Dodaj do ulubionych

Jak się ma praca do macierzyństwa?

25.04.05, 18:08
Witajcie
Pierwszy raz piszę na tym forum. Skłoniła mnie do tego decyzja o rozpoczęciu
pracy na umowę. Do tej pory pracowałam na własną ręke bo pozwalał mi na to
mój "wolny zawód". Teraz przeraża mnie fakt, że zostawiam dziecko z którym
byłam przez prawie dwa lata. Dzieliłam czas między pracę, diecko, a sen. Ten
ostatni zazwyczaj najwięcej cierpiał. Teraz nie będzie z czego dzielić. Praca
od 7:30 do 20-21 bez przerwy na lunch.
Jak wy sobie radzicie z niespełnionym poczuciem obowiązku matczynego? Jak
znoszą to wasze dzieci? Czy jestescie zadowolone z podjęcia decyzji o
regularnej pracy?
Napiszcie proszę parę słów, może nie jest w praktyce tak strasznie jak widzę
to teraz.
pozdrawiam
Obserwuj wątek
      • beciaw77 Re: Jak się ma praca do macierzyństwa? 26.04.05, 08:41
        no własnie... powiem szczerze że mnie zamurowało totalnie i dlatego nawet się
        nie wypowiedziałam!
        od 7.30 do 20.00 ????
        powiem szczerze-choc to Ci nie pomoże- ja bym nie dała rady i nie wytrzymała
        tyle bez dziecka a i ono beze mnie tez nie:(
        qrcze:(
    • re_haj Re: Jak się ma praca do macierzyństwa? 26.04.05, 08:47
      Magda, a co to za praca trwająca ponad 12 godzin na dobę? Ja całe życie
      pracowałam na etacie - standard 8 godzin, w sumie z dojazdami nie ma mnie w
      domu 10h. Wracam, bawię się z dzieckiem, które o 21.00 idzie lu-lu. A ja z
      mężem mamy trochę czasu dla siebie. W ciągu tygodnia nie wykonuję żadnych prac
      domowych, obiadów też nie gotuję. Z powrotu do pracy jestem bardzo zadowolona
      (wróciłam po 6 m-cach), siedzenie w domu mnie dobijało - byłam bardziej
      zmęczona, miałam mniej cierpliwości i chęci do bycia z synkiem niż teraz. Dla
      mnie opcja - mama pracująca zawodowo - jest idealna.
    • husasia Re: Jak się ma praca do macierzyństwa? 26.04.05, 09:02
      O rany, dziewczyno wyjaśnij co z tymi godzinami bo nas tu wszystkie zamurowało.
      Ja bym nie miała na to ani siły ani chęci. Jestem wielką zwolenniczką pracy na
      pół etatu, co właśnie robię. :)). Oczywiście nie zawsze jest to możliwe ze
      względów finansowych i różnie zapatrują się na to szefowie ale ja akurat mam to
      szczeście.
      • bedada Re: Jak się ma praca do macierzyństwa? 26.04.05, 10:21
        No kochana jak codziennie będziesz pracowała od 7,30 do 20 to po miesiącu
        zostanie z ciebie cień!Nie da rady tyle pracować i jeszcze wygospodarowac czas
        na dziecko i dom.Ja jestem w pracy od 9-17 i jak wracam do domu ok 17,40 to
        ciągle mam wrażenie,że za mało czasu spędzam z moim dzieckiem.
    • magda-lis Re: Jak się ma praca do macierzyństwa? 26.04.05, 12:19
      No to się podbudowałam... Mam męski zawód, jeśli chcę zarabiać i się rozwijać
      to muszę pracować... cholera jasna... naprawdę nie ma tu nikogo kto tak pracuje
      i radzi sobie?
      Jak Wy to robicie ze znajdujecie pracę po osiem godzin? To mi się jawi
      nierealnym. Są jeszcze w ogóle takie firmy co puszczają o piętnastej do domu?
      Może znajdzie się ktoś kto mnie trochę wesprze i poradzi jak funkcjonować w
      takim trybie?
      pozdrawiam
      • husasia Re: Jak się ma praca do macierzyństwa? 26.04.05, 12:42
        Hmm, mój mąż też ma męski zawód, dosyć dobre stanowisko a pracuje od 6.30 do
        15.00 z przerwą na lunch i rozwija się przy tym całkiem nieźle. Aha, firma
        amerykańska a szef wyznaje zasadę że wykorzystwanie pracownika po godzinach
        jest nieetyczne. O sobie nie mówię, bo ja trochę tak pani w biurze jestem.
        Rozejrzyj się lepiej może znajdziesz coś lepszego bo szczerze powiedziawszy to
        ja plusów pracy od świtu do nocy nie widzę.
        • magda-lis Re: Jak się ma praca do macierzyństwa? 26.04.05, 12:56
          Też słyszałam o takich stanowiskach. Syn znajomej mojej teściowej pracuje w
          takiej firmie (też amerykański kapitał) Raz w roku mają fundowane w ramach
          premii wycieczki - w tym roku byli w Brazylii. Ja nie mam co marzyć o takie
          pracy. W moim zawodzie niestety dbanie o sociale pracowika nie jest brane pod
          uwagę bo w małych firmach tak już jest - największe i pierwsze dobro jest
          dobrem właściciela, a duże firmy mają tylko jeden cel - ukończyc
          przedsięwzięcie. W budownictwie każdy dzień zwłoki do duże straty więc aby ich
          nie było poświęca się wszystko...

