Takie sobie przemyślenia- praca

10.01.05, 16:25
Pracuję w jednej firmie 6 lat /idzie 7.../Zajmuję się handlem. świetnie
opracowny rynek dzięki mnie i koledze, świetne kontakty z klientami i
dostawcami.Tylko... nie jesteśmy doceniani przez przełożonych.
nie wyciągamy więcej niż ...szkoda a raczej wstyd pisać, a ostatnia coraz
mniej/ nie dociągamy nawet do 1500/.nasz dział utrzymuje inne. Zero
oszczędności, bo gdyby były...Kolega namawia mnie na rozkręcenie swojego ,
naszego interesu. Jesteśmy zgraną "parą" , ale ja .. cholera! - boję się.
Poję się upadłości zanim zaczniemy, chociaż wszystko jest na TAK. Jak wytrząć
kasę na rozkręcenia.
Sama nie wiem czy to dobry pomysł...
    • agulka04 Re: Takie sobie przemyślenia- praca 12.01.05, 08:22
      m z koleżanką też myślimy o czymś własnym - ona ma lokal więc odpadły by nam
      znaczne koszty; póki co to pracujemy za 950zł miesięcznie i jesteśmy coraz
      bliżej tego żeby tym wszystkim rzucić...
    • izzunia Re: Takie sobie przemyślenia- praca 12.01.05, 08:28
      dziewczyno nawet sie nie zastanawiaj :)
      jesli nie masz w umowie z pracodawca, ze nie mozesz wyniesc kontaktow - to
      zabieraj je i sama rozpoczynaj swoj biznes:)
      Powiem tyle - niedoceniana w poprzedniej pracy odeszlam. (teraz widze, jak
      wykorzystuja moje pomysly:(( )nie mialam wizji na przyszlosc to siedzialam w
      domu, pozniej maz zalatwil mi prace - ale warunek wlasna dzialalnosc - siedze
      tu juz prawie rok i jest mi dbrze, ale prawie, ze na boku chce zaczac inny
      biznes - wydawnictwo i wierze ze sie uda:)
      Moral?:) Bierz 3 literki w troki rob swoj interes:) A jesli sie boisz az tak
      mocno, to proponuje Ci z jednej strony na tym nieszczesnym etacie, a z drugiej
      wlasna firma (przynajmniej na poczatku nie bedziesz placic takiego wielkiego
      ZUSu:))

      pozdrawiam i zycze podjecia wlasciwej decyzji

      Iza
      • agulka04 Re: Takie sobie przemyślenia- praca 12.01.05, 09:13
        ale to zależy od koleżanki (jej mąż dużo zarabia), sama nie mam raczej szans na
        własny biznes... może mnie któraś z Was zatrudni ? :-)
        • 158r Re: Takie sobie przemyślenia- praca 12.01.05, 09:30
          dzięki dziewczyny za opine. Owszem boję się jak cholera!!!!!!!!
          Ale jak tak dalej będzie to nie mam wyjścia.Tylko powiedzcie jak wytrzepać kasę
          na rozkręcenie?
          Druga opcja: Hmmmmm jeden klient już mi zaproponował przejście do jego firmy,
          ok wiosny /kwiecień-maj/. Ciekawe tylko jakie warunki??? Muszę z nim dokładnie
          porozmaiać. Od tego przejścia lub zł. własnej działalności odciąga mnie mąż i
          cała rodzinka, co jeszcze bardziej mnie dołuje.
          A pozatym to mąż pracuje w tej samej firmie co ja !!!!!
          Boję się że jak ja odejdę to jego wywalą na zbity...
          • agulka04 Re: Takie sobie przemyślenia- praca 12.01.05, 09:36
            jak tak im na Tobie zależy (że odegrają się na mężu jak odejdziesz) to nie Cię
            docenią... łatwo mi pisać :-) ska wziąc kasę nie mam pojęcia, może nie było by
            problemu z odejściem ? ja już raz prawie odeszłam, ale ta druga praca niestety
            nie wypaliła - i miałam mozliwość rozwiązania umowy o pracę na drugi dzień za
            porozumieniem stron
          • ageman Re: Takie sobie przemyślenia- praca 12.01.05, 14:03
            Skor masz odbre relacje z klientami, to może mogłąbyś pomóc mężowi zmienić
            pracę ? Może ktoś inny mógłby go zatrudnić ? Miałabyś przynajmniej jeden
            problem z głowy.
            Dlaczego rodzina jest przeciwna ? Praca za takie pieniądze to naprawdę wyzysk!
            Myślę, że mając nawet mniejszy rynek niż Twój pracodawca a jednocześnie
            zdecydowanie mniejsze koszty, moglibyście zarabiać o niebo lepiej.
            A jak duże pieniądze są potrzebne na rozkręcenie tego interesu ?
            Aga
    • 158r Re: Takie sobie przemyślenia- praca 12.01.05, 14:14
      Hm wstępnie ok 50 tys, czyli na nas dwoje po 25/towar który sprzedajemy jest
      jeden transport.ok.6 tys./ ale to małe piwo. Z dostawcami uzgodnienia na
      przelew a klientów już mamy którzy bez problemów za got.Nie wiem tylko co
      gdzie się załatwia, jakie koszty związane z założeniem działalności itd.
      A rodzinka - boją się że sobie nie poradzimy i aby w długi popadniemy :( i tego
      się boję.
      • ageman Re: Takie sobie przemyślenia- praca 12.01.05, 15:57
        Słuchaj, jak masz dogadanych dostawców i dobrych odbiorców, którzy na pewno
        zapłacą za towar, to się w ogóle nie zastanawiaj. Zarejestrowanie własnej
        działalności w urzędzie gminy kosztuje ok. 100 zł, zarejestrowanie w US
        kilkadziesiąt, do tego zgłaszasz do ZUS własna działalność i tyle. Troche się
        czeka na papierki potwierdzające założenie działalności, ale przecież możesz to
        zrobić pracując jeszcze na etacie. Stały koszt, który trzeba ponieść to ZUS
        (ok. 700 zł co miesiąc), oczywiście rozmowy telefoniczne, faksy, materiały
        biurowe. Jeśli macie możliwość wygospodarować jeden pokój na pracę, to
        najtaniej byłoby zacząć w mieszkaniu Twoim lub kolegi. Do tego dochodzi jeszcze
        księgowość - ktoś musi prowadzić rozliczenia, jeśli potraficie - zróbcie to
        sami, przynajmniej przez pierwsze miesiące, potem możecie poszukać taniej
        księgowej.
        Przy tak okrojonych kosztach i dobrym rynku chyba nie ma mowy o plajcie i
        zostaniu w długach.
        Odwagi :))))
        Aga
Pełna wersja