toksyczna praca a ciąża .............

22.09.06, 09:53
Witam was wszystkich bardzo serdecznie.
Ja mam pracę nie z tej ziemi. Jestem w ciąży prawie na póŁmetku i od miesiąca
na L-4. Moja praca jest "zaŁatwiana" jak to w naszym kraju bywa, przez
rodzinę i jakieś tam osobniki ze strony mojego męża. W związku z
tym "niewpada" mi wiele rzeczy- oczywiście zdaniem jego i teściów. Praca
miaŁa być obiecująca, w biurze, a najwazniejsze dobrze pŁatna. I...powiem wam
że jest to nawiększy koszmar jaki mogŁam sobie sprawić. Nigdy nie zdarzyŁo mi
się pracować 8 godzin, 9-12 to taka norma.Oczywiście nadgodziny nie są
pŁatne, koleżanki z biura są tak wredne i zawistne że przez pewien okres to z
pŁaczem szŁam do pracy.Kierowniczka nasza stosuje tylko jedną metodę, która
jest dośc modna- mobing. A moje wynagrodzenie po ponad roku pracy wynosi
1000zŁ do ręki. Pięć miesięcy temu doprowadzono mnie do stanu nieużywalności.
Depresja sięgneŁa zenitu, zaŁamanie totalne, o maŁy wŁos rozpad związku, ja
zaniedbana, blada, papierosy i kawa. Atmosfera w biurze okropna. Nikt za nic
nie mówi :dziękuję, dobra robota. Absolutnie. Jednym sŁowem wykańczalnia. Ale
mąż materialista podtrzymywaŁ mnie na duchu. SŁuchajcie, nawet tabletki
depresyjne braŁam i nic. PostanowiŁam szukać pracy i wŁaśnie w tym momencie
Bóg postanowiŁ mi chyba pomóc. DowiedziaŁam się że jestem w ciąży. Oczywiście
nie jest to mile widziane w pracy ale cóż... mam to w nosie. Przez 3
najważniejsze miesiące pracowaŁam jak wÓŁ, po 10 godzin, z regularnością
jedzenia kiepsko byŁo, a już nie mówię o tym aby swobodnie się wysikać (za
przeproszeniem) Do tej pory zresztą jak koleżanka dzwoni zapytać się jak
czuję jej pytanie tak naprawdę brzmi ile będziesz jeszcze na L-4, bo ona
teraz sama pracuje. I wiecie co..? Na dzwięk dzwonka w telefonie jak dzwoni
ktoś z pracy to caŁa drżę do tej pory,tak mnie nauczyŁy. Paranoja! Mój stan
obecnie jest dobry ale nie najlepszy, są pewne rzeczy przez które wŁaśnie
zalecany mam odpoczynek i absolutnie zakaz powrotu do pracy. A w rodzinie...?
Niech myślą wszyscy co chcą, że mi niewypada, że coś tam... narażam zdrowie
dziecka, mojego jedynego. Tylko nie wszyscy chyba to pojmują. I powiem wam że
nie mam ochoty wracać do pracy. Taki terror psychiczny jaki przeszŁam
pozostawiŁ mi wielką ranę w psychice. Jak tylko zaczynam myśleć o tym
wszystkim jest mi niedobrze. Powiedzcie mi czy ktoś przeszedŁ takie cos i jak
z tym mogę sobie poradzić. Bo zamiast myśleć o tym o czym powinnam ja
zamartwiam się pracą i tym co będzie za jakiś czas.... Doprowadzili mnie do
obŁędu. Poza tym taka pŁaca za takie poświęcenie? WolaŁabym pracować chyba w
markecie na 3\4 i mieć to samo. Proszę o wskazówki jak mam przez to przejść?
I co ewentualnie zadecydować w niedalekiej przyszŁości. Dziękuję. Liczę na
wsparcie. Pozdrawiam cieplutko.

