1,5 roku i nieprzespane noce a praca

10.04.06, 13:55
wiem ze to temat szeroki i doskwierajacy wileu mamom
moja mala od 10 m-ca zaczela sama zasypiac w lozeczku i od tamtej pory
przesypiala cale noce...czasami ok. 5 obudzila sie bo smoczka szukala i zaraz
zasypiala..tak bylo do 15 m-cy
potem zaczal sie moj problem, mala budzi sie w nocy co godzine, nie z glodu
bo nie chce, smoczek jest na miejscu wiec to nie to... wszyscy ze to zeby
ok ale nie przez prawie 4 m-ce dzien w dzien...wierzyc mi sie nie chce,
zrobilam jej badania i tez wszytsko ok
szukam przyczyny
nie wiem czy mala sprawdza czy jestem i nigdzie nie poszla
czy wszystko odreagowuje w nocy
w dzien nie placze i jest bardzo zywym dzieckiem ...
w nocy co godzina budzi sie z placzem ...jak podchodze to zaraz zasypia lub
kaze sie na chwile zabrac do naszego lozka...po godzinie albo zaraz kaze sie
odniesc...horror
macie jakies pomysly

bo aj juz nie mam sily...rano do pracy a ja nie moge oczu otworzyc
jak tu pracowac
czopki i te inne homeopaty przerobilam-nie pomaga!
nie wiem czy moze z powrotem wstawic jej lozeczko do naszej sypialni czy co..
prosze o rady
    • agnieszka_gk Re: 1,5 roku i nieprzespane noce a praca 10.04.06, 16:40
      NIe wiem jak ci pomóc, ale jeśli Cię to pocieszy to powiem, że moja córka
      (obecnie 2lata i 10 mcy) ma kilkutygodniowe lub nawet kilkumiesięczne "fale"
      krótkiego spania, czyli np. przez 2 mce budzi się 5-6.00, czasem nawet przed
      5.00 a potem znów ok. 7.00 i za jakiś czas znów ranne pobudki. Nie jest to
      związane ani z porą roką, ani z jakimiś wydarzeniami (prowadzimy bardzo
      ustabilizowany tryb życia)- tak po prostu ma. I generalnie śpi mało w
      porównaniu do rówieśników (9-10 godz. na dobę) i jest rannym ptaszkiem
      (mogłabym na palcach ręki policzyć "jednorazowe wybryki" gdy spała dłużej niż
      do 7.30).
    • monika_oli Re: 1,5 roku i nieprzespane noce a praca 11.04.06, 08:43
      Wiesz, a może faktycznie ulokuj córeczkę w Waszej sypialni - jeśli oczywiście
      nie będzie to przeszkadzać Tobie i mężowi.
      Ja nie przespałam całej nocy (może było kilka wyjątków) już od ok.3 lat.
      Najpierw starsza córeczka mnie budziła, teraz młodsza. Moim patentem na to jest
      wspólnie spanie z dzieckiem - dzięki temu np podczas karmienia sobie dżemię.
      Trochę zmusiła nas też do tego sytuacja mieszkaniowa - śpimy na antresoli (nie
      wyobrażałam sobie biegania po schodach do dziecka kilka razy w ciągu nocy),
      mamy tam na tyle dużo miejsca, że córeczka spokojnie mieści się ze swoją
      pościelą. Kiedy urodziła się Natalka, starsza córcia bez problemu przeniosła
      się do osobnego łóżka na dole - miała wtedy 2 lata i 1,5 m-ca, chociaż jeszcze
      czasem przychodzi do nas w nocy. Kiedy jeszcze z nami spała to bardzo często w
      takim półśnie sprawdzała rączką czy jestem obok. Młodsza robi podobnie - aby
      nie budziła się kiedy wstaję rano do pracy, dla zmyły kładę na moim miejscu
      poduszkę - dopóki nie otworzy oczu to daje się na to nabrać.
      Podrawiam.
      m.
      • lenka_13 Re: 1,5 roku i nieprzespane noce a praca 11.04.06, 11:25
        Witam Dziewczyny,
        My przesypiamy noce , ale właśnie dlatego że łóżeczko stoi jeszcze w naszej
        sypialni. Ja jeszcze nie dojrzałam do wystawienia Małej na swoje.Zreszta syn w
        naszej sypialni "dospał" do 3 lat. Ale dzięki temu nie wiem co to jest
        nieprzespana noc. Czasami tylko Mała budzi się na picie, ale nie jest to zbyt
        uciążliwe. Może zrezygnujcie troszkę z intymności , a uda Ci się przespać noce ?
        Życzę , przedewszystkim wyspania się :-)
      • monika_oli Re: 1,5 roku i nieprzespane noce a praca 11.04.06, 12:07
        monika_oli napisała:

        > Ja nie przespałam całej nocy (może było kilka wyjątków) już od ok.3 lat.
        > Najpierw starsza córeczka mnie budziła, teraz młodsza.