          No cóż w takiej sytuacji jeśli poczuje się jak wyrodna matka rzucę wszystko w
          cholerę i zamienie się w kurkę domową :)
          chyba że znajdę jakieś wyjście z sytuacji...
          • mruffka_zet Re: Jak się ma praca do macierzyństwa? 23.08.06, 10:56
            Hej magda-lis.
            Przeczytałam to co napisałaś i muszę przyznać, że z lekka mnie przytkało.
            Rozumiem, że pewne branże są specyficzne, tak jak ta o której piszesz i czasami
            nie ma wyjścia, trzeba zostać po godzinach. Ale chyba nie non stop, przez pięć
            dni w tygodniu i tak przez cały rok?
            W sumie to Cie podziwiam bo ja nie umiałabym tak funcjonowac szczególnie mając
            dziecko. Nie myślałaś o tym aby poszukac innej pracy, np. w branzy pokrewnej
            dla Twoich kwalifikacji? Nie znam Twojej sytuacji więc być może moje rady nijak
            sie mają do realiów w których zyjesz. Dla mnie również bardzo ważny jest rozwój
            zawodowy, ale równie wazna jest rodzina i mój czas, ktory poswięcam wyłącznie
            sobie. Wierz mi, że można to pogodzić.
    • mysza6 Re: Jak się ma praca do macierzyństwa? 02.05.05, 10:21
      Ja tak pracowałam jeszcze kilka miesięcy temy. Powiem tylko, że to był straszny
      okres w moim życiu. Synem zajmowała się cała moja rodzina( babcia, dziadek,
      ciocia, tata itp.) łącznie z opiekunką. Gdy wracałam do domu byłam tak
      zmęczona, że niemogłam w nocy wstać do płaczącego dziecka. Widywałam go
      nieśpiącego co 7dni na ok. 30minut. Życie rodzinno-małżeńskie przestało
      istnieć. Wspominam ten okres jako coś strasznego i mam nadzieje, że nigdy już
      niebędę musiała tak pracować jak wtedy. Mój synek miał 10 miesięcy a skończyło
      się to ok. 9 miesięcy temu. W tym okresie nie prałam, nie prasowałam, nie
      gotowała itp. robiła to za mnie rodzina albo wynajęte obce osoby. Jeżeli ktoś
      ci powie że można to pogodzić to ja ci mówię, że nie albo praca albo dziecko i
      rodzina niemożna pracować tyle i jeszcze zajmować się dziekiem i rodziną.
      • agamamaani Re: Jak się ma praca do macierzyństwa? 05.05.05, 09:32
        mnie nie ma w domu od 7:15 do 18:30.. niestety też mam męski zawód.. i do tego
        oprocz księgowej jestem jedyną kobietą w firmie..
        no i jeszcze w domu ciągle dzwoniąca komórka.. wróciłam do pracy jak mała miałą
        3,5 miesiąca. jakoś daje radę.. ale na szczęście mam wspaniałego męża, ktory
        świetnie daje sobie radę ze wszystkimi obowiązkami rodzinnymi..
        inaczej .. chyba bym zwariowała.. ciężko jest połaczyć pracę i matkowanie..
        JA strasznie bym chciała siedzieć z małą (zwłaszcza po ostatnim tygodniu kiedy
        byłam z nią cały tydzień)..
        ale ja mam taki sposób- co miesiąc kombinuje aby wziąc po dwa dni urlopu aby
        spędzić z małą 4 dni ciągiem - czyli biorę wolny poniedziałek/wtorek czy
        czawertek/piątek..
        i jakoś to daje mi choć w małym stopniu poczucie, ze jestem nie najgorszą
        mamą..
        • ela-gda Re: Jak się ma praca do macierzyństwa? 05.05.05, 14:26
          straszne jest to co piszecie; jak też pracuję na full time i mam tego dosyć.
          Dosyć mam tego ciągłego zmęczenia, braku czasu dla dziecka, dosyć mam nawet
          weekendów. Chcę wtedy nadrobić zaległości, a nie da się nadgonić tygodnia w dwa
          dni... I tak błędne koło się zamyka.
          Widzę, że nie sposób pogodzić bycia dobrą matką i żoną (bo nie zapominajmy też
          o tym) z odpowiedzialną pracą na pełnym etacie.
          Zaraz idę do szefa porozmawiać o pomocy w moim dziale i może mogłabym przejść
          na pół etatu (takie jest moje marzenie). Albo szef mnie wywali na zbity pysk
          albo się zgodzi. Boję się tej rozmowy... Trzymajcie kciuki...
          ela
          • jajko54 Re: Jak się ma praca do macierzyństwa? 10.05.05, 13:14
            ja też mam dosyć, praca na cały etat ( u mnie w praktyce min 9 godzin) +
            dojazdy min 1,5h to jest koszmar, nie mam siły bawić się z dzieckiem. teraz
            jestem w ciąży, więc jeszcze tylko parę miesięcy się przemęcze a po urlopie
            będę szukac pracy na pół etatu albo 3/4. pewnie najpierw wrócę do swojej
            aktualnej pracy tylko na pół etatu.
          • aga_qan Re: Jak się ma praca do macierzyństwa? 10.05.05, 14:51
            ela-gda,

