praca mamy jej najwiekszym HOBBY!!!

08.10.06, 17:56
Nie czytalam dokladnie postow, tylko niektore. chcialam jednak poruszyc taki
dosc ciekawy, ale niestety przykry temat. Mianowicie zauwazylam, ze wielu
Panow (czytaj: ojcow dzieci) uwazaja, ze najwieksza przyjomnoscia, jaka moze
posiadac kobieta w swoim zyciu to opieka nad dziecmi, sprzatanie, gotowanie
oraz oczywiscie obsluga swojego jedynego i ukochanego mezczyzny - glowy
rodziny! Jest to szczyt szczescia kobieta i nie powinna ona juz nic innego
pragnac, bo po co? Przeciez wszystko juz posiadla. Jesli jednak ta krnabna
baba wymysli sobie, ze ma ona nadal ambicje, marzenia, pragnienia i praca
jest bardzo waznym elementem w jej zyciu, pojawiaja sie pytania. Dlaczego?!
Ano na przyklad dlatego, ze:
- praca pozwala kobiecie choc na chwile zapmniec o obowiazkach zwiazanych z
dziecmi i domem,
- praca pozwala nam uwierzyc, ze jestesmy atrakcyjne jako kobiety, ale
rowniez mamy cos do powiedzenia szerszej publice nizeli wlasnemu mezowi i
dzieciom i ktos to szanuje,
- praca pozwala nam realizowac swoje marzenia, ambicje i siebie!,
- praca daje nam poczucie niezaleznosci,
- PRACA BUDUJE WARTOSC KOBIETY TAK SAMO JAK MACIERZYNSTWO. Nie wspominam o
oporzadzaniu domu i reszty rodziny, bo sadze, ze wiekszosc kobiet widzialoby
chetnie tu wielka pomoc ze strony swoich polowek, co jednak stale zdarza sie
w rodzinach wyjatkowo rzadko.

Przykre, ze nasza praca traktowana jest stale jako odskocznia, relaks, HOBBY
swoistego rodzaju, a nie powazne zajecie.

Na koniec chcialabym dodac, ze oczywiscie nie kieruje tej wypowiedzi do tych
nielicznych, idealnych rodzin, gdzie zwiazek oparty jest na partnerstwie i
kazdy potrafi uszanowac fakt istenienia dwojga ludzi, a nie kobiety i
mezczyzny z ich "zakodowanymi" od wiekow rolami czyli tak naprawde jednego
czlowieka i kobiety.
    • kania_kania Re: praca mamy jej najwiekszym HOBBY!!! 08.10.06, 21:26
      Mam wrazenie, ze przemawia przez Ciebie frustracja. W dzisiejszych czasach praca
      kobiety w wbardzo wielu zwiazkach jest odbierana tak samo, jak praca mezczyzny -
      jako zrodlo zarobkow.

      Jak patrze na posty na kilku forach, to widze, ze kobiety same podejmuja decyzje
      o pozostaniu z dzieckiem w domu, jesli tylko pozwala im na to sytuacja
      finansowa. Czesto zdarzaja sie posty matek, ktore nie radza sobie ze stresem,
      jakim jest dla nich pozostawienie malucha z babcia, niania czy w zlobku.

      Kobiety sa coraz bardziej doceniane na rynku pracy, jako te, ktore tak samo jak
      mezczyzni potrafia dostosowac sie do nowych warunkow, doksztalcac i chciec rozwijac.

      Patrze na moich znajomych, ludzi na roznych forach i szczerze mowiac sytuacje, o
      ktorych piszesz widze coraz rzadziej. Jesli nie sytuacja finansowa sklania
      kobiete do robienia kariery, to jako czynnik motywujacy dziala jej chec do
      samorealizacji, ktora nie jest rowna obiadkom, praniu i sprzataniu.

      I moze sie naraze, ale uwazam, ze macierzynstwo jest czyms innym dla kobiety niz
      praca. Macierzynstwo to wypelnienie instynktu, popedu, ktorego przyczyn sobie na
      codzien nie uzmyslawiamy. Praca to nasze swiadome dazenie do samorealizacji.

      Jestem bardzo dumna patrzac na moja 8letnia corke, ktora wolny czas spedza na
      czytaniu ksiazek. Czuje wtedy wielka radosc i mam poczucie, ze ta role
      wypelnilam dobrze. Ale gdy przejdzie moj projekt, gdy zmieszcze sie w terminie,
      to czuje dume i takie spelnienie, ktorego macierzynstwo nie moze mi dac.

      Najprawdopodobniej kazda z nas odczuwa to inaczej, ale mysle tez, ze w
      dzisiejszych czasach wiekszosc z nas te decyzje podejmuje swiadomie, czasami na
      zasadzie kalkulacji zyskow i strat, a czasami na zasadzie dazenia do
      zaspokojenia swoich potrzeb. I mezczyzni maja tutaj tylko tyle do powiedzenia,
      ze moga nam to co najwyzej ulatwic lub utrudnic.

      Kania
      • amelika1975 Re: praca mamy jej najwiekszym HOBBY!!! 10.10.06, 23:17
        Masz w pelni racje. Fakt, ze pisalam ten watek pod wplywem dosyc sporych,
        ostatnich emocji. Kocham moje dzieci i nie wyobrazam sobie zycia bez nich,
        zwlaszcza, ze tak jak mowisz, kiedy sie na nie patrzy, to czlowiek az peka z
        dumy. I masz tez ogromna racje, ze nasi panowie moge na albo bardzo pomoc, albo
        bardzo utrudnic, a ja bym tylko bardzo chciala, aby nam pomagali, tak jak my
        pomagamy im, zdejmujac chociazby ciezar obowiazkow domowych i zwiazanych z
        dziemi. Tak jest akurat w moim przypadku. Postanowilam zatrudnic opiekunke, na
        co moj maz sie ogromnie obruszyl, bo to przeciez moj obowiazek a nie opiekunki.
        Poinformowalam go, a raczej wyjasnilam, ze to opiekunka dla niego, bo ta sa
        wlasnie te dni, kiedy on spedza czas z dziecmi. Byl bardzo zaskoczony, ale tez
        i nie mial w tej kwestii nic wiecej do powiedzenia. :-)
        • kania_kania Re: praca mamy jej najwiekszym HOBBY!!! 11.10.06, 10:39
          Do facetow trzeba podchodzic z dystansem. Jak do dzieci :)

          Ja sie nauczylam, w poprzednim zwiazku, ze liczyc nalezy tylko na siebie. Teraz
          mam faceta, ktory mnie wspiera i to bardzo, ale to w zaden sposob nie wplywa na
          moja potrzebe niezaleznosci.

          Moj byly najchetniej widzialby mnie w domu, przy garach. Jak poszlam na studia
          (zaoczne, za ktore placil moj tata) to musialam zatrudnic opiekunke na te
          weekendy, w ktore mialam zajecia, bo ani on ani tesciowie nie chcieli mi pomoc z
          dziecmi. Fajnie?

          Przezylam. Co nas nie zabije to nas wzmocni. Jedne studia skonczylam, teraz
          koncze drugie. Mam ciekawa prace. Rozwijam sie. Wiem, ze to glownie dzieki
          mojemu samozaparciu.

          Teraz mam faceta, ktory mnie wpsiera, ktoremu zalezy na moim rozwoju. Nienawidzi
          prac domowych, ale mi pomaga. Czasami sam, a czasami na moja prosbe. Wiem, ze
          sie stara i wiekszosc robie sama (lub nie robie, jak czasami garnek postoi dwa
          dni w zlewie, to sie krzywda nikomu nie stanie), zeby chcial sie starac.

          Kania
          • amelika1975 Re: praca mamy jej najwiekszym HOBBY!!! 13.10.06, 13:39
            Przeczytawszy twoja odpowiedz, od razu sie do siebie usmiechnelam. Moj obecny
            partner co jakis czas mi mowi, ze moja potrzeba niezaleznosci jest tak wielka,
            ze nikogo do wspolnego zycia nei potrzebuje, a juz na pewno nie faceta, bo
            doskonale poradze sobie ze wszystkim sama. A to zupelnie nie tak! Potrzebuje i
            to bardzo, ale tak jak napisalas, kogos, kto bedzie mnie wspieral w moich
            dazeniach, ambicjach, marzeniach, a w chwilach slabosci (ktore kazdemu sie
            zdarzaja), podnosil na duchu. hmmm... moze w nastepnym zyciu, bo w tym juz nie
            mam na co liczyc. Probuje sama sie nie poddawac i pomimo wielu schodow, osiagac
            cele. Mam nadzieje, ze choc niektore mi sie udaje. Pozdrawiam goraco. Ciesze
            sie, ze sa takie kobiety na swiecie jak Ty. Daja wiare innym.
Pełna wersja