bekad
17.06.05, 11:01
Po prawie dwóch latach karmienia piersią córki dojrzałyśmy do decyzji
o "rozstaniu". W zasadzie proces przebiega spokojnie. To już trzeci dzień i
wygląda na to, że Mała zaakceptowała decyzję mamy bez spacjalnego buntu.
Tylko pierwsza noc była ciężka. Teraz jest ok.
Ale mam problem z piersiami. Myślałam,z e po dwóch latach karmienia pokarmu
mam już niewiele. A od dwóch dni piersi mam w fatalnym stanie. Jeszcze z
prawą jest ok, zawsze była mniejsza i pokarmu też było w niej mniej. Ale lewa
boli koszmarnie. Jest wielka, twarda jak kamień, gorąca i obolała. Poradzcie,
co mam robić. Iść do lekarza?
Po porodzie jak mialam zastój to odciągałam albo częściej przystawiałam
dziecko. Teraz odciąganie odpada, bo przecież nie chce żeby pokarm się
produkował. Czy to po kilku dniach minie? Boję sie,z e dostanę jakiegoś
zapalenia lub porobią mi się guzki. A zbliża się mój wyczekiwany urlop i nie
chcę go stracić przez swoją chorobę. Czy mogę się od tego rozchorować?
Miałyście coś takiego? Jak sobie dawałyście radę z zastojem pokarmu po
odstawieniu dziecka?