Zwolnienie od gin. 2 tyg. przed terminem porodu???

05.08.08, 17:37
Jestem w ciazy z drugim dzieckiem i juz na 'ostatnich nogach' na
zwolnieniu lekarskim. Pamietam, ze z pierwszą ciążą było tak, że na
2 tygodnie przed porodem trzeba było miec zwolnienie chorobowe od
lekarza innej specjalizacji niż ginekolog. Od ginekologa się nie
liczyło bo na 2 tygodnie przed terminem porodu można już wziąc urlop
macierzyński, więc mimo iż miałam L4 od ginekologa, to juz 'leciał'
mój macierzyński. Czy nadal obowiązują takie przepisy?
    • marzzosia Re: Zwolnienie od gin. 2 tyg. przed terminem poro 06.08.08, 16:56
      ja rodziłam w 2007 roku i do dnia wyznaczenia porodu miałam
      zwolnienie od ginekologa, urlop macierzyński zrównież zaczeli mi
      liczyć od dnia wyznaczenia porodu
    • mama.krisa Re: Zwolnienie od gin. 2 tyg. przed terminem poro 07.08.08, 12:11
      Zwolnienie, które daje ginekolog, to zwolnienie związane z
      zagrożeniem przedwczesnym porodem. Ale po 38. tygodniu ciążę
      traktuje się jako donoszoną, więc zagrożenie PRZEDWCZESNYM porodem
      mija i ginekolog nie może tego wykorzystać jako argumentu do
      wystawienia zwolnienia. Zatem albo trzeba wziąć macierzyński, albo
      zwolnienie np od internisty
      Pozdrawiam
      • marzzosia Re: Zwolnienie od gin. 2 tyg. przed terminem poro 07.08.08, 13:33
        nie zgodziłabym się z moją przedmówczynią, zwolnienie to niezdolność
        do pracy i nie koniecznie musi być podyktowane tym, iż się poroni
        • mama.krisa Re: Zwolnienie od gin. 2 tyg. przed terminem poro 07.08.08, 14:42
          Ale ja nie mówię o poronieniu, tylko o przedwczesnym porodzie lub
          innych dolegliwościach niedonoszonej ciąży (niedonoszonej w sensie
          PRZED TERMINEM). Wcale nie musi być zagrożenia poronieniem (zresztą
          o poronieniu mówi się chyba do 22. tygodnia, a temat dotyczy okolic
          38.-40. tygodnia)
          • marzzosia Re: Zwolnienie od gin. 2 tyg. przed terminem poro 07.08.08, 14:47
            sorki użyłam złego określenia,
            powiem tak jak byłam przeziębiona również ginekolog mi wystawiał
            zwolnienie przy okazji zalecał wizytę u internisty i nie miało to
            nic wspólnego z przedwczesnym porodem,
            może jednak niech ekspert się wypowie
            • mama.krisa Re: Zwolnienie od gin. 2 tyg. przed terminem poro 07.08.08, 14:53
              Zdaje się, że tak naprawdę to wszystko zależy od lekarza. Ja mówię z
              własnego doświadczenia, ale może moja lekarka okazała się zbyt
              wielką służbistką ;)
    • denevue Re: Zwolnienie od gin. 2 tyg. przed terminem poro 07.08.08, 14:46
      ja urodzilam we wrzesniu 2006 i miałam zwolnienie od ginekologa pod
      koniec ciąży. macierzynski miałam liczony od dnia narodzin córeczki
      (urodziłam 5 dni przed terminem)
    • madz-ia80 Re: Zwolnienie od gin. 2 tyg. przed terminem poro 07.08.08, 21:38
      Jest dokładnie tak jak pisze mama.krisa. Doświadczyłam tego podczas
      własnej ciąży. Od 28 tygodnia miałąm skracającą się szyjkę i
      zagrożenie wcześniejszego porodu, ale ginekolog zapowiedział, że
      jeśli nie chce mieć wczesniej liczonego macierzyńskiego muszę się po
      38 tyg postarać o zwolnienie od innego lekarza z innego powodu np od
      internisty na bolące pachwiny, kręgosłup. Niestety nie doczekałąm
      tego momenu bo urodziłam w 36 tygosniu ciąży.
    • bathilda Re: Zwolnienie od gin. 2 tyg. przed terminem poro 07.08.08, 22:03
      Ja rozmawiałam u siebie w kadrach (rodziłam rok temu). Do dnia porodu może
      spokojnie być od ginekologa (ja tak miałam). Jesli po dniu porodu ginekolog nie
      chce dać (moja nie chciała) to idź do internisty i powiedz że sie źle czujesz -
      kazdy Ci da zwolnienie. Ale formalnie nie ma problemu ze zwolnieniem nawet po
      terminie porodu.
    • agnieszka.janowska Re: Zwolnienie od gin. 2 tyg. przed terminem poro 07.08.08, 22:20
      Szanowna Pani,

      nie czytałam odpowiedzi innych internautek i mam nadzieję, że nie ma
      tam dodatkowych pytań (jeśli tak - proszę je zadać odrębnymi
      postami).

      Nie ma żadnego przepisu prawnego, który nakazywałby wystawienie
      urlopu macierzyńskiego przed porodem. Kodeks Pracy stanowi, że "co
      najmniej 2 tygodnie urlopu macierzyńskiego mogą przypadać przed datą
      porodu" i tyle. Mogą nie oznacza, że muszą. Jeśli ginekolog nie
      chce wystawić zwolnienia - wszak nie musi - to on stwierdza zdolność
      lub niezdolność do pracy i osobiście znam kilka pań jadących na
      porodówkę niemal prosto z pracy - to albo oznacza, że wracamy do
      pracy, albo jeśli nie czujemy się na siłach pracować uzyskujemy
      zwolnienie lekarskie od lekarza innej specjalności.
Pełna wersja