macieżyński-powrót do pracy-wychowawczy?!

30.12.06, 14:45
Kobietki mam pytanko jak to było u was. Niedługo będę musiała podjąć decyzję
czy wracam do pracy czy zostawiam moje maleństwo-no właśnie- z teściową.
Jestem tym przerażona ponieważ uważam że przy dziecku powinna być mama.
Sprawa jest już rozstrzygnięta przez męża i jego mamusię, a we mnie się
kłębi.Chciałabym zostać z dzieckiem do roku czasu i wtedy wrócić do pracy.
Ogarania mnie przerażnei na myśl że moje 4 miesięczne dziecko zostanie z
teściową!
Nie chcę aby było przez nią wychowane i "przesiąknięte". Z drugiej strony
moja pensja to 800zł netto, czy ta kwota jest warta takiego poświęcenia?
Powiedzcie jak to było bądz jest z wami, proszę...
    • mikolajek10 Re: macieżyński-powrót do pracy-wychowawczy?! 30.12.06, 16:49
      Ja nie zostawiłabym takiego maluszka nawet z bliską osobą, chyba, że na krótko.
      Według mnie trzeba poczekać przynajmniej do czasu, gdy dziecko nie jest
      karmione już wyłącznie piersia, tylko ma dodatkowe posiłki. Ja wróciłam do
      pracy, gdy mój mały miał 10 miesięcy, tylko na 2 dni w tygodniu na 5-6 godzin.
      Akurat miałam taką możliwość. Na etat 8-godzinny + czas na dojazd nie
      zdecydowałabym się, ale wiem, że wiele młodych mam tak pracuje i radzą sobie.
      Według mnie trzeba przemyśleć dokładnie za i przeciw, ale wspólnie. Nie
      powinnaś pozwolić, żeby inni decydowali za ciebie.
      • syl27 Re: macieżyński-powrót do pracy-wychowawczy?! 03.01.07, 17:31
        nie dziwie ci sie ze chcesz byc z dzieckiem moje ma juz 2 latka a ja ide jutro
        do pracy jestem pelna obaw jak to bedzie przeraza mnie mysl ze moje dziecko
        bedzie spedzac pol dnia z obca osoba tzn . niania
    • ona49 Re: macieżyński-powrót do pracy-wychowawczy?! 05.01.07, 18:32
      no właśnie... mnie to przeraża!!! Mój mąż ma już wszystko ustalone: po
      macierzńskim do pracy oczywiście jego mama zajmnie się dzieckiem(4
      miesięcznym!!!!). Proponuje mi pracę od 6-14. Czyli muszę wstawać o 4 rano
      karmić małą lecieć do tesiowej albo co gorsza ona do nas, codzienne jej
      obiadki. Rzygać mi się chce z tego wszystkiego...
      A ja patrzeć będę jak mała rozpoznaje tylko babcię do niej się uśmiecha, jak
      ona mi opowiada o jej pierwszych krokach, słówkach... i staję się mamą
      weekendową.
      Przerażona jestem!!!!!
    • eveczki Re: macierzyński-powrót do pracy-wychowawczy?! 05.01.07, 18:49
    • eveczki Re: macierzyński-powrót do pracy-wychowawczy?! 05.01.07, 18:50
      .
      • ankafanka Re: macierzyński-powrót do pracy-wychowawczy?! 05.01.07, 20:06
        ona49 przekonaj męża, że najlepiej dla dziecka było by gdybyś została w domu bo
        do mnie wszystkie twoje argumenty przemawiają pozytywnie i zgadzam się z nimi
        uważam, że matka powinna być przy dziecku co najmniej aż pójdzie ono do
        przedszkola
        a po drugie nie ma dużej różnicy miedzy wychowawczym a podaną sumą jaką masz
        zarabiać

        a poza tym teściowa nie może być częstym gościem w domu
    • kamyk-zielony Re: macieżyński-powrót do pracy-wychowawczy?! 06.01.07, 08:38
      Uważam że to za wcześnie by wracać do pracy. Miałam to szczęście (no i zaradnego
      męża),że mogłam pozwolić sobie na powrót do pracy kiedy maluch miał dwa lata.
      Bardzo chwalę takie rozwiązanie, dzieci przebywające z mamą do 2-go/3-go roku
      życia inaczej się rozwijają-jeżeli możesz sobie pozwolić na takie rozwiązanie (a
      pensja 800 zł to kiepska motywacja)to przekonaj męża, że tak będzie lepiej.
      • mayra3 Re: macieżyński-powrót do pracy-wychowawczy?! 06.01.07, 14:18
        Jesli chcesz szczerej rady, to przekonaj męża o słusznosci pozostania z
        dzieckiem w domu -i to jak najdłużej.Ja dojrzałam do tej decyzji (o wzięciu
        wychowawczego), kiedy synek skończył 18 m-cy. Po dwóch miesiacach widać
        kolosalną różnicę na plus ( śpi spokojnie, nie ma żadnych problemów z tzw.
        buntem póltoraroczniaka), ponadto ja jestem spokojna i mam o wiele więcej w
        sobie radosci niż to było wczesniej. Pozdrawiam i zyczę trafnej decyzji.
    • eveczki Re: macieżyński-powrót do pracy-wychowawczy?! 06.01.07, 19:53
      dokładnie, tak jak dziewczyny mówią, postaraj się porozmawiać z mężem poważnie,
      czas jaki spędzisz z dzieckiem jest bardzo ważny nikt nigdy ci nie da drugiej
      szansy wychowania maleństwa. Teściowa to dobre wyjście na parę godzin w weekend
      ale nie jest to dobry doradca w wychowywaniu dziecka, chyba że masz nerwy ze
      stali. Powodzonka i pamiętaj to ty jests matką.
    • asiamamusia Re: macieżyński-powrót do pracy-wychowawczy?! 09.01.07, 11:25
      Ja bym dla 800 zł na pewno nie zostawiła dziecka 4-miesięcznego z kimkolwiek. Z
      reszta nawet dla większej kwoty. Poczekaj chociaż pół roku jeszcze. Ja wróciłam
      jak córka miała 6 miesięcy i plułam sobie w brodę, że nie zaczekałam aż skończy
      10. Różnica była kolosalna. Jak miała 6 była niemowlaczkiem, zero konktaktu
      prawie. Jak miała 10 raczkowała po domu, mówiła pierwsze słowa. I jeszcze
      teściowa do tego, do której, jak widzę wielką miłością nie pałasz...
      • anetkamati Re: macieżyński-powrót do pracy-wychowawczy?! 09.01.07, 16:55
        Ja mojego pierwszego syna zostawiłam z babcią jaj miał pół roku i uwiesz mi
        najwspanialsza babcia nie zastąpi mamusi!dziś syn ma lat 12 Mam też 3 latka z
        którym byłam w domu do drugiego roku życia i dziś zrobiłabym wszystko by conąć
        czas i zostać w domu ze starszym!!a nmoże dostaniesz zasiłek wychowawczy w
        kwocie 400 zł. i 50 rodzinnego więc wracasz do pracy za 350 zł.sprawdz to.a za
        350 napewno nie warto nawret jak teściowa siedzi za darmo!
    • ezyg Re: macieżyński-powrót do pracy-wychowawczy?! 12.01.07, 00:17
      400 zasiłku wychowawczego + 50 rodzinnego - ? dojazdy do pracy i inne wydatki na
      pewno stracisz finansowo mniej niż 350 zł. Ale są jeszcze inne względy, to Ty
      musisz czuć czy zostać czy nie. A z tego co piszesz wolisz zostać. Najlepiej
      napisz sobie na kartce wszystkie za i przeciw i przeprowadź z małżonkiem szczerą
      rozmowę.
    • moopsenia Re: macieżyński-powrót do pracy-wychowawczy?! 12.01.07, 12:24
      Nie rób nic wbrew sobie!! Jeżeli wrócisz teraz do pracy, każdego dnia rano
      będziesz wstawała "z bólem głowy" i męczyła się bardziej i bardziej.
      Ja wróciłam jak mój synek miał 6,5 miesiąca. Opiekuje się nim teściowa i kocha
      go chyba bardziej niż swojego rodzonego syna:)
      Tylko moje serce pękało, jak wracałam z pracy, a moje dziecko dziecko płakało
      za babcią...Albo przestało mówić "mama", a rano po przebudzeniu wołało "baba"...
