Szukam wsparcia-chcę do pracy.

06.12.05, 21:18
Dziewczyny,

Moj synek ma ponad 21,5 mca. Do tej pory bylam z nim w domu. Dziadkowie
daleko, maz utrzymuje nas na godnym poziomie.
Postanowilam isc do pracy. Nie moge dluzej byc w domu, bo czuje sie z tym
coraz gorzej. Ciesze sie, ze bylam z malym tyle w domu, wiem jakie to dla
niego wazne itd. Kocham go ponad zycie i ciesze sie kazda chwila spedzona z
nim.
Ale zaczelam szukac pracy, mam fajna nianie namierzona. Czeka na to az ja
znajde prace.
Ogolnie wszystko ok, ale moj syynek ostatnio bardzo czesto choruje, boje sie
go zostawic z niania, martwie sie o niego, nie wiem czy dobrze robie. Z
drugiej strony czuje sie troche wypalona siedzeniem w domu, mysle ze moze jak
bede pracowac bede miec wiecej zapalu do zabaw itd.
No i tak targaja mna skrajne emocje. Jutro ide na rozmowe kwalifik. Mam
mnostwo dziwnych ucuc w sobie.

Powiedzcie, ze pracai bycie dobra mama jest mozliwe. Podrzymacie na duchu?
    • mamaemilii Re: Szukam wsparcia-chcę do pracy. 07.12.05, 10:01
      margarettka napisała:

      > Powiedzcie, ze praca i bycie dobra mama jest mozliwe. Podrzymacie na duchu?

      Gosia, jak nie spróbujesz, to nie będziesz wiedziała, czy jest możliwe :) Masz
      świetną sytuację, więc nie ma się już nad czym zastanawiać. Każda z nas
      martwiła się na początku o dziecko, Tobie doszły jeszcze choroby synka, ale
      może po prostu zacznij pracę odrobinę później, np. przesuń rozpoczęcie o 2
      tygodnie (jeśli to możliwe).
      Poza tym wygląda na to, że nie jesteś zmuszona pracować, więc możesz
      potraktować całą sytuację jako próbę. Jak się uda, będzie dobrze. Jak pojawią
      się problemy, będziesz mogła zrezygnować.
      Wiele zależeć będzie też od pracy. Im bardziej będzie Ci się podobać, tym
      więcej problemów przetrzymasz :)
      Musisz po prostu się sprawdzić w nowej sytuacji. A dziecko masz już na tyle
      duże, że wiele zmartwień Ci odejdzie już na początku.
      Daj znać, jakie wrażenia po rozmowie :)
      • wesolek11 Re: Szukam wsparcia-chcę do pracy. 07.12.05, 12:25
        Mój synek został z babcią, jak miał półtora roku. Teraz ma 20 m-cy, to prawie
        tyle co Twój. Wiesz, zawsze jest ciężko dzieci zostawic. W każdym wieku i o
        każdej porze. Ale czasy są takie, że trzeba kiedyś iść do pracy. A dzieci nawet
        jak bedą w podstawówce, to też będą chorowały. Przynajmniej spróbuj. Nie jest
        lekko, ale im dłużej się siedzi w domu, tym trudniej dostać pracę. Powodzenia!
    • ma.kupczyk Re: Szukam wsparcia-chcę do pracy. 08.12.05, 10:56
      Ja poszłam do pracy jak moja córcia miała prawie 10 miesięcy teraz skończyła 14
      miesięcy i nie żałuję tej decyzji chociaż to przykre jak wychodzimy z mężem do
      pracy a ona woła mama (zostaje z dziadkami) ale kiedyś trzeba zacząć pracować
      po urodzeniu dziecka. A co do chorowania dziecka to będąpewnie chorować w
      przedszkolu szkole czy na studiach
      Pozdrawiam
      • ewe2004 Re: Szukam wsparcia-chcę do pracy. 13.12.05, 13:01
        Ja z góry miałam opracowany plan. Dziecko rok ja wracam do pracy. Trochę się
        bałam jak to maluszek zniesie. Niania przyszła dwa tygodnie wcześniej przed
        moim pójściem do pracy i codziennie pomalutku się zaprzyjaźniali. Jeszcze zanim
        poszłam do pracy to jednego dnia mały szedł z nianią do piaskownicy. Zamknęłam
        za nimi drzwi i parzyłam przez wizjer co mały zrobi. Stał chwilę pomiędzy
        drzwiami i windą gdzie byłą niania, kilka razy się obejrzał na drzwi i biegiem
        do niani co by go w końcu zabrała do piaskownicy. Wtedy wiedziała, że mogę
        spokojnie iść do pracy. Jak masz pewność co do niani to bierz tą robotę. Jeżeli
        oczywiście chcesz pracować bo jak masz się męczyć cały dzień i tęsknić to
        raczej rozważ to jeszcze raz.
        • margarettka Re: Szukam wsparcia-chcę do pracy. 13.12.05, 13:30
          hej dziewczyny

          dzieki za madre slowa. Bylam na tej rozmowie i dostalam prace ale jej nie
          wzielam, bo byla po prostu kiepska, zaden etat tylko dzialanosc gospodarcza,
          marne warunki a zajechcac cie chca jak lysa kobyle nawet w weekendy, wiec nie
          bylo nad czym sie zastanawiac.

          Ale szukam dalej, wysylam odp. na oferty i czekam. Maly poki co zostaje z
          niania czasem wieczorem, jak my mamy impreze i jest ok, nie placze i fajnie sie
          bawia.

          Mam nadzieje, ze niedlugo znajde prace, bo chce pracowac :)
Pełna wersja