odciaganie mleka w pracy - w kiblu?

14.01.05, 18:24
Dziewczyny
Wracam do pracy dopiero za pare tygodni, ale zamierzam nadal karmic synka
piersia i w zwiazku z tym bede odciagac mleko w pracy. Z tego co slyszalam od
rozmaitych kolezanek, zwykle odciaga sie mleko w kiblach, co nie jest
oczywiscie idealnym rozwiazaniem. Zastanawiam sie, czy ktores z Was maja w
pracy jakies ciekawsze miejsce? Czy ktoras o to walczyla i czy sie udalo?
Dowiedzialam sie niedawno, ze w Wielkiej Brytanii pracodawca ma obowiazek
zapewnic odciagajacej mleko pracownicy przyjemne i wygodne miejsce i nikt tam
nie chodzi z laktatorem do toalety. I mysle sobie, ze moze my tez powinnysmy
zawalczyc? Ciekawa jestem co o tym myslicie i jak to wyglada w Waszych firmach.
Pozdrawiam
    • beciaw77 Re: odciaganie mleka w pracy - w kiblu? 14.01.05, 23:52
      Przez ponad dwa miesiace odciagałam mleko własnie w ubikacji-na dodatek
      wspólnej!!!
      Na poczatku za kazdym razem jak ktoś wchodził stresowałam się i czekałam
      az "zrobi swoje i wyjdzie" ale po kilkunastu dniach postanowiłam się zamykać w
      środku (całe pomieszczenie) na te 10-15 minut i już;-)) przynajmniej mi nikt
      nie właził!
      Walczyc o miejsce do odciagania pokarmu....?
      Ja miałam wrażenie że wszyscy patrzą na mnie jak na dziwaczke!! Ale nie
      przejmowałąm sie tym i jak postanowiłam tak zrobiłam odciagałam mleko do końca
      roku-ponad dwa miesiace.
      Nadal karmię ale dziś mam pierwszy tydzień za soba bez odciagania-wczesniej
      siedziałam na zwolnieniu dwa tygodnie (choroba) i przetrenowałam to;-))- i
      jakos poszło choc w poniedziałek i wtorek piersi były jeszcze bardzo
      nabrzmiałe - dzis już było znacznie lepiej....
      Mam zamiar karmić przynajmniej do roku;-))!
      Powodzenia i zycze by Tobie się udało wywalczyc godne miejsce do odciągania
      pokarmu!
      Choć nie powiem... mimo wraunków-jakos to przezyłam i ciesze się-wiem że było
      warto!
      Pozdrawiam!
      Beata
    • i.r Re: odciaganie mleka w pracy - w kiblu? 15.01.05, 11:51
      ojej, okropne, wspolczuje. Czulabym sie co najmniej kiepsko odciagajac pokarm w
      publicznej toalecie. A nie ma w Twojej firmie jakiejs salki konferencyjnej,
      pokoiku spotkan, ktory mozna zamknac od wewnatrz?
      Tak na marginesie, to Wlk Brytania jest znacznie bardziej cywilizowana, ot co :(
      • aga_qan Re: odciaganie mleka w pracy - w kiblu? 16.01.05, 19:51
        moja firma niby jest cywilizowana, salek konferencyjnych coniemiara,ale do
        odciagania pozostaje toaleta. W sumie wole, zeby nikt nie wiedzial co tam
        robie, bo klimaty mam dosc malo przychylne i nie wiem jakby na to zareagowalo
        szefostwo. O godzinie dodatkowej na karmienie nawet nie wspominam tylko siedze
        grzecznie ze wszystkimi. odciagam w pracy glownie dlatego zeby nie stracic
        pokarmu. Budze sie tez specjalne po tow srodku nocy, choc mala slodko spi. Mam
        nadzieje ze starczy mi jak najdluzej, zeby dac jej wszystko co moge dla
        poprawienia odpornosci.
        pozdrawiam
      • margonik Re: odciaganie mleka w pracy - w kiblu? 16.01.05, 22:56
        U mnie wszystkie salki konferencyjne to oszklone akwaria :-)

        Ale na głównym korytarzu biurowca, nie w samej firmie, są toalety dla
        niepełnosprawnych - duże, z umywalką, czyste i spokojne, bo mało kto z nich
        korzysta. Pomyślcie, może u Was także się znajdą.

        Ale sama marzę o czymś w rodzaju pokoju socjalnego. Takiego miejsca z wygodnym
        fotelem, gdzie w spokoju można się odizolować. Dawniej chyba firmy musiały
        tworzyć takie pokoje, prawda? To chyba nie był głupi pomysł. Czasami człowiek
        sie źle czuje i musi na chwilę gdzieś wyjść, posiedzieć i odpocząć (obecnie
        rozwiązaniem jest zwinąć manatki i pójść do odomu), albo w ramach pracy w
        spokoju coś poczytać i przestudiować.
        • rhynox Re: odciaganie mleka w pracy - w kiblu? 16.01.05, 23:45
          wracam do pracy, jak już pisąłam w lutym i patrzyłam gdzie by tu można usiąść
          spokojnie. Jest ubikacja (kiepskie miejsce) oraz taka łaziekna dla pracowników
          hali produkcyjnej i w czasie moich godzin pracy nikt z niej nie korzysta. Fajne
          miejsce
          Ale mam inne pytanie:
          Co z mlekiem?
          Nawet jak jest lodówka dla potrzeb pracowników, to taka butelka z mlekiem może
          być dla niektórych, no nie wiem, mało elegancka.
          Na biurku nie będę trzymać - raz że nie wypada, dwa powinno być w chłodzie.

          JAK TO ROBICIE????????
          • maaarta1 A palarnie pewnie są!!! 17.01.05, 08:01
            ja tez już trzy m-ce odciągam pokarm w pracy. u nmnie na szczęście nikt krzywo
            nie patrzy i bardzo współczuje innym mamom, które muszą się z tym kryć. ja
            korzystam z gabinetu, który w ciągu dnia na chwilke pustoszeje i wtedy się
            zamykam i mam spokój. Z jednej strony chcą zeby rodzic, bo mały przyrost, a z
            drugiej takie niby prozaiczne problemy. Może te 5 tys przeznaczyc na pokoje dla
            matek, w koncu kawałek krzesła tylko potrzeba. Pozdrawiam.
            • stryjzeb Re: A palarnie pewnie są!!! 17.01.05, 09:42
              Ja odciągałąm w pracy przez trzy miesiące w pokoju w którym pracuję. Prosiłam
              kolegę żeby poszedł na papierosa, zamykałam sie na 10 minut. Mleko wkładałam do
              lodówki w sekretariacie. Było to tematem żartów ze strony współpracowników, ale
              jakoś przeżyłam. Warto było.
              Pozdrawiam
          • margonik Re: odciaganie mleka w pracy - w kiblu? 26.01.05, 21:58
            Widziałam w katalogu, że firma Avent ma taką specjalną torbę. To się
            nazywa "Zestaw businesswoman". Torba jest dyskretna, zawiera laktator,
            pojemniczki itd, a przede wszystkim ma warstwę izloacyjną oraz saszetki z żelem
            schładzającym. Chłodzi mleko do 6h. Niestety nie wiem, jak sprawdza się w
            praktyce, ile kosztuje i gdzie można ją dostać. W każdym razie wydaje się, że
            może zastąpić lodówkę, szczególnie, jeśli masz gdzie w pracy schłodzić te
            torebki z żelem.

            Ja niestety jeszcze poczekam na takie problemy. Tydzień temu wyszłam ze
            szpitala i niestety - już bez dziecka :-( Także niestety, z klubu wypadam.

            Pozdrawiam serdecznie!

