wybrałam gorszą pracę :))

11.10.05, 16:44
Miłe Babki,

kiedy urodziła sie sześcioletnia obecnie Julka, pracowałam na wysokich
obrotach, pozwolilam sobie na trzymiesieczny urlop. Przy Krzysiu -
"niefartowanie" termin porodu zbiegl sie z terminem zamykania projektu no i
jakos tak wyszło ze nie mialam wolnego praktycznie w ogole, choc przez jakis
czas moglam pracowac w domu. Potem zasuwałam jak mały samochodzik, donoszac
kaske i spotykając własne dzieci głownie spiące.
W te wakacje udało mi się spędzic tydzień z moimi dzieciakami i..
postawiłam wszytsko do góry nogami.
Odeszłam z biura.
Zaczęłam pracowac w domu.
Za trzykrotnie mniejszą kasę.
Ale.. żałuje, że nie zrobiłam tego wczesniej. Nie stac nas na właściwie zadne
przyjemności, a jednak widzę, jak rosną dzieciaki, jak Julce rusza sie ząb,
jak Krzys opanowywuje siadanie na nocniku i ryczec mi sie chce z radości, że
wreszcie zdobyłam sie na taką decyzję.
polecam :))
pozdrawiam cieplutko,
a.
    • izelka Re: wybrałam gorszą pracę :)) 11.10.05, 18:07
      A jaką pracę wykonujesz w domu jeśli mozna spytać?
    • bekad Re: wybrałam gorszą pracę :)) 12.10.05, 12:33
      Zazdroszczę. Ale powoli sama dojrzewam do takiej decyzji. O tyle mi łatwiej,z e
      do pracy nie zmuszaja mnie kwestie finansowe. Wiem,ze jak zmienię charakter
      pracy, zwolnie obroty lub przestane pracować na etacie albo nawet przestanę
      pracować w ogóle to nic się nie zawali, moje dziecko nadal będzie miało
      zabezpieczoną przyszłość.Cały czas, podświadomie czuję, ze moje dziecko będzie
      szczęśliwsze jak będę częściej w domu. I nie będę żałowała tej decyzji.
      Asiu,jesteś dla mnie przykładem.
      W ogole to czas na to, zeby zapanowała moda, na to, zeby matki świadomie
      pozostaławały ze swoimi dziećmi w domu. Tak jak obecnie panuje moda i pęd, zeby
      jak najwcześniej wracać do pracy. Nie zaprzeczajcie, bo panuje. W moim
      otoczeniu młode matki prawie licytują się, która wcześniej wróciła do pracy,
      która mniejsze dziecko zostawiła z nianią. I nie mówię o sytuacjach, kiedy
      życie zmusza dziewczyny do pracy z powodów finansowych.To inna kwestia.
      Ale coraz częściej, nieśmiało, przebija się do społeczeństwa sygnał,z e mozna
      inaczej. A to jakiś artykulik w prasie, a to rozmowa w porannym programie tv,
      ze są jednak młode, wykształcone, wcześniej czynne zawodowo matki, które stać
      na to/nie tylko finansowo,zeby na jakiś czas zrezygnować ze swoich zawodowych
      aspiracji i świadomie wybrać opcję pozostania z dziećmi w domu.Jesteś kolejnym
      tego przykładem.
      • asia_z Re: wybrałam gorszą pracę :)) 13.10.05, 13:43
        dziewczyny,

        starsznie Wam dziekuje za Wasze odpowiedzi. Ale wiecie co? do takich zmian, nie
        mozna nikogo namówić, do nich trzeba po prostu dojrzec, np. jak ja - kiedy na
        urlopie zorientowałam się, ze moje dzieci dużo lepiej zna ich opiekunka :(

        A teraz o odwadze.. nie miałam jej wcale za dużo, ona przyszla sama jako efekt
        poczucia, że coś marnuję nie spędzając czasu z dzieciakami.

