do mam, które wróciły do pracy

17.09.06, 21:07
Dziewczyny, co prawda się nie odzywam, ale często was podczytuję. jestem mamą
prawie ośmiomiesięcznego chłopca i dziennikarką.
Piszę (chyba dlatego mi to, zostało zlecone, że "zmagam się" z tym na
codzień) tekst na temat powrotu kobiet do pracy po macierzyńskim, na temat
ich rozterek, pierwszych trudnych dni i tego jak to wygląda teraz.
Szukam bohaterek do tekstu (nie chcę podawać gdzie to piszę, ale na prive
oczywiście tak).
gdybyście były chętne, piszcie na mój prywatny, gazetowy adres.
Będę wam bardzo wdzięczna za pomoc.
    • tromysza Re: do mam, które wróciły do pracy 17.09.06, 21:11
      Fajnie byłoby gdyby to były kobiety, które jeżdżą w delegacje, albo dużo
      pracują. Dobrze, jeśli musiały powiedzieć szefowi, że nie godzą się na coś, bo
      mają dziecko.
      Dziewczyny pomóżcie. ja, niestety, nie mogę być swoją bohaterką :(
    • mieszkanie.mokotow Re: do mam, które wróciły do pracy 18.09.06, 18:04
      zajrzyj poniżej Twojego wątku

      może tu znajdziesz

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13291&w=46068103
      pozdrawiam
    • justyniaczek1 Re: do mam, które wróciły do pracy 19.09.06, 10:28
      napisałam na priva
    • damaris081 Re: do mam, które wróciły do pracy 06.10.06, 14:13
      cześć Tromysza, może ja będę mogła Ci pomóc
      pracuję i wychowuję
      żałuję powrotu do pracy, do firmy nie przyjaznej matce i dziecku
      chciałabym zostać w domu lub chociaż krócej pracować ale nie stać nas na to,
      mąż też pracuje jak wariat ( i wcale nie zarabiamy wielkich pieniędzy )
      pełna dyspozycyjność i w dzień i w nocy przez 7 dni w tygodniu, 365 dni w
      roku...
      i wiem, że nie ja jedna...

      pozdrawiam

    • marzenia341 Re: do mam, które wróciły do pracy 09.10.06, 02:00
      Witam. Mam troje dzieci. 14, 7, i 2 latka. Musiałam wrócić do pracy ze względu
      na finanse.Mąż pracuje jak ja, w systemie 12\24. Jest bardzo ciężko. Nie mam
      niani, musimy się ''jakoś'' wymieniać,zamieniać. Ostatnio gdy mały się
      rozchorował poprosiłam o urlop na żądanie. Oczywiście dostałam jeden dzień, ale
      za msc.nie dostałam premii.Ogólnie jestem już zmęczona...Teraz żałuję że
      zaczęłam pracować.
    • agnieszka_gk Re: do mam, które wróciły do pracy 09.10.06, 16:55
      A ja wróciłam do pracy z własnej potrzeby - z myślą o swojej przyszłości tej
      najblizszej zawodowej i tej dalszej emerytalnej. Wróciłam, gdy córka miała rok
      i 8 mcy - miałam poczucie satysfakcji macierzyńskiej z przebywania z dzieckiem
      przez jej pierwsze mce życia. Dodatkowa pensja nie jest bez znaczenia dla
      naszego budżetu (zwłaszcza, że jest porównywalna z pensją męża), ale mój powrót
      nie był wymuszony sytuacją finansową - dalibyśmy radę jeszcze trochę pociągnąc
      na jednej pensji.
      • jurek383600 Re: do mam, które wróciły do pracy poco wam to 13.10.06, 21:14
        Lepiej zarabiać kożystać z kompa i być z pociechą blisko. która z biednych mam
        chce być wolna i szczęśliwa. zapraszam na priwa email w gazecie.
    • jula7310 Re: do mam, które wróciły do pracy 14.10.06, 11:04
      ja wróciła chociaż pensja wystarcza na przeczkole(córki 5 i 2,5 roku) nianię 10-
      cio miesięczny Michaś i paliwo na dojazdy oraz śniadanie; jedyny plus to taki
      że w pracy mogę się zdystansować do tego co w domu a w domu do tego co w pracy;
    • agapietka72 Re: do mam, które wróciły do pracy 14.10.06, 22:11
      Witam!
      Jestem mamą trójki urwisów:córki: 7 lat i 1,3 oraz syn 4 lata.Po urlopach
      macierzyńskich wracałam do pracy.Po urodzeniu ostatniej córki marzyłam,że
      stanie się coś... i nie będę musiała wracać,ale coś... się nie stało.Ostatnio
      moje życie to kołowrotek,tym bardziej,że mąż jest ciągle w rozjazdach,ostatnio
      przez 2 miesiące pracował 200 km od domu.Tak więc wstaję
      rano:żłobek,przedszkole,szkoła,praca-praca,żłobek,szkoła,przedszkole i trzeba
      iść spać.Sam miód!!!
Pełna wersja