            • maaarta1 Re: odciaganie mleka w pracy - w kiblu? 27.01.05, 07:43
              ta torba jest niezła, ale nieźle kosztuje. jesli dobrze pamietam to prawie
              cztery stówy!!!
    • chruppek Re: odciaganie mleka w pracy - w kiblu? 17.01.05, 10:01
      Ja, niestety, odciagam w ubikacji. Na szczescie jest to toaleta damska, a ze
      kobitek w pracy jest niewiele, nie jest zbyt czesto uzywana. Pokarm przechowuje
      w lodowce, w butelce owinietej jakas mala, kolorowa reklamowka. Szczerze mowiac
      nawet nie probowalam walczyc o "godniejsze" miejsce, bo chcialam karmic piersia
      najwyzej do grudnia. Stalo sie jednak inaczej, bo mlody najwyrazniej bojkotuje
      mleko modyfikowane i ani mysli zrezygnowac z piersi. Jestem wiec zmuszona
      odciagac dalej, ciagle jednak mam nadzieje, ze lada dzien to sie zmieni.
    • monika_oli Re: odciaganie mleka w pracy - w kiblu? 17.01.05, 10:18
      Hej.
      Ja już od jakiegoś czasu nie odciągam mleczka w pracy, ale napiszę jak to u
      mnie wyglądało.
      Mleko odciągałam w tzw pokoju socjalnym, co prawda na stojąco, ale za to bez
      zbędnego towarzystwa - zamknięta od środka na klucz. Miałam do dyspozycji
      gorącą gotowaną wodę do płukana laktatora. Mleko zwykle ściągałam dwa
      (wcześniej trzy) razy w ciągu dnia do jednego (wysterylizowanego w domu)
      słoiczka. Słoik z mlekiem wstawiałam do niedużej torby termicznej, w której
      były też zamrożone wkłady (takie jak się stosuje w turystycznych lodówkach).
      Generalnie całkiem pozytywnie wspominam ten czas spędzony w pracy z laktatorem.
      Życzę powodzenia
      Monika
    • ageman Re: odciaganie mleka w pracy - w kiblu? 17.01.05, 11:07
      Ja również (niestety) odciągałam w damskiej łazience, mało przyjemne i
      krępujące, ale co robić. Mleko wstawiałam do ogólnodostępnej lodówki w
      służbowej kuchni, zawinięte w kolorowy worek, ot co.
      Pokój faktycznie by się przydał...
      Ale jak już gdzieś wcześniej pisałam, w moim dziale ja jedna mam dzieci, dla
      jednej osoby na pewno nie poświęciliby pokoju, teraz w skali całej firmy jest
      sporo młodych matek, ale nadal to kropla w morzu pracujących. Mimo tego, że
      siedzę w pokoju sama, to mam szklane przezroczyste drzwi...
      Ale pomysł sam w sobie jest świetny.
      Aga
    • 76andzia Re: odciaganie mleka w pracy - w kiblu? 17.01.05, 11:45
      A ja odciągałam w laboratoryjnym magazynie bo do socjalnego pokoju zawsze ktoś
      wchodził. Mleko przechowywałam w chłodziarce bo lodówek u mnie na szczęście
      dostatek:-)
      pozdrowionka
    • beciaw77 przechowywanie 17.01.05, 13:22
      po odciagnięciu przechowywałam w lodówce a później chowałam do torby termicznej
      (swoja droga taka na piwo;-)) otrzymana przy jakiejs tam promocji;-)) w której
      umieszczałam dwa wkłady do lodówek turystyczny zamrożone w zamrażalniku;-))
      • katse Re: przechowywanie 17.01.05, 16:25
        na szczęście w okresie odciągania mleka miałam pokój do dyspozycji.
        Zamykałam się w nim, a kolegów obok poinformowałam, że jestem i co to za
        buczenie.

        Ściągałam tylko raz, za to przez pół godziny.

        K
    • rerena Re: odciaganie mleka w pracy - w kiblu? 18.01.05, 22:14
      Ja zaanektowałam kuchenkę na ten cel. Poprosiłam o założenia zamka z kluczem i
      poinformowałam wspólpracowniów, ze kuchenka moze być niedostępna przez 15 - 20
      min. Nie było z tym żadnych problemów, chociaż wszyscy mają dużo radości
      pytając jak poszło? po powrocie do pokoju. W sumie jest sympatycznie.

      Pozdrawiam serdecznie,
      Rerena
Pełna wersja