tu a za chwilkę gdzie indziej. Ma mnóstwo pomysłów no i okropna z niej gaduła. Pojedyncze słowa mówi już chyba wszystkie a od jakiegoś czasu wychodzą jej całkiem ładne zdania. Co prawda zwykle są dwuwyrazowe, ale zdarzają się i dłuższe wypowiedzi :) Ostatnio bardzo mnie zaskoczyła, bo oglądając książeczkę stwierdziła nagle "dzicinka siedzi na ksesełku" (dziewczynka siedzi na krzesełku). Poza tym nie lubi jeść- dla niej to strata czasu, choć potrafi dość sporo "pochłonąć" gdy ma ochotę lub zajmie się czymś. Uwielbia Misia Uszatka i dzięki tej bajce chyba się uzależniła od telewizji :) Teraz może ewentualnie obejrzeć dwa odcinki w czasie kolacji, przed kąpielą, ale i tak cały dzień domaga się misia. Musimy wyłączać telewizor i komputer, bo inaczej jest płacz i wołanie o misia.
      Z zabaw i zabawek, to do łask przywróciła wózeczek i wszelkie ciągadełka. Potrafi bardzo długo przesiadywać w łóżeczku i układać misie i lale, przykrywać je i karmić (wczoraj próbowała nawet ubrać lali pampersika).
      Pocieszna i kochana jest ta moja Zuzieńka. Uwielbiam ją gdy się śmieje, płacze i złości :)
    • skarbuniek Re: Nasi milusińscy...:)))))))))))))))) 11.03.05, 08:02
      Witam
      Ja tez chcialam sie pochwalic moim skarbuńkiem :)
      I zapraszam na stronke mojej córeczki:
      www.skarbuniek.republika.pl




    • dzoaska Re: Nasi milusińscy...:)))))))))))))))) 22.03.05, 22:06
      Witam, mam nadzieję, że mogę się jeszcze dołączyć:-) Ja też chciałabym się
      pochwalić naszymi pociechami. Starsza - Natalka, ma 9 lat. Młodsza - Adaś ma
      1,5 roku. Mam więc i czytanie lekturek, przygotowanie do komunii i zmiany
      pieluch :-) Ja też walczę z kciukiem Adasia - zastosuję sprawdzone sposoby
      wyczytane na tym forum. Dzieciaczki są raczej spokoje ale czasami coś w nie
      wstępuje. Adaś lubi wyrywać włosy siostrze albo zanurzać swoje ząbki np. w jej
      pośladku :-)) ale generalnie są za sobą i mam nadzieje, że im się to nie
      zmieni. Pozdrawiam wszystkie Mamy!
    • monika_oli Oliwia - starsza już o roczek:) 12.05.05, 08:19
      Dziś moja córeczka ma drugie urodzinki:)
      Ależ ten czas pędzi, jak szalony. Pamiętam - jakby to było wczoraj - łzy
      szczęścia kiedy po latach walki zobaczyliśmy dwie krechy na teście, pierwsze
      USG, narodziny, pierwszy uśmiech... A teraz moje Słoneczko wyrosło na taką
      samodzielną, niezależną, gadatliwą osóbkę, która coraz częściej ma swoje zdanie
      na każdy temat i bywa, że trudno jej coś wyperswadować. Ale i tak kocham ją
      najbardziej na świecie:)
      • monika121975 Re: Oliwia - starsza już o roczek:) 12.05.05, 10:12
        Moja Martusia dzisiaj końcy 11 miesięcy. A jeszcze niedawno taki osesek z niej
        był a dziś rozrabia za dwoje :)
        • jasma76 Re: Oliwia - starsza już o roczek:) 12.05.05, 10:20
          No i wszystkiego naj, naj dla 11 mies. Martusi :-))) Mojej imienniczki :-))))
      • jasma76 Re: Oliwia - starsza już o roczek:) 12.05.05, 10:19
        Wszystkiego naj, naj, naj dla 2 letniej Oliwii :-)))))
      • beata32 Re: Oliwia - starsza już o roczek:) 12.05.05, 15:19
        Najlepszego dla Twojego Słoneczka!!!
    • monika121975 Re: Nasi milusińscy...:)))))))))))))))) 19.05.05, 14:39
      Muszę się pochwalić.
      Moja córeczka od wczoraj samodzielnie chodzi :)
      Może jeszcze nie idzie jej bardzo dobrze, ale w sumie świetnie sobie radzi,
      baaa nawet wyrabia zakręty:)
      Ależ jestem z niej dumna!!
      • agatkar1 Re: Nasi milusińscy...:)))))))))))))))) 24.05.05, 11:42
        Gratuluję, pamiętam jaka to radość dla mamy, gdy maleństwo stawia pierwsze
        kroki!
    • citola Re: Nasi milusińscy...:)))))))))))))))) 24.06.05, 17:33
      Mój Niuniek ma 22 miesiące. Uwielbia wodę, ale do tego stopnia, że liczniki-
      wodomierze nie przestają się kręcić na dłużej niż 20 minut. Mieszko przelewa z
      kubka do kubka, ma własny dzbanek, w wannie spędza średnio 7 godzin na dobę (od
      niedawna sam do niej włazi i napuszcza wodę). Do jeziora wlazłby nawet zimą.
      Poza tym myje naczynia (nasze zbiory kubków nieco się uszczupliły!), włazi do
      zlewu... Nie interesuje się samochodami w ogóle, za to uwielbia piłkę i "kapki"
      (czyt. babki z piasku). Nie odstępuje mnie na krok, uwielbia się przytulać i
      pije jedynie mleko z kartonu (wprost, broń Boże nalewać mu do kubka!), nawet
      soczki porzucił. Nie wyobrażam sobie życia bez niego!
