... a ja wróciłam do pracy i teraz zastanawiam się

09.10.06, 22:40
czy nie rzucić tego w cholerę. Mam dość i jestem zmęczona. A tego ucięli mi
pensje mimo, że robię wszytsko co robiłam tyle że nie jestem codziennie.
Mam naprawdę DOŚĆ. Do tego dokłada się moja fałszywa koleżanka, na widok
której che mi się wymiotować.
Czy warto się męczyć. Córa ma 8 m-cy
    • kaja3004 Re: ... a ja wróciłam do pracy i teraz zastanawia 10.10.06, 09:29
      Nie warto! Jeśli nie zmusza Cie do tego sytuacja finansowa, to rzuć tę robotę w
      cholerę! Szkoda nerwów, posiedź lepiej jeszcze parę m-cy z córeczka. Może przez
      ten czas znajdziesz ciekawszą pracę.

      Pozdrawiam i zyczę powodzenia:)
    • pom Re: ... a ja wróciłam do pracy i teraz zastanawia 10.10.06, 15:11
      Oj, chyba nie warto... Jak dacie radę finansowo, to uciekaj, bądź dla małej i w
      międzyczasie szukaj czegoś innego.
    • fiszko Re: ... a ja wróciłam do pracy i teraz zastanawia 10.10.06, 15:24
      przemyśl sobie wszystkie za i przeciw. Jeśli pracujesz głównie dla tego "że tak
      wszyscy robią, tak należy" to wracaj jak najszybciej do domu. Czeka tam na
      ciebie ktoś dla kogo jesteś całym światem :)) Dla twojej córci naprawdę jesteś
      nie zastąpiona. Trudniej jeśli finanse rzeczywiście cię zmuszają.
      Sama kilka lat temu stałam przed podobnym problemem. Wybrałam czas z moim
      dzieckiem, zrobiłam studia dzięki czemu zatuszowałam początkowe wątpliwości
      zawodowe, urodziłam drugie dziecko i teraz kiedy troche podrosły oba bąki
      znalazłam nową pracę za co prawda śmieszne pieniądze, ale za to tylko na pół
      etatu i przez jakiś czas jeszcze nie zamierzam pracować na cały etat.
      Taki był mój wybór co będzie najlepsze w twojej sytuacji możesz odpowiedzieć
      tylko ty.

      Magda
    • soltgo Re: ... a ja wróciłam do pracy i teraz zastanawia 10.10.06, 15:42
      też jestem mamą 8 miesiecznej córci i też pracującą. Zostawiłam małą pod opieką
      kuzynki, która po dwóch tygodniach stwierdziła że nie będzie przychodzić bo
      cały dzień nie widzi swoich dzieci-lat 11 i 16. Przychodziła do końca mc a
      teraz ja na gwałt poszukuję opiekunki.I zastanawiam sie czy nie lepiej byłoby
      pójść na wychowawczy-mąż jednak twardo chodzi po ziemi i wybija mi to z głowy
      ze względu na sytuację finansową. Gdyby nie to nie zastanawiałabym się ani
      chwili dłużej.
      • ags2 Re: ... a ja wróciłam do pracy i teraz zastanawia 10.10.06, 21:30
        moj mąż moją pensje jest w stanie zarobic w tydzień. nie mozemy narzekac na
        brak kasy. wrocilam bo myślalam ,że tak bedzie dobrze, ale ta moja koleżanka
        jest chyba jednym z powodów dlaczego ta pracca mi tak strasznie obrzydła.
        musze naprawdę sie zdrowo zastanowić. wszystko jednak wskazuje że odpuszczę
        sobie pracowanie. w tej chwili konczę studia i mam nadzieję ze wszystko sie
        jakoś ułoży.
        • slomki30 Re: ... a ja wróciłam do pracy i teraz zastanawia 11.10.06, 10:37
          A może pomyśl o zmianie pracy. Jeśli masz doświadczenie, może nie bedzie to
          takie trudne. Ja na pewno nie radzę w ogóle rezygnować z pracy. Dlaczego? Jak
          będziesz miała zbyt dużą przerwę, tzn. nie będziesz pracowała, to wiesz mi - z
          doświadczenia własnego - będzie ci później dużo trudniej znaleść pracę. Nie
          życzę ci uzależnienia od męża i siedzenia w domu - to najgorsze co na świecie
          moze być. Walcz o swoje i pracuj
          • mayra3 Re: ... a ja wróciłam do pracy i teraz zastanawia 11.10.06, 13:13
            slomki30 napisała:

            > A może pomyśl o zmianie pracy. Jeśli masz doświadczenie, może nie bedzie to
            > takie trudne. Ja na pewno nie radzę w ogóle rezygnować z pracy. Dlaczego? Jak
            > będziesz miała zbyt dużą przerwę, tzn. nie będziesz pracowała, to wiesz mi -
            z
            > doświadczenia własnego - będzie ci później dużo trudniej znaleść pracę. Nie
            > życzę ci uzależnienia od męża i siedzenia w domu - to najgorsze co na świecie
            > moze być. Walcz o swoje i pracuj


            Ale przeciez ags 2 nie rezygnuje z pracy, tylko chce pójśc na urlop
            wychowawczy. Nie wszyscy pracodawcy traktują urlop wych.na równi z rezygnacją.
            Są tez normalni w tym względzie. W moim przypadku ( idę na roczny urlop od 1
            listopada) zostanie przyjęta osoba na umowę o zastępstwo.Duzo na pewno zalezy
            od doswiadczenia i zawodu, który się reprezentuje.

Pełna wersja