            i jak po rozmowie?
            pol etatu to tez moje marzenie ale od zawsze wiedzialam, ze totalnie nierealne,
            bo przydaloby sie zebym wziela dodatkowe pol a nie oddala czesc...
            tez mialam chwile totalnego zalamania z powodu ciaglego zawalania spraw na
            kazdej plaszczyznie (jako mama, zona, pani domu, a nawet w pracy)ale jakos
            minelo. zmieniam prace i mam nadzieje w nowej bedzie troche lzej, przynajmniej
            godiznowo, bo podobno nowy pracodawca uwaza siedzenie po godzinach za
            nieetyczne...
            zobaczymy

            pozdrawiam
            aga
            • ela-gda Re: Jak się ma praca do macierzyństwa? 12.05.05, 20:10
              jak po rozmowie? sama nie wiem...
              szef powiedział, że się zastanowi i porozmawiamy o tym po jego urlopie, czyli
              pod koniec maja. najbardziej bałam się, że powie, co ja sobie wyobrażam, nie
              dość, że zaczęłam pracęw tej firmie na pocz. tego roku, po krótkim urlopie
              wychowawczym w poprzedniej pracy, to teraz chcę ją skrócić sobie... Nic takiego
              nie powiedział, nie wiem, czy to wyuczona poza managera, czy rzeczywiście
              zastanowi się, zobaczymy. Ale nie wybaczyłabym sobie, gdybym nie podjęła
              starania o zmiejszenie etatu, a to okazałoby się możliwe. Wiem, że to
              ryzykowne, mogą mnie wywalić, choć nie sądzę że tak się stanie. Mój szef jest
              jak ja to mówię bardzo proludzki i mam wielką nadzieję, że się zgodzi.
              Napiszę Wam, jak poszło.
              Trzymajcie kciuki

              Ela
                • ela-gda Re: Jak się ma praca do macierzyństwa? 01.06.05, 21:34
                  Witam Was serdecznie,

                  maj minął, a ja dalej nie wiem, co z moją zmianą całego etatu na pół. Nie
                  rozmawiałam z szefem, bo na urlopie miał zawał serca. Zobaczymy się więc nie za
                  prędko. Strasznie żałuję, już sobie planowałam jakieś krótkie wakacyjne wypady
                  z córcią. A z drugiej strony żałuję też szefa, naprawdę mało jest takich
                  dobrych ludzi na wysokich stanowiskach.
                  No cóż, czekam dalej, najpierw na poprawę zdrowia szefa, a potem na jego
                  decyzję.

                  pozdrawiam
                  ela
          • ela-gda Re: Jak się ma praca do macierzyństwa? 29.05.06, 20:11
            Dziewczyny!!!

