boję się powrotu do pracy

26.06.03, 12:14
Dziewczyny pracujące! Pocieszcie mnie!!!Muszę wrócic do pracy, ale jakoś nie
bardzo sobie to wyobrażam. Czy mojemu synkowi będzie dobrze z opiekunką?
Kiedy znajdę czas na wszystko, co teraz robię w domu, a potem będę na to mieć
mniej czasu? Czy bedę mogła obejrzec sobie "Klan", czy tylko harówa od rana
do nocy? Strasznie się boję
    • agulagazeta.pl Re: boję się powrotu do pracy 01.08.03, 00:57
      pozdrowienia od mamy dziwięciomiesięcznej Oleńki.
      Mam podobny problem z powrotem do pracy. Aż właśnie nie mogę spać bo się
      martwię.
      Idziesz do pracy na cały etat?
      Ja prowadzę własną działalność małą firemkę i kompletnie nie wiem jak to
      zorganizować. Chciałabym być z dzieckiem i mieć opiekunkę. O rany opiekunka!!!
      Jak uporasz się z tym daj znać. Bądźmy dobrej myśli. Dzieciakom przyda się
      może popatrzeć na inne buzie niż nasze.
      • mamasita Re: boję się powrotu do pracy 01.08.03, 13:17
        Ja mam podobna sytuacje walsna firme nie duza. Wiec mam opeikunke ktora z nami
        mieszka wiec jak mam obsuwe o godzine to nic sie nie stanie. jak maly spi ona
        sprzata ogolnie mieszkanie i robi pranie i prasowanie. Jak wracam do domu moge
        sie zajac synkiem i idziemy na spacer i zakupy, jedzenie jego zabieram czesto
        ze soba i w sumie spedzamy ze soba duzo czasu. Ostatnio maz wpadl na pomysl ze
        skoro mam partnera w firmie to moglabym przychodzic na 1 poppoldinu i zostawac
        do 8 wieczor, w ten sposob, od 7 rano moge pojsc z malym na spacer, nakramic
        dac sniadanie i pobawic i tak zdaze wrocic na jego kapnaie i karmienie
        wieczorne o 9 -10 wieczorem i efektywniej moge wykorzystac czas na zabawe z
        dzieciem, niz troche tu torche tam.
    • mamasita Re: boję się powrotu do pracy 01.08.03, 13:09
      z czasem jest tak im mniej go masz tym lepiej nim zarzadzasz.
      Jesli opiekunka jest dobra to bedize towjemu dziecku z nia dobrze. Dopilnuje
      zeby nic nie robila tylko sie bawila z dzieckiem, sprawdz czy nie zostawia go
      samego placzacego. Mozesz zaobserwowac zeicko, czy jest usmeichniete po claym
      dinu z nia czy odwrotnie. To nie znaczy ze teskni a zwylke oznacza ze opiekunka
      go olewa. Zrobilabym kilka nie zpowiedzianych powortow do domu i dokladnie
      wytlumaczyla na czym ci zalez i powiedzala ze od tego nie ma ustepstw. Kup jej
      ksiazki o zbawach z dziecmi jesli nie ejst kreatywna, pokaz co dziecko lubi
      najbardizej. Powinno byc wtedy ok.
      Inna spara twoje uczucia, mi sie wydawalo przez 2 miesiace ze serce mi ktos
      wyrywa, ale jak wracalam do domu bobo sie ladnie bawil, byl zadowaolny i ja sie
      w koncu uspokojlam. Co do wolnego czasu pomogl mi maż. Wygonil mi kilka razy z
      domu i powiedzial ze moge robic co cjhce spotkac sie z kolezankami, isc do
      kina na zakupy ale mam nie wracac przez 3 godziny, on sie synkiem zajmie. To
      pomoglo nauczylam sie wymagac od siebie prawa czasu wolnego chociaz 30min
      dizennie
      • dnh Re: boję się powrotu do pracy 07.08.03, 22:45
        Panicznie boje sie powrotu do pracy ale z drugiej strony bardzo tego chce.