        Zapomiałam dodać, że jednak mimo tego jestem wyspana, bo budzę się tylko na
        chwileczkę i zwykle nie wstaję nawet z łóżka.
        • patrischa Re: 1,5 roku i nieprzespane noce a praca 11.04.06, 12:14
          tylko nasza ma lozeczko w swoim pokoju od bardzo dawna i przez te 5 miesieczy
          spala bez problemu w swoim pokoju...skad ten nawrót
          ale moze macie racje
          moze chce poczucie bliskosci...bo mama w pracy, dzien krotki zostaja tylko
          wekekndy
    • izzunia Re: 1,5 roku i nieprzespane noce a praca 11.04.06, 13:40
      moje szczescie na razie ma 5.5 miesiaca, a od 3 miesiaca zycia spi w swoim
      pokoju w swoim lozeczku. I zauwazylam tyle, ze jak ma skoki rozwojowe (widze to
      po zmniejszajacych sie doslownie z dnia na dzien ubrankach) to budzi sie 2 razy
      w nocy, jak juz sie ustabilizuje na kilka tygodni - budzi sie rano, bez nocnych
      przerw.

      Co do Twojej corki wydaje mi sie, ze po prostu ma taki okres i trzeba to
      najzwyczajniej w swiecie przeczekac. co najwyzej z malzonkiem/partnerem mozecie
      sie zmieniac kto bedzie wstawal konkretnej nocy do malej - wiec bedziecie
      niewyspani tylko co 2-go dzien:)
      • patrischa Re: 1,5 roku i nieprzespane noce a praca 11.04.06, 13:48
        u mnie sie tak nie da
        bo :
        1 tata spi tak mocn, ze ja zdaze sie 5 razy obudzic
        2 mala musli ze mama wyszla i placze jeszcze bardziej
        • marta.mak od 0,5 roku wszystkie noce przespane 28.04.06, 23:16
          Patrischa, a z kim zostaje dziecko kiedy Ty jestes w pracy?
          czy jest to zaufana osoba? czy np nikt małej nie katuje przez cały dzien TV?
          czy coś lub ktoś jej nie stresuje?
          Ja również mam 1,5 roczną córkę, oboje z mężem pracujemy, jestesmy poza domem
          codziennie ponad 10 godzin (oczywiscie oprócz weekendów)
          ale nasza mała nie śpi w łóżeczku (bo jest duża jak na swój wiek, a każde jej
          samodzielne przekręcenie na bok kończyło się łomotem głową w szczebelki i
          wstawaniem w sekundę, potrafiła tak wstawac z 10 razy w ciągu nocy). W związku
          z tym (doszło do tego bolesne ząbkowanie) śpi z nami w łóżku juz pół roku, a
          raczej spała, aż zrobiło nam się za ciasno. W związku z tym dyżurujemy, a dyżur
          polega na tym, że jednego dnia/wieczora jedno z nas kąpie, usypia i śpi z
          dzieckiem w sypialni, a drugie ma wolny wieczór, i np czyta fajną książkę i śpi
          w drugim pokoju. Następnego dnia jest zmiana i dyżuruje drugie. Długo
          analizowałam jakie będą skutki spania razem z dzieckiem, wszyscy mi mówili nie
          rób tego, nie przyzwyczajaj córki. Ale co z tego kiedy ja uwielbiam mojego
          szkraba, uwielbiam kiedy się do mnie przytula, kiedy mnie łaskocze w brodę jak
          sie pierwsza rano obudzi, albo kiedy powtarza przed zasnięciem wszystkie nowo
          poznane słowa :), a ja tak długo jestem poza domem że chcę z nią spędzać jak
          najwięcej czasu. Czas szybko leci, moja córcia kiedyś urośnie i już nie tylko
          będzie chciała mieć swój własny tapczanik ale swój własny pokoik, bez łóżka
          rodziców. A na dzisiaj efekt jest taki że wszyscy jesteśmy wyspani.
          Mała nadal budzi się w nocy 1-2 razy, i sprawdza kto z nią śpi, mama czy tata,
          czasami w nocy otwieram oczy, a tu wisi nade mną mały łepek z palecem
          wskazującym w moim oku a głos z ciemnisci mówi radosnym szeptem ... mama :)

          pozdrowienia dla wszystkich pracujących mam :)
          -Marta
Pełna wersja