kolega w pracy :(

22.07.05, 10:59
Często Wasze watki czytam :)
Ale dziś muszę ja się wygadać.
Powód ?-kolega w pracy. Niby wszystko ok, jesteśmy zgraną "paczką" ale czasmi
mnie denerwuje bo... No włąsnie oczekuje wiecznie żebym była uśmiechnieta od
ucha do ucha a jak tak nie jest to się wścieka ". ja tak dłużej nie mogę raz
jesteś wesoła a czasami nie" tłumaczę mu że ja też mam gorsze dni i nie mogę
wiecznie być ach i ech. Nieoznacza to że coś zaraz sie stało, ale np tak jak
dziś mam taki sobie dzień , jestem zmęczona, pogoda zrobiła swoje itd. A jemu
trudno to pojąć. Pisze do mnie sms / jest w terenie/ i zawsze oczekuje
odpisania bo jak nie to obraza bo znowu coś tam ja... Ufff wygadałam się ,
czasmi mam go dosyć i chce odsapnąć!
Pozdrawiam
:)
    • mamaemilii Re: kolega w pracy :( 22.07.05, 12:08
      Jakiś przewrażliwiony ten Twój kolega. Ale to powinien być jego problem, nie
      Twój ;)
    • beata32 Re: kolega w pracy :( 22.07.05, 16:24
      A kolega to za bardzo się Tobą nie interesuje nie wyłącznie jako koleżanką???
      Dziwne przyznam takie zachowanie.
      • 158r Re: kolega w pracy :( 25.07.05, 13:33
        Hmmmm kolega ma żone, dziecko. Bardzo dobrze znam jego rodzinę, ale przyznam że
        mam dosyc jego sms w formie :"jak się usmiechach to słońce wychodzi za chmur"
        Dziwne - prawda?
        dla mnie tez
        • beata32 Re: kolega w pracy :( 25.07.05, 14:21
          - kolega ewidentnie Cię adoruje, żona i dziecko nie ma tu nic do rzeczy, jeśli
          nie masz ochoty na jego awanse to:
          ignoruj kolegę jak tylko się da, nie przejmuj się obrażaniem, nie odpowiaj na
          sms'y
    • zuzaleczka Re: kolega w pracy :( 10.08.05, 12:19
      witaj,
      popieram przedmówczynie - olewaj go jak najwięcej
      • 158r Re: kolega w pracy :( 11.08.05, 07:53
        Hmmm może coś w tym jest. Znam bardzo dobrze jego rodzinę. Ja i on nalezymy do
        osób ciepłych, uczuciowych i wylewnych, natomiast nasze połówki niestety to
        osoby oschłe, skryte. Może to tym jest spowodowane że przelewa swoje .. jak to
        nazwac ... na mnie?
        Ale trzymam się jak "najdalej" - dystans. Ciort go wie co on sobie naprawdę
        myśli.
        Często się wszyscy razem spotykamy poza praca na twz. kawie , znamy się dosyc
        dobrze i dosyc długo. A najgorsze jest to że nie moge tak poprostu zerwac
        znajomość, zresztą siedzimy w tym samym pokoju w pracy....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja