opiekunka do dziecka?jak zaufac?macie doświadczen

30.04.06, 14:51
przyjdzie do nas opiekunka bez rekomendacji, nie znajoma, studentka; moje
pierwsze odczucia sa ok,jak przyszła na zapoznanie się, na opróbe;
kostek-synek nie chcial sie przestac z nią bawić, ciagle potem o nia pytał,
byłam - jestem zachwycona i zaskoczona jego zachowaniem, bo nigdy z nikim sam
poza najbliższą rodzina nie zostawał, a do przedszkola nie chciał. ma 2 lata.
a tu nawet mnie nie ciagnał do zabawy; no cóż ale wątpliwości i obawy dopiero
nadchodzą; :-) kamerki w domu nie mam, macie doświadczenia - jak zaufać, czy
spisac dowód, no nie wiem; na pewno poprosze sąsiadkę o obserwacje.
    • tigga Re: opiekunka do dziecka?jak zaufac?macie doświad 15.05.06, 21:31
      no właśnie...jak zostawić swoje maleństwo kompletnie obcej osobie!! chyba jednak żłobek...
    • kaja3004 Re: opiekunka do dziecka?jak zaufac?macie doświad 16.05.06, 09:46
      Ja nie zatrudniłabym osoby bez rekomendacji i nie poleconej przez nikogo
      znajomego. W końcu powierzam jej mój największy skarb! Moja niania została mi
      polecona przez zaufaną osobę i sprawdza się doskonale. Co do wieku, to
      wybrałabym osobę starszą, bo wydaje mi się bardziej poświęci uwagę dziecku, a
      studentka... no różnie to bywa (nauka, chłopak etc.).
    • agnieszka_gk Re: opiekunka do dziecka?jak zaufac?macie doświad 17.05.06, 17:02
      My mamy opiekunkę z ogłoszenia w gazecie. Jest u nas ponad 1,5 roku. I
      przyznam, ze wczesniej tez mialam obawy i nie wyobrazalam sobie jak mozna tak
      bardzo zaufac komus "z ulicy", ale bylismy zmuszeni i powiem, ze wcale to nie
      jest takie trudne. Podstawowa spraw wg mnie to: 1) miec jasno ustalone kryteria
      czego sie oczekuje od opiekunki, 2) trzeba sie nawzajem polubic i rozmowa musi
      toczyc sie gladko, jak z dobra przyjaciolka, 3) miec sporo czasu (przynajmniej
      miesiac) na wdrozenie jej w kulture wlasnej rozdiny, na przyzwyczajenie dziecka
      do nowej osoby i na swoje obsewracje i rozmowy. Ja zanim poszlam do pracy
      mialam opiekunke na pol etatu przez 3 mce; oprocz oberwacji jak spedza czas z
      moim dzieckiem, mialam czas pogadac z nia podczas snu w dzien mojej corki -
      przegadalysmy chyba z 20 godzin o tzw. zyciu, co pozwolilo mi blizej poznac ta
      osobę, jej swiatopoglad, historie jej rodziny, jej podejscie do wlasnych
      dzieci, kwestii wychowania itp. itd.
      Wiele moich znajomych ma opiekunki z gazety, bez rekomedacji - u większości się
      sprawdziły.
    • emcia34 Re: opiekunka do dziecka?jak zaufac?macie doświad 08.06.06, 09:40
      Droga Patrycjo!
      Owszem mam doświadczenie z opiekunkami, u starszego syna miałam 3 panie, u
      młodszego 2.
      Co mogę powiedzieć ?, na pewno nigdy nie brałam do dzieci żadnych młodych
      dziewczyn, studentek itp.
      Dziecko przecież przyzwyczaja się do opiekunki a ona nagle znajdzie fajną pracę
      albo sobie wyjedzie( obecnie takie modne) do pracy za granicę.
      Moim zdaniem najlepszymi opiekunkami są panie około 50 lat, już na ręcie albo
      emeryturze, które chcą sobie dorobić, oczywiście takie, które same wychowały
      już swoje dzieci.
      Same korzyści,kobiety takie nie będą marudziły,że za mało płacisz bo już mają
      jedno źródło utrzymania,dosłownie pokochają Twoje dziecko jak babunia( nie
      będziesz zazdrosna,o młodą dziewczynę,ze dziecko traktuje ją jak swoją mamę),
      lepiej,że będzie traktowało nianię jak babcię.
      Nie będzie podrywała Twojego męża( to też czsami się zdarza), nie wspomnę już o
      tym, ze moja siostra zastała opiekunkę (swojej córeczki_ wtedy 2-letniej
      Małgosi),która namiętnie uprawiała sex ze swoim chłopakiem prawie na oczach
      dziecka. Opiekunka oczywiście była młoda i natychmiast wyleciała z pracy.
      Co do pierwszego wrażenia to na pewno pani powinna być miła,powinna poprawnie
      się wypowiadać i oczywiście schludnie wyglądać i nie palić papierosów.

      powodzenia w wyborze dobrej opiekunki, ja miałam wszystkie z ogłoszenia i
      raczej sie sprawdziły Emcia
      • yola66 Re: opiekunka do dziecka?jak zaufac?macie doświad 08.06.06, 12:36
        co osoba to inne zdanie i inne doświadczenia.....

