Dodaj do ulubionych

wszyscy dostali podwyżki a ja nie ;(

04.05.05, 15:03
no właśnie nie dostałam corocznej podwyżki..
na pytanie dlaczego odpowiedź - a skąd wiesz ze była - ( u nas to niby
tajemnica ale jak nie zauważyć jak ksiegowa "potajemnie podchodzi do każdego
z aneksem do umowy o pracę dyskretnie mnie omijając) ..
na pytanie dlaczego mnie ominęło - bo ciebie długo nie było ... ( no fakt
jakos dziecko się musiało urodzić..
no to już można pod mobbing czy dyskryminację podciągnąć chyba co??
Obserwuj wątek
      • agamamaani Re: wszyscy dostali podwyżki a ja nie ;( 04.05.05, 15:49
        wszyscy dostali..
        do wszystkich chodziła księgowa z aneksami.. ale niestety u mnie w pracy
        tajemnicą jest kto ile zarabia.. ale nieoficjalnie wiem, że podwyżki były od
        100 do 300 złotych... a ja nie dostałam.. kurcze.. no i nie wiem za bardzo
        jakiego argumentu użyć, bo nie mogę powiedzieć że księgowa mi powiedziała (bo
        ona jest drugą kobitką oprócz mnie i czasami jak chodzimy na lunch to się jej
        takie rzeczy Wyrywają - chyba z sympatii)
    • bekad Re: wszyscy dostali podwyżki a ja nie ;( 05.05.05, 09:05
      Moobing to raczej nie, bo dręczenie pracownika musi być ciągle i uporczywe, i
      trwać przynajmniej 6 miesięcy ;)Ale dyskryminacja jak najbardziej!Moim zdaniem
      walcz, albo chociaż porozmawiaj z kim trzeba, zasygnalizuj, ze nie jesteś
      zadowolona z takiego postawienia sprawy. Pewnie podwyżki tym razem nie wygrasz,
      ale na pzryszłość będą wiedzieli, ze trzeba się z Tobą liczyć. A jak
      przemilczysz sprawę, to następnym razem też Cię pominą.I przecież to nie
      tajemnica, ze w firmie dają podwyżki, tajemnica powinno byc to, kto ile dostał.
      Zawsze możesz powiedzieć, ze wszyscy dookoła tylko o tym szepczą i się cieszą,
      więc głupia nie jesteś i się domyślasz co jest grane. Oczywiście księgowej nie
      wrobisz, bo nikogo palcem nie wskazujesz. Nie wiem na ile masz silną pozycję w
      firmie, ale można spróbować pokazać, ze umiesz walczyć o swoje.
      Nie dziwię się Twojemu rozgoryczeniu, przecież Ty serio traktujesz swoją pracę,
      tak wcześnie wróciłaś po urlopie i z tego co piszesz wnioskuję, ze świetny i
      niezastąpiony z Ciebie pracownik.Myśle,ze to świństwo, ze Cię pominięto
      • agamamaani Re: wszyscy dostali podwyżki a ja nie ;( 05.05.05, 09:19
        no świństwo.. na kolejne zwrócenie przezmnie uwagi czemu nie dostałam podwyżki
        usłyszałam - bo 3 razy w tygodniu wychodzisz wcześniej - no ale przecież to sam
        szef najwyższy ustalił, że dopóki Andzia nie skończy roku mogę wcześniej
        wychodzić.. do tego wszystko mam zrobione, z niczym nie zalegam.. A w dni kiedy
        wcześniej wychodzę po prostu nie kożystam z 45 minutowej przerwy na lunch..
        ale chyba nie oto chodzi.. po prostu nie zostaję po godzinach - wiekszość to
        robi - co prawda nie wiem po co bo naprawdę po 17-tej to już nie ma co robić..
        Ale zawsze można wypić kolejną kawe przed monitoerm i poudawać jakim się jest
        niezastąpionym pracownikiem .. oj .. naprawdę jestem wściekła..
        • mamaemilii Re: wszyscy dostali podwyżki a ja nie ;( 05.05.05, 13:12
          No nie!!! Też jestem wściekła! Co za głupota! Czyli to, że robisz wszystko na
          czas i nie musisz zostawać po godzinach, to, że szef sam ustalił wcześniejsze
