irka15
27.11.05, 14:41
Witajcie!
Wlasnie przeczytalam watek dziewczyny, ktora chce isc do pracy... A mnie na
sama mysl odrzuca...
Moje dziecko jest juz duze, ma 3,5 roku. od roku pracuje (dziecko urodzilam na
studiach) i juz nie moge... Dobija mnie to, ze dni tak szybko uciekaja, ze nie
mam wystarczajaco czasu dla meza, dla dziecka i siebie...
I w dodatku ta beznadziejna atmosfera w pracy... juz nie moge... ciagle jest
zle, za malo, nie wystarczajaco dobrze, nie wystarczajaco szybko, a ja juz
padam... Mam beznadziejna kolezanke w pokoju, to ona ciagle mnie krytykuje, a
najgorsze jest to, ze ma oficjqalne pozwolenie Dyrektorki na podrzucanie mi
swojej pracy... a ona to skwapliwie wykorzystuje...
Umowe mam do 31.12 i tak sie zastanawiam, czy ja przedluzac, czy moze poprosic
o zmiane dzielu, a moze drugie dziecko? Sama nie wiem... Dziecko drugie chce
miec i to jak najszybciej, ale ta kolezanka wykonczy mnie psychicznie. Wedlug
niej ciaza to zbrodnia wobec pracodawcy, matka - to porazka pracodawcy... ja
juz nie moge tego sluchac...
Dzieki za wysluchanie mnie :) Okazuje sie,, ze w pracy nie zawsze jest tak
rozowo, jakby sie wydawalo...
Pozdrawiam
Irka