To dziecko mnie przerasta !

06.12.04, 12:08
Postanowiłam Wam o tym napisać, bo jestem i dumna i zaskoczona jednocześnie

Otóż moje córeczki kładę do łóżek o 21.00, starsza zasypia błyskawicznie.
Młodsza z reguły dłużej marudzi(śpi 2 godz. w ciągu dnia), więc siedzę przy
niej, śpiewam kołysanki, opowiadam coś i czekam, aż będzie wyciszona i
przysypiająca, wtedy żegnam się, mówię, że mama idzie już spać i wychodzę. No
i w sobotę siedzę i zastanawiam się czy już iść czy jeszcze chwilę pobyć z
moją małą a tu słyszę:
- Mamo, pać. Tonia siama pać*.
No i szczęka mi opadła... Jestem z nią, bo myślę sobie, że może się przecież
bać sama w ciemnym pokoju, a ona mnie tu wysyła spać. Mój mały szkrab wysyła
mnie do łóżka! Chyba nie nadążam za nią ! Ratunku !!!!

Aga
* w wolnym przekładzie: Mamo, idź spać, Tonia będzie sama spać.
    • beata32 Re: To dziecko mnie przerasta ! 06.12.04, 12:11
      no szok ... noramalnie szok!!!

      ależ dorosłe panny już masz
    • i.r Re: To dziecko mnie przerasta ! 07.12.04, 21:56
      :))
      no widzisz. Od dzieci wiele mozna sie nauczyc! I, jak widac, dopinguja rozwoj
      rodzicow :))

      papa
    • aniawroclaw1 Re: To dziecko mnie przerasta ! 08.12.04, 10:00
      Kochana ta Twoja Tonia :-)
      dało mi to myślenia co napisałaś.
      Może moja córcia tak długo zasypia bo jej wyśpiewuję smętne nutki nad uchem.
      Dodatkowo jeszcze usypiam ją w podomowej parasolce ( wózeczku ) wożąc po pokoju
      w tą i zpowrotem
      A ona pewnie by chciała położyć się w swoim łóżeczku i zasnąć w ciszy jak
      człowiek... :-)
      • ageman Re: To dziecko mnie przerasta ! 08.12.04, 11:57
        Tak, Tonia jest baardzo samodzielna i niezależna (po kim ona to ma ???). W
        efekcie teraz po zaśpiewaniu kołysanek i kilku opowieściach (lubi słuchać, co
        będzie się działo nastepnego dnia i ma jeden ulubiony wierszyk, który jej
        opowiadam - a ona woła "Jeście jaś" czasem i 5 razy), całuje ją i wychodzę.
        Czasami woła mnie jeszcze a czasem już nie.

        Ale nie praktykowałam nigdy usypiania w wózku, najpierw mała usypiała przy
        piersi a w wakacje przestawiliśmy się z piersi na zasypianie w łóżeczku -
        okazało się to dla niej bardziej do zaakceptowania niż usypianie na rękach, bo
        była na mnie wściekła, że nie dostaje cycusia...
        Ale dzieci - jak już się przyzwyczają do łóżeczka, to naprawdę lubią się
        wyciągnąć wygodnie w ulubionej pozycji. Pamiętam, jak pod koniec września była
        u mnie mama, ja i mąż wyszliśmy wieczorem i mama usypiała dziewczynki. Helenka
        zasnęła szybko jak zwykle a Tonia kręciła się w łóżeczku. Mama wzięła ją na
        ręce i przytuliła, bo sądziła, że tak Tonia szybciej zaśnie. Ale po chwili
        noszenia na rękach Tonia wskazała na łóżeczku i powiedziała "tiu". Wtedy babci
        opadła szczęka i odłożyła ją do łóżeczka :)

        Więc spróbuj z Amelką - może jej się to bardzo spodobać :)))))
        Pozdrowienia
        Aga
    • beata32 Re: a jeśli chodzi o usypianie ... 08.12.04, 15:27
      polecam książkę "Uśnij wreszcie" ...
      pewno wielu z Was znana, pewno dla wielu kontrowersyjna ale ...

      nie pisze tego dlatego, żeby zachęcić do bezwzględnego stosowania metody - ja
      też nie czułam się dość silna aby ją zastosować u starszego synka, ale
      uświadomiła mi ta książka to - jakie błędy się robi usypiając dziecko - jakich
      złych nawyków nieświadomie uczymy
      dzięki temu z młodszym nie musimy stosować żadnych chwytów, noszenia, wożenia
      wózkiem czy samochodem, itp - właściwie kładziemy się (co prawda najczęściej
      razem) - on zasypia, a jak zmęczony - mówi 'pa' i sam idzie się położyć
Inne wątki na temat:
Pełna wersja