      Czym byłby świat bez naszych kochanych dzieci?!
    • merlott Re: Nasi milusińscy...:)))))))))))))))) 01.08.05, 10:28
      Moja Mala ma 15 miesiecy i jest po prostu wulkanem. Biega, skacze, pada,
      wstaje, biega dalej, wspina sie gdzie sie da, przytula sie na sekunde i znow
      jej nie ma. Gada. Po swojemu, ale "pelnymi zdaniami". obowiazkowo z pytajnikami
      lub wykrzyknikami na koncu i z barwna gestykulacja. Kocha swiat :)) Zaczepia
      wszystkich i wszystko na spacerze. "glaszcze" pieski po pyszczkach bez konca i
      dziwi sie jak te w koncu na nia warkna, robi 'papa' wszystkim wokol no i ludzie
      jej odmachuja...

      Jest szczesliwa zawsze, z wyjatkiem gdy ma isc spac. Odpoczynek i lozko to nie
      dla niej. Zycie jest zbyt krotkie i zbyt piekne :)))
      • joa-nnka Re: Nasi milusińscy...:)))))))))))))))) 24.11.05, 12:30
        Mój mały milusiński ma 15 mies... jest tzw małym żywczykiem. Biega, wspina się,
        otwiera szafki, szuflady, wychlapuje wodę z wanny itd.Mikołajek jest strasznie
        kochany i jest moim największym szczęściem. Jest "b. porzadny": gdy coś
        rozsypie na podłogę, leci po szczotkę do zamiatania:)lub walczy z mopem. B. b.
        nas rozczula.najbardziej lubi swego małego misia i kroliczka z którymi zasypia
        i zawsze je mocno tuli do siebie, daje im pić i jeść. Hobbi nr 2 to stanie na
        parapecie:obowiazkowo rano i wieczorem i obserwowanie ludzi, samochodów,
        ptaszków itp. Hobbi nr 3 słuchanie swojej muzyki, Arki Noego itd, uwielbia tez
        zmieniać kompakty no i tańczy b dużo w różnych stylach.Jest b radosny, umie się
        wygłupiać i lubi się popisywać. Nie usiedzi na kolanach u mamusi dłużej niż 2
        min, potem zawsze leci w swoich sprawach.Umie sie ładnie przytulać i dawać
        buziaczka.Mówi: mama ślicznie, baba, tata, da, da(spacerek), mam,
        gdzie.Uwielbia kapiele, kładzie się sam w wodzie i się relaksuje.jest b.
        silny , lubi targać np. kosz z bielizną.Mogłabym o nim pisać b. b. długo .....
    • monika_oli Natalka:) 26.08.05, 15:13
      Co prawda obecnie nie pracuję (urlop macierzyński do końca października), ale
      przez sentyment nadal zaglądam na to forum i chciałam się pochwalić tym że
      jestem już podwójną mamą:)
      Moja druga córeczka Natalia urodziła się 28 czerwca. Jak na razie niewiele mogę
      o niej napisać poza tym, że rzadko daje zapomnieć o swojej obecności, jest
      bardzo silna, ma przenikliwe spojrzenie i przepięknie się uśmiecha.
      Pozdrawiam ciepło Mamusie-Pracusie i przyznaję że czasami Wam zazdroszczę, choć
      nie znaczy to że nudzę się z moimi córeczkami w domu.
      Monika
      • rafera moje panny 30.09.05, 14:15
        Julka ma 2,5 lat. Jest wspaniała, wyrozumiała, oczytana i wogóle takie amłe
        genialne dziecko :) Ma kręcone włosy, lubi śpiewać i mówić wierszyki, noi bawić
        się w Domisie i Kopciuszka. ( wtedy mówi do mnie " zła macocho" nawet na podwórku)
        A Tosia właśnie skończyła 16 miesięcy. Też jest wspaniała, chociaż całkiem inna.
        Chce być starszą siostrą i cały czas do tego dąży. Sama je, chce załatwiać się
        na nocnik( choć jej to nie wychodzi), sama myje zęby i głowę. I chyba niedługo
        zostanie starszą siostrą, bo co chwilę Julkę napomina czego nie wolno robić,
        macha jej palcem i mówi "nu,nu"
    • agnimagni-wroc najmlodszy 30.09.05, 14:49
      Bernard jest zdecydowanie najmlodszy. Kilka dni temu skonczyl 3 miesiace. Do pracy zaczynam chodzic za 3 tygodnie niestety. Na razie potrafi sie przepieknie bezzebnie szczerzyc do mamusi, bawic sie samodzielnie przez pol godzinki (!) i plywac na basenie zanurzajac sie pod wode.
      Pozdrawiam!
    • piastka Re: Nasi milusińscy...:)))))))))))))))) 09.10.05, 21:56
      Mój trzeci brzdąc (znowu panienka!) skończył przedwczoraj roczek już na
      chodząco. Co za ulga! Raczkujący maluch ma wciąż łapki w kontakcie z różnymi
      kurzami, sierscią psa itp. A spionizowany zdecydowanie lepiej i wyląda, i ma
      lepszy widok. W dodatku zrobiła się z niej mała gadułka. Żeby jeszcze gdzieś
      zgubiła swoje humory i humorki...
      Pozdrawiam zabiegane mamy pracujące.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja