praca zawodowa a "siedzenie w domu"

10.11.05, 17:26
moja córcia ma 14 miesięcy, gdy miała 4,5 miesiaca wróciłam do pracy(głównie z
powodów finansowych - kupilismy mieszkanie i z jednej wypłaty wyżyć sie na
dało, dodatkowo byliśmy w trakcie spłaty kredytu samochodowego). Teraz został
nam kredyt mieszkaniowy i myslę że koło stycznia wyjdziemy na "prosto"z
finansami.Piszę to bo tak bardzo chciałabym być z moja niunia w domu, a nie w
nudnej pracy. tak bardzo chciałabym mieć jeszcze jedno dziecko, tylko nie wiem
czy wydolilibyśmy finansowo. Mój mąz tez chciałby mieć jeszcze jedno dziecko,
tylko wydaje mi się że moje "siedzenie" w domu nie do końca mu odpowiada - i
nie chodzi mu tylko o pieniądze, ale o "mój rozwój zawodowy". dodam że
skończyłam studia, znam dobrze jeden język teraz uczę sie drugiego, ale chyba
nie jestem stworzona do pracy zawodowej - 100 razy wolałabym byc z dziecmi
    • mamaemilii Re: praca zawodowa a "siedzenie w domu" 14.11.05, 11:38
      Izelka, jeśli Twoja praca jest nudna, a czujesz potrzebę bycia z dzieckiem w
      domu, to nie widzę przeszkody, żebyś rzuciła pracę. Tym bardziej, że piszesz,
      że od stycznia wychodzicie na prostą z pieniędzmi.
      Nie wszyscy są stworzeni do pracy :) A może to czas na podjęcie decyzji o
      drugim dziecku? Wtedy spełniłoby się Wasze marzenie, a i praca na jakiś czas by
      odeszła. Przecież potem możesz szukać innej, która by cię bardziej zadowalała.
      Piszesz, że wydaje Ci się, że mężowi nie odpowiada Twoje siedzenie w domu. Ale
      tak naprawdę, to Tobie musi odpowiadać to, co robisz. Wtedy będziesz
      szczęśliwa, a mąż na pewno chce mieć żonę szczęśliwą. Na pewno Cię zrozumie.
      A te finanse przy drugim dziecku... na pewno dacie radę. Prawdopodobnie
      będziesz musiała wrócić do pracy, ale tak jak pisałam, możesz znaleźć
      fajniejszą. A może nie będziesz musiała. Wszystko się tak szybko zmienia
      naokoło, że trudno coś planować. Ja tam wierzę, że wszystko się ułoży dobrze.
      Jeśli robimy w życiu to, co chcemy, co lubimy - wtedy życie nam się układa o
      wiele lepiej, niż gdy męczymy się (niepotrzebnie) z czymś, co nie jest nam
      przeznaczone.
      Radzę Ci pogadać z mężem i pomyśleć o swoim szczęściu.
    • beata32 Re: praca zawodowa a "siedzenie w domu" 14.11.05, 12:14
      Uważam podobnie jak moja przedmówczyni. Ty przede wszystkim powinnaś się
      zdecydować co wolisz robić i na tej bazie podjąć w porozumieniu z mężem
      decyzję. Ale wspólnie - nikt nikomu nie powinien narzucać swojego widzimisię.

      A może nieco inaczej podejść do pracy, może da się znaleźć taką pracę na
      zlecania, którą mogłabyś wykonywać w domu. Np. tłumaczenia. Może w takim
      rozwiązaniu byłby Wasz kompromis.
    • wesolek11 Re: praca zawodowa a "siedzenie w domu" 14.11.05, 13:46
      Doskonale Cię rozumiem, bo też wolałabym siedzieć w domu z dziećmi. Nawet jak
      dzieci będą starsze, to zawsze w domu jest co robić. Mam fajną pracę, ale
      gdybym mogła - rzuciłabym z dnia na dzień. A dziecko nic nie rozwiąże. Bo nawet
      najdłuższy urlop kiedyś minie i trzeba będzie wracać. A 2 dzieci jeszcze
      trudniej zostawić i iść do pracy...
      • izelka Re: praca zawodowa a "siedzenie w domu" 14.11.05, 21:20
        Dziś wziełam sobie urlop na żadanie, ale dlatego że moja mała jest chora i
        chciałam z nią iść do lekarza. Wiecie jak mi było przykro jak pielęgniarka przy
        ważeniu powiedziała "o Ingusia dziś z mamą nie z babcią"( bo dotychczas babcia z
        nią chodziła bo ja oczywiście praca i praca. A potem jak lekarz spytał co
        dokładnie jadła w zeszłym tygodniu( a ja nie wiedziałam bo przecież jest z
        babcią i dokladnie nie wnikam w to co jada, tzn. wiem w zarysie ale nie pytam
        babcie o każdy szczegół.I jak wracałam z nią od lekarza to sobie pomyślałam że
        niezbyt dobra ze mnie chyba mama bo podstawowych rzeczy nie wiem o własnym dziecku.
        Ale poza tym to czuję sie dziś doskaonale po dniu spędzonym z moim"aniołkiem".
        • mimama Re: praca zawodowa a "siedzenie w domu" 24.11.05, 09:18
          Tak sobie tu zagladnelam i jedyne co mi sie nasuwa to PROSZE CIE !! Jak mozesz
          myslec ze niezbyt dobra z Ciebie mama bo nie wiesz co Twoje dziecko jadło. Wazne
          ze jadlo :) nie mozna twierdzic ze nie znajac jadlospisu swojego dziecka nic o
          nim nie wiesz:)Ja tez jestem mama pracujaca, na pol etatu coprawda ale jakby to
          powiedziec bardziej ekstremalnie bo pracuje na wyjezdzie poza miejscem
          zamieszkania wiec zabieram mojego synka ze soba.I jeszcze jedna wazna rzecz moi
          rodzice pracowali od zawsze i mimo ze czasami bylo mi przykro ze babcia a nie
          mama mnie odbiera z przedszkola to kocham ich "starsznie bardzo" i kochalam moja
          babcie (wlasnie dlatego ze pomagajac moim rodzicom w wychowywaniu mnie pozwolila
          mi sie pokochac- byla najcudowniejsza babcia na swiecie). Ja wiem ze wszystko to
          co napisalam to "aksiomat " ale czasami nalezy o tym sobie przypomniec.
          I tyle moze nie za-madrze ale szczerze. Pozdrawiam Ciebie i Ingusie serdecznie.
        • trzydziestka_plus Re: praca zawodowa a "siedzenie w domu" 24.11.05, 11:42
          przestań się dołować!
          nie jesteś złą matką, dlatego ,że nie znasz dokładnego jadłospisu dziecka.
          jeżeli praca zawodowa Ci nie odpowiada, chcesz mieć drugie dziecko porozmawiaj
          szczerze z mężem tak jak radziły przedmówczynie.
          ja tam "dołuję się" innymi rzeczami :)) a nie kwestią nieznajomości jadłospisu
          córki....wkurzam się że za mało czasu spędzam z dzieckiem, że jestem zmęczona i
          nie mam ochoty na zabawę, że szybko tracę cierpliwości itp.
          Mamy pracujące nie mają łatwo....ale ja akurat lubie swoją pracę i nie
          wyobrażam sobie, żebym siedziała jedynie w domu.
          Mnie satysfakcjonowałaby praca przez 4-5 godz. dziennie ...pomarzyc można :))
Pełna wersja