            chcę się z Wami podzielić moją radością. Co prawda piszę po roku, ale w końcu
            przeszłam na 4/5 etatu! Długo to trwało, ale mam kolejną osobę w dziale, awans
            i za tydzień przychodzi asystentka. Boże, jak ja się cieszę!
            Piątki wolne, cały dzień dla córki. Rano zrobię jakieś zakupy na weekend, potem
            wychodzimy na plac, możemy do woli się pobawić, co ważne mogę też poznać jej
            koleżanki, potem wolnym krokiem wracamy do domu na obadek, zabawę, czytanie
            książek. Córka ostatnio mnie rozbroiła, powiedziała: "mamo, dziękuję ci, że
            idziesz ze mną na plac". Teraz dopiero smakuję życie rodzicielskie. Trzy dni
            weekendu to zdecydowanie wolniejsze tempo życia. Możemy nawet pojechać do mnie
            do domu na te trzy dni(a jest daleko, bo 400 km ode mnie). Ostatnio, na Dzień
            Matki, zrobiłam swojej mamie niespodziankę, bo w czwartek wieczorem
            przyjechałyśmy i zostałyśmy do niedzieli popołudnia. Taki wypad tak daleko już
            się opłaca.
            Naprawdę warto podjąć ryzyko i podpytać o możliwość przejścia na część etatu, a
            jeśli nie, to może w innej firmie... Bo wierzcie mi, sytuacja na rynku pracy
            się poprawia i to pracodawcy zaczynają zabiegać o pracowników.

            pozdrawiam i życzę wszystkim zapracowanym Mamom zwolnienia tempa życia
            ela
    • picquick Re: Jak się ma praca do macierzyństwa? 28.06.06, 16:13
      Ja bardzo szybko wróciłam do pracy, co było dla mnie koszmarnie trudne
      emocjonalnie, przeszłam trudny okres, depresję itd - ale od początku
      zadecydowałam że praca jest ważna ale dziecko ważniejsze.
      Też mam wolny zawód i własną działalność więc nie był to problem - pracuję, ale
      mniej niż kiedyś.
      Wilk jest syty i owca cała.
      Ja nie tracę kontaktu z zawodem i nie tracę klientów ale mam też czas na zajęcie
      się dzieckiem.
      Na rozwój zawodowy itd (także powinnam pomyśleć o specjalizacji) będzie czas
      później - teraz dziecko jest nadal w wieku który wychowaczo jest bardzo istotny
      (ma 21 m-cy) i nie wyobrażam sobie aby wychowywać oraz zaspakajać emocjonalnie
      ją miała opiekunka.
      Kiedy jestem w pracy córa zajmuje się mąż, który pracuje w domu. Gdybym była
      poza domem 12 godzin, musielibyśmy się wesprzeć opiekunką.
      A tak - oboje pracujemy, a dziecko jest cały czas z jednym z rodziców.
      Sporadycznie korzystamy z pomocy Babci.

      Jak najbardziej TAK dla łączenia pracy z macierzyństwem ale MĄDREGO łączenia.

      Jak będą wyglądały Twoje relacje z dzieckiem kiedy nawet nie będziecie się widywać?

      Mam przykład w mojej klatce - on - młody menadżer, ona - pracuje w tej samej
      firmie - wychodzą rano, wracają po 18tej ...dziecko całe dni spędza a opiekunką,
      o 20tej już śpi.
      oni potrafią sobie wyjechać sami na weekend - bez dziecka - żeby odreagować
      pracę ... pozostaje mi tylko żałować tego dziecka.

      Ja na Twoim miejscu poczekałabym jeszcze ze 3 lata z decyzją o tak intensywnej
      pracy ... nie wiem ... osobiście nie popieram.
      Pozdrawiam :)
          • fatamorgana10 Re: Jak się ma praca do macierzyństwa? 29.08.06, 23:22
            Oczywiscie pytanie jest przewrotne wiec i odpowiedz tez nie bedzie jednolita:)
            Wszystko zalezy od tego gdzie pracujemy i jak pracodawca podchodzi do tematu
            ciazy;/Ja jestem pracownica Unilever`a bycie kobieta i praca w tej firmie to
            dla mnie powod do dumy. Jesli chodzi o kwestie ciazy to rowniez moge
            siewypowiedziec w samych superlatywach. Od trzech lat jestem szczesliwa
            mamusia kochanej Zuzi i nikt nigdy nie robil mi zadnych problemow, zarowno w
            czasie ciazy jak i pozniejszycm powrotem do pracy. Dlatego tez moglam
            spokjnie donosic ciaze bez zadnych stresow, dzieki temu moja coreczka jest
            zdroa jak rybka , a i dla mnie ciaza nie byla tak strasznie stresujaca. Oby
            wiecej takich pracodawcow. Nic dziwnego ze firma bierze udzial w akcji Firma
            przyjazna kobiecie na www.strefadobrejpracy.pl bo naprawde jesli chodzi o jej
            podejscie do przyszlych lub obecnych mam to jest ono naprawde wzorowe i godne
            nasladowania. Pozdr

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka