kamery w domu-kontrola nani...

20.11.05, 21:04
Witajcie,
od ponad miesiaca jestem na etapie szuknaia niani... przychodza rone osoby -
niektorym z nich wogole bym dziecka nie powierzyla... W kazdym razie ostatnio
pojawila sie Pani, ktora wydaje mi sie dosc sympatyczna, odpowiedzialna itp.
i mysle ze ja zatrudnie. Niby wydaje mi sie ze jest ok, ale dla pewnosci
zainstalowalabym monitoring... co o tym myslicie? podzielcie sie waszymi
spostrzezeniami - a moze macie jakies doswiadczenia w tym wzgledzie? Ile
kosztuje taki monitoring (ew. jak i gdzie to mozna zalatwic)? czy mowilyscie
swoim nianiom ze sa obserowowane?
Dziekiue ze wszelkie info.
BSM
    • alva_stralsund Re: kamery w domu-kontrola nani... 23.11.05, 16:05
      jak dla mnie to to jest chore.
      • mmmmm Re: kamery w domu-kontrola nani... 23.11.05, 16:42
        tez uwazam że kamera nie da za duzo jesli ktoś będzie nieuczciwy to i tak się
        jakoś myślę nie da podejrzeć , natomiast ważne jest abyć tę osobe jak najlepiej
        poznała tu uważam że wszyskie sposoby są dobre: w okresie przed nopiekunka moze
        pod twoim okiem opiekowac się dziedziem jeśli będzie to np. 5 dni roboczych to
        sądzę że nie zakamufluje się , odwiedziny u niej w domu oczywiście wcześniej
        umówione i poprzedzone wstępem że powierzasz jej , musisz poznać możliwie
        najlepiej a dom i domownicy sporo mówią o tej osobie, sasiadka która czasem
        wpadnie do opiekunki pozostawionej z dzieckiem i zapyta ci słychac , ja bym
        uprzedziła anwet ze tak będziesz robić, byłam opiekunką i owszem nie jest miłe
        takie sprawdzanie ale naprawdę trzeba się poznac i możliwości poznania
        • mmmmm Re: kamery w domu-kontrola nani... 23.11.05, 16:44
          ojej niezbyt gramatycznie, składniowo i ortograficznie się mi napisało,
          przepraszam ...
          • sylwii32 Re: Sama szukam takiej pracy 23.11.05, 17:44
            Ostatnio sama stwierdziłam ze mam juz dosc siedzenia w domku i chce cos robic
            Kocham dzieci i znam sie na tym wiec wymysliłam ze chodz w małej czesci bede
            miała jeszcze jedna perełke do kochania i rozpieszczania.
            A ze wiem co znaczy byc matka uwazam ze to pomysł tak samo dobry jak kazdy inny
            Cel dla mnie jest zrozumiały
            Dziecku nie moze se dziac krzywda!!!
            Dziecko musi czuc sie bezpiecznie a i rodzic tez nie moze latac miedzy domem a
            praca co 5 minut
            Dlatego co nie krzywdzi dziecka popieram
            A niby czym kamera ma skrzywdzic mnie?
            Inna sprawa czy powinna wiedziec
            Czy gdy bedzie wiedziała to pokaze prawdziwa nature?
    • aneta_ap Re: kamery w domu-kontrola nani... 24.11.05, 15:02
      Wcale nie uważam, że taki pomysł jest chory i gdybym kiedykolwiek musiała
      skorzystac z usług opiekunki to bardzo chciałabym mieć monitoring. Ale niestety
      to raczej kosztowna rzecz.
      • aniko3 Re: kamery w domu-kontrola nani... 25.11.05, 10:46
        witam
        jestem mama 7 1/2 m-c synka, jak wracalam do pracy tez mialam taki pomysl ze kamera i koniec. Szukalismy opiekunki po znajomych, ale i przez internet, w koncu udalo sie znajoma naszej sasiadki. Ale zaufanie budje sie w miare poznania czlowieka, przeciez to zupelnie obca osoba dla nas. Musze ci powiedziec ze poznasz bardzo szybko czy twoje dziecko lubi dana osobe czy nie. Przed powrotem do pracy niech dana osoba poprzychodzi na kilka dni, przez pare godzin, zobaczysz jak sie szkrab bedzie zachowywal. Juz jak wrocilam do pracy to i tak myslalam o tym jak synek sobie radzi z niania. rozumiem twoje obawy... Ale z kazdym dniem patrzylam jak wchodzila niania i jaka mine na jej widok robil, smial sie do niej od drzwi wiec mysle ze jest ok. Nawet kilka dni przewrwy i obserwowalismy jak reaguje na nianie, bo gdyby cos mu zlego zrobila to na pewno nie chcialby z nia zostac. Wiem ze to sa tylko slowa i zaufac, obcej kobiecie bardzo trudno, ja mialam na poczatku dola wiec doskonale rozumiem twoje obawy. A teraz jak jest np weekand i jeszcze jeden dzien wolny to widze ze ona ciesz sie ze widzi mojego synka, sama ma wnuki ale mieszkaja daleko od niej. Nie chce jej wychwalac, aby nie zapeszyc, ale wierz mi ze szybko poanasz po dziecku czy dobrze dogaduja sie z niania czy nie. Mimo ze jest taki malutko, bo nie powie...
        pozdrawiam serdecznie
    • husasia Re: kamery w domu-kontrola nani... 25.11.05, 11:18
      Jeśli już zakładałabym monitoring to z pewnością bym o nim powiedziała
      opiekunce. Moja np. przebiera się przychodząc do nas - myślę, że nie chciałaby
      abyśmy ją sobie oglądali w majtkach i staniku. To tylko przykład ale chyba
      obrazowy ;).
    • elle29 Re: kamery w domu-kontrola nani... 25.11.05, 11:43
      ja wstawiałam od czasu do czasu dyktafon.


