Świadectwo Pracy-co mi napiszą?

09.11.05, 00:13
witam,bardzo prosze aby wypowiedzialy sie tu osoby ktore znaja sie na prawie
pracy. Otrzymalam wypowiedzenie w pierwszy dzien po urlopie wychowawczym.Bylo
to wypowiedzenie z mojej winy (z czym sie niie zgadzam z reszta) poprostu
musieli mi cos wpisac bo byla to umowa na czas nieokreslony a w takim
przypadku trzeba podac powod. Co mi napisza w swiadectwie pracy ze jest to
wypowiedzenie z winy pracownika czy powolaja sie tylko na art. 30 pkt.1 par.2
tzn. rozwiazanie umowy za wypowiedzeniem
    • ada_zie Re: Świadectwo Pracy-co mi napiszą? 09.11.05, 10:28
      Witam, w świadectwie pracy powinien widniec zapis "rozwiązanie umowy za
      wypowiedzeniem przez zakład pracy - zgodnie z K.p. art. 30 par. 2"
      • ant25 Re: Świadectwo Pracy-co mi napiszą? 09.11.05, 13:00
        Jeżeli nie popełniłaś żadengo przewinienia walcz.
    • mama-zuzi Re: Świadectwo Pracy-co mi napiszą? 10.11.05, 19:38
      O ile się nie mylę to muszą też napisać powód twojego zwolnienia i powinno to
      być coś sensownego.
    • anetta75 Re: Świadectwo Pracy-co mi napiszą? 10.11.05, 23:34
      przy wypowiedzeniu nie ma mowy o winie tylko o przyczynie wypowiedzenia. Ze
      świadectwa pracy ma wynikać tylko tryb rozwiązania stosunku pracy - czyli za
      wypowiedzeniem przez pracodawcę (ew. przez pracownika, albo tzw. dyscyplinarne
      czyli bez wypowiedzenia). Przyczyna wyp. jest podawana w piśmie wypowiadającym
      umowę i to od niego masz prawo odwołać się do sądu (2 tyg).
      Ergo - ze świadectwa będzie wynikać tylko to, że pracodawca Ci wypowiedział. A
      nie jest to jednoznaczne z twoją "winą" jakkolwiek by to rozumieć. Swoją drogą
      wypowiedzenie dzień po urlopie wych. raczej nie może być zasadne, no bo kiedy
      niby mogłaś dać do niego powód? Ale, jak już pisałam w innym wątku sprawa
      sądowa niekoniecznie przyniesie Ci coś innego poza satysfakcją. pozdr.A.
    • kamelia111 Re: Świadectwo Pracy-co mi napiszą? 15.11.05, 14:46
      Ja zarządałam uzasadnienia na piśmie i "postraszyłam" Sądem Pracy (pisemnie),
      gdyż pracodawca jako powód chciał wpisać "brak możliwości porozumienia z
      pracownikiem". Pracodawca chciał uniknąć problemów i jako powód mam "likwidacja
      stanowiska pracy". Walcz! Sąd pracy może Cię nawet przywrócić, a wtedy
      pracodawca będzie Ci musiał zapłacić kasę za ten okres. Fakt, że pewnie i tak
      tam nie zostaniesz, ale kasa to kasa... :)
Pełna wersja