          wychodzenie i całareszta to powód, żeby nie dostać podwyżki?!
          Aga, ty się nie pytaj, czemu nie dostałaś. Zbierz te wszystkie argumenty i idź
          do szefostwa i powiedz, jak widzisz sprawę. I że czujesz się pokrzywdzona, albo
          coś w ten deseń, że się starasz tu wszystkim dogodzić, wychodzisz ze skóry,
          żeby byli zadowoleni, a oni cię pomijają. I że nie widzisz, w związku z tym, co
          usłyszałaś, żadnych realnych powodów niedostania tej podwyżki.
          Już o braku motywacji do pracy w takiej sytuacji lepiej nie wspominaj ;)
          • agamamaani Re: wszyscy dostali podwyżki a ja nie ;( 05.05.05, 14:18
            Właśnie zbieram siły i jutro chyba rzeczywiście pójdę..
            zwłaszcza żę mam jeszcze jeden powód, bo kolega na "moje konto" wpisał stratę,
            którą sam zrobił..
            mi się to nigdy nie zdarzyło..JAk mnie nie było to straciliśmy może nie dużą
            kwotę bo tylko 200 eur, ale mi się nigdy strata nie przytrafiła.. zawsze
            wszystkie transakcje mam z zyskiem.. a on nie dość że strata, to jeszcze
            wystawił na to faktury na moje konto - że to niby ja.. właśnie to odkryłam.. W
            życiu by mi to do głowy nie przyszło.. Zwłaszczza, ze traktowałam go jako
            sojusznika, bo on też mam malutkie dziecko.. i tak miałam nadzieję, ze choć on
            mnie rozumie.. a tu kuku..
            więc jutro i tak mnie rozmowa z szefami czeka..
            • evee1 Re: wszyscy dostali podwyżki a ja nie ;( 06.05.05, 00:33
              O kurcze, chyba nie zdarzysz przeczytac mojego postu :-((.
              Aga, tylko ja bym rozmowy nie zaczynala od podwyzki tylko od omowienia tej
              straty. To trzeba wyjasnic, bo niby dlaczego masz miec popsute konto przez
              jakiegos oszusta. mam ndzieje, ze jestes w stanie dowiesc, ze to jego
              transakcja i jego wina.
              A potem dopiero zapytac czy to mialo wplyw na nie otrzymanie przez Ciebie
              podwyzki. Poza tym jak zarobki sa tajne, to niech utajnia to rozdawanie
              aneksow. Zobaczylas, ze wszyscy dostali (ile, to juz insza sprawa), a Ty nie i
              chcesz wiedziec dlaczego. Ja uwazam, ze jezeli szefostwo godzi sie na takie a
              nie inne uklady, to nie moze tego stosowac potem jako powod do nie dawania
              podwyzki.
              Nie pamietam juz, moze o tym pisalas, ale nie mozesz sobie poszukac innej
              pracy?
              Powodzenia. Daj znac jak Ci poszlo na rozmowie.
              • magda60 Re: wszyscy dostali podwyżki a ja nie ;( 06.05.05, 10:41
                Jestem dziś w domu, bo córeczka ma gorączkę, czytam i sama dostaję gorączki. Co
                za szefowie się czasami zdarzają?
                Mam nadzieję, że rozmowa z szefem pomoże. Ale jak się nie powiedzie to pamiętaj
                lepiej mieć to co się ma bez podwyżki niż nic.
                Trzymam kciuki.
                PS. Na marginesie masz śliczną córeczkę. Jest słodziutka maxymalnie.
                Pozdrawiam
                Magda
      • agamamaani to jestem po rozmowie.. 06.05.05, 10:55
        i nic nie wskurałam.. szef zwalił wszystko - na Japonię (bo tam mamy centralę)
        oczywiście co jest bzdurą, bo wiem że to on zawsze zatwirdza podwyżki ( ale
        tego też nie mogę powiedzieć ze wiem bo wyszłoby że księgowa mi zdradza
        tajemnice ;( )

