gabi_2006
04.08.08, 14:43
Jeste mamą dwudziesto miesięcznej Gabi. Ponad rok temu wróciłam do pracy tj.
14.05.2007 r. Po powrocie po urlopie macierzyńskim został zmieniony mój zakres
obowiązków. Jeszcze dobrze nie minął rok a już 26.05.2008 ponownie zmieniono
mój zakres obowiązków. Tym razem dostała mi się obsługa prawna biura:(
Zaznaczę tu, że z prawem to ja nie mam nic wspólnego z wykształcenia jestem
ekonomistą. Biuro Powiatowe w którym pracuję jest spore i proszę mi wierzyć,
że mamy mnóstwo spraw problemowych do których rozwiązania wymagana jest
ogromna wiedza prawnicza. Ja tym wszystkim mam zajmować się sama jedyne na co
mogę liczyć to telefoniczna pomoc osób prowadzących obsługę prawną w innych
biurach powiatowych. Do tego wszystkiego doszła jeszcze miesiąc temu sprawa
podrobionych dokumentów w naszym biurze przez naszych pracowników:( Mianowicie
Naczelnik przyniosła mi do zrobienia windykację dla dwóch spraw jeszcze z 2005
r. Sprawy te znałam wcześniej, gdyż w obydwu były wydane błędne decyzje i
przejmując obowiązki zostałam o tym poinformowana. Jak się jednak później
okazało zostały one podrobione. A mianowicie Zastępca Kierownika i Naczelnik,
które wcześniej prowadziły obsługę prawną i które to wydały błędne decyzje
podmieniły je na takie jak rzeczywiście powinny być. Może nie było by
problemu, gdyby nie fakt, że ja z koleżanką widziałyśmy tamte decyzje a na
pytanie zadane naczelnikowi, dlaczego tu jest inna decyzja odpowiedział
rezolutnie ta jest dobra i tak ma być. Szkoda tylko, że osoby, których tyczą
się te decyzje mają u siebie w domach całkiem inne a mianowicie przyznające
płatność a ja mam ich windykować bo w teczce jest decyzja uchylająca tą
przyznającą płatność i odmawiająca przyznania płatności z sankcjami. Po
pierwsze zastanawiam się, czy osoba nie po prawie może zajmować się obsługą
prawną??? Drugie pytanie co robić z tymi podrobionymi dokumentami??? Sytuacja
w Biurze jest nieciekawa i nie wchodzi w grę jakiś kompromis:(