ile szukałyscie nowej pracy z małym dzieckiem ????

09.11.05, 00:44
Cześć dziewczyny. Zastanawiam się ile czasu szukałyście nowej pracy i czy
mówiłyście na rozmowach wstępnych że macie małe dziecko. Ja powoli tracę
nadzieję i mam ochotę wyjechać z tego kraju. Mam 30 lat, 2 letnie dziecko, 10
lat doświadczenia w dobrym zawodzie i jestem odrzucana w ostatnim kroku.
Przechodzę wszystkie etapy do ostatniego, kiedy rozmawiam z bezpośrednim
przełożonym i pada pytanie o dzieci. Potem bez echa...
Ile dziecko musi mieć lat, żeby nie stanowić bariery w poszukiwaniu pracy?
Czy kłamać na rozmowie wstępnej? Tak zrobiła zdesperowana moja koleżanka -
wyparła się swojego dzieciaka i... dostała pracę.
Nie żałuję że mam dziecko, ale czasami mam do siebie żal, że nie wyszłam za
jakiegoś dzianego faceta z własnym biznesem. wtedy miałabym gdzie wrócić do
pracy. A najbardziej boli to, że w pracy wygryzła mnie koleżanka, którą
uczyłam od podstaw. I też ją przyjęłyśmy mimo że miała małe dziecko....
Straciłam całkowicie zaufanie do ludzi wokół mnie.....
    • tafasola Re: ile szukałyscie nowej pracy z małym dzieckiem 09.11.05, 07:26
      Cześć,
      myślę, że wszystklo zależy. Ja mam dwoje maluchów, gdy szukałam pracy miały rok
      i 3,5 roku. Byłam na rozmowach w 3 firmach: na pierwszej - poświęcono moim
      dzieciom dużo uwagi :-), szczerze to wzruszające, oczywiście pracy nie
      dostałam, ale nawiasem mówiąc, i tak bym jej nie wzięła. Na drugiej - owszem,
      pytano, ale tylko tak, pracę dostałam, nie wzięłam (firma mi się nie podobała).
      Na trzeciej w ogóle nie pytano, ja pytałam, na ile elastyczny jest czas pracy,
      czy wcześniejsze wyjście od czasu do czasu nie jest problemem. Od razu widac
      było, ze dzieci w tej firmie nie stanowią dla nikogo problemu i na tę pracę się
      zdecydowałam, choć finansowo oferta była najsłabsza.
      A, ja od razu w cv pisałam, że mam dwoje dzieci. Jesli mają mnie odsiać z tego
      powodu, to niech zrobią to jeszcze przed rozmową, abym się nie fatygowała.
      Myślę, że po prostu trafiałaś dotąd na same burackie firmy. Dla dojrzałej firmy
      nie jest niczym dziwnym, że pracownicy w okolicach trzydziestki mają dzieci.
      Chyba musisz jeszcze poszukać... W końcu znajdziesz pracę, w której
      doświadczenie będzie grało rolę. A na inne firmy nie ma co się decydować.
    • zabrosia Re: ile szukałyscie nowej pracy z małym dzieckiem 09.11.05, 09:27
      Może moje słowa cię trochę uspokoją. Kiedy moja mała miała około 10 miesięcy
      (ja pracowałam, ale chciałam zmienić firmę, bo tamtej bardzo nie lubiłam),
      poszłam na rozmowę do pewnej firmy. Przeszłam 2 rozmowy i na żadnej nie
      zostałam zapytana o dzieci, a wiadomo było, że mam męża, bo mam dwa nazwiska. W
      końcu na trzeciej, "zatwierdzającej" mnie rozmowie, sama, nie pytana,
      powiedziałam, że mam małe dziecko, bo stwierdziłam, że lepiej, aby wiedział. A
      powiedziałam to bardziej pod kątem takim, że mam dziecko, więc w ciąże
      zachodzić nie zamierzam i będę solidnie pracować. Dodam, że dyrektorem w tej
      firmie jest facet.
      • wesolek11 Re: ile szukałyscie nowej pracy z małym dzieckiem 09.11.05, 09:49
        Ja siedziałam w domu prawie 5 lat. Mam dzieci w wieku 4,5 i 1,7. W czasie
        wychowawczego zostałam zwolniona. Gdy synek miał ok. roku zaczęłam szukać
        pracy. W niektórych firmach szczegółowo wyliczali co do dnia ile byłam w domu
        na macierzyńskim, na wychowawczym, ile mam dzieci, a w innych o sprawy prywatne
        nie pytali. To zależy od ludzi. Szukałam 7 m-cy. Znalazłam z ogłoszenia, w
        super firmie, nikt nie pytał o dzieci, nie ma z tym problemu. Pracuję 4
        miesiąc, 2 dni na opiekę na dzieci wykorzystałam, nikt nie robi z tego
        problemu. Są jeszcze dobre firmy, trzeba szukać, powodzenia.
