mamaemilii
14.06.06, 11:42
Nie muszę opisywać szczegółowo, w jak beznadziejnej sytuacji znajduje się
wiele z nas. Wystarczy poszperać w historii forum.
Ja zawsze wierzyłam, że chcąc czegoś naprawdę, inwestując w siebie i łapiąc
okazje - dojdzie się do czegoś w życiu. Tylko z przykrością stwierdzam od
jakiegoś czasu, że w tym kraju staje się to coraz trudniejsze. Nie
mówię "niemożliwe". Ale i czas zdobywania swojego celu znacznie się wydłuża.
Dzięki naszym politykom, a co za tym idzie i stosunkom pracodawca-pracownik.
Mam nadzieję, że nie zdołuję tym postem wszystkich, których zawsze starałam
się wspierać na forum :)
Ale skoro czasem trzeba coś zmienić: pracę, kierunek zawodowy, czasem miasto -
czemu nie kraj? Jak myślicie - czy warto wyjeżdżać w poszukiwaniu normalnego
życia za granicę? Mając tu jakiś dorobek życiowy, a przede wszystkim rodzinę,
dzieci.
A jeśli nie warto - to dlaczego?
Pytanie jak najbardziej osobiste :) Mój mąż od miesiąca siedzi w Irlandii...