        co do wyjaśnienia straty to mamy na to poczekac do poniedziałku kiedy ów kolega
        wróci z urlopu - ale to nie miało wpływu na podwyżkę - ponieważ te
        były "rozdawane" przed urlopem moim..
        no i naprawdę jestem wściekła.. Już nic mnie nie powstrzyma przed kolejnym
        staraniem się od dzidziusia.. NAprawdę jedyne co do tej pory mnie
        powstrzymywało to właśnie prace - że jak tak znowu zostawię robote, ze moze
        sobie nie poradza.. Nie chciałam zmieniac też pracy zanim nie obronię dyplomu (
        a to we wrześniu).. pozatym jestem dobrym specjalistą i wiem o tym - wiele firm
        mnie próbuje podkupić. a ja głupia, lojalna..
        więc teraz zamierzam zajść w ciążę a po urodzeniu kolejnego dzidziusia zmienić
        pracę.. I plan zamierzam od dziś wprowadzić w życie !!
        • mamaemilii Re: to jestem po rozmowie.. 06.05.05, 13:05
          Widzisz Aga, nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Teraz wiesz, jak Cię
          szanują, wiesz, że nie warto się wysilać w tej firmie.
          Myślę, że Twój plan jest jak najbardziej na miejscu. A jak mówisz jeszcze o
          tym, że Cię inni próbowali podkupić, to nawet nie musisz się specjalnie
          martwić, czy znajdziesz pracę po nowym macierzyńskim.
          Życzę Ci powodzenia!

          P.S.
          Też jestem po rozmowie z szefową. Też nie dostanę podwyżki. Dała mi możliwość
          dorobienia po pracy! Jakbym nie miała co robić w domu z dzieckiem przez te 3
          godziny, padając na pysk i tak ok. 20-tej.
          Chore to wszystko.
    • izelka Re: wszyscy dostali podwyżki a ja nie ;( 07.05.05, 16:10
      Ja pracuje w firmie prawie 3 lata z czego przez cała ciążę byłam na l-4(ciąża
      zagrozona). Moja stawka jest taka sama jak na umowie próbnej - ale nie dałam za
      wygraną. Po miesiącu od powrotu do pracy spytałam o podwyżkę - odp:"nie ma
      pieniedzy". więc od tego czasu przestałam robic dodatkowe rzeczy którymi mnie
      zarzucanotrzymajac się sciśle swoich obowiązków. Po dwóch miesiącach dostałam
      podwyżke - 130 zł-ale przyznam się że jestem na etapie szukania nowej pracy,
      jedyne co mnie powstrzymuje to kredyt mieszkaniowy i samochodowy który mamy, ale
      jak tylko spłacimy samochodowy to zacznę coś działać. Muszę przyznać, że ja
      teżmyślałam o tym żeby mieć drugiego dzidziusia a potem poszukać nowej pracy,
      ale jakoś boje się troche tych moich kredytów.
    • malwina18 Re: wszyscy dostali podwyżki a ja nie ;( 18.05.05, 10:32
      Witaj, ze mną i z koleżanką było podobnie (brak bonusów rocznych po
      macierzyńskim) - nie to żeby nie było nas cały rok - pracowałyśmy do końca
      ciąży i wróciłyśmy dośc szybko po. Zmieniłyśmy pracę i takie rozwiązanie
      polecam, po co Ci pracodawca, dla którego nie jest ważne jakim jesteś
      pracownikiem tylko czy masz dziecko czy nie (i w ddatku dziecko jest problemem).
    • izzunia Re: wszyscy dostali podwyżki a ja nie ;( 18.05.05, 11:26
      s ja wlasnie sie lekko zdenerwowalam:( wstepne rozmowy o drugiej stawce (wyzszej) dla innych zadan, ktore przejelam przez PM, ciagle mam rozliczane po najnizszej stawce. Odechcialo mi sie wszystkiego:(.

      juz nie moge sie doczekac wrzesnia. grzecznie pojde na zwolnienie i odpoczne sobie przed porodem.

