kasia5583
30.07.08, 10:53
Witam serdecznie. Mam 6 miesięczne dziecię i karmię je piersią, pracuję w
Biedronce i kilka di temu skończył mi się urlop macierzyński. Mój szef mimo że
wcześniej obiecywał to nie wydał mi urlopu wypoczynkowego tak abym do końca
sierpnia mogła być z dzidzią w domku. Mam wielki problem bo nie mam opieki do
tak małego dziecka. Dopiero we wrześniu maluch pójdzie do żłobka. No i kwestia
przerwy na karmienie, wiem że należy mi się i chciałabym z niej korzystać.
Jednak szef nie bardzo przejmuje się tym że mąż przyprowadził płaczące dziecko
do nakarmienia i nie zezwolił na przerwę. Jak modę domagać się tego. Wiem
napewno że jak będę domagac się i zgłoszę to do kierownika stojącego wyżej niż
mój kierownik sklepu to on szybko znajdzie powód aby mnie zwolnic, a przy
pracy na kasie bardzo łatwo o pretekst. Proszę mi poradzić gdzie mogę szukać
pomocy bo właśnie rozpętuje się koło mnie piekło. Wzięłam opiekę nad dzieckiem
bo nie miałam z kim go zostawić. a wcześniej obiecywał mi że dopasuje mi
grafik tak żeby mi było dobrze, a teraz gdy poprosiłam o pracę na rano to
okazało się że właśnie pracuję do 22 i ja nie wyobrażam sobie jak mały zaśnie.
Dodam że w dzien kiedy jestem w pracy, odmawia jedzenia i picia, cały czas
płacze a zaśnięcie na noc to będzie koszmar. Bardzo proszę o pomoc.