mamaemilii
26.04.05, 15:39
W wątku o tym, jak długo pracujemy w jednym miejscu pojawiła się taka opinia,
że możemy zmieniać pracę do 35 roku życia, bo potem jest już bardzo trudno, a
dodatkowo się nie chce (jeśli dobrze zrozumiałam).
Przestraszyło mnie to trochę. Bo czy to oznacza, że jak skończę 35 lat (bosz,
to już za 5 lat), to będę kwitła w jednym miejscu, w tym, w którym wyląduję -
i tak aż do emerytury? Czy jeśli do tej pory nie zostanę szefową albo
właścicielką swojej firmy, to tak naprawdę, czeka mnie monotonia jednego
stanowiska albo miejsca?
Nie potrafię sobie tego wyobrazić. Za bardzo lubię zmiany.
A jak Wy to widzicie? Jakie mamy jeszcze możliwości?