jak przenieść część pracy do domu??

30.03.05, 10:30
no właśnie.. w sumie miałabym taką możliwość. Moja praca to głównie internet
i telefon, więc mając dostęp do tych dwóch mediów momgłabym pracowac w domu a
do pracy przyjeżdzać np. dwa razy w tygodniu napisac sprawozdanie i
podrukowac faktury. MAm jednak obawy,, czy dam radę pracować w domu i
jednocześnie należycie opiekować się rozpędzonym dziesięciomiesięczniakiem
(czytaj moją Andzią)... czy ktoś tak robi?? czy już lepiej pozostać przy
godzinnym dojeździe do pracy i w spokoju przez 8 godzin robić swoje i w domu
mieć spokój.. Obawiam się właśnie, ze pracując w domu będę tak "po trochu"
wszystko robić cały dzień..
Aga
    • micz73 Re: jak przenieść część pracy do domu?? 30.03.05, 11:20
      Ja czasami pracuję w domu, ale tylko wtedy, gdy Krzyś jest w przedszkolu. Wtedy
      zaoszczędzam na dojazdach i mogę godzinę później wstać (to dużo!), ale jak
      Krzyś nie idzie do przedszkola, to nie biorę pracy do domu - jestem pewna, że
      nie uda mi się pracować efektywnie. No ale może Ty wpadniesz na jakiś pomysł.
      Są przecież osoby które pracują głównie w domu, pewnie mają doświadczenia ;)
      Magda
    • beata32 Re: jak przenieść część pracy do domu?? 30.03.05, 12:21
      Obawiam się, że może być Ci ciężko - dziecko wiedząc, że ma mamę w domu nie da
      Ci popracować ... wstrzymałabym się z taką decyzją do czasu pójścia Ani do
      przedszkola.
      • agamamaani Re: jak przenieść część pracy do domu?? 30.03.05, 12:36
        NO WŁAŚNIE TEGO SIĘ OBAWIAM.. MIMO IŻ aNKA NAWET LUBI SIEDZIEC W KOJCU PO
        GODZINIE JEJ SIĘ NUDZI..
        ja niby nie muszę siedziec przez cały czas przed kompem, ale jak dostaję
        zlecenie to od razu musze temu poświęcić godzinkę dwie.. czasami krócej.. No i
        dlatego się zastanawiam.. Moze komuś się
        się jednak udaje to połaćżenie.. ?
        Aga
    • agawa79 Re: jak przenieść część pracy do domu?? 30.03.05, 12:44
      Ja pracuję dużo w domu (jestem tłumaczem). W czasie, kiedy jestem zajęta przed
      kompem, z Młodym jest niania. Na początku rzeczywiscie było tak, że
      wystarczyło, że poszłam do łazienki, a Krzyś już porzucał zabawę z nianią i
      leciał do mnie. Bardzo szybko się to jednak uspokoiło, i teraz moge przyjść do
      niego np. na dziesięć minut, pół godziny, poprzytulać, powygłupiać się i wrócić
      spokojnie do pracy. Mnie się taki system BARDZO podoba, nie wyobrażam sobie
      pracy na etacie i zostawiania synka na 8-10 godzin (pracowałam tak przez cztery
      miesiące i rzuciłam tę pracę, bo mi szkoda było więzi z dzieckiem). Pozdrawiam
      i życzę pomyślnych decyzji.
    • izka2609 Re: jak przenieść część pracy do domu?? 30.03.05, 15:58
      Zazdroszczę ci , że możesz sobie wziąć pracę do domu.Ja pracuje w biurze
      rachunkowym a to cłakowicie wyklucza domową robotę.Miałam jednak przypadek , że
      mieliśmy problemy z systemem , a w domowym kompie mam program na którym pracuję
      w biurze(tyle , że na dłuższą metę to by nie wypaliło, bo mamy programy
      sieciowe), ale w czasie gdy ja pracowałam w domu moja starsza córka była w
      szkole , a młodsza w żłobku , a po południu jak trzeba było jeszcze trochę
      popracować to dziećmi zajmował się mąż.Jeśli jednak możesz pracować krócej niż 8
      godzin to weź na parę godzin opiekunkę i masz z głowy.Powodzenia!!
      • verdana Re: jak przenieść część pracy do domu?? 30.03.05, 16:08
        Ja pracuje i zawsze pracowałam głównie w domu. Z tego co pamiętam, gdy dzieci
        były małe nie dało się pracować "jednym tchem". Pietnascie minut pracy, przerwa
        itd. To dosyć uciążliwe, ale pisać sie da. Z liczeniem może być gorzej, nie
        wiem, nie próbowałam.
        Praca w domu ma tę olbrzymią zaletę, że jest w domu, można sobie wybrac dowolne
        godziny, rano iść na spacer i pracować wieczorem, albo odwrotnie. Nie ma
        problemów, jak dziecko choruje, jak jeden dzień nie masz ochoty nic robić.
        Praca w domu, ma tę olbrzymia wadę, że jest w domu. Gdy wracasz po pracy do
        domu, jesteś w domu. Gdy pracujesz w domu, zawsze jesteś w pracy, nie ma
        chwili, gdy możesz odpocząć bez wyrzutów sumienia. Ja to nazywam syndromem
        nieodrobionych lekcji i powiem szczerze - jest to bardzo uciążliwe. Nie ma
        niedziel, świąt - jesli nawet nie pracujesz, to czujesz, że powinnaś.
        Jak siedziałam i pisałam, to miałam wyrzuty sumienia, że nie bawię się z
        dzieckiem. A jak bawiłam się z roczna córeczką, to zdarzyło mi się pomysleć, że
        tracę czas, bo powinnam pracować.
        • agamamaani Re: jak przenieść część pracy do domu?? 30.03.05, 16:48
          branie opiekunki mija się z celem, bo chodzi o to, że nie mamy opiekunki i nie
          checmy mieć ( teraz Andzią zajmuje się tata, który pracuje wieczorami)..
          A ja pracując musze być non stop online - czyli na spacer mogłabym wyjść ale z
          komórką i to nie za daleko aby móc "w razie co: szybko wrócic przed komputer..
          No taka już moja praca..
          Więc chyba jednak zostanę w biurze.. :-(
          Aga
          • agawa79 Re: jak przenieść część pracy do domu?? 30.03.05, 17:53
            Aga, a może za szybko się poddajesz? :) Przecież można się przyzwyczaić do
            takich spacerów "pod komórką". A mąż w ciągu dnia mógłby chociaż przez kwadrans
            odetchnąć od czasu do czasu. Ja bym to jeszcze przemyślała...
            A syndrom nieodrobionych lekcji - znam, znam, ale zaczynam się przyzwyczajać i
            uczę się go olewać. ;)
          • izka2609 Re: jak przenieść część pracy do domu?? 30.03.05, 18:01
            No to jednak musisz zostać w biurze.Ale to nie jest takie straszne , bo dziecko
            podrośnie,pójdzie do przedszkola i już się nie będziesz martwić.Jak ja nie
            pracowałam gdy moja starsza córka była mała to czułam się przytłoczona domem i
            chciałam do ludzi.Teraz pracuję a młodsza córka chodzi do żłobka i jest OK.Jest
            jeszcze jedno wyjscie jak nie masz co zrobić z dzieckiem a chcesz popracować w
            domu to spróbój może posłac ją na parę godzin(tak do obiadu) do żłobka.Moja
            młodsza córka miała 1,3 jak zaczęła chodzić do żłobka i wcale tego nie żałuję bo
            rozwija się jak szalona.Starsz chodziła dopiero do przedszkola więc widzę
            różnicę w rozwoju.Ostatnio przeczytałam że dzieci do 5 roku mają IQ 500(żaden
            dorosły tyle nie ma) i jest to najepszy okres dla rozwoju malucha.Niestety żadna
            , nawet najlepiej przygotowana matka nie nauczy dziecka tyle co nauczy się pod
            fachowoą opieką i między rówieśnikami.Nie jest powiedziane że twoja córeczka
            zaakceptuje żłobek ale warto spróbować i na prawdę nie trzeba mieć z tego powodu
            wyrzutów sumienia bo naprawdę boardzo dużo jest żłobkowych dzieci i rodzice są
            zadowoleni.Najlepiej jednak najpierw przeprowadzić wywiad o żłobkach i dopiero
            potem podjąć decyzję.
Pełna wersja