      Iza
    • etnaa Re: wszyscy dostali podwyżki a ja nie ;( 22.05.05, 14:00
      Ja pracuję w jednej firmie na 1/2 etatu już 5 i pół roku.Na początku tego roku
      poszłam po podwyzkębo te 5 lat przepracowałam bez jakiejkolwiek podwyżki.I
      jakież było zdziwienie moich szefów jak im powiedziałam o podwyżce.Podałam też
      kwote jaka bedzie mnie satysfakcjonowała.Przez tyle lat sama inflacja to już
      ładna kwota,a dodatkowo w firmie co rok to wiecej papierów (jestem ksiegową).
      A jakie były skutki: podwyższkę dostałam,ale oczywiscie okazało się,że już w
      firmie nie ma koleżeńskich stosunków (a wczesniej niby były,szefostwo traktowało
      nas jak dobrych kumpli,ale do czasu podwyżki).okazało się,że teraz muszę być
      cześciej w firmie,bo jakby coś akurat ode mnie chcieli to zebym była pod ręką...
      nagle nie można już wysyłać deklaracji pocztą tylko musze dryndać do urzędu
      skarbowego na drugi koniec miasta z trzema przesiadkami autobusem,bo szef chce
      mieć "stempel" na deklaracjach.Nie można już nic prywatnego załatwić przez
      telefon w pracy,a szef zaczął drukować bilingi sprzed dwóch lat i zaznaczac
      rozmowy i kasa na biurko.Telefon komórkowy mam prywatny a wydzwaniają do mnie z
      głupotami o różnych porach,miałam już im powiedzieć,że likwiduję telefon,bo
      teraz spłacam bilingi i muszę oszczędzać....
      Dodam,że przez tyle lat pracy nie dostałam kasy na zadne szkolenie podatkowe,bo
      oni nie widzą potrzeby,nie mam prenumeraty zadnej prasy fachowej,nawet przynoszę
      ze sobą przybory biurowe typu długopis,ołówek,korektor itp...bo nigdy nic nie ma
      w firmie.A firma stoi bardzo dobrze finansowo.
      Mam straszny żal do nich,ze po tylu latach tak sie zachowali. Zaczynam się
      zastanawiać,czy teraz skoro jezdzę do urzedu skarbowego w ich sprawach to chyba
      bede im dawała skasowane bilety autobusowe,zeby mi zwracali kasę bo w końcu
      czemu mam dokładać do interesu:(
      Planuje zajsć w ciąże i chyba zacznę starania od wakacji,mam nadzieję,że do
      konca roku bede już w ciąży i od 01.01.2006 roku pójde na L4 i niech sobie kogoś
      szukają.Niestety podwyższkę mam od stycznia 2005 wiec żeby nie stracic
      pieniążków musze je cholerne 12 mcy przepracować....

      Dobrze,że pracuję jeszcze w jednej małej firmie i tam przynajmniej jak na razie
      atmosfera jest oki i jakieś gazety z przepisami wytupię nogami,czasem jakies
      szkolenie.
      Marzę już o ciąży zebym mogła ich popieprzyć.Mam mrówki w brzuchu już w
      niedzielę jak pomyślę,że w poniedziałek musze isc do nich...ble...

      • evee1 Re: wszyscy dostali podwyżki a ja nie ;( 23.05.05, 03:21
        > szukają.Niestety podwyższkę mam od stycznia 2005 wiec żeby nie stracic
        > pieniążków musze je cholerne 12 mcy przepracować....
        To mnie zaintrygowalo. Czy ja dobrze zrozumialam, ze jezeli przestalabyc
        pracowac w lipcu na przyklad, to cofneli by Ci te pozyczke? Dlaczego?
        • etnaa Re: wszyscy dostali podwyżki a ja nie ;( 23.05.05, 11:11
          miałam na mysli ze w tym roku zmieniły sie przepisy dotyczace wyliczenia
          wynagrodzenia za czas choroby i macierzyństwa,dawniej brało się srednią z 6 mcy
          a teraz z 1 mcy,wiec zebym na L4 brała tyle ile teraz zarabiam po podwyższe
          muszę przepracować pełnych 12 mcy z wyzszym wynagrodzeniem:(
          A mamy z mężem dosc ciężką sytuację materialną i dopiero odsapniemy z koncem
          roku wiec zalezy mi na pracy. Po drugie po tylu latach pracy chcialabym chociaz
          skorzystac z L4 i macierzynskiego.

          Pozdrawiam
          E.
      • chruppek Re: wszyscy dostali podwyżki a ja nie ;( 23.05.05, 09:25
        Nie jestem pewna, czy to co robia Twoi szefowie jest zgodne z prawem. Z tego co
        pamietam, ale moge sie mylic, jesli pracownik cos przeskrobie i pracodawca sie o
        tym dowie, to pracodawca ma 30 dni na zareagowanie i wyciagniecie konsekwencji,
        a nie 2 lata!!! Szkoda, ze nie pamietam jaki to przepis w KP, ale jesli chcesz,
        to poszukam. Skoro Twoi szefowie byli w posiadaniu bilingow, to znaczy, ze
        wiedzieli o tym wczesniej.
        Pozdrawiam.
        • etnaa Re: wszyscy dostali podwyżki a ja nie ;( 23.05.05, 11:23
          Byłabym Ci wdzieczna gdybyś znalazła ten przepis.
          Z bilingami było tak,ze faktury przychodziły bez bilingu,dopiero po tym jak
          dali mi podwyższe to wzieli bilingi z TP SA i terza co miesiąc kolorują mi ich
          zdaniem moje połączenia i wyliczają ile mam zapłacic. Nie chce stawiać
          wszystkiego na ostrzu noża bo niestety nie moge sobie teraz pozwolic na strate
          pracy,a oni pewnie by mnie zwolnili gdybym nie okazała pokory i nie spłacała
          tych bilingów.
          Dlatego ciąża która planuje już od tamtego roku,teraz byłaby mi bardzo na rękę,
          bo i latka lecą,mam juz 31 skonczone.

          Pozdrawiam
          E.
      • mamaemilii Re: wszyscy dostali podwyżki a ja nie ;( 23.05.05, 09:35
        Wygląda na to, że szefostwo chce dać Ci odczuć, że takie prośby o podwyżkę nie
        są w tej firmie mile widziane. Zastanawia mnie tylko to, że najpierw Ci ją
        dali. Co najmniej dziwna ta sytuacja. Zależy więc im na Tobie.
        Może wykorzystaj ten fakt i nie przejmuj się dodatkowymi wymaganiami, a spróbuj
        się po prostu postawić - i robić jakąś rzecz po staremu. Zobaczysz, jaka będzie
        reakcja.
        • etnaa Re: wszyscy dostali podwyżki a ja nie ;( 23.05.05, 11:39
          Myslę,że postawieniem się niestety nic nie wskuram,im się wydaje ze za dużo
          teraz zarabiam,takie odnoszę wrazenienie,jak również odnoszę wrażenie,że jak mi
          się nie podoba to droga wolna.Nie mogę z nimi wojować, bo niestety na tą chwilę
          to ja mam najwiecej do stracenia:(
          Ale jak uda mi sie zajsc w ciąże w najbliższych miesiącach to postaram się ich
          nauczyć rozumu,że ksiegowej się tak nie traktuje,bo to jednyna osoba w firmie
          ktora wie wszystko,bo wszystko przechodzi przez moje ręce.Nigdy nie byłam
          złoscliwa,ale jak pomysle o nich to mi się niedobrze robi,jedno wielkie
          zakłamanie:(

          Pozdrawiam serdecznie;)
    • bkoniecz Re: wszyscy dostali podwyżki a ja nie ;( 23.05.05, 21:58
      najwazniejsze w tym wszystkim to odpowiedzenie na pytanie za co ostaje sie
      podwyzke: bo jesli za spelnienie wymagan np. ubieglego roku czy za realizacje
      celow to walcz o to bo ci sie nalezy (jesli oczywiscie zrobilas co mialas
      zrobic). jesli jest to sprawa czysto uznaniowa to mozesz miec wiekszy problem,
      ale moze wystarczy spokojnie pogadac z szefem i np. zapytac co w takim razie
      mozesz zrobic, zeby taka sytuacja nie trafila sie nastepnym razem.

      Trzymam kciuki

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka