nadgodziny, praca w nocy i karmienie piersią

04.08.08, 16:43
Ze względu na trudną sytuację personalną w firmie zaproponowałam
pracodawcy że wezmę nadgodziny w formie pracy nocnej. W zamian za
dodatkowe wynagrodzenie. Pracodawca trochę mnie przechytrzył, bo
daje mi te nocki w tygodniu, ja raczej myślałam o sobocie...
Wygląda to tak że przychodzę do pracy rano, a potem jeszcze raz na
na 19, pracuję 12 godzin do 7 i schodzę do domu.
Z wypracowanych 12 g. nadgodzin pracodawca odlicza mi 8 godzin, bo
przecież mnie w pracy następnego dnia nie ma.
Ale ze względu na karmienie piersią obecnie pracuję tylko 7 godzin.
Czy nie powinien odliczać mi tylko właśnie tyle?
    • agnieszka.janowska Re: nadgodziny, praca w nocy i karmienie piersią 08.08.08, 21:42
      Szanowna Pani,

      pracodawca wzamian za pracę w godzinach nadliczbowych udziela Pani
      godzin wolnych i tyle "odlicza". Nie ma znaczenia, że karmi Pani
      piersią - ta przerwa jest przecież również czasem pracy. A pomiędzy
      19 a 7 Pani przecież nie karmi.

      Z opisu wydaje mi się, że rozliczenie Pani czasu pracy jest o wiele
      bardziej skomplikowane - praca w nocy rozliczana jest inaczej,
      przekroczenie normy dobowej inaczej, nie wiem, czy jest Pani
      zatrudniona w systemie równoważnym, czy podstawowym etc.

      Jeśli ma Pani jakieś wątpliwości, należy dokładnie wynotować godziny
      przepracowane w okresie rozliczeniowym (też nie wiem, czy jest to 1
      miesiąc, 2, 3 a może 4 miesiące?), zanotować otrzymane wynagrodzenie
      i poprosić o sprawdzenie w Inspekcji Pracy. Jest to skomplikowane
      wyliczenie i tutaj jest zbyt mało danych.

      Mogę odpowiedzieć jedynie na pytanie dotyczące przerwy - pracodawca
      prawidłowo odlicza 8 godzin, bo Pani pracuje 8 godzin z dwiema
      przerwami na karmienie, a nie w wymiarze 7/8 etatu, czyli 7 godzin
      dziennie.
      • Gość: GRAŻKA Re: nadgodziny, praca w nocy i karmienie piersią IP: *.static.akk.net.pl 08.08.08, 22:16
        Dwie półgodzinne przerwy można łączyć, wykorzystując je nawet w ten
        sposób,że przychodzi się później godzinę lub wychodzi wcześniej o
        godzinę z pracy. Nie musi wyrażać Pani zgody na pracę w godzinach
        nadliczbowych wychowując dziecko do lat czterech, nawet wtedy gdy
        nie karmi Pani piersią. Moim zdaniem nastepuje tu przekroczenie
        dobowego czasu pracy. A już napewno Pani sama nie ma wystarczająco
        czasu na odpoczynek w ciągu dnia i nocy, co dla karmiacej mamy jest
        niewskazane.Nie rozumiem też pracodawcy, skoro tak mu zależy na
        pracy w godzinach nadliczbowych to niech za nią płaci. Tak naprawdę
        Pani pracodawca ustala nowy czas pracy w trybie conajmniej
        trzyzmianowym ( nocki)tylko "ZAPOMNIAŁ" zatrudnic pracowników ;)
Pełna wersja