powrot do pracy po 6 tygodniach?

28.12.04, 16:13
Drogie Doswiadczone Mamy,
czy ktoras z was wrocila tak wczesnie do pracy? Jestem na razie w 4 miesiacu
ciazy, ale duzo wskazuje na to, ze bede musiala wrocic do pracy po 6
tygodniach od porodu. Boje sie, czy to wogole mozliwe? Malenstwo bedzie mialo
zapewniona bardzo dobra opieke osoby ktorej ufam, ale bede musiala je
zostawic na ok 9.5 godziny dziennie (w pracy musze byc ok 9 godzin plus ok
pol godziny na dojazdy).
Czy mozliwe jest utrzymanie laktacji, karmienie butelka (w czasie mojej nie
obecnosci) i piersia jednoczesnie? Zakladam, ze bede mogla poswiecic troche
czasu w pracy na odciaganie mleka.

em
    • mackowy4 Re: powrot do pracy po 6 tygodniach? 29.12.04, 09:29
      Strasznie współczuję Tobie i Twojemu maleństwu - to bardzo przykre, kiedy
      trzeba takie maleństwo zostawić na wiele godzin, nawet z kimś komu się ufa.
      Zastanawia mnie dlaczego musisz wrócić do pracy już po 6 tygodniach - zmusza
      Cię pracodawca?
      Masz prawo do 16 tygodni urlopu macierzyńskiego (dostajesz wtedy 100%
      dotychczasowego wynagrodzenia), a po powrocie do pracy jeśli karmisz
      (przedstawiasz w kadrach zaświadczenie od ginekologa) masz prawo do dwóch
      półgodzinnych przerw na karmienie (w praktyce możesz przychodzić godzinę
      później lub wychodzić godzinę wcześniej). Obowiązuje u nas 8-godzinny dzień
      pracy, czyli dla matki karmiącej 7-godzin. Tyle teoria. Wiem, że z praktyką
      jest różnie w różnych firmach, ale ja namawiałabym Cię do rozważenia, czy nie
      warto powalczyć o swoje prawa. Chociaż zdaję sobie sprawę, że wielu matkom
      zostaje po powrocie z macierzyńskiego wręczone wypowiedzenie z pracy...
      Maluszkowi należy się Twoja obecność w domu. Jesteś matką i nikt Ciebie nie
      zastąpi. Takie jest moje zdanie. Pozdrawiam i życzę powodzenia.
    • emilkaq Re: powrot do pracy po 6 tygodniach? 29.12.04, 10:17
      Nie wiem czym spowodowany jest fakt, że musisz wrócić do pracy tak wcześnie,
      ale bardzo Ci współczuję. Prawda jest taka, że po 6 tygodniach ani dizecko ani
      Ty nie będziecie gotowi do rozstania na 10 godzin. 6-tygodniowe maleństwo nie
      ma jeszcze tak ustabilizowanego cyklu karmień, a wprowadzenie butelki może go
      zniechęcić do ssania piersi.
      Wiem, że to co piszę jest srednio pocieszające, ale niestety prawdziwe...
      Jeśli jednak naprawdę nie masz innego wyjścia, to na pewno dacie radę. Jesli
      maleństwo się zniechęci do piersi, będziesz karmic butelką i odciągniętym
      mlekiem. Nie będzie łatwo, ale jesli się czegoś bardzo chce...
      Rozważ dokładnie wszystkie za i przeciw, masz jeszcze dużo czasu.
      Pozdrawiam i życzę trafnych decyzji Agata
    • mamaigora1 Re: powrot do pracy po 6 tygodniach? 29.12.04, 10:38
      Serdecznie współczuję, nie wyobrażam sobie takiego obrotu sprawy u siebie...
      Ja po 16 tygodniach macierzyńskiego wzięłam jeszcze 1 miesiac opieki (mały
      urodził sie jako wczesniak), a potem 1 miesiąc urlopu i szczęśliwie po 6
      miesiacach bycia z Igorem wróciłam do pracy na 7 godzin dziennie (przerwa na
      karmienie). Po tych 6 m-cach na kolejne 3 został z Igorem mój mąż, a teraz od
      miesiac zajmuje sie nim Babcia.
      W tej chwili będąc w ciązy czujesz sie pewnie dobrze i łatwo podejmowac Ci
      takie decyzje, ale zobaczysz jak dzidzia przyjdzie na świat to może zmienisz
      zdanie...

      A co do utrzymania laktacji to ściaganie w pracy mleczka jest dośc krępujące,
      musisz mieć jakiś pojemnik na przechowanie tego mleczka aby nie starciło
      wartości odzywczych i sie nie popsuło przez te pare godzin...
      Efektywne utrzy,manie laktacji wymaga odciagania bez przerw nocnych co 3
      godziny i wymaga naprawde wiele samozaparcia...

      A po drugie to chyba wrócic do pracy mozna dopiero po 8 tygodniach
      macierzynskiego - tak mówi Kodeks Pracy...
      • agamamaani Re: powrot do pracy po 6 tygodniach? 29.12.04, 11:06
        o rany, po 6 tygodniach to ja jeszcze nie doszłam do siebie po porodzie.. ale u
        mnie w pracy jest dziewczyna która "wpadała do pracy" już do trzeciego dnia po
        porodzie - i przychodziła raz w tygodniu aż do 16 tygodnia... A potem już na
        stałe.. ale ona nie karmiła... Nie wiem, ale chyba prawo nie zezwala na
        rezygnaację z urlopu macierzyńskiego.. To jest okres, w którym kobieta musi
        zregenerować siły..J awróciłam po 16 tyg ale i tak mi się wydaje że bardzo
        wcześnie
        Aga
    • jasma76 Re: powrot do pracy po 6 tygodniach? 29.12.04, 11:22
      No własnie, mi tez sie wydaje, że ty nie możesz wrócić do pracy, wcześniej niz
      po 16 tyg. od porodu (może 2 tyg. moze wziąć twój mąż, czyli po 14 tyg!), nikt
      nie ma prawa cie zatrudnić, przyjąć do pracy wcześniej!!! i już. Tu na forum są
      prawniczki i może one sie wypowiedza fachowo, poczekamy.
      Szczerze mówiąc to ja tak jak poprzedniczki nie wyobrażam sobie zostawic 6 tyg.
      dziecko na więcej niż 2 godziny, a co dopiero na 9!!! Nie chcę cię urazić, ale
      jeśli to twoja 1-sza ciąża to nie jesteś sobie w stanie wyobrazic jak
      absorbujące, bezbronne i potrzebujące Ciebie bez granic Będzie Twoje maleństwo.
      Myślę, że tę decyzje podejmiesz - a według mnie zmienisz - po porodzie.
      Ja myślałam ,że wrócę po 6 miesiącach (terminy, zobowiązania), ale nie
      wróciłam, nie byłam w stanie, wzięłam 6 mieś. wychowawczego i i tak z bolącym
      sercem poszłam do pracy jak synek miał 13 miesięcy, wtedy też przestałam karmić
      piersią.
      pozdrawiam i życzę spokojnej ciąży
    • bekad Re: powrot do pracy po 6 tygodniach? 29.12.04, 12:28
      Wielu rzeczy można już spodziewać się po pracodawcach w dzisiejszym dzikim
      kapitaliźmie. Ale jeszcze do takiego czegoś nie doszło, zeby pracodawca mógł
      zmusić pracownicę do rezygnacji z urlopu macierzyńskiego!!! To jest niemożliwe
      w świetle prawa. Nawet jak pracownica się na to zgadza, a nawet błaga o to
      pracodawcę. To jedna z podstawowych zasad i nie ma sposobu żeby to obejść. Tak
      jak nie mozna zmusić pracownika do rezygnacji z prawa do wynagrodzenia, lub z
      prawa do urlopu, albo zamiany wynagrodzenia na inne gratyfikacje. To naczelne
      zasady prawa pracy.Nawet jakbyś chciała wróciś po 6 tygodniach od porodu, to
      pracodawcy nie wolno Ci na to pozwolić. Nie daj się. W tym okresie z pracy też
      Cię zwolnić nie moze, a jak wracasz z macierzyńskiego to na takie same
      stanowisko, za te same pieniądze.
      Mi, jako prawnikowi, to już sie w głowie nie mieści!!!Ale czasem zastanawiam
      sie, czy my kobiety same nie pozwalamy żeby nas tak traktowano. Musimy znać