      Teraz ma 16 miesięcy i okazuje mi każdego popołudnia że za mną tęsknił, całuje
      mnie na powitamie i krzyczy "mami"...Ciężko mi go zostawiać, choć wiem że
      zostawiam go w dobrych rękach. I wiem, że jeżeli zdecydujemy się na kolejne
      dziecko, to już wtedy, jak nasza sytuacja finansowa pozwoli mi na zostanie w
      domu, aż nie skończy 3 lat.
    • ona49 Re: macieżyński-powrót do pracy-wychowawczy?! 13.01.07, 19:07
      naprawdę jest to trudne, tym bardziej że nie mam oparcia w mężu. przecież to
      moje dziecko! absolutnie nie chodzi mi o lenistwo przecież przez 9 miesięcy
      można oszaleć w domu z nudów- ostatnio mi to zarzucono :(
      niewiem jak będzie, czas leci a ja nadal się spieram. obawiam się że nasze
      małżeństwo z tego powodu może ucierpieć...
      a ja tak kocham tego brzdąca.
    • magdas_80 Re: macieżyński-powrót do pracy-wychowawczy?! 15.01.07, 18:19
      cześć
      ja miałam bardzo podobny problem, z tym że w mojej gminie nie ma żłobka a
      babcie i niania odpadały. Zaczęłam więc szukać pracy dodatkowej i znalazłam
      świetną pracę, którą w większości mogę wykonywać w domu a co najważniejsze
      jestem z moim synkiem. zainteresowane młode mamy proszę o kontak 503 165 338
      lub magdas_80@o2.pl firma ta stale poszukuje nowych pracowników. naprawdę
      polecam.
    • linda6 Re: macieżyński-powrót do pracy-wychowawczy?! 17.01.07, 15:38
      Nie zawsze taki diabeł straszny jak go malują. Też uważam że optymalnym
      rozwiązaniem jest pozostanie z dzieckiem w domku przynajmniej do roku czasu, a
      już najlepiej wrócić do pracy kiedy maluch jest w wieku przedszkolnym. Ale
      niestety polska rzeczywistość daleka jest od ideału, i nieraz trzeba rozważać
      optymalne rozwiązania dla swojej rodziny.
      Ja musiałam wrócić do pracy jak synek miał 5 miesięcy (macierzyński + zaległy
      urlop), bardzo się bałam, tym bardziej że nie chciałam przerywać karmienia
      piersią. Przez pierwszy miesiąc z maluchem był mąż, potem moja siostra do
      pierwszych urodzin synka. I naprawdę nie było tak żle, pracowałam 7 godzin
      dziennie przez pierwszy rok, i godzinka na dojazdy. Przez 2 miesięce odciągałam
      pokarm w pracy, ale szybko synek przestawił się na noce karmienia, które
      przerwałam dopiero jak miał 1,5 roku przez nagłe odstawienie, bo sama byłam nimi
      zmęczona. Myślę że bardzo ważna jest świadomość że dziecko zostaje w domku z
      zaufaną osobą, nawet nie chodzi o to że bardzo doświadczoną (moja siostra nigdy
      wcześniej nie opiekowała się dzieckiem) ale ściśle trzymającej się twoich
      wskazówek i oddaną dla dziecka. Jest mi troszkę przykro że nie widziałam
      pierwszego kroczku synka, ale nie mam wrażenia że moje maleństwo ucierpiało
      przez to nie było ze mną więkoszość czasu.
      W marcu synek będzie miał cztery latka i jest zadowolonym przedszkolakiem.
    • suprice1 Re: macieżyński-powrót do pracy-wychowawczy?! 17.01.07, 16:57
      Dziewczyno, za 800 zl? I chcesz zeby potem dziecko do tesciowej mowilo "mamo"?
