powrót do pracy i dojazd

03.11.05, 16:04
cześć dziewczyny
w styczniu muszę wrócić do pracy nie wiem jak sobie poradzę, z
synkiem ..Konrad będzie miał 4,5m zostanie babcia, do pracy muszę dojeżdżać
35km a po tych nieprzespanych nocach aż strach siadać za kierownice
    • nchyb Re: powrót do pracy i dojazd 04.11.05, 07:38
      gosiamam, a czy nie ma innej możliwości dojazdu? Może jakieś autobusy
      zakładowe? Albo pociąg? Przynajmniej na jakiś czas?
      Rozumiem Twój strach, ja te jeżdżę daleko od domu do pracy (godzina w jedną
      stronę) i dlatego zrezygnowałam na dłuższy czas z dojazdów do pracy autem.
      Gdzie indziej jeżdżę.
      Powodzenia
    • kinga1234 Re: powrót do pracy i dojazd 04.11.05, 09:17
      Witaj :) i nie martw się :)
      ja tez myślałam, że nie dam rady ...jadę 25 km do pracy :( jakieś pociągi,
      autobusy odpadają bo chyba bym była bardziej zmęczona niż bym sama prowadziła
      auto :( To tak źle wygląda na samym początku :) ale jak tylko wrócisz do pracy
      to dostajesz super POWER -u :) teraz jesteś zmęczona po nocy i odsypiasz z
      maleństwem kiedy się da, bo możesz:) ale później będziesz zmuszona rano zrobić
      mocną kawę i do pracy WOLNO, OSTROŻNIE i na bank dojedziesz, a te nieprzespane
      nocki juz niedługo się skończą :) Sama ZOBACZYSZ że Twój organizm sam się
      przestawi na bardziej wyczerpujący dzionek i noc :) już tak jesteśmy
      ustawione :) Życzę szczęśliwego powrotu do pracy :)
    • b-w-w Re: powrót do pracy i dojazd 04.11.05, 09:45
      od 10 mies. dojezdzam do pracy 40 km, nie powiem zeby bylo lekko
      na szczescie Szymka zostawilam z babcia jak mial prawie roczek wiec
      te noce juz byly bardziej przespane a teraz to juz prawie luksus ;))
      no chyba ze jest chory i nocy placze a tu trzeba wstawac, przytulac i
      myslec ze o 5.30 trzeba wstac...brrr

      bedzie dobrze....powodzonka i wytrwalosci zycze ;))
    • kasiajka Re: powrót do pracy i dojazd 04.11.05, 10:11
      Do stycznia jeszcze trochę czasu zostało. Zamiast się zamartwiać, spróbuj
      powoli przyzwyczajać synka do przesypiania całej nocy :))
    • kiniasia1 Re: powrót do pracy i dojazd 04.11.05, 20:59
      Ja też wróciła mdo pracy jak moja córcia miała 4,5 m-ca i też mamy babcię do
      pomocy:) Do pracy dojeżdżam 25 km i to na 7:30. I powiem Ci, że pomimo
      nieprzespanych nocek nie jest tak źle. Znalazłam sposób: chodzę spać razem z
      kurami (wiadomo, że czasami bbywają wyjątki) czyli koło 22 a wstajemy już o 5
      rano bo mała już jest wyspana. Rzczywiście dostaje się jakiegoś powera!
      Trzymaj się ciepło.
      Pozdrawiam
    • checka Re: powrót do pracy i dojazd 11.11.05, 11:49
      Ja jeżdże do pracy na 7.00 - 25 km samochodem. Mój synek ma 4,5 m-ca. Od dwóch
      miesięcy zaczął przesypiać noce, bo inaczej nie wyobrażam sobie, jak
      funkcjonowałabym. Dodam, że po kąpieli i butelce mleczka zasypia praktycznie od
      razu i budzi ok. 7 rano.
      • gosiamam Re: powrót do pracy i dojazd 11.11.05, 22:45
        Dzięki za otuchę! Od tygodnia "ostro" wziełam się za Syna i efekty są, Robi
        jedną pobudkę w nocy:) za siebie też .. A teraz uciekam spać bo trochę dzisiaj
        przesadziłam
        • asialub1 Re: powrót do pracy i dojazd 19.11.05, 09:34
          Ja też wróciłam do pracy jak mały miał niecałe 5 miesiecy i dojeżdzam do pracy
          27 km. Nie mamy samochodu wiec jestem skazana na komunikację. Dojezdzanie autem
          to zaden dla mnie problem, gdyby mnie bylo stac na samochód to nawet bym nie
          odczuła tych dojazdów, 15 minut w jedna strone. W warszawie czy innym duzym
          mieście sie dłuzej jedzie z pracy do domu. Wg mnie twoje rozterki sa
          bezpodstawne, bo skonczysz prace i wracasz a ja np musze czekac na autobus ok 2
          godzi, podobnie rano przed rozpoczeciem pracy. To jest dopiero koszmar.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja