Jego praca ważna i poważna a moja?

16.05.05, 11:51
Nie spodziewałam się tego po własnej mamie. Ostatnio w rozmowie wyszło na to,
że mój mąż ma pracę ciężką i odpowiedzialną a ja to w sumie tak na dobrą
sprawę nie wiadomo co robię i to na pół gwizdka. No i mnie zatkało. Dodam, że
ona zawsze pracowała i będąc samotną mamą miała na utrzymaniu cały dom.
Przemyślałam sprawę i doszłam do wniosku, że niestety często tak się traktuje
pracę kobiet. My to sobie siedzimy przed komputerkami, pijemy kawę,
plotkujemy z koleżankami i odpoczywany w pracy od domu a faceci tyrają i
wracają do domu tak zmęczeni, że już na nic nie mają siły. Całe szczęscie mój
mąż tak nie myśli (albo się do tego nie przyznaje).
    • izzunia Re: Jego praca ważna i poważna a moja? 16.05.05, 12:05
      jak moj zaczyna cos takiego kombinowac to mowie, ze jestem zmeczona,ze mi nie pomaga, ze drazni mnie balagan itd - marudze dlugo i namietnie, obrazam sie troszke, ale zawsze pilnuje, zeby dotarlo do niego to co mowie i byl skupiony na tym co mowie do niego. natomiast prawda prawda, ze moja praca jest mniej wazna od jego i spokojnie nie musialabym pracowac, ale mam taka zachcianke i to robie. a tego typu tekstami, ze praca kobiety jest mniej wazna to nie nalezy sie przejmowac po prostu. bo po co? szkoda nerwow a i tak sie nic nie zmieni.

      milego dnia:)

      Iza
      • pentera Re: Jego praca ważna i poważna a moja? 16.05.05, 12:46
        Ja jeszcze dodam, że zajmowanie sie domem, wychowywanie dziecka, to w opinii
        większości znanych mi osób zupełna sielanka:( Szkoda, tylko, że czasami mam
        ochotę tym wszystkim rzucić!

    • beata32 Re: Jego praca ważna i poważna a moja? 17.05.05, 09:45
      Stereotyp jest straszny - jego zmiana to powolny i długotrwały proces.

      To napewno przykre, ze mama ma takie zdanie i tak masz dużo szcześcia, że ta
      właściwa osoba - Twój mąż - ma zdanie na ten temat odpowiednie.
    • emilkaq Re: Jego praca ważna i poważna a moja? 17.05.05, 10:09
      Witaj:)
      To fakt, te stereotypy potrafią dobić.
      Moim rodzicom, ani mężowi na całe szczęście nie przychodzą takie myśli do
      głowy, ale rodzicom męża nie raz się wyrwało, że to mąż kupił samochód,
      mieszkanie. Nie my, ale mąż, sam!!! Boli to fakt, ale dla mnie zdanie męża i
      moich rodziców, oraz moje własne przekonanie jest bardziej istotne.
      Pozdrawiam
      • izka2609 Re: Jego praca ważna i poważna a moja? 17.05.05, 18:34
        A mój mąż uważa że praca sama w sobie czy zajmowanie się domem i dzieckiem sa
        tak samo ważne.Gdy końcvzył mi się macieżyński on włśnie stracił pracę.Po wielu
        dyskusjach doszedł do wniosku że ja wrócę do pracy a on się zajmie domem i
        dziećmi.I powiem wam szczerze że sobie naprawde świetnie poradził i jak ktoś
        mówi że zajmowanie się domem i dziećmi to nicnierobienie,reaguje bardzo
        agresywnie bo już wie jaka to ciężka praca.
    • mamaemilii inny podobny stereotyp wśród naszych mam 19.05.05, 14:50
      Niestety, często też się zdarza, że córki są na gorszej pozycji nawet w
      zwykłych sprawach, czy konfliktach z mężem. Zauważyłam to szczególnie, gdy moja
      mama broni męża mojej siostry i zdaje się uważać, że to wina siostry, że w
      ogóle mają jakieś problemy. Natomiast mąż jest taki dobry i źle traktowany
      przez siostrę...
      Ja wiem, że jest taka tendencja u kobiet do podświadomego wręcz uważania faceta
      za tego, który ma rację, który jest ważniejszy (dlaczego to Chajzer pokazuje
      kobiecie w reklamie jak ma prać skarpetki? - spece od reklamy dobrze o tym
      wiedzą). Przykre jednak, gdy ulega temu własna mama.
    • baikadent Re: Jego praca ważna i poważna a moja? 25.05.05, 22:57
      Mam właśnie w firmie gości-kobitki ze Stanów i Szwecji. Musiałysmy na kilka dni
      wyjechać do innego miasta, od słowa do słowa zgadało się, ze mam niespełna
      4-mies. synka. No i padło pytanie: a kto z nim teraz jest?. Mówię "jego tata,
      który może pracowac z domu i opiekuje sie tez dzieckiem". Laski w szoku. I
      niedowierzajace pytania, bo one słyszały, ze w Polsce to faceci sie nie kalają
      takimi rzeczami. Taki chyba jest stereotyp polskiej rodziny.

      Ja osobiście sądzę, ze to zasadniczo wina kobiet. I postrzeganie kobiecej pracy
      jako gorszej też. Bo to kobiety bardzo często uwazają, ze facet nie potrafi się
      zając dzieckeim, nie ugotuje obiadu i nie zrobi prania. I ze on powinien lepiej
      zarabiac, nie mozna zajmowac wyższego stanowiska itp. Same musimy czuc naszą
      wartość, z facetami dzielic się obowiązkami, bo iaczej rzeczywiście mozemy
      usłyszeć, ze to Pan i Władca przecież zarobił na samochód, " a Ty się jeszcze
      denerwujesz, jak on zmęczony późno wraca z pracy". Powiem szczerze mnie się nikt
      nie osmielił sypnąc takim tekstem, bo gdyby się tak zdarzyło w zyciu bym
      grzecznie nie przemilczała, i byłby to pierwszy i ostani tekst tego typu.
      Dziewczyny nie dajcie się sprowadzić do roli matki, żony (czy kochanki) :-))))

      husasia napisała:

      > Nie spodziewałam się tego po własnej mamie. Ostatnio w rozmowie wyszło na to,
      > że mój mąż ma pracę ciężką i odpowiedzialną a ja to w sumie tak na dobrą
      > sprawę nie wiadomo co robię i to na pół gwizdka. No i mnie zatkało. Dodam, że
      > ona zawsze pracowała i będąc samotną mamą miała na utrzymaniu cały dom.
      > Przemyślałam sprawę i doszłam do wniosku, że niestety często tak się traktuje
      > pracę kobiet. My to sobie siedzimy przed komputerkami, pijemy kawę,
      > plotkujemy z koleżankami i odpoczywany w pracy od domu a faceci tyrają i
      > wracają do domu tak zmęczeni, że już na nic nie mają siły. Całe szczęscie mój
      > mąż tak nie myśli (albo się do tego nie przyznaje).
Pełna wersja