A obiadki to jecie w pracy???

03.11.04, 11:47
włanie zaczęłam się robić głodna.. Hmmm.. zazwyczaj to jem kanapki w pracy i
w domku jakiś obiadek ale powoli to mam tego dosyć.. Zastanawiam się czy
jakoś tego nie zmienić.. mOże przynosić sobie z domu i odgrzewać, albo zacząć
chodzić do "stołówki"....Mam pół godziny na lunch w czasie pracy...ALbo
może "chińczyk" lub inny fast food.. A wy jak radzicie sobie z głodem w
pracy??
Aga
    • beata32 Re: A obiadki to jecie w pracy??? 03.11.04, 12:33
      A ja zazwyczaj chodzę na lunchy - mam półgodzinną przerwę na lunch i staram się
      ją wykorzystać.
      • szukaj_mnie Re: A obiadki to jecie w pracy??? 03.11.04, 12:35
        Ja w pracy zawsze jadam tylko jakieś kanapki i czasem owoce... czasem
        ciastko... po pracy już z reguły nic jadam... no może jakas marchewka albo
        jabłko...
    • le_lutki Re: A obiadki to jecie w pracy??? 03.11.04, 12:41
      My mamy w pracy cafeterie - bardzo urozmaicony i smaczny self service (ryby,
      miesa, salatki, desery, przystawki) a do tego 50 minut przerwy na obiad prawnie
      przyslugujacej. Miedzy 11h30 a 14h trzeba sie zmiescic. Jadam czasem w
      cafeterii, czasem tylko cos podgryzam przy biurku (niezdrowo!) Albo
      wykorzystuje przerwe obiadowa na zalatwienie czegos, ale niezbyt wiele moge
      zdzialac, bo wszystkie instytucje maja wtedy przerwe obiadowa.
      Przynosic nic nie moge do odgrzania na cieplo, bo nie ma tu kuchenek tylko tzw
      coffee corners z automatami na kawe.
      W Polsce kiedy pracowalam to byla przerwa w poludnie na obiad w naszej firmie i
      firma nawet oplacala obiady pracownikom w sasiedniej restauracji hotelowej, ale
      najczesciej jechalismy sobie do IKEI albo do chinczyka, albo do KFC (!!) w
      mniejszym, sympatycznym gronie :))
    • bekad Re: A obiadki to jecie w pracy??? 03.11.04, 14:13
      A ja dziś zjadłam obiadek w pracy. A w domu mam drugi!!!Ale już taka głodna
      byłam. Co tam zjem dwa. Przeciez nie utyję od jednego razu. Z resztą matka
      karmiąca jestem.
      Ostatnio często jemy z męzem w pracy. Tak jest po prostu wygodniej. Od czasu do
      czasu coś ugotuje sama na pare dni. Wtedy jest święto.
      • alex05012000 Re: A obiadki to jecie w pracy??? 03.11.04, 15:54
        raczej nie, bo po powrocie do domu i tak jest obiado-kolacja... jem na ogół:
        kupioną kanapkę, lub jogurt z bułką słodką/słoną, lub bułkę z sałatką
        jarzynową/z marchewki, lub ciastko, do tego obowiązkowo jabłko, czasami jakiś
        inny owoc, aha, czasami ale bardzo rzadko mały kawałek pizzy z Pizza Hut ...
        może i jadałabym bardziej obiadowo w pracy, ale często nie mam czasu, mąż
        pracuje (jeśli ma pracę) w domu i wieczorem chciałby coś ciepłego zjeść, no i
        żeby jadać obiady w pracy to niestety trzeba mieć na to więcej pieniędzy niż na
        kanapkę lub bułkę .... a jak wiadomo najłatwiej oszczędzić na jedzeniu...
        • yezyk Re: A obiadki to jecie w pracy??? 04.11.04, 09:45
          to ja tak samo. obiado-kolacja w domu z mężem i z maluchem. a w pracy to tylko
          tak, aby nie umierać z głodu.
          jak jadałam kiedyś w pracy to albo jadłam drugi obiad w domu :(( albo mój mąż
          nei jadł obiadu w domu :(((
Pełna wersja