husasia
16.05.05, 11:51
Nie spodziewałam się tego po własnej mamie. Ostatnio w rozmowie wyszło na to,
że mój mąż ma pracę ciężką i odpowiedzialną a ja to w sumie tak na dobrą
sprawę nie wiadomo co robię i to na pół gwizdka. No i mnie zatkało. Dodam, że
ona zawsze pracowała i będąc samotną mamą miała na utrzymaniu cały dom.
Przemyślałam sprawę i doszłam do wniosku, że niestety często tak się traktuje
pracę kobiet. My to sobie siedzimy przed komputerkami, pijemy kawę,
plotkujemy z koleżankami i odpoczywany w pracy od domu a faceci tyrają i
wracają do domu tak zmęczeni, że już na nic nie mają siły. Całe szczęscie mój
mąż tak nie myśli (albo się do tego nie przyznaje).