      Moja corka widzi mnie po 9 godzinach i nie chce sie przytulic, bo jest tak
      zwiazana z ojcem, ktory jej poswieca duzo czasu/szuka pracy/.To bardzo przykre,
      mam wrazenie ze mnie nie potrzebuje...Za 800 zl chcesz stracic to, ze pierwsza
      nie zobaczysz pierwszego kroczku maleństwa, pierwszego usmiechu, pierwszego
      slowa nie uslyszysz bo zauwazy to tesciowa po raz pierwszy?Znam takie historie-
      mama w pracy a niania/tesciowa zajmuje sie dzieckiem.Nie rob tego.Pierwszy rok
      jest najwazniejszy i dziecko potrzebuje najbardziej Ciebie, jako mamy, nikogo
      bardziej nie pragnie jak najblizszej mu teraz istoty.Pamietaj, ze maluch do
      roku nie odroznia, ze mama i on to dwie osobne istoty-jestescie caloscia:)
      jeszcze bedzie czas na prace.Naprawde zycze Ci wytrwalosci i powodzenia! Nie
      daj by mąż i tesciowa ustawiali za Ciebie najistotniejsza obecnie czasc Twojego
      życia !
      • linda6 Re: macieżyński-powrót do pracy-wychowawczy?! 18.01.07, 08:21
        Popieram przedmówczynię, ważne jest rozważenie kwestii finansowej, czy wogóle
        warto?
        Ja miałam wybór wrócić do pracy po macierzyńskim na pensje 1800 zł netto, albo
        zostać na wychowawczym bez zasiłku a potem nie mieć szans powrotu do pracy.
        • mayra3 Re: macieżyński-powrót do pracy-wychowawczy?! 18.01.07, 13:35
          linda6 napisała:

          > Popieram przedmówczynię, ważne jest rozważenie kwestii finansowej, czy wogóle
          > warto?
          > Ja miałam wybór wrócić do pracy po macierzyńskim na pensje 1800 zł netto, albo
          > zostać na wychowawczym bez zasiłku a potem nie mieć szans powrotu do pracy.

          Dla 1.800 zł warto???? Ja miałam 4-krotnie tyle brutto ( i to nie w Warszawie)i
          stwierdziłam,że wybieram wychowawczy. Oczywiscie nie załuję. Po 12 latach
          bardzo intensywnej pracy wreszcie wytchnienie ( od stresu i ludzi) i radosc ze
          wspólnego bycia z synkiem. Ale moze to taki przywilej wieku, w koncu zblizam
          się do sędziwego wieku 40 lat....
          • linda6 Re: macieżyński-powrót do pracy-wychowawczy?! 18.01.07, 14:54
            Faktycznie nie potrzebnie pisałam kwotę, dla mnie jej wysokość akurat była
            ważna, w mojej sytuacji rodzinnej. Dla innych mam może wydawać się
            nieadekwatna, za mała, nie istotna, zupełnie nieważna. Najważniejsze rozważyć
            swoje za i przeciw, i w zgodzie ze samym sobą zdecydować. Ja swoich decyzji nie
            żałuję, były zaplanowe i przemyślane.
            Gdybym miała czekać na okres w którym mogłabym sobie pozwolić na bycie z małym w
            domku na wychowaczym do tej pory nie miałabym dziecka, mojego największego Skarbu.
            • pom Re: macieżyński-powrót do pracy-wychowawczy?! 18.01.07, 16:17
              Synek kończy roczek, wracam na pół etatu, czyli 4 dni po 4 godziny.
              Ja odpocznę od gugania i misiów, spotkam się z ludźmi, załatwię sprawy i jestem
              o 12.00 w domu. W tym czasie synek pobawi się z nianią i zaliczy poranną drzemkę
              a potem możemy iść na spacer, zjeść obiad. i czekać aż wróci tata. Jak dla mnie
              idealne rozwiązanie.
            • ona49 Re: macieżyński-powrót do pracy-wychowawczy?! 19.01.07, 10:31
              Dziewczyny coś już wywalczyłam. Mimo tego i tak upieram się przy wychowawczym
              na 6 miesięcy. W tym miesiącu "żyjemy" tylko z pensji męża, taki eksperyment-
              inicjatywa z jego strony. Mam nadzieje że jednak ułoży sie wszystko dobrze.
              Jednak z tego co widzę więszkość z was jest prawdziwymi mamuśkami, nie mamą na
              weekend, cieszy to człowieka, że nie jest sam. Dziekuje wam za opinie.
              Pozdrowionka.
Pełna wersja