        Ja przy wyborze opiekunki zaufałam intuicji swojej i swojego dziecka...
        Dziewczyna - studentka przyszła do nas ze Stowarzyszenia Pomocy Dziewczętom
        przy kościele - nikt mi jej nie polecał. Została u nas przez 3 lata. Moje rady
        trzeba obserwować dziecko i jego reakcje - tak naprawdę po Maluchu od razu
        widac czy coś się dzieje nie tak.

        Od samego początku wchodziła w grę tylko i wyłącznie osoba młoda z
        przygotowaniem pedagogiczno-psychologicznym (nasza jest studentką pedagogiki
        specjalnej). Nigdy nie zatrudniłabym osoby koło 50 jako opiekunki. Wydaje mi
        się, że niestety takie osoby sa bardzo mało elastyczne i prtzenoszą na nasze
        dziecko przyzywczajenia sprzed 20-30 lat kiedy to wychowywały swoje dzieci. Po
        za tym czesto zdrowie nie pozwala już na tak aktywną zabawę z dzieckiem jak w
        przypadku młodej dziewczyny. Jakoś nie widziałam pani 50-letniej bawiącej się
        na podłodze z dzieckiem samochodami, ani siedzącej w piaskownicy, ani tym
        bardziej malującej farbami mocząc w nich dłonie, itd.
        Ale tak naprawdę wszystko zależy od naszych oczekiwań - ja szukałam dla mojego
        synka partnera do zabawy - młodej dziewczyny pełnej fantazji i kreatywnej.
        Udalo mi się kogoś takiego znaleźć - a co do słowności i odpowiedzialności
        młodych osób - to moja opiekunka przez trzy lata nie spóźniła się ani razu (co
        dla mnie jest niepojete, bo ja się wszędzie spóźniam).
    • martucha1 Re: opiekunka do dziecka?jak zaufac?macie doświad 14.07.06, 14:18

      Ja trafiłam na nianię z referencjami od trzech osób. Kiedy odchodziła od nas
      przyznała się, że sprawdzając jej referencje dzwoniłam do jej brata i dwóch
      koleżanek.
      Niestety referencje są wiarygodne tylko od osób znajomych.
      Marta
      • zetjoanna Re: opiekunka do dziecka?jak zaufac?macie doświad 14.07.06, 15:26
        Witam,
        opiekunka do dziecka..... moim zdaniem najlepiej z ulicy:
        1. znajoma - nigdy nie zawacha sie prosić o podwyżkę przynajmniej raz w
        miesiącu, a spróbuj zwrócić uwagę..... w końcu to znajoma i za jej czas się
        płaci...
        2. z referencjami - ciężki orzech do zgryzienia.... w końcu ma doświadczenie i
        wie jak postępować z dziećmi.... w dodatku obcymi....
        3. z sąsiedztwa - fajnie, zawsze pod ręką, i zawsze możesz się liczyć, że na
        osiedlu wszyscy o Tobie wiedzą....
        4. starsza czy młodsza - ups.......
        Kochane Matki, najlepiej zaufać własnej intuicji, obserwować dziecko oraz
        zostawiany porządek po niani....
        Niańka mimo wszystko to obca osoba w domu, ale powierzany jest w jej ręce nasz
        Ukochany Skarb.... Jak się coś niepodoba - uwagę należy zwracać od razu.
        Asia
    • lilianna36 Re: opiekunka do dziecka?jak zaufac?macie doświad 14.07.06, 16:55
      Witam,
      Ja miałam podobny problem 3 lata temu.
      Najpierw była opiekunka z polecenia szefa (kompletnie nieznajoma mi osoba, ja
      bez doświadczenia i jakichkolwiek wymagań) - zaufałam mojej intuicji - dziecko
      miało rok i tez nieprotestowało. Ta opiekunk po pół roku powiedziała, że musi
      zrezygnować ze względu na chorobę męża - była taka wspaniała, że płakałam za
      nią....
      Potem była moja znajoma (traktowana przeze mnie jak matka), która "poratowała"
      sytuację na trzy miesiące, ale Julia jest bardzo ruchliwa i tamta nie dawała
      rady....
      Kolejna (i ostatnia) to Pani z Parafii! Bardzo długo szukaliśmy z mężem
      opiekunki. Nikt nie był nam w stanie pomóc, tym bardziej że wiedziałam czego
      chcę. Moje wymagania to Pani około 40 lat najlepiej żeby znała się na
      dzieciach, tzn. miała swoje, ale już "dorosłe" (samodzielne) - nie wymagające
      stałej opieki. Pani na co najmniej 9 godzin dziennie....
      Mąż namówił mnie, żeby pójść do kościoła (jego kolega z pracy tak znalazł
      opiekunkę) i zapytać. Długo się opierałam - niechciałam trafić na "dewetkę",
      ale czas naglił.... Proboszcz powiedział, że zna Panią, która już 6 lat jest
      bezrobotna, ma 4 dzieci! i praca się jej przyda. Cóż zadzwoniłam... I tak
      Marysia jest z nami 4 lata. Jej córki to tak jakby rodzeństwo naszej Julii, a
      jej dom - to drugi dom rodzinny. Przegadałyśmy wiele godzin o życiu. Mała
      chodzi teraz do przedszkola, a Marysia od czerwca pracuje, ale i tak mamy stały
      kontakt, ponieważ mąż i ja pracujemy do 17.00 to Julia jest odbierana przez
      opiekunkę z przedszkola i wędruje do niej...

      Może warto wziąść też czasem taką ewentualność pod uwagę?
      Pozdrawiam,
Pełna wersja