Dzieci czy praca

27.03.07, 17:45
Witam Mamy,

Powodem dla którego pozwoliłem sobie rozpocząć ten wątek jest fakt, że
realizuję projekt, który ma Panią pomóc w pracy.
Nazywam się Bartłomiej Pawlikowski i jestem kierownikiem produkcji filmowej
„Mama w pracy”. Wspólnie z fundacją Świętego Mikołaja chcemy zwrócić uwagę na
sytuacje oraz problemy kobiet godzących pracę zarobkową z obowiązkami
macierzyńskimi.
Poszukujemy kobiet, które opowiedziały o swoich problemach w następujących
tematach:
- kobieta bez dziecka i nie w ciąży, która odkłada urodzenie dziecka w obawie
przed utratą pracy
- kobieta w widoczniej ciąży (7-8 msc) i nadal pracuje z obawy, że zostanie
zwolniona.
- kobieta z dzieckiem, którą po powrocie z macierzyństwa zwolniono lub
zaproponowano niższe stanowisko.

Jeśli są na forum Mamy, które mogą coś powiedzieć na powyższe tematy będziemy
bardzo wdzięczni.

Gorące pozdrowienia

Bartek

    • mrowka73 Re: Dzieci czy praca 28.03.07, 22:20
      jeszcze o jednym pan zapomniał
      >kobieta, która ma dziecko/ci i nie stać ją na nianię...bo niania chce 15zł/h a
      biedna mamuśka tyle nie zarabia...

      a bardzo by chciała pracować!!!!
      • ek_bart Re: Dzieci czy praca 29.03.07, 01:03
        mrowka73 napisała:

        > jeszcze o jednym pan zapomniał
        > >kobieta, która ma dziecko/ci i nie stać ją na nianię...bo niania chce 15zł
        > /h a
        > biedna mamuśka tyle nie zarabia...
        >
        > a bardzo by chciała pracować!!!!

        To co Pani napisała to jest problem tylko wybór.
        Albo pracuję albo wychowuję dziecko. I to nie jest problem społeczny czy
        dyskryminacja kobiety przez pracodawce, a my się chcemy skupić na problemie.
        Nie podoba nam się jak kobiety są traktowane w pracy.





        • mrowka73 Re: Dzieci czy praca 29.03.07, 19:36
          no właśnie..a mnie się nie podoba jak jestem traktowana w pracy -że jestem
          kobietą i mniej zarabiam robiąc to samo co..SAMCE !!!
          I DLATEGO NIE STAĆ MNIE NA NIANIĘ!!!!!!!!
        • marta_mamamaciunia Re: Dzieci czy praca 04.04.07, 21:22
          absolutnie się z Panem nie zgodzę!!! kończę pisać pracę mgr na temat wyborów
          współczesnej kobiety, kariery zawodowej matek i niematek
          problem jest mi bardzo bliski bo sama jestem matką, chcę pracować a nie mam
          szans

          > To co Pani napisała to jest problem tylko wybór.
          - właśnie to jest olbrzymi problem, nie wybór a przymus!!
          Albo pracuję albo wychowuję dziecko. I to nie jest problem społeczny czy
          > dyskryminacja kobiety przez pracodawce
          - drogi Panie to jest problem społeczny i to na ogromną skalę, proszę mi wierzyć
          > Nie podoba nam się jak kobiety są traktowane w pracy.
          kobieta na tym samym stanowisku co panowie zarabia o kilka procent mniej
          słyszał Pan o szklanym suficie i gumowej podłodze?? to właśnie świat kobiet.,
          polityka społeczna, stereotypy ról społecznych jeszcze długo nie pozwolą
          kobiecie na swobodne i racjonalne podejmowanie decyzji co do ról jakie chce
          ŚWIADOMIE I DOBROWOLNIE pełnić w społeczeństwie
          pozdrawiam
          marta
          • 3xmama Re: Dzieci czy praca 19.04.07, 14:09
            Mnie postawiono pod murem. W okresie urlopu macierzyńskiego w wyniku różnych
            dziwnych działań ministerstwa, które mnie zatrudniało, zmieniono mi umowę o
            pracę z umowy na czas nieokreślony na umowę na czas określony (chyba 7
            miesięcy...)Zapłacono za urlop wypocznkowy (automatycznie dośc mocno skrócił
            sie czas, który zamierzałam poświęcić na "odchowanie" córeczki). Oczywiście
            napisałam wniosek o urlop wychowawczy, licząc, że mój pracodawca podpisze ze
            mna kolejna umowę i wrócę do pracy. Dodam, że wykonywałam bardzo rzadki i
            bardzo specyficzny zawód. Tak sie niestey nie stało. Wczoraj dowiedziałam się,
            że od 1 maja zasilę grono osób bezrobotnych. Na wychowawczym byłam 5 miesięcy.
            Po 10 latach pracy jednym telefonem "podziękowano" mi.... Przykro mi, że tak
            się stało, bo lubiłam swoją pracę. Będę teraz szukać pracy, która bardziej
            pozwoli mi łączyć obowiązki domowe z zawodowymi (3 dzieci, mąż pracuje poza
            miejscem zamieszkania). Jeśli uzna Pan, że to problem a nie wybór to zapraszam
            na dłuższą "pogawędkę" mailową.
Pełna wersja