Tycie w pracy?

10.11.04, 14:41
Słuchajcie w czasie ciąży przytyłam 9 kilo synek ważył 3900 tak więc szybko
udało mi się zrzucić pozostałe zbędne kilogramy jak siedziałam w domu to
często chodziliśmy na spacery tak więc ubywało mi co nieco,ale odkąd poszłam
do pracy(czyli od lipca ) zaczeło mnie przybywać tu i ówdzie. Spódnicę którą
kupiłam sobie właśnie do pracy w lipcy ledwo dzisiaj zapiełam!Siedzę w tej
pracy za biurkiem osiem godzin,a jak przyjdę do domu to już nie chce mi
sięchodzić na długie spacerki , a zresztą i pogoda nie taka (jestem dopiero
koło 18 w domu).Jak tak dalej pójdzie to trzeba będzie wszystko poszerzać.Też
tak macie? Muszę się wziąść za to ,ale ćwiczyć to mi się niechce.
    • szukaj_mnie Re: Tycie w pracy? 10.11.04, 14:50
      Hmmm... ja to mam ten rarytas braku możliwości przybierania ciała... :) w ciąży
      przytyłam 3 kg, a schudłam zaraz po niej 9 kg... i do dziś nie "odrobiłam"
      normy :)) ważę niewiele, ale i jem niewiele, bo jakoś za jedzonkiem nie
      przepadam... czekoladki i owszem :) i nawet praca za biurkiem nie
      przeszkadza :) a może to dlatego, że ja straszny nerwus jestem??
    • agamamaani Re: Tycie w pracy? 10.11.04, 15:02
      no ja to w ciaży bardzo bardzo przytyłam (20 kg ! - wstyd) i dopiero jestem na
      etapie chudnięcia- ale mieszkam na 3 piętrze i wnoszę wózek i latam po tych
      schodach codziennie parę razy.. W pracy jak sie zdenerwuję to też po schodach
      latam (czekanie na windę za dużo czasu zajmuje)..
      I tak sobie powoli chudnę troszkę.. A jeszce przy okazji nie jadam słodyczy
      (tak mi zostało od ciąży kiedy też nie jadłam (a mimo to tyłam ;-(

      Aga
      • bedada Re: Tycie w pracy? 10.11.04, 15:06
        ja mieszkam na 6 piętrze może jak będę dziś wracała do domu to też wejdę na
        piechotę?
    • pantaleona Re: Tycie w pracy? 10.11.04, 15:19
      a ja chudnę od stresów. Jeszcze ze dwie delegacje i już odbiję do wagi sprzed
      ciąży :-(. Czasami sobie myślę, że fajniej być grubaską niż kłębkiem nerwów.
      • agamamaani Re: Tycie w pracy? 10.11.04, 15:23
        a jakoś teraz się mniej denerwuję rzeczywiście grubadkiem jestem.. Przed ciążą
        to straszne mi były wszystkie kłopoty w pracy, każde niepowodzenie to kolejny
        stres.. A teraz - jakoś tak spokojniej i olewczo ;-) i kupa czasu spędzona na
        forum..
        Aga
    • emilkaq Re: Tycie w pracy? 10.11.04, 16:37
      Ja w czasie ciązy przytyłam 11 kg, ale dwa miesiące po porodzie było już 14 na
      minusie. Dokad byłam z Synkiem w domu ( 18 msc. ) utrzymywałam wagę ( 55/170).
      Teraz po 10 miesiącach pracy za biurkiem, no cóż, w ubrania stare się mieszczę,
      ale coraz szczelniej je wypełniam, więc na wagę nie staję. Po urodzeniu
      Mikołaja wreszcie zaczęłam jeść normalnie, bo przed ciążą, no cóż, byłam bliska
      anoreksji. Ale to juz inny temat. Teraz ucze się jeść i nie przejmować za
      bardzo efektami. Pozdrawiam wszystkie mamusie -Aga mama Mikołaja
    • bekad Re: Tycie w pracy? 15.11.04, 10:04
      U mnie to było tak. W ciąży przytyłam 10 kg, z czego córka ważyła 4520. Potem
      karmienie piersia co dwie godziny,z dokładnością zadziwiającą, nawet w nocy. No
      to mije dziecko takie głodne ciągle było!Dieta taka jak dla karmiącej matki.
      pamiętam, ze wtedy ciągle chodziłam głodna i jadłam jak smok. Wagę sprzed ciązy
      osiągnęłam po jakiś trzech miesiącach. Potem okazałao się,ze mała ma alergię w
      zasadzie na wszystko i zaczęłą sie drastyczna dieta przy której prawie nieczego
      nie było mi wolno jeść. Oczywiście schudłam tak, ze nie pamiętam kiedy tak mało
      ważyłam. Ale przy okazji byłam wykończona fizycznie więc nie było się z czego
      cieszyć. Jak wracałam do pracy to jeszcze tę wagę trzymałam. Teraz przybyło mi
      już jakieś 2 kilo. Co było do przewidzenia; siedzący tryb życia, brak spacerów
      z dzieckiem, podjadanie. Dobrze,że jeszcze ciagle karmię piersią i to dużo więc
      dzięki temu udaje mi się trzymac linię jako tako. Ale już przyzwyczaiłam się do
      swojej nowej wagi, parę kilo niższej niz przed ciaza. Więc nie jest łatwo
      pogodzić mi się z tymi przybywającymi kilogramami.Posyłam więc wadze w łazience
      nienawistene spojrzenia co rano.
    • beata32 Re: Tycie w pracy? 15.11.04, 12:54
      No cóż, u mnie również siedzący tryb życia nie pozostał bez wpływu na wagę -
      mam kilka nadmiarowych kilogramów. Szczerze mówiąc nie wierzę, żeby jakaś dieta
      miała mi pomóc - za to wiem, że ruch bardzo dobrze na mnie wpływa. A kiedy tu
      ćwiczyć jak wracam z pracy o 18-tej.

