dzwonię do domu i słyszę płacz

20.10.04, 15:19
oj już nie wytrzymuję.. jak sobie radziłyście w takiej sytuacji.. Dziś moja
Ania pierwszy raz została na cały dzień z opiekunką.. Dzwoniłam do domu już
trzy razy i ciągle słyszałam płacz z daleka... Moja Ania Płacze!!!! Już
chciałam uciekać z pracy, ale miałam dziś ważne spotkanie i nie mogłam
wyjść.. Mam nadzieję, że Ania się do tej opiekunki przekona (swoją drogą to
moja dobra znajoma) - bo tylko raz w tygodniu bęzie z nią zostawać.. Zawsze
zostaje z tatą i do niego się juz przyzwycziła.. A jak wy sobie dajecie radę
w takich sytuacjach - kiedy dzwonicie do domu i słyszycie płacz dziecka??
Aga
    • emilkaq Re: dzwonię do domu i słyszę płacz 20.10.04, 15:33
      Wyobrażam sobie jak Ci jest ciężko, ale głowa do góry. One muszą sie poznać,
      opiekunka pozna po pewnym czasie czy Ania chce być przytulona, nakarmiona, czy
      jest jej zimno. Tym bardzioej , że to Twoja znajoma, więc na pewno dobrze się
      zajmuje Twoją córeczką. Ja nie mam takich doświadczeń bo poszłam do pracy jak
      Synek miał półtora roku. Na poczatku zoatawał z babcią i wiedziałam że jest mu
      dobrze. Teraz od miesiąca jest z nianią i jesli rano jest troche smutny to jak
      po niego przychodzę widzę jaki jest rozbawiony i zadowolony. Głowa do góry,
      wszystko będzie dobrze. Pozdrawaim Aga
    • beata32 Re: dzwonię do domu i słyszę płacz 20.10.04, 16:42
      Aga,
      A może sytuacja jest prozaiczna, Twój telefon spowodował przerwanie czegoś i
      malutkiej się to nie spodobało.
      Staram się nie dzwonić zbyt często do domu, proszę, żeby to do mnie dzwonić
      jeśli coś się dzieje.
      Wiesz jak to jest, dziecko może spać, albo zasypiać, albo akurat być
      przebierane i po prostu protestuje, jak się je nagle zostawia.

      No ale na wszelki wypadek pogadaj z opiekunką i zapytaj dlaczego malutka
      płakała. Zorientujesz się jeśli będzie coś ściemniać.
    • kazusek Re: dzwonię do domu i słyszę płacz 20.10.04, 20:32
      Ja nie dzwonię do domu.Opiekunka wie jak w razie czego sie ze mną skontaktować
      a ja staram się wierzyć,że Ola własnie świetnie się bawi.Początki były
      różne...córcia nie od razu zaakceptowała nową "ciocię" ale ja zawsze byłam w
      pobliżu i wkraczałam jak już było ciężko (niania zaczęła przychodzić jak byłam
      jeszcze na macierzyńskim, żeby Ola ją poznała).Teraz naprawdę jest dobrze,
      nawet tak, że czasami jestem zazdrosna..:)) A może i w Waszym przypadku byłoby
      dobrze, gdyby Twoja znajoma poprzychodziła dodatkowo jak jest Twój mąż (albo
      może szybko się zjawić). Wtedy zobaczycie czy mała nie toleruje nowej cioci,
      czy ten płacz był tylko chwilowy i przypadkowy.Pozdrawiam i trzymam
      kciuki.Głowa do góry! Będzie dobrze.:))
      • duda.aga Re: dzwonię do domu i słyszę płacz 21.10.04, 09:13
        No więc oczywiście wczoraj spanikowałam.. Jak dotarłam do domu w Panice okazało
        się, że Ania świetnie się bawi z opiekunką, a ja niepotrzebnie się martwiłam..
        Obiecuję sobie już nie dzwonić niepotrzebnie do domu.. Wolę skupić się na
        pracy, choć i tak "przerywam " pracę na czas przeglądanie forum''
        podzrawiam (na szczęście jutro już piątek, a dziś tata się opiekuje Anulką)

        Aga - mama panikara ;-)
    • olab1 Re: dzwonię do domu i słyszę płacz 22.10.04, 13:40
      Prawie rok temu wróciłam do pracy, moja córeczka miała 6 m-cy. Nic nie jadła,
      mało piła, była z dnia na dzień odstawiona od piersi na kilka godzin. Spadła z
      wagi, a kiedy już mnie miała to ssała ile sił. Kiedy dzwoniłam do domu
      słyszałam kwękanie, kiedy mąż dawał mi ją do słuchawki ona zaczynała ssać
      słuchawkę. Możecie sobie wyobrazić? Koszmar to pierwszy dzień w pracy, ja muszę
      wyjść, dziecko na rękach, w oczkach lzy, bo mama inaczej wygląda niż zwykle. Ja
      zapłakana wreszcie wyszłam, cały czas myślałam o niej, czy zjadła, czy się
      czegoś napiła, co robi, czy umie zasnąć... Straszne. Córka nie uznawała i dalej
      nie uznaje butelki ze smokiem, tak więc od zawsze był problem z nakarmieniem
      jej podczas mojej nieobecności. Teraz skończyła roczek, już je, choć od
      niedawna, na razie jest dobrze. I chyba juztak będzie. Jak ja to przeżyłam -
      sama nie wiem, ale bardzo ją kocham.

      ----
      Oto Ona
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16233954&a=16738287
      • anatemka Re: dzwonię do domu i słyszę płacz 24.10.04, 06:22
        ja nigdy nie dzwoniłam i nie dzwonię do domu z pracy. Na początku nie chciałam
        własnie usłyszeć płaczu młodego. Teraz wiem, ze mój telefon mógłby wzbudzić
        falę tęsknoty, a on się świetnie bawi kiedy mnie nie ma.
Pełna wersja