        Tylko.. rety, upłynęło naprawde wiele wody, zanim sie zorientowałam, ze moje
        priorytety wcale nie są moje, tylko, jak piszecie - to moda, styl kreowany nie
        wiem przez kogo. A kasa.. specjalnie napisałam, że nie jest nam teraz
        superlekko, bo zawsze wydawało mi się, że mnie po prostu na prace w domu nie
        stać. Od lat zajmuje sie promocją w duzych, intensywnie rozwijajacych sie
        firmach. Ta praca, jak wiele innych - nie dopuszcza właściwie mozliwości nie
        bycia ciągle wsród ludzi (w biurze, na wernisazach, imprezach, spotkaniach
        półformalnych), bo jej clou to dobry kontakt z ludzmi, a teraz się go
        pozbawiłam :) bo, nie ukrywajmy, maile i telefony to nie to samo co kawka w
        przerwie obiadowej :))
        A teraz - wyjęłam z mojej dotychczasowej pracy wszytsko to, co nie wymaga
        ciagłego siedzenia w biurze i osobistych kontaktów z tysiącem, czesto naprawdę
        fajnych osób. Zajmuje mi to mniej czasu i przynosi mniej pieniędzy. O godzinie
        16 codziennie jestem juz z moimi dzieciakami, mam czas i siłę na wycieczke
        rowerową, na rolki, na grę w piłkę i spacer do lasu. Rano zamiast gonic godzine
        samochodem - ide na spacer z psem :) Poznałam wszytskie gry i zabawy, jakie
        maja moje dzieci, powoli czytamy każdą książkę w porcyjkach "na dobranoc"
        Pewnie i to ma druga strone medalu.. jesli się o niej przekonam - napiszę :))
        pozdrawiam cieplutko,
        a.
    • dzoaska Re: wybrałam gorszą pracę :)) 12.10.05, 13:03
      Asiu, ależ ci zazdroszczę takiej decyzji. Obserwuję u siebie "zmęczenie
      materiału". Mam 9-letnią córkę i 2-letniego synka. Każdego ranka wymykam się z
      domu po cichaczu aby tylko Adaś nie zauważył mojego wyjścia. Jeśli mi sie nie
      uda to mojego wyjściu towarzyszy atak płaczu i histerii. Córka już mnie tak
      bardzo nie potrzebuje, ale w kiedy w zeszły piątek nieoczekiwanie nie poszłam
      do pracy i odebrałam ją ze szkoły to na mój widok wydała okrzyk radości i
      rzuciła się na szyję. Prawdziwe święto - Mama w domu. Ja też w pierwszej ciąży
      pracowałam na wysokich obrotach. W poniedziałek jeszcze byłam w pracy a w nocy
      już rodziłam Natalkę.Przy drugiej byłam już nieco mądrzejsza ale będąc na
      zwolnieniu i tak przychodziłam do pracy na 2-4 godziny. Najchętniej
      posiedziałabym w domu ale nie damy rady finansowo. Nie mam zawodu, który by dał
      mi możliwość pracy w domu :-( więc muszę chodzić do pracy a w Totka jakoś nie
      moge wygrać :-) Cieszę się z Tobą Asiu, że możesz być z dziećmi od rano do
      wieczora. Mnie tego bardzo brakuje ale coż robić? I odwagi chyba też brak aby
      coś zmienić....
    • agka3 Re: wybrałam gorszą pracę :)) 12.10.05, 13:51
      Gratuluję odwagi przy tak trudnym wyborze :D
      Ja niestety nie mogę pozwolić sobie na niepracowanie :( ale za całe popołudnia,
      wieczory i weekendy spędzam z moim 1,5 rocznym synem.
      I wiem że to jest teraz ważniejsze niż jakieś bezsensu szkolenia dotowane z UE,
      dla których musiałabym moje dziecko zostawić na 5 dni u babci.
      • ant25 Re: wybrałam gorszą pracę :)) 14.10.05, 05:10
        Siedzę i ryczę...
        Asiu jak bym tak chciała jak bardzo, zbieram siły poki co, ciesze się ze Ci
        się udało.
        • asia_z Re: wybrałam gorszą pracę :)) 15.10.05, 13:16
          Ant, kochana.. nie rycz. Tobie tez sie uda to, o czym marzysz. Sek w tym, że
          nie zawsze wiemy, o czym marzymy, ale Ty chyba wiesz :)
          trzymam kciuki,
          pozdrawiam cieplutko,
          a.
    • husasia Re: wybrałam gorszą pracę :)) 18.10.05, 12:23
      No to ja ze swoją decyzją opisaną w innym wątku wpisuję się w ten :). I chcę
      dodać, że naprawdę czasami warto usiąść i zastanowić się nad priorytetami.
      Czasami nam się wydaje, że musimy dużo pracować ale nie zawsze to jest prawda.
      Pomijam sytuacje, gdy naprawdę powrót do pracy jest konieczny ze względów
      finansowych. Ale czasami wystarczą mniejsze pieniądze. Nie zdecydowałam sie na
      proponowaną mi nową pracę i nadal będziemy jeździć starym, rdzewiejącym
      samochodem, ubrania dla dzieci kupować w komisach a ja kupię sobie buty w CCC a
      nie np. Bata. O oszczędnościach możemy pomarzyć. Ale będę z dziećmi!!!
      • anntoma Re: wybrałam gorszą pracę :)) 18.10.05, 16:15
        Witam Was serdecznie...
        Ja w ostatni piątek miałam rozmowę zszefem w sprawie pracy na 3/4 etatu żebym
        mogła spędzać czas z dzieckiem.Jeszcze nie uzyskałam ostatecznej odpowiedzi,
        ale chyba się zgodzi. Trzymajcie kciuki!
Pełna wersja