3xmama
18.06.07, 17:02
Problem nie dotyczy mnie samej, ale mojego męża (właściwie to mnie też).
Jeżeli któraś z Was mogłaby mi pomóc (doradzić) to będę bardzo wdzięczna. Jak
w każdym zakładzie pracy, tak też u mojego męża, planowano urlopy. Każdy z
pracowników wpisał na listę termin dogadując się jednocześnie z
współpracownikami tak, żeby mógł swobodnie odpoczywać a praca na tym nie
ucierpiała. Idąc za ciosem zarezerwowaliśmy sobie wczasy, oczywiście
wpłaciliśmy zaliczkę. Mąż poszedł dziś do przełożonego z prośba o podpisanie
urlopu i został wyśmiany. Usłyszał, że on sam nie był nigdy latem na urlopie
i, że nie podpisze urlopu ani jemu ani innym, którzy współpracują z moim
mężem. Chłopaki wkurzyli się strasznie, a u mnie w domu dramat! Mielismy
wyjechac w najbliższą sobotę. Dzieci przeszczęśliwe, że gdzieś wyjedziemy ( w
tamtym roku w lipcu urodziłam dzidzię i nigdzie nie wyjeżdżalismy). Czy jest
jakiś sposób na "zdrowe" rozwiązanie tego problemu? HELP!