        napiszcie prosze jak znalazlyscie dobre opiekunki. czy ja mam pecha , czy to
        jest trudna sprawa. mozecie kogos polecic (z warszawy). pozdrwiam
    • oliwkat Re: boję się powrotu do pracy 06.07.04, 13:44
      Witaj. Ja równiez boje sie powrotu do pracy a wracam juz za dwa tygodnie. Moja
      córeczka bedzie wprawdzie z babcia ale i tak nie moge sobie wyobrazic siebie
      siedzącą w pracy... cały dzien bez dziecka...... Z nerwów nie moge juz
      spac....Pociesza mnie mysl ze nie jestem jedyna mama wracajaca do pracy :((
      Pozdrawiam serdecznie
    • bekad Re: boję się powrotu do pracy 04.08.04, 09:14
      Ja też miałam taki problem. Siedziałam z Małą w domu już 10 miesięcy i czułam,
      ze zbliża się ta chwila, kiedy trzeba będzie podjąć decyzję i wrócić do pracy.
      Bałam się okropnie. Ale jak trzeba to zaciska się zęby i stawia czoło
      rzeczywistości. No i wróciłam. Ale córkę przyzwyczajałam stopniowo do swojej
      nieobecności. Najpierw chodziłam do pracy na 4 godz (cudowny szef nie robił
      zadnych problemów), potem zaczęłam pracować na 3/4 etatu. I tak jest do dziś.
      Dziecko chyba juz się przyzwyczaiło, że mamy nie ma parę godzin. Ale najpierw,
      zeby nie było szoku, przez dwa tygodnie zostawał z nią mąż, potem przez kolejne
      dwa moja mama. Teraz opiekuje się nią ciocia - dziewczyna mego brata. Córka ją
      uwielbia. Wiem to, bo jak rano przychodzi to dziecko od razu wyciąga do niej
      rączki z uśmiechem. Troche obawiam się, ze jak od wrzesnia będzie
      przychodziła "prawdziwa opiekunka", to dziecko się bedzie buntować. ale i do
      tego wcześniej ją przygotowuję. Już teraz przychodzi do nas na 2,3 godz.
      dziennie aby córka się do niej przyzwyczaiła. A ja przy okazji mogę
      poobserwować, jak sprawdza się nowa opiekunka. To chyba dobra metoda. Wiem, ze
      piszą w gazetach, zeby dziecko zostawało cały czas z jedną osobą, ale czasami
      tak sie nie da.A jak patrzę na moje roześmiane dziecko, to myślę, ze udał mi
      się "powrót do pracy" i zrobiłam dobrze. Dlatego polecam taki sposób.Pozdrawiam
      wszystkie mamy wracające do pracy i życzę powodzenia .
    • monika_oli Re: boję się powrotu do pracy 09.08.04, 10:26
      Ja też znam ten ból. Wróciłam do pracy we wrześniu zeszłego roku. Córeczka ma
      dobrą opiekę - mój mąż jest na urlopie wychowawczym, wiem że im razem dobrze w
      domu. W tej chwili nie żałuję swojej decyzji, ale wtedy było mi naprawdę ciężko
      i gdyby nie to, że zobowiązałam się w pracy do powrotu po macierzyńskim to nie
      wiem, czy tak by się stało. Kilka dni przed powrotem nie mogłam sobie znaleźć
      miejsca, a jak szłam do pracy łzy mi same płynęły. Pierwsze dni były straszne,
      ale teraz jest ok.
      Trzymam kciuki za wszystkie Mamy wracające do pracy.
      Pozdrawiam.
      Monika i
    • beciaw77 Re: boję się powrotu do pracy 12.08.04, 11:39
      a ja sobie tego nie wyobrażam... wracam w połowie października i już dziś na
      samą tylk myśl rycze....