      swoje podstawowe prawa, walczyć o ich respektowanie. Bo inaczej to za jakiś
      czas będziemy do pracy wracały na drugi dzien po porodzie.Owszem boimy się, ze
      jak sie postawimy to nas zwolnią. Ale nawet kilka przypadków na tym forum było,
      ze dziewczyny po prostu nie wiedziały jakie mają prawa, a jak się o nich
      dowiedziały i poszły do pracodawcy, to ten był zdziwiony, ze one to wiedzą. Ale
      nie miał wyjścia i musiał postąpić zgodnie z prawem. A liczył po prostu, ze
      moze mu sie uda, że dziewczyna jest nieświadoma przepisów i nie będzie swego
      dochodziła.
      Przypominam sobie, co działo się ze mną w 6 tygodniu od porodu... Boże, ja
      nawet nie mogłam jeszcze sprawnie siadać i chodzić, tak mnie wszystko bolało,
      nie mówiąc juz o litrach krwi które bradzo długo wprawiały mnie w dyskomfort
      fizyczny(bardzo Was przepraszam za tę fizjologię!!!)Znacznie dłuzej dochodziłam
      do formy niż przepisowe 6 tygodni.
      A moze to jakaś pomyłka pisarska i zamiast 16 napisałaś 6? Bo jakoś inaczej nie
      mogę tego wytłumaczyć.
      • aga_qan Re: powrot do pracy po 6 tygodniach? 29.12.04, 23:50
        A ja cie moze pociesze ;-)
        po 6 tygodniach, czyli po okresie pologu bylam juz zupelnie sprawna- zero
        krwawienia i bolu. Fakt, dziecko nie jest jeszcze uregulowane i to moze
        sprawiac najwiekszy problem. Co dfo karmienia tez cie pociesze. Nie wiem co
        prawda jak to bedzie po powrocie do pracy, bo wracam dopiero za tydzien, ale od
        urodzenia coreczki do teraz (5 miesiecy) karmie ja butelka odciagnietym mlekiem
        i jak na razie nie zapowiada sie zeby mialo sie to skonczyc. Odciagam od
        jakiegos czasu co 6 godzin, czasami nawet rzadziej i laktacja ustalila sie tak,
        ze w zupelnosci pokrywa zapotrzebowanie dzidzi. Fakt, wczesniej wymaga
        czestszego odciagania,ale mysle ze nie powinnas miec z tym problemow w pracy.
        Ja robilam to juz w tak dziwnych miejscach i okolicznosciach, ze ubikacja w
        biurze to pestka ;-) trzeba miec tylko sprzet (laktator) i lodowke/termos, zeby
        nie zmarnowac odciagnietego mleka. A nawet jesli mialabys je wylewac
        podtrzymasz laktacje sciagajac mleko w pracy, a dzidzi nic sie nie stanie jak
        zje troszke sztucznego. Najwazniejsze zeby jak najdluzej malenstwo moglo
        korzystac z naturalnego pokarmu.
        powodzenia!

        aga
        • em1973 Re: powrot do pracy po 6 tygodniach? 30.12.04, 08:08
          Dziekuje bardzi za slowa pocieszenia. NIestety nie jestem zatrudniona na etat
          tylko podpisuje kontrakty czasowe. Wlasnie konczy mi sie jeden i mam szanse
          podpisac kolejny na dluzszy okres, bardzo kozystny zarowno materialnie jak i
          pod wzgledem rozwoju, ale.. No wlasnie to 'ale' to taki szybki powrot do pracy,
          bo projekt wymaga realizacji. Moj przyszly pracodawca wie ze jestem w ciazy i
          zdaje sobie sprawe, ze nie bede wpelni sprawna po tak krotkim okresie (sam na
          male dzieci). Jestem w czasie negocjowania warunkow i moze uda mi sie namowic,
          ze na poczatek wroce na pol etatu, a reszte roboty wezme do domu. Moze sie uda?
          em
Pełna wersja