        • rriittaa Re: ile szukałyscie nowej pracy z małym dzieckiem 10.11.05, 09:34
          Dziewczyny a z dużych miast jesteście? Bo ja z takiego niespelna 100
          tysiecznego, więc za dużó solidnych firm to u nas nie ma , a do nich to tylko
          przyjmują po znajomości...
          Szukam dalej, ale zastanawiam się nad wyjazdem albo zmianą zawodu....
          • dagamama Re: ile szukałyscie nowej pracy z małym dzieckiem 10.11.05, 09:45
            ja też długo szukałam pracy - ponad pół roku
            nigdy nie ukrywałam że mam małe dziecko (teraz 17 miesięcy) bo chciałam
            pracować w firmie gdzie to nie jest problemem
            i taką firmę znalazłam! (choć były dni kiedy myślałam że nigdy pracy nie znajdę
            z małym dzieckiem - przeszłam chyba ponad 30 rozmów!!)
            1-szy miesiąc pracowałam na pół etatu by mały przywykła do żłobka
            następny miesiąc korzystałam z przywileju wczesniejszego wychodzenia jako mama
            karmiąca
            od dziś pracuję pół godz. wcześniej niz reszta by nie odbierać synka jako
            ostatniego ze żłobka
            mój szef jest poprostu ludzki - mimo że kawaler i nie ma pojęcia o dzieciach
            musisz uzbroić się w cierpliwość - napewno znajdziesz pracodawcę dla którego
            ważne będzie jakim jesteś pracownikiem i będzie szanował to że jesteś mamą!
    • norga Re: ile szukałyscie nowej pracy z małym dzieckiem 10.11.05, 12:15
      Mam prawie 2,5 letnie dziecko i jak niedawno zaczęłam szukać pracy to od razu
      założyłam, że nie piszę o stanie cywilnym (oczywiście na rozmowie widać
      obrączkę na palcu) ani o dziecku...moim zdaniem, jeśli firma jest na poziomie,
      szuka wykwalifikowanego pracownika to te rzeczy sa drugorzędne...Znalazłam
      pracę i o dziwo na ostatnim spotkaniu, kiedy zaproponowano mi warunki pracy o
      nic nie pytano tylo mówiono, ze w firmie jest dużo młodych matek i nie ma
      problemu jak dziecko zachoruje czy też trzeba wczesniej wyjść. Jestem pewna, ze
      trafiłam do dobrej i solidnej firmy.
      Życzę powodzenia
    • nika456 Re: ile szukałyscie nowej pracy z małym dzieckiem 10.11.05, 15:41
      ja szukałam 4 miesiące, na rozmowie wstępnej nie pytali, pracuję już prawie 2
      lata, teraz jestem ci.ągle na zwolnieniu bo mały poszedł do przedszkola i
      choruje, jak na rzie nie usłyszałam złego słowa (mam nadzieję, że tak
      zostanie). Życzę powodzenia. Wyjazd do większego miasta pewnie by ułatwił
      sprawę, ale tutaj też się trudniej i drożej żyje.
    • mim288 Re: ile szukałyscie nowej pracy z małym dzieckiem 16.11.05, 13:37
      Zmieniłam pracę będąc mamą od troche ponad 1 roku. Z potencjalnych pracodawców
      nikt mnie o sprawy rodzinne nie pytał. Kilka moich znajomych było w
      analogicznej sytuacji.
    • annajustyna Re: ile szukałyscie nowej pracy z małym dzieckiem 16.11.05, 14:06
      Za granica jest jeszcze gorzej: w Niemczech jest obowiazek podawania w CV stanu
      cywilnego, liczby dzieci i ich wieku. Jesli podasz nieprawde (wyjdzie to
      najpozniej w momencie wreczania karty podatkowej, gdzie urzedowo podaje sie
      informacje o dzieciach), zostaniesz zwolniona z powodu oszustwa. I w ten sposob
      nawet bys nie zostala zaproszona na rozmowe kwalifikacyjna, choc i tak mialabys
      wiecej szans niz ja, bo ja nie mam dziecka, a jestem mezatka, czyli w kazdej
      chwili moge zaciazyc...
    • ma.kupczyk Re: ile szukałyscie nowej pracy z małym dzieckiem 21.11.05, 13:49
      Ja znalazłam pracę 10 miesięcy po urodzeniu córki 3,5 miesiąca na macierzyńskim
      potem wychowawczy mi się nie należał więc siedziałam z dzieckiem na utrzymaniu
      męża a jak córcia miała 10 miesięcy poszłam do pracy teraz ma prawie 14
      miesięcy i właśnie dostałam umowę na stałe
      • annajustyna Re: ile szukałyscie nowej pracy z małym dzieckiem 22.11.05, 09:59
        To ja naprawde zazdroszcze, bo tak jak pisalam powyzej, w Niemczech kobiety ok.
        30, zwlaszcza bezdzietne, sa z definicji wykluczone z rynku pracy. Jak to
        powiedzial moj (jeszcze aktualny) pracodawca na wiesc o moim slubie: jak sie ma
        meza, to nie trzeba pracowac, po czym nie prezdluzyl mi umowy...
        • bialostoczanka1 Re: ile szukałyscie nowej pracy z małym dzieckiem 30.04.06, 15:15
          Ja otrzymałam w pierwszej firmie do której się zgłosiłam.Na pierwszej rozmowie
          zapytano mnie o dziecko.Oczywiście powiedziałam zgodnie z prawdą,że mam
          kilkuletnie dziecko.Zadano mi jeszcze kilka typowych pytań.Potem usłyszałm
          informację,że co prawda mają jeszcze zaplanowane rozmowy z dwiema osobami, ale
          je odwołają,bo zatrudniają właśnie mnie.Następnie oprowadzono mnie po firmie i
          zaproszono na następny dzień w celu podpisania umowy.
          Nie wiem,co mojego pracodawcę przekonało do mnie, może to,że przez ponad 10 lat
          pracowałam w jednej firmie i w tym samym dziale, czy to,że byłam dobrze
          przygotowana do rozmowy,byłam na tzw "luzie", uśmiechałam się itp.Dodam
          tylko,że rekrutującą mnie była kobieta.
          W tej firmie pracuję do dziś,jest fajnie.Nie jestem już szeregowym pracownikiem.
          Jeśli chodzi o zwolnienia lekarskie,to do tej pory byłąm tylko raz.
          Ja jestem zadowolona z pracy,mam nadzieję,że mój pracodawca ze mnie również
          jest.
          Pozdrawiam.
    • myniek1 Re: ile szukałyscie nowej pracy z małym dzieckiem 01.05.06, 11:46
      Dziwnym trafem nigdy nie miłam problemu ze znalezieniem pracy, czy to mając
      dzieco, czy nie. Nie szukałam dłużej niż miesiąc. Na pewno mam przewagę
      mieszając w Wawie lub okolicach, ale uważam, że i tak najważniejsze jest jak
      się zaprezentuję.
      Mając dziecko nie ukrywałam tego nigdy. Jeżeli nie byłam zapytana, lub
      naprowadzona na ten temat, nigdy nie wyskakiwałam też z tekstem: - no wie
      Pan/Pani, bo ja mam dziecko itp.
      Ostatnio starałam sie o posadę stewardessy w jednych z linii lotniczych
      <dostałam się ;)> gdzie zostałam zapytana jak pogodzę pracę w różnych godzinach
      i niekoniecznie od poniedziałku do piątku z opieką nad małym dzieciem. Ucziwie
      odpowiedziałam, kto, jak itp. zajmuje się moją córką pod moją nieobeność i
      chyba ten szczery opis ich zadowolił.
    • kapopi Re: ile szukałyscie nowej pracy z małym dzieckiem 01.05.06, 14:51
      Nie wydaje mi się że dziecko to jakikolwiek problem w znalezieniu pracy, ja
      znalazłam bez problemu, dwa razy taką jaką chciałam, ale nikt mnie o dziecko na
      rozmowie nie pytał, w szanujących się firmach takich pytań nie zadają!
      Dodam że nie zdarzyło mi się być na zwolnieniu, mimo że mały bardzo choruje w
      przedszkolu, a do tego jestem samotną matką, w obcym mieście.
      • suncity1 Re: ile szukałyscie nowej pracy z małym dzieckiem 14.05.06, 17:28
        Cześć kapopi :)
        I jak sobie dajesz radę sama w innym mieście? Czytałam posty i pomyślałam że
        napiszę do Ciebie bo jestem w podobnej sytuacji. Mój synuś ma 5 lat,też jest
        alergikiem a ja pracuję w firmie oddalonej od mojego rodzinnego miasteczka o
        100km i muszę sobie radzić sama. Przeprowadzki nie żałuję ani trochę, tylko
        szkoda,że to nie wymarzona praca :)
        Napisz jeśli masz ochotę na maila.
        Pozdrawiam,
        Asia
    • ann.afrodyta Re: ile szukałyscie nowej pracy z małym dzieckiem 14.05.06, 19:04
      nie lam nic , moja sytuacja jest jakby odbiciem lustrzanym twojej. ja nie
      ukrywam ze mam dziecko (ma 1,5 roczku) a szukam pracy juz dosyc dlugo ale sie
      nie poddaje. moja rada jesli szukasz pracy nie maskuj sie z niczym kiedys trafi
      sie ktos kto cie doceni a jesli ktos nie chce ciebie ztrudnic to jego strata.
      glowa do gory!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • dj73 Re: ile szukałyscie nowej pracy z małym dzieckiem 09.06.06, 16:17
        Czesc moja mama była przez lat 20 kadrową w szkole. Był czas ze dziecko
        działalo na litość - zatrudnic kobietę w ramach pomocy (ale to dawne lata i
        posada panstwowa )Później jak kobieta miala dziecko i mówiła jak jej ciężko to
        efekt był odwrotny - zero pracy.
        Dziś, myslę że dziecko, czy dwoje, jest gwarantem, że dziewczyna nie jest lub
        nie będzie w ciąży (a to dla pracodawcy jest jednak dużo gorsze niż matka)
        Pozostaje jedynie kwestja wykazania się, że nie jest to problem - udowodnić że
        organizacyjnie jestes perfekcyjna ( przedszkole, odbiera babcia, na sobote
        opiekunka, sąsiadka, jest jeszcze w koncu tata - twoja gotowosc do pracy w 100%
        itp) Dobrze zorganizowana w domu jeszcze lepiej w pracy.
        Nie czekac na pytanie od pracodawcy - co z dzieckiem, tylko odważnie
        zaproponowac swoje warunki ( oczywiscie w sposob atrakcyjny dla pracodawcy )
        Ja pracowałam w firmie 4 lata, po roku przerwy wróciłam (córka miała 10m).Nie
        czekajac na słowa - zwolniona, zaproponowałam ze bede pracowac 1/2e w
        biurze,1/2e w domu ( i caly zestaw swoich pomysłow na współpracę )- no ale to
        byla ta sama praca.
        Mysle ze napewno nie ukrywac i nie "czaic sie " bo to wyjdzie, a jedynie umocni
        w przekonaniu pracodawce ze jest to problem nie do rozwiązania
        Powodzenia
      • ela-gda Re: ile szukałyscie nowej pracy z małym dzieckiem 04.07.06, 19:42
        witam,

        ja w CV pisałam, że jestem na wychowawczym od..., żeby nie tracić czasu. jeśli
        pracodawca nie jest zainteresowany taką kandydaturą jak ja, to już na wstępie
        mnie eliminował, oszczędzał czas sobie i mnie. myślę, że to był dobry pomysł, w
        końcu trafiłam na firmę, gdzie nikt nie pytał, czy i ile mogę zostawać po
        godzinach, tylko jak szybko jestem w stanie zorganizować opiekę dla dziecka, bo
        w końcu w dobrej firmie to o to chodzi.

        pozdrawiam i życzę powodzenia
        ela
    • asiatek Re: ile szukałyscie nowej pracy z małym dzieckiem 04.07.06, 22:44
      witam.
      ja szukałam około pol roku, ale byłam troche wybredna...
      maz dosyc dobrze zarabiał, wiec sie mi nie spieszyło za specjalnie az znalazłam
      rewelacyjna oferte no i mnie chcieli! ;)
    • ggosiek Re: ile szukałyscie nowej pracy z małym dzieckiem 14.07.06, 09:44
      Ja szukałam ok. 5 miesięcy. Byłam na ok. 15 rozmowach i tylko na 3 spytano się
      o dziecko. A do jednej z tych trzech przechodzę od 1 siepnia. Dziecko nie
      stanowi dla nich problemu pytali się tylko kto opiekuje sie dzieckiem. Poza tym
      będę dojeżdżała 60 km do pracy i to też nie stanowi problemu.
      Ogólnie szukając pracy nie zdejmowalam obrączki, w CV nie pisałam staniu
      cywilnego. Jestem tego zdania, że jeśli komuś odpowiadają moje kwalifikacje to
      mnie zatrudni. Choć zdarzały się przypadki że czułam wzrok na mojej obrączce
      rekrutującego.
      Grunt to sie nie poddawać i pokazać, że sie jest osobą aktywną. Ja np. wysłałam
      ok. 60 ofert pracy najwięcej w ostatnich 2 miesiącach i po pprzyjęciu oferty
      pracy, dzwonią do mnie z firm do których aplikowałam np. w maju (w ciągu 2
      tygodni 3 razy) i oczywiście czekać.
Pełna wersja