zasypia na rękach - co robić?

18.02.05, 09:00
Mój Skarb wazy 10 kg, a ja juz nie mam siły go nosic przed każdym spaniem.
Nie wiem, co zrobic, zeby zasypiał w łóżeczku. Na dokładke ciągle nie
przesypia nocy, budz się do cycka... Nawet, kiedy jest bardzo zmęczony, nie
położy się spokojnie, tylko wstaje i płacze, a jak go zbyt długo nie biorę to
zaczyna taki wrzask, ze nie mam sił tego słuchac. próbowałam wielu sposobów,
ale nic nie skutkuje, zasypia na rękach i już. pomóżcie!!!!
    • beata32 Re: zasypia na rękach - co robić? 18.02.05, 09:12
      Marto,
      Polecam książki "Uśnij wreszcie", albo "Każde dziecko może nauczyć się samo
      zasypiać"
      Moze nie polecam stosowanie tych metod bekrytycznie, ale np sporo można się
      dowiedzieć o błędach jakie rodzice i opiekunowie popełniają przy zasypianiu
      dzieci.
    • martucha1 Re: zasypia na rękach - co robić? 18.02.05, 09:14
      U nas kiedyś też tak było i zaczęłam techniką małych kroczków. Najpierw chwilkę
      nosiłam a potem siadałąm z Nelką w fotelu i tak ją usypiałam. Od niedawna kładę
      ją do łóżeczka i sidzę obok niej przez jakiś czas, przez chwilę daję się
      zaczepiać ale mówię cichym, spokojnym głosem, potem mała wycisza się i zasypia.
      Co do budzenia się w nocy nie mam doświadczenia bo zaprzestała procederu kiedy
      miałą około 4 miesięcy ale może spróbuj metody podnoszenia i kładzenia
      Zaklinaczki?
      Marta
    • awenidapauliszta Re: zasypia na rękach - co robić? 18.02.05, 21:47
      właśnie skończyłam usypiać Zośkę. a nie jest to łatwe zajęcie :)
      najpierw noszę ją na rękach, a kiedy się trochę zdezaktywuje to kładę ją do
      łóżeczka i pochylam się, żeby czuła, że przy niej nadal jestem. śpiewam jej,
      albo szepczę, albo oddycham tak, jakbym usypiała i myślę, że ona się uspokaja
      słysząc mój równy oddech
    • chruppek Re: zasypia na rękach - co robić? 21.02.05, 09:13
      Dominik obecnie wazy prawie 11 kg. Podobnie jak Twoje dziecko usypial na rekach.
      Wysiadal mi juz kregoslup, wiec postanowilismy nauczyc spac go w lozeczku. Bylo
      to trudne, ale sie udalo. Chociaz moze nie do konca ... Czasami Dominik nie moze
      zasnac w lozeczku. Rozkladam wtedy sofe, klade sie razem z nim i czekam az
      zasnie. Zwykle troche jeszcze sie pokreci, podrapie w obicie, pospiewa,
      poprzetacza sie z boku na bok, a potem sie uspokaja, kladzie sie na bok,
      popatrzy mi w oczy i powoli, spokojnie zasypia (a ja najczesciej razem z nim).
      Uwielbiam takie chwile :)
Pełna wersja