chciałabym rzucić tzw. prace i być na 100% mamą

23.07.07, 23:42
denerwuje się w robocie, robią mnie w piątą str, ja z tego wszystkiego robie
jakieś banalne błędy. Jeszcze zero koleżeństwa. Dom zaniedbuje, synka też.
Zarabiam grosze i jestem znerwicowana.
Chce być mamą, chce normalnie żyć a nie zacharowywać się tak żeby pot zalewał
ryj dla kolejnej złotowki i co z tego skjoro wszystko idzie na bieżące
wydatki i to też zaplanowane co do grosza, zero oszczędności.
A za pare lat mój syn będzie się wstydził zacharowanej,. zaniedbanej matki
która będzie wyglądać jak jego babcia


boszzzzzzzzzzzzzzzzz a innej pracy znaleźć nie moge i mając 2 fakultety
nieprzyszłościowe humanistyczne z kulawym angielskim dorabiam sprzątaniem u
nowobogackich
    • r0sie Re: chciałabym rzucić tzw. prace i być na 100% ma 24.07.07, 00:31
      Mamo Krzysia to chyba jakis gorszy dzien..

      A moze byc zmienic prace etatowa na prace na wlasny rachunek, mozna w domu, ale
      przestrzegam ze to tez nie jest proste. Jednak to co dla mnie wazne, jestem
      blisko dziecka, gdy mnie bardzo potrzebuje, moge dostosowac swoja prace do jego
      rozkladu dnia itd. Pozniej jednak ten czas trzebva nadrobic wiec siedze po
      nocach, ale zawsze w zyciu jest cos za cos, prawda?

      Pozdrawiam Cie.
    • mamaemilii Re: chciałabym rzucić tzw. prace i być na 100% ma 24.07.07, 19:13
      Zdołowanie i desperacja to najgorsi wrogowie poszukiwania nowej pracy. Warto
      byłoby odpuścić sobie w jakiś sposób. Prawie zawsze tak jest, że jak nam na
      czymś bardzo, bardzo zależy, to trudniej to osiągnąć, niż wtedy, gdy przestaje
      się o tym tak myśleć i planować.

      Ciężko Ci radzić, bo wygląda na to, że obecnej pracy rzucić na jakiś czas nie
      możesz... ale może chociaż jakiś urlop, wolne? Ja bym nawet radziła Ci
      zakombinować (czego naprawdę nie lubię), ale iść na zwolnienie lekarskie na 2
      tygodnie. Odpocząć od wrednych koleżanek, od miejsca, które Cię tak męczy. Bo to
      zmęczenie widać w każdym Twoim poście...

      I mogłabyś nacieszyć się synkiem. Spojrzeć na sprawy z boku.

      Zdaje się, ze myślisz też o wychowawczym, nieprawdaż? Może to jest jakieś
      wyjście w tej sytuacji.

      Z własnego podwórka napiszę: myślałaś może o emigracji? Ja zaczęłam w Irlandii
      od sprzątania w hotelu :) Nie jest łatwo, ale skoro sama piszesz, że dorabiasz
      sprzątaniem, to może warto to robić za "normalne" pieniądze...

      Nie jesteś skazana na pracę w tym miejscu, na pewno jest jakieś wyjście, tylko
      trzeba dobrze poszukać.
      • aw271 Re: chciałabym rzucić tzw. prace i być na 100% ma 25.07.07, 19:39
        Zrób tak jak ja, idź na wychowawczy. Widzę, że masz zaledwie roczne dziecko,
        więc taki urlop Ci przysługuje. Na wychowawczym znajdź nową pracę, akurat pracy
        za grosze trochę jest i da się ją znaleźć:))
Pełna wersja