      DLACZEGO TEN MACIERZYŃSKI TAKI KRÓTKI???!!!
      Wszedzie czytam "karmic jak najdłużej piersią" "najlepiej żeby mama nie
      rozstawała się z dzieckiem póki nie ukończy ono pół roku" "najlepiej karmić
      piersia jak najdłużej minimum pół roku" a przecież ja to wszystko pogodzić we
      współczesnej rzeczywistości gdzie kobieta po tych 16 tygodniach (DLACZEGO
      WLICZANE SĄ SOBOTY NIEDZIELE I ŚWIĘTA???!!) często musi wrócić do pracy by
      rodzina mogła jakos dalej egzystować finansowo (z mojej pensji spłacamy kredyt
      a z męża opłacamy wszystko i zyjemy.....jakoś.....)!!!
      Nie wyobrażam sobie powrotu do pracy.... tak bardzo chciałabym zostać z
      Dominiką do ukończenia przez nią roku.... tak bardzo....
      POZDFRAWIAM pracujące i powracajace do pracy mamy!
      Beata
      a to moja córeczka;-))
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13431105&v=2&s=0
      • kundziuk Re: boję się powrotu do pracy 17.09.04, 12:06
        Nie rycz, takie życie. Ja wróciłam jak moja córka miała 7 m-cy (to było już 2
        lata temu...). Wydawało mi się, że tego nie przeżyję, a jednak jakoś to poszło.
        opiekunka okazała się cudem natury, zośka ją uwielbia, a ja w spokoju chodzę do
        roboty. Nie lubię, ale co zrobić. Nasze matki też pracowały i żyjemy. pozdr,
        będzie dobrze. kinga
    • bekad Re: boję się powrotu do pracy 30.09.04, 09:39
      Witam ponownie.
      Jakiś czas temu pisałam o "szczęśliwym powrocie do pracy" No i niby jest
      szczęśliwy...Opiekunka się sprawdziła. Postawiłam na młodą dziewczynę i raczej
      się nie pomyliłam. Córka ją lubi, razem sie ładnie bawią. Aż czasem wydaje mi
      się, ze gdybym to ja siedziała z nią całymi dniami, to nie starczałoby mi sił
      na taką ciągłą zabawę. Bo to i posprzątać trzeba i coś ugotować. No i w nowej
      rzeczywistości żyje nam się dobrze. Tylko, ze... No właśnie, tylko, ze ja
      gasnę. Cały dzień, gdy podpisuję te sterty papierów w pracy tęsknię za moją
      dziewczynką. Do domu lęcę jak na skrzydłach. Poniedziałek to najgorszy dzień.
      Jest gorzej niż myslałam. Niby na codzień to się nie rzuca w oczy. Ale ja
      czuję, ze coś w środku ze mną nie tak. Że to nie jest w zgodzie z naturą, z
      moją duszą, z moją potrzebą macierzyństwa.Jakaś cząstka mnie ciągle mi mówi, że
      nie zostawia się dziecka, ze tak nie można. Ale jak nie tak to jak??? Te
      pieniądze są nam potrzebne, bo nowe mieszkanie, bo kredyty... Ale już właściwie
      podjęłam decyzję, ze jak tylko się trochę nasze finanse ustabilizują, to wracam
      na wychowawczy, albo chociaż na część etatu. Trudno, najwyżej nam sie stopa
      życiowa obniży,i nie zrobię "kariery" ale ja MUSZĘ być z moim dzieckiem. I dla
      niej to też będzie najlepsze. tak sobie dzisiaj myślę. Ale może to tylko
      depresja jesienna?...
      Pozdrawiam
      • beata32 Re: boję się powrotu do pracy 30.09.04, 11:36
        Myślę, że to słuszna decyzja skoro tak to w środku czujesz.

        Trzymaj się mocno i nie daj się tej jesieni ... ja wybrałam się z synem na
        kasztany - takie fajne jesienne zajęcie :) - polecam
Pełna wersja