patrischa
10.04.06, 13:55
wiem ze to temat szeroki i doskwierajacy wileu mamom
moja mala od 10 m-ca zaczela sama zasypiac w lozeczku i od tamtej pory
przesypiala cale noce...czasami ok. 5 obudzila sie bo smoczka szukala i zaraz
zasypiala..tak bylo do 15 m-cy
potem zaczal sie moj problem, mala budzi sie w nocy co godzine, nie z glodu
bo nie chce, smoczek jest na miejscu wiec to nie to... wszyscy ze to zeby
ok ale nie przez prawie 4 m-ce dzien w dzien...wierzyc mi sie nie chce,
zrobilam jej badania i tez wszytsko ok
szukam przyczyny
nie wiem czy mala sprawdza czy jestem i nigdzie nie poszla
czy wszystko odreagowuje w nocy
w dzien nie placze i jest bardzo zywym dzieckiem ...
w nocy co godzina budzi sie z placzem ...jak podchodze to zaraz zasypia lub
kaze sie na chwile zabrac do naszego lozka...po godzinie albo zaraz kaze sie
odniesc...horror
macie jakies pomysly
bo aj juz nie mam sily...rano do pracy a ja nie moge oczu otworzyc
jak tu pracowac
czopki i te inne homeopaty przerobilam-nie pomaga!
nie wiem czy moze z powrotem wstawic jej lozeczko do naszej sypialni czy co..
prosze o rady