      W sumie - to te kilogramy nie są dla mnie takie ważne - bardziej przejmuję się
      wyglądem ciała ... tu i ówdzie mogłoby się mniej trząść ;-) i wtedy tych kilka
      kilogramów nie przeszkadzałoby mi. (podobno teraz - głównie zdaniem panów ;-)
      wyglądam lepiej - wcześniej byłam za chuda - (przed 2 ciążą 51/164 ... teraz
      coś około 58 ...) )

      A tymczasem - kupiłam sobie trochę ciuchów w rozmiarze 38 - 40 ... i fajnie
      jest. :)))

      Dziewczyny - a moze jakiś mobilizujący wątek - 'dziś wieczorem ćwiczymy' ... i
      zgłaszamy uczestnictwo a następnego dnia - sprawozdanie komu się udało - po
      tygodniu przeliczamy na stracone centymetry ... co myślicie?
      • bedada Re: Tycie w pracy? 15.11.04, 13:00
        oj przydałoby się trochę poćwiczyć. Ja też jestem w domu koło 18,a tam czeka na
        mnie stęskniony synuś któremu chcę jak najwięcej czasu poświęcić. Jak położy
        się spać koło 20 to ja staram nadrobić się całe zaległości prasowanie gotowanie
        itp,a jak skończę to już nie w głowie mi ćwiczenia tylko łóżeczko. Ale może
        spróbuję chociaż co drugi dzień...
      • yezyk Re: Tycie w pracy? 16.11.04, 12:39
        no właśnie waga wagą ale te cialo wymagałoby ćwiczeń.
        ja wprawdzie codziennie rano zasuwam na pociąg - 20 min, więc jakąś tama
        aktywność fizyczną przejawiam, ale ...
        i co moje drogie dziś ćwiczymy ...
        • bedada Re: Tycie w pracy? 16.11.04, 13:08
          Może chociaz 20 brzuszków wieczorkiem?
          • beata32 Re: Tycie w pracy? 16.11.04, 15:02
            hmmm - przynajmniej 40 ...
            :)

            To może autorko wątku - oddzielny wątek tematyczny dla ćwiczących i nadawaj
            tempo ćwiczeń

            :D
            • bedada Re: Tycie w pracy? 16.11.04, 15:21
              dobra to dzisiaj 40,ale bez oszukaństw. Pozdrawiam serdecznie.
    • lippy Re: Tycie w pracy? 15.11.04, 15:55
      mnie zostalo po ciazy jakies 5kg :(, i nijak sie mialo karmienie prawie non
      stop, dluuuugasne spacerki do tego by ta waga spadla
      teraz mimo "siedzacej" pracy i pozeraniu ton slodyczy (niestety!!) waga sie
      utrzymuje- to akurat plus, a tak bardzo bym chciala wrocic do
      tej "przedciazowej".. zatem jesli powstanie KLUB CWICZACYCH to ja sie zapisuje,
      moze z Wami uda mi sie nieco zrzucic?
Pełna wersja