Pracująca mama w niedzielę wieczorem

29.07.07, 22:28
Drogie pracujące mamy, czy Wy też czujecie się w niedzielny wieczór tak jak ja?

Cały tydzień oczywiście żyję z myślą o weekendzie, nie że odpocznę, takich cudów nie ma, kiedy się pracuje na etacie, dodatkowo w domu i wychowuje dziecko. Ale myślę zawsze, o ja naiwna, że może trochę nadgonię z pracą w sobotę i niedzielę rano, póki dom śpi, może trochę posprzątam i doprowadzę dom do ładu, albo znajdę chwilę na doprowadzenie do ładu siebie. A potem nagle robi się ta nieszczęsna niedziela wieczór - ja niewyspana, zmęczona tuptaniem po mieszkaniu, w połowie bezcelowym, w połowie żeby przynieść/odnieść/pozamiatać, zaległości w pracy jeszcze większe... Chyba mam dość
    • marioladabr Re: Pracująca mama w niedzielę wieczorem 30.07.07, 14:46
      Nie wiem w jakim wieku masz dzieci i czy wychowujesz je sama... Ja starsze
      dzieci zagoniłabym do roboty - odkurzanie, zmywanie podłogi, wieszanie prania -
      takie prace to już 10 latek potrafi zrobić, a jeśli młodsze dzieci to
      wygoniłabym na dwór z ojcem (babcią, ciocią, dziadkiem każdy kto może) i na
      spokojnie zajęłabym się domem. U mnie nie ma tak, że chłopaki sobie leżakują a
      ja tuptam... gonię do roboty i już.
    • mamaemilii Re: Pracująca mama w niedzielę wieczorem 31.07.07, 19:34
      No nie, ja w niedzielę wieczorem mam oczywisty niedosyt weekendu, ale nie jestem
      zmęczona czy zarobiona.

      Po pierwsze we wszystko zaangażowany jest mój mąż, pracujemy tak samo zawodowo,
      to i domowo razem ciągniemy ten wózek.

      Po drugie, wiele rzeczy oboje sobie odpuszczamy w domu, wybierając
      przyjemniejsze spędzanie czasu poza domem, weekendowe obiady na mieście, czy
      nawet leniuchowanie przed internetem. Nie przeszkadza nam niewyprasowana
      pościel, warstewka kurzu na meblach, bałagan w pokoju małej.

      Ale wiem, że nie każdy potrafiłby to wytrzymać. To kwestia charakteru :)
      • frezja07 Re: Pracująca mama w niedzielę wieczorem 14.08.07, 08:37
        mamoemilii jesteś wielka. Ja żałuję, że tyle czasu straciłam nim na to wpadłam.
        Od niewypucowanego na błysk domu dzieciom ani nam szczęścia nie przybywa.
        Pościel i tak po jednym wyspaniu się gniecie. Zresztą po co wymyślono korę?
      • kessik Re: Pracująca mama w niedzielę wieczorem 24.10.07, 13:26
        ;-) ja postepuje dokładnie tak samo, bo trzeba odpocząć choć miło by
        było gdyby weekend miał 3 dni;->
        A poza tym to własnie wtedy oboje z mężem mamy czas dla Małej i
        więcej dla siebie
    • mayra3 Re: Pracująca mama w niedzielę wieczorem 14.08.07, 16:28
      Pokonewko, masz córcię starszą o 1 dzien od mojego synka.
Pełna wersja