    • ineze Re: kamery w domu-kontrola nani... 26.11.05, 18:08
      Moi znajomi założyli.Opiekunka dobrze zajmowała się małą - nic jej nie mówili o
      tym, ze jest w domu kamera. Oni byli zadowoleni.Chyba teraz już zrezygnowali z
      kamery. I nie było to bardzo kosztowne-ale ceny nie pamiętam.
    • mamaemilii Re: kamery w domu-kontrola nani... 28.11.05, 08:44
      Monitoring to wg mnie już przesadna kontrola. Nikt nie lubi być monitorowany,
      to świadczy o braku zaufania ze strony zatrudniających. I jakkolwiek trudno o
      takie zaufanie powierzając swoje dziecko obcej osobie, to inne metody (opieka
      pod twoim okiem, wizyty sąsiadki) wydają mi się znacznie lepsze od kamery.
      Monitoring to ostateczność, gdy pozostałe sposoby są nie do wykorzystania.
      • szymi1 Re: kamery w domu-kontrola nani... 29.11.05, 11:05
        Ja uwazam ze to dobry pomysl. Sama sie zastanawiam i mysle ze ostateczna decyzje podejme jak juz wybiore nianie.
        Najwazniejesze jest dobro dziecka. Jesli powierzasz je obcej osobie masz prawo wiedziec co sie z nim dzieje.
        Zycze powodzenia w znalezieniu wspanialej niani dla swojego dziecka.

        Pozdrawiam
        Hania
        • lidia2 Re: kamery w domu-kontrola nani... 29.11.05, 13:13
          ja jestem pracującąmatką, która zainstalowała monitoring
          i nie zakładałam monitoringu w łazience bo nie miałam zamiaru podglądać jak
          niania się przebiera tylko w salonie bo tam moja córcia spędza większą część
          dnia. U nas się sprawdził- jestem w stanie skupić się na pracy dzięki temu, że
          wiem że mojej córci nie dzieje się krzywda. Niania nie wiedziała że ją
          nagrywamy i nie wie o tym do tej pory. A my nagraliśmy ją kilka razy tak aby
          zobaczyć jak sie opiekuje. Nie kosztowało nas to nic bo sąsiad zrobił to za
          darmo, pożyczając nam nawet cały sprzęt
          Ja jestem za.
    • mimbla_x Re: kamery w domu-kontrola nani... 30.11.05, 11:22
      Ja jestem za. W czasach jak moja corcia siedziala z niania nie bylo to chyba
      jeszcze popularnie dostepne (9 lat temu), a szkoda, bo moze uniknelabym
      klopotow z pierwsza niania.