warszawianka.
    • escribir Re: toksyczna praca a ciąża ............. 22.09.06, 10:08
      jesteś na zwolnieniu, potem na macierzyńskim, potem na wychowaczym i szukasz
      sobie innej pracy
      i masz juz nauczkę, że nie ma co wchodzić w takie układy ;-(
      mój mąż sparzył sie okrutnie na pracy u szwagra: nie miał praw jako pracownik
      ("jak ty możesz nam to robić"), nie miał taryfy ulgowej jako rodzina ("ty tu
      tylko pracujesz")- przypłacił to poważną chorobą i siwą głową.
    • m.fiorella Re: toksyczna praca a ciąża ............. 22.09.06, 14:16
      tak wiem cos o tym, ze ciąża pozwala odpocząć od beznadziejnej pracy!
      kochana ciesz sie wolnością na zwolnieniu potem macierzyńskim a i wychowawcze
      radze ci zaplanować i wtedy zacząć szukać sobie innej pracy i koniecznie do tej
      nie wracać! nie słuchaj rodziny, myśl o sobie i dziecku!
      Pierwsze miesiace z dzieckiem a czasami nawet i dłuzej są bardzo męczące, więc
      pomyśl co bedzie jak dojdzie do tego ta twoja wykonczająca i stresująca praca,
      zwariujesz dziewczyno!
      nie słuchaj nikogo i ratuj siebie i dziecko, korzystaj z okazji i odpoczywaj,a
      firma sie nie martw, napewno dadza sobie bez ciebie rade!
      nie wracaj tam, po co dziecku sfrustrowana matka!
      • malinowaa nie 22.09.06, 23:02
        ja bym nie wracała do takiej pracy
        dziwię sie, ze TY jeszcze odbierasz na zwolnieniu telefony słuzbowe
        albo zmien numer, a jesli to telefon słuzbowy to go im oddaj, po co Ci ta smycz?
        przecież firma ma szefa, ma kierowniczke, są inni pracownicy, niech sobie radzą!
        zacznij odpoczywać na zwolnieniu i myśleć tylko o sobie, maleństwie i
        małżeństwie. Myślę tak samo jak poprzedniczka: zwolnienie, macieżyński,
        wychowawczy i dopiero jak maluch pójdzie do przedszkola poszukałbym pracy.
        Wiem z własnego doswiadczenia, ze mając 4 miesiecznego bąbla w domu ciężko sie
        pracuje na etacie.
        Syndrom "4S": brak snu, seksu i świętego spokoju
        wyobraź sobie, że do tego będziesz musiała rano wstać i przez 8-10 godzin z
        uśmiechem na twarzy wypracować swoja normę w pracy..
        a na koniec miesiąca kierowniczka ominie Ciebie przy premii, żebyś następnym
        razem dała z siebie jeszcze więcej......
        tak to czytam i myślę już dziś wyłaczyłabym ten telefon

        pozdrowienia
        malinowa
    • ona49 Re: toksyczna praca a ciąża ............. 25.09.06, 13:57
      Dziękuję wam za odpowiedż. Jednak to trudny orzech do zgryzienia. Ale... z
      drugiej strony co mnie nie zabiję to wzmocni. I tak naprawdę sobie myślę że
      życie jest zbyt krótkie aby je marnować i "nie należy rzucać pereŁ przed
      wieprze" i tak naprawdę muszę się umocnić sama w sobie, wewnątrz. Hm... może
      szybki kurs asertywności?? :)
      Pozdrawiam Was cieplutko.
    • megi1974 Re: toksyczna praca a ciąża ............. 01.10.06, 20:38
      1000 zł to są śmiesznie pieniądze. Nie myśl teraz o pracy, wykorzystaj ten czas
      na naukę np. języka obcego, a potem jak odchowasz trochę maleństwo łatwiej
      będzie ci znaleźć lepszą pracę. Niezależnie co zrobisz, zawsze znajdzie się
      ktoś komu się to nie spodoba. A więc nie myśl o innych, pomyśl tylko o sobie i
      o dziecku. Nie rozumiem tylko stanowiska twojego męża, dla niego twój spokój w
      ciąży powinien być na pierwszym miejscu.
      • fra_mauro Re: toksyczna praca a ciąża ............. 12.10.06, 19:38
        Na szczescie jest w tym kraju wolnosc wyboru, a przynajmniej samodecydowania o
        wlasnym zatrudnieniu, pozostaje wiec poradzic: rob jak uwazasz. Wydaje mi sie
        jednak, iz praca (przynajmniej obecna) nie jest dla Ciebie wartoscia i
        wszystko, co z nia zwiazane jest zle: zla kierowniczka, nadgodziny, wredne
        kolezanki, smieszna pensja, telefony do domu... Jesli jest tak fatalnie, po coz
        wiec tkwic w nieprzychylnym ukladzie ? Teraz nie masz wyboru ale moze
        wczesniej nalezalo sie wyzwolic z calego zamieszania ? Zapewniam Cie, ze
        szukanie pracy na wlasna reke to dobre i ciekawe wyzwanie. Praca "po protekcji"
        bywa demoralizujaca. Na pewno wiec po ustabilizowaniu sytuacji rodzinnej nie
        zabraknie Ci sil i ochoty aby znalezc cos bardziej satysfakcjonujacego. Czego
        serdecznie zycze,A
Pełna wersja