      Moi znajomi zalozyli, filmowali nianie od czasu do czasu, zachowywala sie
      roznie, ale z poczatku przymkneli na to oko, ich dziecko nie reagowalo bardzo
      zle na nianke, wiec bez kamery nie wywnioskowali by ze cos zlego sie dzieje,
      ale kiedy w koncu przylapali nanie na usypianiu dziecka "na sile" (nianka
      siedziala kolo lozka, czytala ksiazke, a jedna reka dociskala placzace dziecko
      zeby lezalo i nie wstawalo) to od razu ja zwolnili.

      Zgadzam sie, ze instalowanie kamery to brak zaufania, ale tu chodzi przeciez o
      Wasze wlasne dzieci!!
      • aga_qan Re: kamery w domu-kontrola nani... 07.12.05, 15:29
        ja przed znalezieniem pierwszej niani tez upieralam sie przy kamerze, bo
        strasznie balam sie tego co moze sie stac-ogladalam program w tv o wrednych
        nianiach... ale na interview nasza niania nas powalila-przyszla na rozmowe z
        mezem i synem, maz opowiedzial nam w 30 min caly zyciorys ;-) otworzyli sie
        przed nami, potem ich odwiedzilismy,bez specjalnego zapowiadania sie i w ten
        sposob upewnilam sie ze to osoba z porzadnej rodziny,kulturalna i serdeczna.
        Mala ja polubila i widac to bylo po pierwszych dniach. Mimo ze miala tylko
        ok.pol roku, to widac czy dziecko dobrze reaguje na czyjs widok czy raczej nie
        lubi tej osoby.
        W razie montowania monitoringu nie mowilabym nic niani,bo jesli faktycznie
        trafi sie (tfu,tfu) dwulicowa spryciara, ktora bedzie chciala zrobic cos zlego
        dziecku, zrobi to tak,zeby rodzice nie widzieli.ale zycze wam tak otwartych i
        szczerych osob jak nasza pani Teresa.
        • aga_qan Re: kamery w domu-kontrola nani... 09.12.05, 08:33
          na allegro w dziale dla dzieci znalazlam oferty sprzedazy kompletow do
          filmowania-jeden kosztowal cos kolo 200-300 pln a drugi ponad 700
          • agnesa27 Re: kamery w domu-kontrola nani... 23.12.05, 16:35
            W przypadku, gdy po jakims czasie dziecko zle reaguje na opiekunkę, boi sie
            jej, nie chce z nią zostawac, zastanowiłabym sie na tym dlaczego tak sie dzieje
            i bojac sie o dziecko pewnie jakis podsłuch załozyłabym.W innym przypadku
            nie.Zaufanie to podstawa kontaktow opiekunki z rodzicami.Pozdrawiam
    • g0sik Re: kamery w domu-kontrola nani... 28.12.05, 12:45
      Nawet się nie zastanawiaj. Mamy kamery. Gdyby nie one nigdy bym się nie
      dowiedziała, że babcia, której płacimy 1000 zł miesięcznie cały czas usypia
      dziecko, a sama ogląda telewizję, gada przez telefon i robi wiele innych rzeczy
      o które bym ją nie posądzała bo podobno kocha wnuczkę nad życie. Dzięki kamerze
      kariera babci jako opiekunki trwała niecały miesiąc. Kolejna opiekunka (zrobiła
      doskonałe pierwsze wrażenie) przegrzebywała nasze rzeczy i barwnie opowiadała o
      spacerach, na które wogóle nie wychodziła. Moje zadowolone dziecko cały dzień
      oglądało telewizję albo siedziało samo w pokoju.

      Dzięki kamerze widzę w trybie rzeczywistym przez internet co moja córka robi
      cały dzień. Tylko tak mogę być pewna, że nie dzieje się jej krzywda i że
      opiekunka stosuje się do naszych zaleceń. Nie mam ochoty na wypytywanie
      sąsiadów ani na wpadanie o niespodziewanych porach do domu. Żadna z opiekunek
      nie była informowana wcześniej o monitoringu. To nie serial i gra aktorska dla
      uśpienia czujności mnie nie interesuje. Na moje zaufanie opiekunka musi
      solidnie zapracować, dobre wrażenie na początek to za mało.....
      • joolanta Re: kamery w domu-kontrola nani... 30.12.05, 13:26
        mimow wszystko to jest chore...
Pełna wersja